yvonne-s1 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 07.07.06, 14:56 ja miałam cc w prywatnej klinice w warszawie i nie żałuję ,szybko do siebie doszłam i nie męczyłam się w bólach jak po porodzie sn,jeśli drugie dziecko to tylko cc. Odpowiedz Link Zgłoś
mm9924 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 14.02.07, 16:06 ja oczywiście wybieram cesarkę, tylko co z tego? nawet w necie trudno jest mi znaleźć informacje gdzie to można zrobić. jeszcze nie jestem w ciąży właśnie dlatego, że chcę mieć pewność, że się uda z cc i nie będę musiała sie męczyć z porodem "naturalnym" z supernaturalnym nacinaniem krocza. Jakby któraś z was miała informacje, gdzie w Łodzi robia cesarkę na życzenie, nie chodzi mi o zadne przekrętny w szpitalach publicznych, wezmę kredyt na prywatny, to byłabym wdzięczna za informacje Pozdrawiam te, którym sie juz ucdalo Odpowiedz Link Zgłoś
trinity2707 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 13.05.07, 18:00 To może zabrzmi bardzo egoistycznie i wulgarnie - najbardziej przeraż mnie faktże że narządy intymne zmienią się po porodzie naturalnym...nie wyobrażam sobie życia intymnego po tym jak przez mój kanał rodny wydostanie się dziecko o dlugości min.50cm i wadze 3,5kg... ciecie krocza śni mi się nocami a do głowy przychodzi mi ciągle jedno słowo- rozklapiocha... Odpowiedz Link Zgłoś
malgosiek2 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 13.05.07, 21:07 Ale pochwa wraca do normalnej swojej "wielkości"więc penis męża nie wpada w przepaść jak studnia bez dna:) Nie ma jak to stare mity na ten temat,które niestety wciąz pokutują w XXI wieku. Pzdr.Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko_02 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 29.05.07, 19:40 malgosiek2 napisała: > Ale pochwa wraca do normalnej swojej "wielkości"więc penis męża nie wpada w > przepaść jak studnia bez dna:) > Nie ma jak to stare mity na ten temat,które niestety wciąz pokutują w XXI wieku > . > Pzdr.Gosia Bliższe prawdy byłoby: POWINNA WRÓCIĆ do swojej wielkości ale na ogół, NIE WRACA do swojej normalnej wielkości, przynajmniej nie po nacięciu, często też te które miały bardzo ciasną pochwe (utrudnia to czasem porządne zbadanie kobiety przez ginekologa) są zszywane nieco luźniej Piszę to będąc po rozmowie z specjalista zajmującym się plastyką pochwy (przychodzą do niego najczęściej kobiety po porodzie...PIERWSZYM!!! Uskarżając się m. innym na b. luźną pochwę po porodzie siłami natury) Odpowiedz Link Zgłoś
naifiori Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.05.07, 13:33 Witam wszystkie forumki. Ja również jestem za tym aby kobieta mogła decydować o swoim porodzie,bo w efekcie końcowym to ona ponosi wszelkie konsekwencje takiej czy innej decyzji. Jednak sądzę że powinna ona zostać żetelnie poinformowana o wszelkich wadach i zaletach każdej z metod. Ja również myślałam jeszcze do wczoraj że w moim przypadku tylko cesarka wchodzi w grę i o żadnym PSN nie było mowy( paniczny strach o dzidziusia ) jednak po rozmowie z lekarzem ( w prywatnej klinice) już nie jetem taka pewna. Ja myśle że cały problem jeśli chodzi o cc na życzenie polega w tym że w większości przypadków kobiety poprostu nie mają zaufania do lekarzy,boją się że trafią na jakiegoś konowała który skrzywdzi ich dziecko. Myśle że nie powinno się rozpatrywać problemu w kategoriach czy lepsze jest cc czy psn bo kazdy jest inny i nikt niema prawa nazucać innym swojej woli. Uwarzam również że zwolenniczki każdej z metod nie powinny wyzywać tej drugiej strony.Przeciaż każda z nas jet lub będzie matką i żadna z nas niechce źle dla swojego dziecka czy siebie samej.Pomagajmy sobie a nie udowadniajmy że moje ma być na wirzchu. Jedno wiem napewno każdy poród to jakieś tam ryzyko bez względu na to czy to psn czy cc ale demonizowanie go i straszenie się nawzajem jest bez sensu.Szanujmy się nawzajem i bądźmy dobrej myśli a napewno wszystko będzie dobrze.Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko_02 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.05.07, 14:07 naifiori, napewno masz sporo racji w tym co napisałaś. Dodałabym jeszcze, że te dziewczyny które straszą cesarką nie wymyśliły tego, opisują to co przeżyły - a i te co rodziły naturalnie - też piszą to co przeżyły. I jedne i drugie trafiły na jakiegoś lekarza, połozna którzy robią tylko to co niezbędnie konieczne, a resztę wykonuja niedbale, i następna na stół... i dzień pracy minał.... Piszesz, ze po rozmowie z lekarzem w prywatnej klinice nie jesteś pewna, czy chcesz rodzić przez cesarkę - na co sie najpierw nastawiałaś. Napisałabyś jak argumentował to ten lekarz? Ja też jestem po rozmowie z lekarzem w prywatnej klinice. Powiedziałam, że drugie dziecko tylko i wyłącznie przez cesarkę (mam b. przykre i bolesne wspomnienia po porodzie sn). A on prosił abym wysłuchała jego zdania - i przekonywał do psn. Odpowiedz Link Zgłoś
naifiori Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.05.07, 18:41 Lekarz o którym wspominałam wysłuchał najpierw moich argumentów ( jestem po trzech poronieniach i boję się o tego malucha jak diabli )a potem wymienił wszystkie zalety cc było ich dokładnie 10(nie przytocze dokładnie wszystkich ale znalazły się tam min.określenie dokładnej daty porodu, zmniejszenie ryzyka niedotlenienia dziecka,uniknięcie bólu w trakcie porodu i reszty nie pamiętam) Wad było aż 31 pozycji( uszkodzenie pęcheża,wycięcie macicy,dziecko może zachłysnąć się wodami płodowymi) co bardzo mnie zmartwiło i przeraziło bo poprostu zgłupiałam i stwierdziłam że zacisne nogi i wogóle nie urodze (żart).Pan doktor powiedział że jestem zdrowa moje dziecko też i może warto spróbować urodzić drogami natury a gdybym nawet w trakcie porodu stwierdziła że jednak chce cesarke to oni mi ją zrobią.Pozatym powiedział że nic nie dzieje się nagle i że jeśli dzieje się coś złego i dziecko umiera lub rodzi sie kalekie to najczęściej jest to niestety opieszłość lekarzy.Mnie nikt nie będzie męczył ani narażał na stres czy niebezpieczeństwo bo jak stwierdził Pan doktor im zależy żeby rodziły się u nich zdrowe dzieci a ich rodzice wychodzili od nich z uśmiechem na twarzy.Pan doktor powiedział równierz abym jeszcze raz przemyslała sprawe bez emocji i dała mu odpowiedź w piątek czy podejmuje próbe czy jednak cc i mimo że bardzo się bałam psn i uwarzałam cc za jedyne słuszne rozwiązanie to jednak postanowiłam że podejme próbe psn a jak nie dam rady to trudno ale podejmuje tą próbę tylko dlatego że wiem że cc nie jest wcale takim 100% bezpiecznym rozwiązaniem.Trzymajcie za mnie kciuki a ja będe trzymała za was żebyście urodziły zdrowe śliczne maleństwa a w jaki sposób to zrobicie niech każda zdecyduje sama.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
woi.mi Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.05.07, 19:03 Ale o co tyle krzyku,cc można właśnie sobie zrobić na życzenie w każdej prywatnej klinice. Odpowiedz Link Zgłoś
