11.02.10, 14:45
Pani Kasiu, wiem, że ten temat był wałkowany z 1000 razy i przeczytałam już
chyba wszystkie posty na ten temat, jednak nadal czuje niepokój. Jestem w dość
trudnej sytuacji i naprawdę boję się, że przegapię coś, nie zareaguję na
rozpoczynający się poród i zaszkodzę mojemu dziecku. Jestem w 32 tygodniu
ciąży. Od 6 tygodnia ciąża jest zagrożona (najpierw niewielkie brązowe
plamienie i pobyt w szpitalu a od 3 miesiąca moja macica jest cały czas
napięta, stawia się i boli brzuch, szyjka bardzo skrócona. W 20 tygodniu
założono mi pessar i bóle osłabiły się. Jednak od 29 tygodnia cały czas czyje
bóle kręgosłupa, pachwin, kłucie w pochwie, bóle miesiączkowe i okropne
ciągnięcie. Przekręcić się z boku na bok w nocy jest wysiłkiem. Synuś jest
ruchliwy i jego kopniaki są dodatkowo uciążliwe. Mam dość częste wizyty u
lekarza, ale on twierdzi, że krążek dobrze trzyma i nie widzi niczego
niepokojącego. Szyjka jest zamknięta. Mówi, że są to ciążowe dolegliwość,
które widocznie odczuwam bardziej dotkliwie niż inne kobiety. Dodam, że jestem
drobniutka, mam mały brzuch, przytyłam dopiero 8 kilo(może dlatego tak
ciągnie). Prawie od początku przyjmuje duphaston (3x1), nospe forte(2x1),
luteinę(3x1), magnez(3x1), dostałam sterydy na rozwój płuc.
Moje pytanie brzmi: jak mam zauważyć poród? Gdybym miała reagować na każdy ból
to nie wyszłabym ze szpitala. Boje się, bo moja mama też miała zagrożoną
ciążę, i o mały włos nie urodziłam się w pracy (mama rano miała małą czerwoną
plamkę, poszła do pracy, tam po rozmowie z koleżanką stwierdziła, że pojedzie
na IP sprawdzić czy wszystko w porządku. Wróciła do domu, zjadła obiad (nic a
nic jej nie bolało), pojechała do szpitala, a tam mówią jej, że ma rozwarcie
na 8cm. Niecała godzinę później byłam na świecie.
Jak czytam posty innych dziewczyn o rozpoczynającym się porodzie, to mam
wrażenie, że rodzę od kilku miesięcy. Proszę o poradę.
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: Poród 11.02.10, 18:26
      Faktycznie dolegliwości dają Pani popalić i może Pani sądzić, że nie
      zauważy początku porodu. Ja stawiałabym na to, ze jednak w jakiś
      sposób odczucia porodowe będą się różniły od tego, czego doświadcza
      Pani teraz. Jak - nie wiem. Być może będzie Pani czuła to samo,
      tylko mocniej, albo charakter dolegliwości się zmieni - trudno
      przewidzieć. W każdym razie dopóki ma Pani pessar to poród na pewno
      będzie nieco spowolniony, więc będzie Pani miała więcej czasu. Po
      ściągnięciu pessara wszystko może pójść bardzo szybko, więc
      radziłabym przeczytać wątek o błyskawicznym porodzie i być
      przygotowaną na każdą ewentualność. Pozdrawiam serdecznie :)
      • moni_83 Re: Poród 11.02.10, 18:45
        Serdecznie dziękuję za odpowiedź. Mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka