Dodaj do ulubionych

oksytocyna

06.04.07, 16:20
jestem w drugiej ciazy, 12 dni po terminie. lekarz proponuje podanie
oksytocyny na wywolanie. czy podanie oksytocyny powoduje ze skurcze sa
bardziej bolesne??
Obserwuj wątek
    • gosia_1985 Re: oksytocyna 07.04.07, 15:43
      podobno, chociaz ja nie zauważyłam, mnie bolało jak cholera i bez i z
      oksytocyną.
      • goosiaa3 Re: oksytocyna 15.04.07, 22:14
        u kazdego moze byc chyba inaczej, ale u wiekszosci niestety skurcze bardzo sie
        nasilaja po podaniu wlasnie oksytocyny, ja osobiscie mialam podana i jak bez
        niej skurcze byly w miare do wytrzymania to po podaniu nie wiedzialam co ze soba
        zrobic tak mnie cholernie bolalo..
    • joannka2 Re: oksytocyna 16.04.07, 00:16
      Dostałam oksytocynę przy pierwszym porodzie. Nie wiem, czy skurcze były
      bardziej bolesne, niż bez oksytocyny, bo nie mam porównania :).
      Poród jednak znacznie się przyspieszył i dzięki temu trwał bardzo krótko.
      Moja opinia jest taka, że główną przyczyną bolesności porodu jest czas jego
      trwania. Przez krótki okres czasu jesteś w stanie panowac nad bólem lepiej, niż
      w przypadku, gdy trwa on kilkanaście godzin. Mój poród (byłam pierworódką :))
      trwał 8 godzin, z czego 4 godziny dały się odczuć jako nieprzyjemne.
      Owszem, bolało, ale nie tak, żeby nie dało się tego opanować. Uważam, że
      pomogło mi to, że nie poród trwał stosunkowo krótko i nie zdążył mnie bardzo
      zmęczyć.
      Za kilka miesięcy urodzę drugie dziecko i mam nadzieję, że tym razem również
      pójdzie tak szybciutko :).
      Powodzenia!
      • bocian201 Re: oksytocyna 16.04.07, 10:38
        No dobra ale dlaczego podano mi oksytocynę po cc.Bo jak dla mnie to duża
        zagadka,moja hipoteza to aby przyspieszyć obkurczanie macicy.
    • ewa_janiuk Re: oksytocyna 20.04.07, 15:00
      Podczas naturalnego przebiegu porodu do stopniowo zwiększającego się poziomu
      oksytocyny dostosowuje się samoistnie nasz organizm. gdy podajemy oksytocynę
      syntetyczną najczęściej organizm ma problem z naturalnym dostosowaniem się i
      często skurcze odczuwane są dotkliwiej. Poza tym wenflon i kroplówka utrudniają
      spontaniczne poruszanie się co także utrudnia dostosowanie sie organizmu.
    • monikaa13 Re: oksytocyna 23.04.07, 22:59
      ja urodzilam 12 dni po terminie, zaczelo sie normalnie, porod trwal 7 godzin i
      zaproponowano mi oksytocyne, bronilam sie przed nia wszelkimi sposobami, ale
      poniewaz niemilosiernie mnie bolalo, ze nie szlo wytrzymac to w koncu
      zdecydowalam sie na oksytocyne, zeby poszlo szybciej i ... dopiero sie zaczelo
      bol nie do opisania, masakra, a i tak skonczylo sie cc, dziecko nie chcialo
      poprostu wyjsc
      • elfik31 Re: oksytocyna 06.05.07, 12:09
        na mnie niestety oksytocyna wcale nie podziałała. miałam podawaną przez 10
        godzin i nic nie czułam. Kompletnie nic. Zrobił się juz wieczór więc przerwano
        podawanie żeby dać mi odpocząć i wszystko potórzono następnego dnia. Przebito
        mi pęcherz płodowy, znowu podano oksytocyne pod którą leżałam 4 godziny cały
        czas monitorowana przez KTG. Nic nie czułam i nie było żadnego postępu więc
        wykonano cc. Do dziś nie wiem dlaczego oksytocyna na mnie nie działała...
        • kasiaimichael Re: oksytocyna 06.05.07, 13:42
          Bo nie byl czas jeszcze... Dziecko nie bylo gotowe. Ja zamierzam czekac do
          skutku jesli termin minie i monitorowac stan dziecka i swoj. Na wywolywanie
          zdecyduje sie tylko jesli cos sie bedzie dzilo z dzieckiem albo ze mana. nie
          wiem dlaczego w Polsce taki schiz jest z tym terminem porodu- normalna ciaza
          trwa 38-42 tygodnie a tu po 40 czekaja tylko kilka dni. Jesli dziecko i matka
          maja sie dobrze to po co sie spieszyc, nie slyszalam jeszcze zeby dziecko
          urodzilo sie pozniej niz w 44 tygodniu.
          • ewa_janiuk Re: oksytocyna 06.05.07, 22:45
            Faktycznie jeżeli matka i dziecko nie są gotowe jeszcze do porodu to oksytocyna
            nie działa zbyt rewelacyjnie. By oksytocyna nie wywołała czynności skurczowej
            podczas ciąży organizm jest zabezpieczony produkując enzym- oksytocynazę, który
            to ma za zadanie rozkładanie i unieczynnianie oksytocyny. Jeżeli poziom tego
            enzymu jest wysoki (organizm nie jest gotowy do porodu) to podawanie oksytocyny
            nie wywoła skurczów. Jeżeli spada poziom tego enzymu ale nie jest jeszcze
            dojrzała do porodu (odpowiednio przygotowana i zmiękczona) szyjka macicy to
            podawana oksytocyna spowoduje czynność skurczową ale nie będzie ona przynosiła
            oczekiwanych efektów. Nie będzie rozwierało się ujście szyjki macicy a coraz
            bardziej zmęczony mięsień macicy, zwiększona reaktywność matki i brak
            naturalnych możliwości dostosowawczych dziecka często doprowadzają do zaburzeń
            tętna płodu i cięcia cesarskiego.
            • monteusz_wwa Re: oksytocyna 21.05.07, 16:09
              Proszę mi powiedzieć w takim razie czy właściwe jest podłączanie kroplówki z
              oksytocyną przez osiem dni (z dwoma przerwami) po kilka godzin dziennie? Poród
              odbył się dopiero 14 dnia po terminie po przebiciu pęcherza, dziecko w zasadzie
              wypchnięte przez lekarza który położył się prawie na brzuchu 15 godzin po
              przebiciu...
          • mama_piotrka07 Re: dzieci się nie rodzą w 44 tygodniu 26.06.07, 11:14
            Moja szwagierka tak się bała porodu, że jak nie miała objawów to nie szła do
            lekarza. W końcu matka ją zawlokła prawie miesiąc (!) po terminie i oczywiście
            od razu cc bo mały miał już strasznie mało wód i mocno zanieczyszczone. Więc nie
            wiem czy to tak na 100% można czekać "do skutku".
    • ewunia_uk Re: oksytocyna 10.05.07, 10:54
      Ja mialam drugi porod wywolywany. Mieszkam w UK i tutaj podaje sie na
      wywolanie prostaglandyny dopochwowo, jesli nie podzialaja, to nastepna dawke. U
      mnie podzialala pierwsza dawka, tzn. zaczely sie skurcze, i po paru godzinach
      polozne podjely decyzje o przebiciu pecherza, potem to juz poszlo gladko :-)
      Oksytocyna jest traktowana jako ostatecznosc i generalnie unika sie jej
      podawania, chyba ze jest absolutnie konieczne.
      • ewa_janiuk Re: oksytocyna 27.05.07, 08:55
        Trudno jest wypowiadać na temat prowokacji porodu ponieważ nie wiem jakie były
        ku temu przesłanki z medycznego puntku widzenia. Zaskakujące jednak jest dla
        mnie, że aż przez 8 dni?
        Karygodne i niedopuszczalne jest z pewnoscią podawanie jakichkolwiek leków bez
        odnotownia tego w dokumentacji meycznej.
      • fheng1 Re: oksytocyna 27.06.07, 11:07
        Ja te żele wspominam koszmarnie! Gorzej niż oxytocynę!
    • baska121 Re: oksytocyna 13.05.07, 08:28
      Ja rodzilam 2 tyg. przed terminem bo dostalam skurcze .Kiedy juz znalazlam sie
      na porodowce polozna przygotowala mnie do porodu i zostalam .Rozwarcie szyjki
      na 2 cm.Dostalam w sumie 3 zastrzyki a do karty zapisala 1 .Porod byl
      bezbolesny i trwal 4 godziny .Po porodzie nie moglam dostac pokarmu i dziecko
      nie przybieralo na wadze wiec powiedzialam lekarzowi o tych zastrzykach chociaz
      polozna zabronila .Lekarz nie uwierzyl ale zalecil dokarmianie i zaraz przybylo
      na wadze .Dopiero w domu dostalam duzo pokarmu .To napewno mialo wplyw na
      pokarm bo inne kobiety dostawaly zastrzyki zeby dostac pokarm ale w karcie
      zapisane bylo ze przy porodzie dostala 2 zastzyki .Przy porodzie mialam
      swiadomosc co bedzie sie dzialo i jakie skurcze no i ze musze pomagac malenstwu
      przyjsc na swiat no i to bardzo pomoglo .Nie mialam wplywu na te zastrzyki bo
      bylam bezsilna a polozna chciala zebym urodzila na jej dyzyrze .
    • evcik06 Re: oksytocyna 30.05.07, 16:40
      Urodzilam druga coreczke trzy miesc temu .Porod mialam wywolywany mieszkamy w
      UK i tutaj nie podaje sie oksytocyny podaja ja tylko w naglych wypadkach kiedy
      jest to naprawde konieczne zreszta jak kolezanka ewunia uk juz napisala tutaj
      stosuja zele dopochwowe u mnie rowniez jedna dawka wystarczyla choc bole mialam
      niesamowite o wiele bardziej bolalo niz za pierwszym razem .Jesli mam porownac
      oba moje porody to drugi wywolywany byl dla mnie o wiele gorszy pod wzgledem
      bolu musialam wziasc znieczulenie bo nie wyrabilalam pozniej juz bylo ok pelnia
      szczescia ,a bol szybko sie zapomina pozdrawiam i powodzenia ewa
    • damap Re: oksytocyna 29.06.07, 12:27
      Ja od początku miałam podaną oksytocynę (wody odeszły, zero skurczy), więc w
      sumie nie mam porównania, ale podobno podobno skurcze są intensywniejsze,
      bardziej bolesne, przerwy między nimi są krótsze, a i cała akcja porodowa
      szybciej trwa.
    • vera-su Re: oksytocyna 07.07.07, 13:57
      pytałam koleżankę, która raz rodziła z oksy, a raz bez: stwierdziła, że to
      bardzo porównywalne, ale wydaje mi się, że to może też być indywidualne. ja
      rodziłam z oksy - skurcze potworne.
      bardzo przekonuje mnie wyjaśnienie naszej pani ekspert.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka