matylda061
07.12.06, 13:00
Witam serdecznie.
22.05.2006 urodziłam córeczkę przez cc w znieczuleniu podpajęczynówkowym.
Pani anestezjolog stwierdziła, podczas znieczulania,że mam krzywy kręgosłup
(o czym nie wiedziałam) i nie może się wkłuć do opony. Udało jej się za 5tym
razem i grubszą igłą. Po operacji, kiedy wstałam strasznie bolała mnie
głowa,do tego stopnia, że nie mogłam zajmować się dzieckiem. Dostawałamcały
czas silne środki p.bólowe ale w ciągu tygodnia ból nadal nie zikał.
Przeżywałam koszmar bo strasznie chciałam zajmować się maleństwem ale nie
mogłam. W końcu zrobiono mi łatę. Był to dla mnie kolejny stres związany z
wkłuwaniem do kręgosłupa- znów ciężko się było wkłuć, a odczas wstrzykiwania
krwi drętwiała mi jedna noga. Ból minął ale do dziś często boli mnie
kręgosłup iczasem głowa, co przedporodem się nie zdarzało.
Mam takie pytanie: czy to normalne zby tak ciężko było się wkłuć przy lekkim
zaniku lordozy? Boję się kolejnej ciąży i porodu, bo co jesli znów będę
zmuzona do cc? To był dla mnie koszmar, którego nikomu nie życzę. A co z tą
łatą? Co dzieje się disiaj z krwią którą mi wstrzyknięto?