ochra
08.11.12, 10:53
Mam od dawna liczne skurcze, stawianie się brzucha, tylko czasem jest ich kilka, a czasem nawet dwadzieścia dziennie. Szyjka na początku się skróciła, na ostatnim badaniu tydzień temu była jednak taka sama, 33 mm. Ostatnio skurcze stały się bardziej nieprzyjemne, najbardziej w nocy. Dzis w nocy brzuch ciągle się napinał i było to naprawdę bolesne, zwłaszcza z jednej strony brzucha, nie mogłam znaleźć komfortowej pozycji i trochę się wystraszyłam. No- spa nie ani magnez nie pomagały. Czy bolesne skurcze na tym etapie można uznać za normę, czy czas na Fenoterol?