carola1_84
24.03.12, 10:22
Witam serdecznie! W 21 tygodniu byłam 6 dni w szpitalu z bólem prawej strony pleców. Zdiagnozowano niewielki zastój , kolkę nerkową wynikającą z ucisku macicy. Po wypisie 2 dni przeszło zupełnie. Konsultacja u urologa wykazała nerkę czystą, bez kamieni czy piasku. Teraz jestem w 24tc i ból wrócił. Od dwóch dni boli że tylko łzy lecą, nie można siedzieć, leżec, chodzić, w sumie przez 3 godziny nie można znaleźć sobie miejsca, potem chwila przerwy i od nowa. Biorę 3 x nospę, 2x paracetamol, 3x2 asmag. Lekarz i położne w szpitalu mówiły że trzeba to przetrzymać, że przejdzie po porodzie. No to ledwo ale wytrzymuję. Boję się tylko o mojego malucha, bo słyszałam że kolka może wywołać skurcze macicy i przedwczesny poród. Stąd moje pytanie, w jakim momencie należy jechać do szpitala, z każdym takim atakiem, czy rzeczywiście wytrzymywać? Bardzo proszę o wskazówki:)