TRAVEL

01.05.10, 10:51
Chciałam ostrzec wszystkich, którzy dostali telefon z a "zaproszeniem" na
spotkanie promocyjne na którym mają być rozdawane 3 koperty z nagrodami,
kamera, sprzęt AGD, pobyt w Hotelu w Hiszpanii.
Firma ta używa jednej z technik sprzedaży zwanej manipulacją, założenie polega
na tym że jeśli już podjedziesz na spotkanie- odsiedzisz 1,5 godziny i
wysłuchasz głupot, tak już dasz się zmanipulować, że trudno ci będzie uznać,
że niestety Twój wysiłek jest niezasadny, że żeby uniknąć poczucia porażki i
innych nieprzyjemnych myśli kupisz pobyt, za który rzekomo masz nie płacić
tylko za np. dojazd-wyżywienie (koszty większe niż normalnie, więc nagroda w
postaci pobytu jest w istocie opłacona przez Ciebie)
Ponieważ na forum Poznań, pracownicy tej firmy odpisywali na tego typu
ostrzeżenie w bardzo arogancki i agresywny sposób świadczy to, ze sami ulegli
psychomanipulacji jaką jest identyfikacja z pracodawcą... serdecznie im
współczuję bo jest wiele osób, które wychodząc z takiego "spotkania" mają
ochotę "zrobić im krzywdę"! No cóż mam nadzieję że post ten pomoże i osoby
"zaproszone" odmówią spotkania zanim dojdzie do jakieś niebezpiecznej
konfrontacji!
    • psycholog-1 Re: TRAVEL 01.05.10, 10:53
      Ostrzegamy przed INTERNATIONAL TRAVEL MARKETING Sp. z o.o. z siedzibą w
      Warszawie, ul. Podleśna 10

      W dniu 11 czewca 2005 r. zostałem z moją małżonką zaproszony telefonicznie
      przez tą firmę na bankiet do m. Podrzewie koło Poznania (kierunek Pniewy)-
      jako osoby wytypowane do wylosowania nagród w postaci wczasów zagranicznych
      oraz upominków rzeczowych podczas prezentacji firmy.

      Po około trzech godzinach spędzonych na "praniu mózgu" przez przedstawicieli
      tej firmy przy szklance wody mineralnej, wylosowaliśmy kopertę z napisem:

      "Gratulujemy!
      Otrzymujecie Państwo 7-dniowy pobyt
      w Chorwacji dla 2 lub 4 osób"

      Jak się okazało za ten pobyt zażądano od każdej osoby wpłacenia zaliczki w
      wysokości 200 PLN. Dzięki mojej dociekliwości dowiedziałem się, że w ramach
      tej "nagrody" przewidziano, iż koszty wyżywienia w wysokości 22 EURO dziennie
      na osobę, opłatę miejscową, ubezpieczenie i przejazd byśmy musieli pokryć we
      własnym zakresie.

      Co to za bankiet przy szklane mineralnej? Co to za nagroda, którą sami musimy
      sfinansować? (ha,ha!!!)

      W prezentacji tej firmy podczas "bankietu" uczestniczyło kilkadziesiąt par
      zaproszonych "szczęśliwców". Było widać, że niektórzy przyjęli
      takie "nagrody".

      Dobrze się składa, że wraz żoną jesteśmy uodpornieni na psychomanipulacje i
      oznajmiliśmy przedstawicielom firmy, że z naszej strony jest absolutnie
      wykluczone wpłacanie jakiejkolwiek zaliczki i skorzystanie z takiej
      formy "nagrody".

      Po tych kilku godzinach spędzonych w znakomitym towarzystwie prezenterów,
      potwornie wygłodniali udaliśmy się od razu do najbliższego baru, gdzie
      wreszcie spożyliśmy ciepły posiłek i wyruszyliśmy w drogę powrotną.

      Już wcześniej, z chwilą zaproszenia mnie przez telefon na podstawie reakcji
      mojej rozmówczyni na stawiane pytania mogłem przypuszczać, że tak to mniej
      więcej będzie wyglądać. Chciałem jednak poznać z autopsji, jak wygląda takie
      naciąganie (interesujemy się socjotechnikami stosowanymi w buisnessie i w
      grupach społecznych). Będąc bezpośrednim świadkiem owych psychomanipulacji
      mogę teraz otwarcie o tym mówić i pisać oraz ostrzegać innych, bez posądzeń o
      jakieś pomówienia.

      Z naszych obserwacji wynika, że organizatorzy świadomie posługiwali się
      technikami psychomanipulacji, polegającymi na bombardowaniu klientów ogromną
      ilością informacji (obliczonemu na zmęczenie słuchacza) i podawaniu tylko
      części prawdy o swojej działalności i charakterze świadczonych usług (mającym
      na celu wprowadzenie w błąd).

      Dzięki uczestnictwu w tym "bankiecie" mogłem zaobserwować kolejne, bardzo
      ciekawe zjawiska socjologiczne. Po kilku godzinach intensywnego "prania
      mózgu", niektórzy klienci byli już na tyle wyczerpani psychicznie i
      fizycznie, że zatracili zdolność do oceny sytuacji i bez oporów przyjmowali
      niekorzystne dla siebie warunki otrzymanej "nagrody". Tak więc widzieliśmy,
      jak kilka par przyjęło jednak z radością ów "podarunek" i wpłacali zaliczki...

      Jeszcze raz ostrzegamy przed wyrafinowanymi naciągaczami...
Pełna wersja