naifiori Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 30.05.07, 19:41 woi.mi zgadzam się z tobą jednak nie każda z nas mieszka w mieście lub regionie w którym jest prywatna klinika i mysle że dobrym pomysłem byłoby wprowadzenie poprostu takiej usługi w każdym szpitalu oczywiście odpłatnie bo nie uważam że za własne decyzje należy obciążać innych a cc na życzenie jest swego rodzju luksusem.Zreszta wogóle uważam że naszej służbie zdrowi przydała by się reforma która pozwoliłaby na jej lepsze funkcjonowanie i mysle że częściowa prywatyzacja byłaby dobrym rozwiązaniem i dla pacjentów i dla szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja34 Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 05.06.07, 15:13 witam wszystkie ciężarówki i nie tylko.tak sobie przeczytałam te 222 posty i mam bardzo mieszane uczucia.z jednej strony poród sn-rodziłam tak syna 9 lat temu.poród trwał 3 godziny,urodziłam przy 3 bólu partym,nie pękłam i nie byłam cięta,łożysko wyszło nie wiem kiedy,przebijania pęcherza nie poczułam.syn urodził się zdrowy,w doskonałej formie.w szpitalu byłam 4 dni,po kolejnych 3 poszłam na zakupy.5 tygodni po porodzie kochaliśmy się pierwszy raz z mężem,nie mam "rozjechanej" pochwy,wygląd też się nie zmienił.z drugiej strony cc-komfort uniknięcia bóli(ja miałam bardzo silne bóle),psychicznie się chyba lepiej znosi cały poród.jednak mam kilka koleżanek,które jako drugi poród miały cc i każda z nich stwierdziła,że woli jednak poród sn,z różnych względów.żyjemy w 21 wieku i medycyna idzie naprzód.nie wiem czemu skazuje się nas na cierpienie i na fochy pana doktora,nie ma wolnego dostępu do cc i zzo.powinien to być wybór każdej z nas,po przeanalizowaniu za i przeciw i po konsultacji z lekarzem.ja osobiście nie zdecyduję się na cc(to już w październiku)bo mnie nie stać a poza tym chyba bardziej boję się komplikacji po poważnej operacji jaką jest cc niż bólu pn.byłoby miło gdyby zwolenniczki jednej i drugiej metody nie napadały na siebie bo to jak będziemy rodzić nasz skarb to powinna być osobista sprawa każdej z nas.oby tylko przemyślana.przeraziła mnie agresja niektórych wypowiedzi,szczególnie mkolaczynskiej.jej egoizm i arogancja są przerażające a niechęć do swojej ciąży-brak słów.no al;e w końcu to forum,na którym każdy się może wypowiedzieć.pozdrawiam.jest tu tak wogóle ktoś z radomia? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.krajewska gratuluje ginekologa! 06.06.07, 00:45 Gratuluje, zajął się Tobą jak powinien. Świadomość wszystkich za i przeciw w podejmowaniu decyzji najwazniejsza. Bez względu na to, czy decydujemy się na cc czy psn. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.krajewska Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 06.06.07, 00:41 Narządy rodne zmieniają sie juz w ciązy. I przed zmianami tymi nie uchroni cc. Więc "rozklapiocha" i tak bedzie. Chociaż uwazam, że to okropne słowo... medyczne tez jest niezbyt ładnie - ziejące krocze. Moze zalozyc jakis post i wymyslić cos bardziej miłego dla ucha? :) Odpowiedz Link Zgłoś
earl.grey Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 06.06.07, 12:54 katarzyna.krajewska napisała: > Narządy rodne zmieniają sie juz w ciązy. I przed zmianami tymi nie uchroni cc. > Więc "rozklapiocha" i tak bedzie. Chociaż uwazam, że to okropne słowo... > medyczne tez jest niezbyt ładnie - ziejące krocze. Moze zalozyc jakis post i > wymyslić cos bardziej miłego dla ucha? :) yyyy..... no co ty? Weż cos o średnicy kilku cm (np dziecieca skarpetkę) i przeciągnij przez to coś o średnicy 35 cm (np piłkę) Oczywiście pochwa nie skarpetka i powinna wracać do swojej pierwotnej formy po porodzie. Pokaż mi jednak jedną jedyna osobę, która musiała miec plastyke krocza po samej ciąży, a bez porodu sn. Porozmawiaj z ginekologiem. U kobiet, które rodziły naturalnie, w ogromnej wiekszości fakt ten jest widoczny w narządach rodnych (oczywiście pomijając juz naciecie), u tych które rodziły cc nie ma pod tym względem zmian, bo te, które powstają w ciąży sa minimalne i łatwiej cofaja się takie prawie niezauważalne zmiany niż te, które spowodowane sa nie hormonami (które poźniej wracają do normy), a działaniem sił fizycznych po prostu. Dlatego miedzy innymi większość ginekologów nie zakłada Mireny kobietom, które nie rodziły naturalne - konieczne jest wtedy "hegerowanie", czyli poszerzenie szyjki macicy. W wiekszości artykułów o porodzie możesz spotkać zdanie, że po porodzie pochwa wraca do normy, a jeśli nawet jest trochę szersza, to często kobiety, które przed porodem nie były zadowolone ze swojej budowy, teraz odczuwaja wiekszy komfort podczas stosunków (np. Miriam Stoppard "Childibrth", czy znana ksiązka "w oczekiwaniu na dziecko") Co z tymi, które były zadowolone? Konieczne jest dopasowanie nowego krążka domacicznego, jeśli ktoś uzywa takiej antykoncepcji (ciekawe po co, jak nie ma zmian?). A jeśli chodzi o nazwę, to faktycznie okropna, ale czy ładniejsza (np "rozchylony kielich") będzie jakąś pociechą dla tych osób, które to spotkało i ich mężow? Odpowiedz Link Zgłoś
katarzyna.krajewska earl.grey 06.06.07, 18:09 Hmmmm, raczej nie potrzebuję wizyty u ginekologa. Mam pewien zasób wiadomosci na ten temat. Otóż plastyka krocza jest zabiegiem operacyjnym stosowanym w leczeniu oniżenia narządu rodnego, a psn to jeden z czynników predysponujących do wystąpienia tego schorzenia obok co najmniej 5 innych. A główną przyczyną Obniżenia narządów rodnych jest obniżenie napięcia mięśni dna miednicy i przepony moczowo- płciowej. I oczywiscie wsród kobiet cierpiących na to schorzenie znajdują się zarówno te, które rodziły naturalnie, poprzez cc, jak i te, które nigdy nie rodziły dzieci. Są kobiety, u których juz w ciąży dochodzi do obniżenia narządu rodnego. Kwestia osobniczych właściwści kobiety i wyćwiczenia mięśni Keagla. A co ma do tego juz zakładanie wkładek wewnątrzmacicznych to naprawdę nie mam pojęcia. I owszem lekarze nie zalecają zakładania wkładek antykoncepcyjnych kobietom, które nie rodziły w ogóle. Natomiast zakłada się je w okresie krwawienia miesięcznego, bo wtedy naturalnie nam się szyjka otwiera (tzn jej kanał, tak na marginesie jesli juz to poszerza sie kanał szyjki, a nie szyjke). Co do krążków, hmmm - mnie na am na ginekologii uczono, ze macica w ciąży ulega średnio dwudziestokrotnemu rozrostowi, hmmmm i mimo inwolucyjnych zmian po porodzie moze pozostac większa niz przed ciażą. No to chyba dlatego ten krążek jest większy. Ale co do tego ma sposób rodzenia dziecka to tez nie wiem. Ale jak widać są mądrzejsze osoby niż profesorowie piszący ksiązki. Odpowiedz Link Zgłoś
earl.grey Re: earl.grey 12.06.07, 17:02 jednym z profesorów piszących ksiązki jest np prof. Chazan, gorący zwolennik porodów naturalnych za wszelką cenę, współautor ostatniego pomysłu płacenia przez NFZ szpitalom za cc tyle samo co za psn po to, by zmniejszyć liczbę cc, która jest jego zdaniem zbyt wysoka i propagator teorii, że niskiemu przyrostowi naturalnemu w naszym kraju winne są po pierwsze cesarskie cięcia, a po drugie kobiety (bo nie chcą mieć dzieci). Tak to się czasami myślenie życzeniowe przekłada na wiedzę. Jeśli chodzi o wkładki (typu Mirena), należy przeczytać kilka wątków na choćby na Antykoncepcji, w których dziewczyny informują, że zdarza się, że lekarze odradzają ich założenie ze względu na konieczność poszerzenia szyjki (również w pierwszych dniach miesiączki). Oczywiście nie wszyscy odradzają - założenie Mireny to kilkaset zł. Mnie osobiście odradziło to trzech lekarzy, właśnie z tej przyczyny - mam dwójkę dzieci i więcej nie planuję. Jak znajdę chwilę, to zalinkuję. Odpowiedz Link Zgłoś
lily.f Re: Poród bez stresu czyli cc na życzenie 05.06.07, 19:13 Szczerze mówiąc sam tytuł wątku jest dziwny, bo nikt mi nie wmówi, że cc nie jest stresujące. Odpowiedz Link Zgłoś