Kongres

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.12.09, 22:48
Znakomita wypowiedź! Szkoda jeszcze znakomitej "Pippi" granej tam
bardzo rzadko. Zamiast tego jakieś tylko pseudowygibasy...
    • Gość: Utrapienie Kongres IP: *.acn.waw.pl 17.12.09, 21:03
      Jestem pracownikiem Teatru Dramatycznego i od dwóch lat nie jestem w stanie
      pogodzić się z tym jak powoli "KOŃCZY" się teatr. To co wydarzyło się w czasie
      wspomnianego w felietonie wieczoru to na nasze nieszczęście smutna
      codzienność- pozorne ruchy i pustki na obu widowniach.
      Myślę iż słowa Pani Szczepkowskiej to wyraz żalu i jedyna sposobność na
      zwrócenie uwagi na to co dzieje się w teatrze czyli NIC.
Pełna wersja