pestka.cut
01.08.07, 14:02
jestem w 33 tygodniu ciąży i coraz bardziej boję sie jak sobie poradzę. Nawet nie wiem kiedy minęły te miesiące, ale czuje że za szybko. Nie zdążyłam przyzwyczaić sie do myśli że bedę matką. Komu bym sie nie pożaliła słyszę "mądre" rady- zobaczysz, wszystko będzie dobrze... A ja czuję że nie będzie, już teraz widzę że przez dziecko, które noszę w sobie straciłam męża- zero zainteresowania mną i dzieckiem. Dla wszystkich jest takie oczywiste że powinnam być szczęśliwa, ale nie jestem. Przed ciążą miałam wspaniałego męża, rodzine na którą mogłam liczyć, a teraz- zostałam sama z brzuchem- i im bliżej końca tym bardziej to dostrzegam. Nie mam prawa bać sie porodu- w końcu dla kobiety to normalne, nie mam prawa bać się macierzyństwa- bo na takie myśli był czas przed ciążą... ITD. ITP. Przed ciążą byłam radosna, optymistyczna, a teraz ciągle chodzę zapłakana- ale to przecież hormony... Jak mam kochać kogoś, kto mi zabrał to co było dla mnie zawsze tak ważne- wsparcie, poczucie bezpieczeństwa, a nawet pracę???...