jusiek2 22.08.07, 21:24 Witam. Dziewczyny mozecie mi poradzic jak radzicie sobie ze strachem przed porodem? Jestem w 28 tyg. i coraz bardziej sie boje:(:(:( Maz bedzie ze mna w tym czasie ale i tak ogarnia mnie lek. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agnieszkaw19 Re: Strach przed porodem:( 22.08.07, 23:26 nic sie nie bój. Poród to wspaniałe przeżycie...po 9 miesiącach wreszcie ujrzysz swoje uprgnione dzieciątko. Porodowi towarzyszy oczywiście ból, ale on szybko znika i się go zapomina jak zoaczy się dziecko! Wtedy jest już tylko wzruszenie, łzy szczęścia i uśmiech promienny. Mnóstwo kobiet przeżyło poród i pomyśl sobie tak, że skoro decydują się na 2 dziecko to znaczy, że poród to nic strasznego! Powodzenia i głowa do góry! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 22.08.07, 23:55 Nie wszystkie decydują się na drugie dziecko dobrowolnie, często jest to wina przypadku. Przeżyłam poród i teraz już wiem- nie chcę mieć drugiego dziecka. Zrobie wszystko aby nie doszło do kolejnej ciąży a co za tym idzie- porodu. Skoro boisz się bólu, zafunduj sobie zzo. żałuję że ja nie mogłam skorzystać ze znieczulenia :( Można powiedzieć że doświadczyłam urazu psychicznego. Odpowiedz Link Zgłoś
iwq Re: Strach przed porodem:( 23.08.07, 19:11 ja sie bałąm całe 9 miesięcy przed porodem . psychicznie nastawiłam sie na ból i duży wysiłek a to bardzo ważne .kiedy zaczełam rodzić nie miałąm czasu na strach . skupiłam się na skurczach i oddychaniu . myślałam że każdy kolejny skurcz zbliża mnie do końca . kiedy już zbliżał się okres parcia to nie mogłam doczekać sie dzidziusia i wciąz pytałam położnej czy za kolejnym parciem urodzę . to naprawdę jest do przeżycia Odpowiedz Link Zgłoś
aga29wawa Re: Strach przed porodem:( 23.08.07, 19:24 lek przed nieznanym to normalne:) ja jak dowiedzialam sie ze jestem w ciazy bylam przerazona.. porodem:)) ale poczytalam sobie, chodzilam do szkoly rodzenia.... nadal sie boje ale przynajmniej teoretycznie wiem co mnie czeka:)) zreszta... zobaczysz... jak dotrwasz do 36-38 tc sama bedziesz chciala juz miec to za soba:) Odpowiedz Link Zgłoś
czaga3 Re: Strach przed porodem:( 23.08.07, 19:26 właśnie, w 9 m-cu modliłam się o poród. w końcu urodziłam (kroplówka) w 42 tc Odpowiedz Link Zgłoś
czaga3 Re: Strach przed porodem:( 23.08.07, 19:25 dla mnie wcale nie było to wspaniałe przeżycie, chciałam mieć to za sobą najszybciej jak się da. Nastawiłam się na okropną rzeźnię, straszny ból, a nie było tak źle. NIe potrzebowałam żadnego znieczulnia. Każda z nas ma inny próg bólu i każda przeżywa to inaczej...ja już 3 dni po porodzie mówiłam że jak każdy poród ma tak wyglądać to mogę rodzić co rok. Gorzej wspominam sam okres połogu ...brr Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaw19 Re: Strach przed porodem:( 23.08.07, 21:55 Gosiu! Znasz jakies statystyki co do liczby wpadek przy drugim dziecku? Chciałam przez to przekazać autorce postu, że poród to tak naturalna sprawa, a poza tym wspaniałe przeżycie, ze względu na spotkanie się ze swoim wyczekiwanym dzieciątkiem! Jeśli masz niemiłe doświadczenia z produ to po co wogóle kobieto o tym piszesz? Chcesz nastraszyć jeszcze bardziej autorke postu czy to zemsta, zze ty miałaś ciężki poród? Jej chyba chodziło o pocieszenie a nie dobijanie! Poza tym tak jak ktoś tu napisał każdy ma inny próg bólu i inaczej przeżywa poród, więc bardzo głupie było twoje wystąpienie i niepotrzebne! Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 24.08.07, 00:01 Nie znam statystyk, co mną kierowało? Życie. Mam kilka koleżanek, które zaszły w drugą nieplanowaną ciążę. Mogę się do nich zaliczać, gdyż zaraz po porodzie zaszłam w drugą nieplanowaną ciążę. Miałam założoną spiralę wewnątrzmaciczną a jednak stało się.... W 8 tygodniu poroniłam. Nie wiem co było przyczyną- może spirala, a może moja wielka rozpacz, bezsenne noce, brak apetytu, stres, strach.... Zastanawia mnie dlaczego tak wiele kobiet kłamie? (nie wszystkie). Fałszywie pocieszają... A jedna do drugiej już po porodzie narzeka jak jej było źle, jak ją bolało... Co mnie jeszcze zastanawia? Tom że w tak nowoczesnych czasach, daleko posuniętej medycynie, technice itd. kobiety nadal rodzą jak w średniowieczu. Jak bydło, bez prawa o decydowaniu o swoim losie. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiek2 Re: Strach przed porodem:( 24.08.07, 09:08 Dziekuje dziewczyny za wsparcie:):):) Mam nadzieje,ze wszystko pojdzie dobrze. Juz nie moge doczeka sie mojego Skarbeczka!!! Na sama mysl o tym chce mi sie plakac... ale ze szczescia:):):) Pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszkaw19 Re: Strach przed porodem:( 24.08.07, 12:25 To w takim razie bardzo ci współczuję:( Ja z kolei mam inne doświadczenia z porodu, bo miałam cesarke, ale przeżycie jest równie wspaniałe...zobaczenie dzidzi! A jesli chodzi o poród naturalny to słyszałam z opowieści koleżanek że to nic strasznego i że zawsze można wziąc znieczulenie jak b. boli! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 24.08.07, 18:55 No cóż... stało się. Czasem myślę o moim dziecku. O tym że miałoby prawie 10 miesięcy, zastanawiam się czy byłaby to dziewczynka czy chłopkczyka, jakie miałoby włoski, jakie oczka... Chociaż z drugiej strony (może głupio to zabrzmi) cieszę się że uniknęłam porodu (poronienie w tak wczesnej ciąży nie boli tak bardzo). Przepraszam za to co piszę, ale niestety myślę tak, a nie inaczej. W szpitalu w jakim rodziłam, nie miałam możliwości zafundowania sobie znieczulenia, którego bardzo pragnęłam. Rodziłam 17 i pół godz. Odpowiedz Link Zgłoś
silije.amj Re: Strach przed porodem:( 25.08.07, 21:30 Kobiety kłamią i fałszywie pocieszają? A ja marzę o tym, żeby mieć czwarte dziecko, trzy naturalne porody jakoś mnie nie zniechęciły :-) Radzę dowiedzieć się jak najwięcej - polecam książkę "Szkoła rodzenia" Sheili Kitzinger. Pomyśleć czego boisz się najbardziej: jeśli bólu, można pomyśleć zawczasu o znieczuleniu, jeśli złego traktowania w szpitalu - przyda się własna opłacona położna i asertywny mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_bee Re: Strach przed porodem:( 26.08.07, 09:38 mi sie wydaje ze racje ma gosia - kobiety klamia. robia to z roznych powodow. moja mama mnie klamie i "upieksza" porod, bo jest jej mi szkoda szkoda, ze sie bede meczyc i nie chce mnie straszyc (jestem w 27tyg i dopiero teraz sila wyciagnelam z niej info o koszmarnych moich narodzinach -48godzin bolu, keidy doszla juz do skurczy partych, 3h partych a potem cesarka). moje kolezanki klamia, bo "sama zobaczysz", "po co straszyc te co pierwszy raz rodza", "najlepsza jest 1 ciaza, bo nie wiesz co cie czeka przy porodzie" itd. a ja wole wiedziec prawde, nastawic sie na porod i miec swiadomosc co mnie czeka. jak wiem ze bol jest ogromny to zawczasu pomysle o znieczuleniu i przygotowaniu sie do tego. albo wiedzac ze porod jest dlugi i meczcy to sie do niego przygotuje. a tak to kobiety ida do pordou z nastawieniem - jakos to bedzie, przeciez to takie super przezycie i tak zapomne o bolu, jak zobacze dziecko,a rzeczywistosc okazuje sie inna i sa rozczarowane, albo uwazaja ze sie nacierpialy i mialy "trudny" porod, choc moze wcale tak nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: Strach przed porodem:( 27.08.07, 16:09 :P Ja szłam do porodu z nastawianiem "jakoś to będzie" no i jakoś było:) Urodziłam w 4 godziny na oxy z czego 1,5 godz. to parcie:) Bolało bardzo, i jakby mi ktoś wtedy zasunął tekst o "spotkaniu z wyczekiwanym dzieciątkiem" to chybabym mu przyłożyła:D Jednakowoż nie mam traumatycznych wspomnień i staram się o drugie dziecko:) Poród to tylko poród, zdarzyc się może wszystko i zadręczanie sie nic nikomu nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 27.08.07, 16:29 Najlepiej wybrać szpital, gdzie dostępne jest zzo- TYLKO PŁATNE!!! Bo o bezpłatnym decyduje lekarz :-/ A skąd on do diabła (chłop) może mieć pojęcie o bólu? W takich szpitalach oszczędzają mimo że Ci się "należy". A tak to możesz zapłacić i mają Ci zrobić i KROPKA. Twoja decyzja. Warto odżałować te 250 czy 300 zł. Swoją drogą jak już pisałam- chyba doznałam urazu psychicznego, bo mimo iż się zabezpieczam przed ciążą, co miesiąc przeżywam chwile grozy. Najchętniej bym się wysterylizowała. Nie wspomnę już o przyrządach z jakimi podjeżdżają do Ciebie gdy dostajesz skurczy partych- istne narzędzia tortur. A badania podczas porodu? To dopiero ból. W chwili szczytu skórczu badają Ci rozwarcie... Skurcze parte nie były najgorsze, przynajmniej dla mnie. Cięcie krocza to pikuś. Szycie również- ale jak już napisałam- to moje osobiste doświadczenia. Mnie na porodówce ogólnie potraktowali jak ścierwo :-/ To był szpital powiatowy w Chrzanowie. Chciałabym wymazac to ze swej pamięci. Podczas kolejnej ciąży (tfu tfu), zrobiłabym tak: wybrałabym odpowiedni szpital, opłaciłabym położną, zafundowała sobie zzo i salę w której mógłby ktoś ze mną być- albo mama albo mąż. Ale moim zdaniem to powinno być za darmo! Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: Strach przed porodem:( 27.08.07, 18:41 Zgadzam sie z Tobą, to powinno być za darmo. Ja nie zdążyłam poprosić o zzo:) Cały czas odwlekałam, odkładałam na chwilę kiedy już nie będę mogła wytrzymać:) A jak nadeszła ta chwila to okazało się że jest 10 cm i przemy :P A narzędzi żadnych nie widziałam:) Masaż szyjki miałam, w szczycie skurczu i to był chyba jeden z najgorszych momentów:( Bardzo Ci współczuję, poród to nic przyjemnego, a jeśli jeszcze źle potraktują to kompletna porażka. Nie dziwię się że nie chcesz przez to przechodzić jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiek2 Re: Strach przed porodem:( 28.08.07, 07:56 Gosia1985 ja rowniez bede rodzic w szpitalu w Chrzanowie, mam blisko jestem z Trzebini, slyszalam o tym szpitalu wiele nieprzyjemnych rzeczy a teraz to juz mnie dobilas:):):) Mozesz mi napisac gdzie ty rodzilas??? Wiem ze w Chrzanowie nie daja znieczulenia, bo gdy dowiadywalam sie o porod rodzinny to wlasnie zapytalam tez o znieczulenie... Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 28.08.07, 10:21 Chrzanów szpital powiatowy na ulicy Topolowej. W chrzanowie jest tylko jeden szpital- w libiążu mówimy na niego "umieralnia". Rodziłam w "obecności" dr strzyża. w nocy nawet na 5 minut do mnie nie zagnądnął. Nad ranem przyszło więcej lekarzy- pani dr. Warzecha ciąglę mnie o coś opierniczała. Nie mogłam nawet wstać i pochodzić, ani w ogóle ruszyć się czy położyć tak jak mnie pasuje. Zabrali się za mnie dopiero nad ranem podając mi oksytocynę. Miałam ryzykowny poród ze względu na moją silną gestozę. Masz jeszcze czas i możesz wybrać szpital. Jest wiele super szpitali w krakowie i jeszcze jeden godny polecenia w Jaworznie o ile dobrze pamiętam. Lepiej mieć ten komfort psychiczny i wiedzieć że w razie czego jak już z bólu nie będziesz mogła wytrzymać- zapłacisz za zzo i po bólach. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 28.08.07, 10:22 Zadowolona jestem jedynie z opieki położnej- Anny Boroń, oraz p. dr. Donaty Baryłki. Odpowiedz Link Zgłoś
jusiek2 Re: Strach przed porodem:( 28.08.07, 16:43 slyszalam wlasnie o doktorze Strzyzu szwagierka miala z nim do czynienia,prze... aparat z niego,antypatyczny czlowiek. W Jaworznie wiem ze jest dobry oddzial, bo tak wogole to pochodze z Jaworzna a w Trzebini mieszkam dopiero od niedawna. Moze jednak pomysle o tym Jaworznie.Nie rozumie postepowania niektorych lekarzy tak jak np.Pan Strzyz...:( Pozdrawiam i dziekuje za porady,napewno je wykorzystam:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 28.08.07, 19:56 nie ma za co. Życzę pomyślnego rozwiązania :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzena604 Re: Strach przed porodem:( 04.09.07, 23:09 Hej.Słyszałaś o akcji "Rodzić po ludzku"? Wejdź na stronę www.rodzicpoludzku.pl/szukaj.php i wyszukaj szpital, który cię interesuje. Tam wszystko znajdziesz.Szkoda,że nie było tej strony zanim decydowałam o wyborze szpitala-chyba bym wolała rodzić pod mostem,niż w szpitalu na ul.Narutowicza w Radomiu. Koszmar za koszmarem. Poród jak poród-bolał,wiadomo.Nie ma tam znieczulenia.Ale to co sie działo po porodzie (spędziłam w szpitalu aż 11 dni) przeszło moje najśmielsze "oczekiwania".Jeśli wstukacie na w/w podanej stronie mazowieckie/Radom(nie Radom-Józefów)/szpital to poczytacie co tam się dzieje(m.in.z moich listów i ankiety wysłanej do fundacji). Pozdrwawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamaodniedawna Re: Strach przed porodem:( 29.08.07, 10:02 Również bałam się porodu, tym bradzoej, że uważam, że jestem mało odporna na ból. Prawie do 8 miesiąca starałam się o tym nie myśleć. Pod koniec ciąży stwierdziłam, że nie ma wyjścia, trzeba przez to przejść i nastawiałam się na najgorsze, jednak ani razu nie myślałam żeby opłacić znieczulenie. Ostatecznie urodziłam i było lepiej niż się spodziewałam tzn nie aż tak strasznie :) Co innego mnie jednak przeraża- koleżanka zapłaciła za znieczulenie 600zł. Czy nie uważacie, że to przesada, wziąwszy pod uwagę, że śrenia płaca wynosi 2000zł do ręki? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gosia_1985 Re: Strach przed porodem:( 29.08.07, 10:48 600 zł? Ciekawe gdzie? Zawsze można odkładać pieniądze- ja, osobiście wolałabym mieć znieczulenie, niż nacierpieć się tyle ile wlezie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaodniedawna Re: Strach przed porodem:( 05.09.07, 12:39 gdzie...? W Warszawie, na Kasprzaka, a z tego co się orientuję to w innych miejscach nie jest taniej...Cóż dobrze, że jest becikowe- 60% można zostawić już w szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
ania24-24 Re: Strach przed porodem:( 01.09.07, 10:54 nic sie nie boj,wszystko bedzie dobrze tym bardziej ze mowisz ze twoj maz bedzie przy porodzie.Moj chlopak tez ze mna byl i wspieral mnie do samego konca.To wspaniale przezyc to razem.Troszke boli ale jak juz ujrzysz maluszka to zapominasz o calym tym bolu i jest super.pozdrawiam i powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
szklanka_wody Re: Strach przed porodem:( 01.09.07, 11:50 >Troszke boli ale Troszkę :D Odpowiedz Link Zgłoś
aneta_knfl Re: Strach przed porodem:( 01.09.07, 16:36 31 maja urodziłam drugie dziecko siłami natury. mój strach był ogromny gdyż pierwszego syna 2 lata temu rodziłam przez cesarskie cięcie ze wzgledu na brak postępu porodu. Teraz...ups w domu odeszły wody i musiałam jechać do szpitala.zapewniano mnie że poród drugi też będzie przez ces.cięc.ze wględu na to, że przecież niedawno rodziłam tamtego syna a siłami natury stanowiłby dla mnie pewne ryzyko ze względu na skurcze macicy, które mogłyby choć nie muszą doprowadzić do rozerwania w miejscu szycia. mój drugi syn z zaskoczenia urodził się siłami natury ważąc 4560gram. bardzo się cieszę że tak się stało i warto było to przeżyć.doszłam do siebie bardzo szybko i nacięcie też się zagoiło. pozdrawiam i życzę powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś