goska797
13.08.10, 12:26
Muszę się wyżalić. Jestem w 40 tyg ciąży. Od 2 tygodni słysze od swojej
lekarz, ze powinnam już dawno urodzić bo główka bardzo nisko już od 36
tyg, szyjka miekka i rozwarcie na 1,5 cm.
W tym tygodniu dostałam skierowanie o wczesniejsze przyjęcia do
szpitala ponieważ cisnienie mam w granicach 140/90 (czasami więcej) i
dziecko w 38 tyg ważyło 3660. Po wizycie w szpitalu usłysząłam, ze ja
nie mam i nie miałam żadnego problemu z ciśnieniem skoro po lekach
trzymało się w normie. Poza tym dziecko jeszcze nie jest duze i moge
cierpliwie czekac do terminu, który za 3 dni. Potem lekarz mnie zbadała
i st, ze szyjka miekka, ciasno przepuszcza palec wiec coś się zaczyna
ale nie ma podstaw by poród wywoływać. Stwierdziła, ze moge dzis lub w
weekend przyjechac ponownie na ktg i tyle.
Wydaje mi się, ze 2 dni temu odpadł mi czop sluzowy. Poza tym nic sie
nie dzieje. Nie wiem już sama co myśleć bo moja lekarz co innego mówi a
w szpitalu też co innego.
Jeste juz zmeczona i załamana czekaniem.