ewelina27670
16.02.07, 14:00
Jestem w 30 tyg(wg ostatniej mies.) ciąży. Na ostatniej wizycie Pani dr
podczas badania powiedziała mi, że mam skróconą szyjkę i przodujące łożysko,
ale na szczęście nie ma rozwarcia. Powiedział, ze teraz nie mogę urodzic bo
maluszek ma jeszcze niewykształcone płuca i jest to dla niego bardzo
niebezpieczne. Zapisała mi nospe i magnefar, zakazała cwiczen w szkole
rodzenia. Kazała dużo się oszczędzac. Martwie się o dzidziusia, jakiś tydziń
temu rzeczywiście czułam coś takiego jakby skurcze(przypominało to tzw kolke
po dużym wysiłku), jednak to moja pierwsza ciąza i trudno mi jest stwierdzic
czy to rzeczywiście było to.Dodam jeszcze, że mam 23 lata i wydawało mi się
że z ciąża wszystko ok, a ta skrócona szyjka poprostu mnie przeraźiła. Ktg
jak to określiła Pani dr wykazała, że "macica jest niespokojna". Czy
zalecenia Pani dr sa wystarczające? Nie chce urodzic wcześniaka.Czy mogę cos
jeszcze zrobic dla swojego dziecka?