nocarka
23.10.09, 23:04
Czytam to forum mocno na zapas - na dziecko chcemy się zdecydować za jakieś 3
może 4 lata. Chyba że będziemy mieć kinder-niespodziankę i będzie kupa
szczęścia nieoczekiwanie :)
Chyba do czasu kiedy poznałam narzeczonego nie chciałam mieć dzieci. Jakoś to
do mnie nie pasowało, ale to chyba jest tak, że trzeba poznac odpowiednią
osobę, bo od kiedy jesteśmy na poważnie ze sobą, chciałabym mieć z nim dziecko
albo dwójkę.
Problem w tym, że ze wszystkiego z posiadania dziecka najbardziej boję się
porodu. Pewnie z jednej strony to naturalne, z drugiej głupota, bo przecież
potem będzie o wiele więcej dziwnych i strasznych sytuacji.
Boję się bólu, bo mam strasznie niski próg odczuwania bólu, to co inni czasem
ledwie czują, mi wyciska łzy z oczu, a nei jestem płaczliwą dziewczynką.
Boję się nacinania krocza, skakania mi po brzuchu, wymuszania na mnie tego,
czego nie chce, samotności (nie chcę, żeby mój przyszły mąż rodził ze mną,
wolałabym, żeby czekał gdzieś obok, ale żeby mnei nei widział wtedy, choć on
by otworzył buźkę na personel, dyby coś było nie tak) i bycia skazanym na
łaskę i niełaskę pracowników szpitala.
Czasem jak czyta niektóre posty, to zaczyna mi się odechciewać dziecka i
stwierdzam, że nie, że za nic w świecie.
Miałyście moze podobne myśli?