Dodaj do ulubionych

Poczatek porodu

24.03.10, 00:58
Witam
Zbliza sie moj termin i zastanawiam sie na dwiema sprawami.
1. Czy porod najczesciej zaczyna sie wtedy, kiedy kobieta jest
zmeczona (wieczorem, w nocy)?
Pytam bo moj pierwszy porod zaczal sie kiedy kladlam sie spac po
ciezkim dniu i potem trwal jeszcze baaaardzo dlugo. Bylam wykonczona
fizycznie i nie spalam w sumie prawie 3 dni (trzeci z emocji). Nie
chcialabym tego powtorzyc :/

2. Czy zdarzlo wam sie, ze porod zaczal sie w miejscu innym niz dom?
Jezeli tak to gdzie i jaka byla reakcja ludzi?

U mnie tak banalnie - w domu w lozku, ale czasem gdzies jestem i
zastanawiam sie jakby to bylo gdyby mi wody np. odeszly w kinie ;))
Moze to glupie, ale ciagle o tym mysle jak jestem poza domem.
Obserwuj wątek
    • justyska775577 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 04:54
      całą ciążę marzyłam aby rodzić w nocy - jakoś wmawiałam sobie że mniejszy ruch w
      szpitalu - i w sumie tak było, w dniu wyznaczonym na termin połozyłam się spoć
      przed 22, o 22.10 dostałam pierwszego skurczu, wstałam powiedziałam mężowi że
      cos mnie bierze :) i praktycznie skurcze było co 10 minut, po godzinie co 7, o
      godzinie 01.15 byłam na IP a o 05.15 urodziłam synka - był to mój pierwszy poród
      czyli nawet szybko poszło ale to chyba dzięki cudownej położnej, różnie to bywa
      ... zapomniałam dodać że ja też z emocji nie spałam około 48 godzin :)
      • justyska775577 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 04:55
        przepraszam za literówki :)
    • matysiaczek.0 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 07:11
      1. podobno własnie najczęściej wszystko zaczyna się w nocy...z moich trzech - dwa porody rozpoczęły się w łaśnie w nocy.
      2. Co ludzie powiedzą? U mnie ludzie nic nie widzieli... z racji tego że mnie rodzącą tym razem z IP wyprosili, pojechaliśmy pozałatwiać urzędowe sprawy, ja oczywiście ze skurczami, coraz silniejszymi. No i coś tam podpisywałam, załatwiałam, i tylko jak pani urzędniczka poprosiła, zebym usiadła, a ja akurat miałam skurcz dość bolesny, to jakoś dziwnie na mnie spojrzała....bo wolałam stać :)

      A co do odejścia wód...to nie dzieje się tak jak w filmach i pani Kasia juz o tym pisała: nie chlustają one na ziemię w ogromnej ilości, że nagle kałuża pod nogami staje. Raczej jest to niewielka ilość, ale mocząca bieliznę, pewnie bez wkładki na spodniach plama byłaby widoczna. W wiekszej ilości odchodzą, kiedy znajdujesz się w pozycji leżącej, wtedy główka dziecka nie "korkuje" szyjki i na zewnątrz wydostaje się więcej.

      • zilaneczka-net Re: Poczatek porodu 24.03.10, 07:29
        Mi odeszły wody jak leżałam i było to chlust:-) Jak wstałam z łóżka dalej
        leciały ciurkiem że aż chciałam je powstrzymać krzyżując nogi:-D
        • matysiaczek.0 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 07:38
          yy...nieprecyzyjnie sie wyraziłam.."chlustania" wód nie ma w pozycji stojącej/siedzącej, czyli jak główka dziecka zatyka siłą ciężkości ujście szyjki i wody tylko się mogą sączyć.
          I jeszcze co do chlustania w miejscach publicznych: w jakich sytuacjach znajdujemy się w miejscu publicznym i jednocześnie w pozycji leżącej? plaża przychodzi mi do głowy a i tak wtedy można ręcznikiem się okryc...
          • sprucexl Re: Poczatek porodu 08.04.10, 21:41
            a mnie na stojaco,strasznie chlusnely...nie myslalam, ze tak sie
            moze zdarzyc... a przy drugim porodzie przebili mi pecherz...
      • zlotarybka81 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 09:41
        Dzieki za odpowiedz :)

        Jak to nie chlustaja w ogromnej ilosci? Kiedy mi wlasnie chlusnely
        na ziemie i tak, ze trzeba bylo wycierac podloge ;)
        • ola9876 Re: Poczatek porodu 24.03.10, 09:47
          Co do wód to akurat siedziałam wstałam noi było chlup i to nie takie
          małe kałuża na ziemi spora więc nie ma reguły.
          • matysiaczek.0 dziewczyny... 24.03.10, 10:02
            poczytałam wypowiedzi p. Kasi. Chlustajace odejście wód w pozycji pionowej faktycznie moze się zdażyć, ale w konkretnych przypadkach: u wieloródek, kiedy to główka nie wstawia się w kanał rodny na kilka dni przed porodem, tylko w chwili gdy poród sie zaczyna...czyli pęcherz pęka, wody odchodzą, ale akcji skurczowej brak, a główka wysoko i nie zatyka kanału...poszukajcie sobie zresztą w wyszukiwarce
            • iga48 Re: dziewczyny... 26.03.10, 00:07
              oj chyba jednak nie ma reguł.Rodzilam pierwsze dziecko i poród zaczął się
              wlasnie gwałtownym chluśnieiem wód w pozycji stojacej.
    • zlotarybka81 Re: Poczatek porodu 06.04.10, 13:12
      No i co...znowu chlusnelo, znowu w srodku nocy i znowu w lazience (w
      lozku obudzily mnie skurcze) ;)
      Maz rodzil ze mna, wiec wody zostaly niewytarte i uwaga...wyzarly
      piekna plme na kaflach, ktorej nie mozemy zmyc.
      • ewio Re: Poczatek porodu 06.04.10, 13:17
        Gratuluję!!!
        • failte Re: Poczatek porodu 06.04.10, 15:32
          Czego gratulujesz - plamy na płytkach?
          ;-)

          Żartuję.
          Porodu na pewno - podłączam się!!!

          Failte
      • katarzynaoles Re: Poczatek porodu 07.04.10, 21:25
        Gratuluję udanego porodu :). Może wody pani chlustają za każdym
        razem, ale za to wiedzą gdzie :))
    • zebra12 A ja bardzo chciałam rodzić w dzień :) 07.04.10, 16:01
      Bo widziecie, ja lubię spać. I w nocy nie wyobrażałam sobie porodu.
      I co ciekawe dwoje dzieci urodziłam w samo południe :) Skurcze
      zaczynałay się rankiem - jak się wyspałam.
    • rosa250 Re: Poczatek porodu 08.04.10, 14:47
      U mnie wody odeszły o godz. 2 w nocy, a raczej właśnie chlustnęły. Myślałam
      najpierw, że się zsikałam bo całe łóżko było mokre. Potem się już sączyły i tak
      do cc.
    • marcia2108 Re: Poczatek porodu 08.04.10, 22:44
      Ja strasznie się bałam, że zacznę rodzić w nocy i się nie wyśpie, to
      była wręcz obsesja. Na moje szczęście poród zaczął sie w południe a
      właściwie popołudniu i zazakończył przed wieczorem, ale i tak noc
      była do bani, chyba z emocji:) Co do wód to nie pomogę, bo odeszły
      tuż przed finałem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka