Dodaj do ulubionych

sn czy cc?

23.08.14, 01:45
Witam i proszę o poradę.
Jestem na początku trzeciej ciąży (12 tydzień) i zastanawiam się nad sposobem rozwiązania. Pierwszy poród sn - szybki (5h), bezproblemowy, choć z nacięciem i oxytocyną, do dzisiaj nie wiem czy potrzebnymi. Drugi jeszcze szybszy (4h), ale niestety po 1,5 h parcia zakończony cc z powodu ułożenia odgięciowego. Na szczęście synek zdrowy.
Teraz czeka mnie 3 poród i chiałabym sn, ale boję się, że nie zdążę do szpitala, bo przy drugim porodzie po 2,5h skurczy miałam już parte i gdyby smyk był dobrze ułożony, to pewnie uwinęłabym się w 3h.
Miałam pomysł, żeby położyć się do szpitala w 38tc i czekać tam na poród, ale szkoda mi dzieci, no i szpital to jednak nie jest fajne miejsce. A może jednak cc na zimno? A może zaryzykować poród w samochodzie w drodze do szpitala?
Czy naprawdę każdy następny poród jest szybszy?

Obserwuj wątek
    • diuszesa Re: sn czy cc? 24.08.14, 00:45
      Położyć się w 38 tc i czekać na poród? Przy braku przeciwwskazań, u zdrowej ciężarnej? Absurdalny pomysł. Zresztą, nawet by Cię nie przyjęli - zrobiliby ktg, usg i gdyby nie było akcji porodowej, wypuścili do domu i powiedzieli, żeby przyjść, jak się coś ruszy.
      Masz prawo do cc na zimno, ponieważ jesteś po cięciu - ale jeżeli nie ma żadnych niepomyślnych rokowań co do porodu, to po co dobrowolnie się kłaść na stół na operację?
      To, że drugie dziecko było ułożone odgięciowo, wcale nie znaczy, że trzecie też będzie. Przecież może być wszystko w porządku!
      Co do pytania, to nie każdy następny poród jest szybszy. Bywa po prostu różnie, choć często jest tak, że u wieloródek, gdy "szlaki przetarte" następny poród jest łatwiejszy?
      A właściwie czego się obawiasz, że aż się chcesz kłaść w 38 tc. do szpitala? Masz przeciwwskazania do porodu sn? Kłopoty zdrowotne? Rozmawiałaś z położną lub lekarzem prowadzącym ciążę o swoich obawach?
    • klarci Re: sn czy cc? 24.08.14, 09:58
      podobno trzeci statystycznie jest trochę dłuższy niż drugi.
      poza tym najwyżej, jak się rozkręci i uznasz, że nie zdążysz, to zostajesz w domu i wzywasz karetkę (jeżeli masz możliwość lepiej prywatną).
      no i jest jeszcze możliwość po prostu porodu domowego, zaplanowanego z doświadczoną położną, ale do tego musisz mieć przekonanie (masz jeszcze czas na przemyślenie) i dostać kwalifikację
      pomysłu z cc nie rozumiem przyznam szczerze. sto razy wolałabym urodzić w samochodzie (drugie dziecko urodziłam sama w domu, bo miałam błyskawiczny poród i wspominam to bardzo dobrze), niż wyciągać niegotowe dziecko, narażając je na szok, a siebie na konsekwencje operacji
      leżenie w szpitalu, może nawet miesiąc też mi by nie odpowiadał, tym bardziej, że raczej nikt Cię nie zechce przyjąć, tylko na podstawie obawy o szybki poród.

      polecam jednak jedno z rozwiązań, które wymieniłam, albo zaplanowany pd, albo przygotowanie się na opcję, że stwierdzasz, że nie zdążysz i wzywasz karetkę
    • katarzynaoles Re: sn czy cc? 25.08.14, 18:58
      Wiem, że trudno powstrzymać się przed tym, żeby planować poród już na początku ciąży, jednak myślę, że naprawdę za wcześnie na takie rozmyślania. Jest Pani po cc, a sytuacja w ciąży jest dynamiczna - na pewno znaczenie prognostyczne co do rodzaju rozwiązania będzie miało to jakie duże będzie dziecko pod koniec ciąży, jak będzie ułożone w macicy, jak będzie się zachowywać blizna po cc. Dlatego na zadane przez Panią pytanie będzie można próbować odpowiedzieć pod koniec ciąży, przedtem to tylko wróżenie z fusów, niestety. Pozdrawiam serdecznie :)
    • ridetanta Re: sn czy cc? 27.08.14, 15:12
      Dziękuję za odpowiedzi. Wiem, że na razie za wcześnie na ustalenia, ale nie mogę o tym nie myśleć.
      Pierwszy poród w 2005 był w standardzie "późny Gierek" - leżenie, nacięcie, wypchnięcie Córci itp. Wyszłam z niego z postanowieniem, że następny będzie zupełnie inny. Gdy w 2011 rodziłam Synka wybrałam super szpital, opłaciłam położną, ale niestety całość zakończyła się operacją. :/ Mimo braku powikłań strasznie przeżyłam brak pełnej sprawności długie tygodnie po cc, bliznę, strach czy wszystko będzie dobrze z moim ciałem. Cesarka była dla mnie czymś okropnym, a jednak po 3 latach wspomnienia zbladły i nawet zaczęłam rozważać taki sposób rozwiązania ciąży z wyboru. Ale macie rację - to chyba bez sensu, lepiej już urodzić w drodze. :)
      Wrócę do tematu za 5 miesięcy, a na razie cieszę się ciążą. Czuje się świetnie i chyba będzie drugi facet. :)
      • miacasa Re: sn czy cc? 27.08.14, 18:42
        > Wrócę do tematu za 5 miesięcy, a na razie cieszę się ciążą. Czuje się świetnie
        > i chyba będzie drugi facet. :)

        Zatem radosnego oczekiwania na dziecko! Nie obawiaj się tak bardzo błyskawicznego porodu, bo jednak macica po przebytym cięciu kurczy się nieco inaczej, tempo porodu dostosowuje się do jej wydolności. Mnie bardzo zdziwiło, że drugi okres trwał blisko 2 godziny choć przy pierwszym sn było to 50 minut. Miałam dłuższe przerwy pomiędzy skurczami przez cały poród, łożysko też się nie spieszyło. Czytałam później wyniki badań na ten temat i autorzy zauważyli taką tendencję.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka