Dodaj do ulubionych

Owsiki a ciąża i poród

15.12.07, 22:09
Kilka lat temu zaraziłam się od dzieci z którymi pracowałam
owsikami,teraz jestem na koncówce ciąży i obawiam się ,że owsiki
powróciły.Czytam sprzeczne opinie ,że owsiki nie są niebezpieczne a
leczenie długotrwałe i praktycznie niemożliwe jest wyeliminowanie
pasożytów do końca.U ciężarnych podobno wogóle nie podejmuje się
leczenia.Ja jednak niechcę żyć z pasożytami i chciałabym się ich
pozbyć.Obawiam się też,co może się stać podczas porodu?Mogą
przedostać się np. do pochwy?A co z maleństwem?Prawdopodobnie zarazi
się odemnie po urodzeniu.Czy można "domowymi" sposobami pozbyć się
owsików?Mam też panie doktorze pytanie,skąd nawrót pasożytów?Nie mam
teraz kontaktu z dziećmi,czy to że zjadłam kilka razy (dosyć dużą
ilość)czekolady mogło spowodować,że owsiki "wróciły" ?Bardzo proszę
o odpowiedz.Z góry dziękuję i pozdrawiam.


Obserwuj wątek
    • ewa_janiuk Re: Owsiki a ciąża i poród 16.12.07, 01:17
      Jedyna mozliwość jaka widże to zarażenie się od koggoś. Radziłabym
      jednak podczas kolejnej wizyty u ginekologa porozmawiać na ten temat
      z lekarzem. Może Paniobawą są bezpodstawne. Może to jakikolwiek stan
      zapalny pachwy daje podobne objawy. Czasami pojawiające się w ciązy
      hemoroidy początkowo dają odzczucie swędzenia. Trzeba przez
      wszystkim zdiadnozować
    • emil-ka21 Re: Owsiki a ciąża i poród 27.12.07, 01:04
      o ludzie a co ma czekolada do owsików? Pasozyty te mozna wyleczyc
      calkowicie. Musialas sie powtornie zarazic.
    • cieska1 Re: Owsiki a ciąża i poród 02.01.08, 12:00
      Najlepszy i naprawdę skuteczny sposób na owsiki to zjadanie na czczo pestek z
      dyni.Owsiki "nie lubią" tego zapachu.Ta metoda jest też stosowana w Afryce,gdzie
      jest masa chorób pasożytniczych,jest sprawdzona! Życzę powodzenia, aha poza tym
      pestki nie szkodzą ani mamusi, ani maleństwu.
      • yoo-yoo Re: Owsiki a ciąża i poród 02.01.08, 14:56
        Jak się zagłębić w temat, to pasożyty to nie taka prosta sprawa.
        Ponoć 95% ludzkości ma owsiki, 50% glistę ludzką itd. Nie jest
        prawdą, że raz a dobrze można się ich pozbyć, bo one mają swoje
        formy przetrwalnikowe. Pytanie tylko ile się ich namnoży i czy będą
        bardzo dokuczliwe. Kiedy już wiesz, że prawie wszyscy coś tam mamy,
        to myślę, że nie musisz się aż tak bardzo przejmować, że akurat na
        ciebie trafiło. Z domowych sposobów to oprócz pestek dynii na
        pasożyty dobry jest olejek neem (z drzewa neem) należy go wcerać w
        okolicy lędźwiowej, można też łykać zioła Bonifratów, chyba
        Vernikades.
        • gmart2 Re: Owsiki a ciąża i poród 18.03.08, 17:07
          Jestem ciekawa gdzie zglebialas te dane statystyczne.Ja znalazlam
          takie.
          www.wsse.krakow.pl/pages/psse_olkusz_document.php?nid=461&did=3136
    • kate-123 Re: Owsiki a ciąża i poród 18.03.08, 12:53
      Witaj ameliax1.

      Chciałabym wreszcie, raz na zawsze, dowiedzieć się od jakiejś
      kompetentnej osoby (zakażonej owsikami kobiety w ciąży) co się
      dzieje z dziudziusiem po narodzinach, w przypadku, kiedy jego mama w
      trakcie porodu była zarażona owsicą. Choroba ta dokucza mi
      praktycznie od początku ciąży. W zasadzie jestem pogodzona z myślą,
      że na pewno się niej nie wyleczę bez tabletek, których wziąć mi nie
      wolno. Do porodu zostało bardzo mało czasu. Nie wierzę w skuteczność
      jakichkolwiek domowych sposobów na zwalczenie tego świństwa. Koło
      sie zamyka. Higiena żywienia, higiena osobista, pranie, prasowanie,
      wietrzenie - nie pomagają.
      Zaczęłam się więc zastanawiać co stanie się z moim dzieckiem na sali
      porodowej?! Mam ochote krzyczeć na myśl, że dziecko się ode mnie
      zarazi. Prosze mi powiedzieć jak mnie potraktują w szpitalu, czy
      będę musiała leżeć na innym oddziale jakbym była zarażona co
      najmniej malarią?, czy odizolują ode mnie dziecko? co z karmieniem
      piersią? czy jest wykluczone do momentu aż się nie wyleczę? co
      wreszcie, gdy dziecko zarazi się owsikami? jak sobie poradzi z
      czymś, co mnie wykańcza psychicznie i fizycznie od paru
      miesięcy :'( ?
      Czytam i widzę, że choroba ta nie należy do rzadkości, ale nie
      spotkałam się na żadnym z forów z wypowiedzią osoby, która urodziła
      dziecko będąc zakażoną owsicą. Zdaję sobie sprawę, że maleństwo nie
      daje chwili wytchnienia:), ale błagam o informacje.
      • hol-cia Re: Owsiki a ciąża i poród 19.03.08, 00:46
        dziewczyny wejdźcie na to forum
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
        tam jest bardzo dużo informacji na temat leczenia owsików i innych
        pasożytów. Polecam zwłaszcza posty sigvaris, która jest nieocenioną
        specjalistką w tej dziedzinie.
        Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • tess_32 Re: Owsiki a ciąża i poród 20.03.08, 10:43
        Kate, przez całą pierwszą ciąże zmagałam się z tym problemem.Byłam
        przerażona możliwos
      • tess_32 Re: Owsiki a ciąża i poród 20.03.08, 10:49
        Kate. przez całą pierwszą ciążę zmagałam się z tym problemem. Byłam
        przerażona możliwością zarażenia córeczki przy porodzie. Na
        szczęście nic takiego się nie stało. Mała urodzila się zdrowa.
        Owsiki nie miały żadnego wpływu na jej rozwój w życiu płodowym. Po
        powrocie do domu, udałam się do internisty po leki na odrobaczenie,
        by nie stanowić już zagrożenia dla dziecka.
        • kate-123 Re: Owsiki a ciąża i poród 20.03.08, 13:28
          Mam ochotę krzyczec z radości! Nawet nie wiesz jak bardzo
          pokrzepiające jest usłyszeć cos takiego. Bardzo Ci dziekuję.

          Powiedz mi, proszę,czy poinformowałaś o tym lekarza prowadzącego
          Twoją ciążę? Nie miałas żadnych obiekcji, że będzie Cię gorzej
          traktował?

          Czy po przyjściu do szpitala, też uprzedziłas personel?
          Ciężko mi sobie wyobrazić to, że w ogóle można uchronić dziecko
          przed zarażeniem juz na sali porodowej. Przecież zarażasz się nimi
          praktycznie momentalnie, z dnia na dzień? Czy przedsięwzięto jakieś
          szcze środki ostrożności, i czy Twoje dziecko objęto jakąś specjalną
          opieką kiedy byłaś jeszcze w szpitalu, kurując się po porodzie?? Czy
          karmiłaś piersią?
          Wreszcie - jak wyglądała kuracja, którą zlecił Ci stosować Twoj
          lekarz internista? Jakie leki przyjmowałaś?

          Dziękuję Ci z góry za odpowiedź.
          • tess_32 Re: Owsiki a ciąża i poród 20.03.08, 18:20
            Pomogł mi bardzo mój lekarz prowadzący. Nie traktował mnie gorzej,
            wręcz przeciwnie: uspokoił i nie drążył tego problemu.
            Personela szpitala nie poinformowałam o moim kłopocie, bo byłam
            przerażona porodem w 36tc i owsiki zeszły na dalszy plan. Sądzę, że
            lewatywa pomaga w jakiś sposób zepchnąć na dalszy plan
            inwazję "obcych"- ale to już tylko moje przypuszczenie.
            Karmiłam piersią. Zrobiłam przerwę na czas kuracji (niestety nie
            pamiętam nazwy leku).I bardzo dbałam o higienę. Codzienna zmiana
            pościeli, koszuli nocnej, bielizny. Nikt z domowników się nie
            zaraził. Nawet mój mąż nie wiedział o tym, że zmagam się z tak
            dokuczliwą przypadłością.
            Nie przejmuj się. Wszystko będzie dobrze. Rozumiem Cię doskonale. Ja
            też odchodziłam od zmysłów z troski o dziecko. No i jeszcze ten
            wstyd. Ale było minęło..
            Pozdrawiam:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka