anetta75
28.04.05, 10:53
Pani Dokor,
chodzę do lekarza, któremu staram się ufać i którego mam za dobrego specjalistę. Jedno mnie niepokoi, nie zlecono mi dotychczas posiewu z szyjki. Pytałam o to lekarza i mówił mi, że zleca się to badanie gdy pojawiają się niepokojące objawy. Przy następnej wizycie wyszły mi liczne bakterie w moczu, liczne nabłonki pł. i krwinki białe w ilości 6-8 w p.w. do tego opalizacja białka.
Znowu pytałam o posiew i doktor powiedział, że wyniki wskazują na jakąs infekcję ale niewielką i posiew jest zbędny. Przepisał mi Gynalgin dopochwowo i urosept. Jestem już po tej kuracji.
Jestem w 30 tc. i chciałabym ufać swojemu lekarzowi. W necie duzo czytałam o tym jak to lekarze opierają sie przed zlecaniem posiewu po czy robią go na żądanie pacjentek i okazuje się, że są bakterie i trzeba włączyć antybiotyki. Boję się ryzyka zakarzenia bakteryjnego i przedwczesnego porodu. Wiem też, że dziecko może zakazić się bakterią w czasie porodu. Proszę o Pani opinię - czy powinnam domagać się zlecenia tego badania - chodzę prywatnie i tak czy inaczej koszt tego badania poniosę ja.
pozdrawiam. aneta.