Dodaj do ulubionych

Do p. Kai i do Was Dziewczyny

28.04.08, 19:11
Witam,
Jestem dwa i pół tygodnia po porodzie. Córeczkę karmiłam piersią równy
tydzień, jednak potem trafiłam do szpitala z 40st. gorączką i powiedziano mi,
że to od nawału pokarmu, dostałam niestety leki na zatrzymanie. Wiem, że
karmienie piersią przyspiesza inwolucję macicy, ja nie karmię już niestety i
chciałabym zapytać czy są jakieś inne sposoby na przyspieszenie tego procesu??
Niepokoi mnie jeszcze jedna rzecz, rana po nacięciu krocza już się zagoiła,
szwy zdjęte, jednak to zszyte miejsce mam takie jakby bez czucia, tkanka
skórna tam jest jakby twardsza i mało elastyczna. Czy to jest normalne?? Czy
minie??
Do tej pory mam krwawienie z dróg rodnych, jest ono tak niewielkie, że mogę
używać tylko wkładek higienicznych. Czy odchody po takim czasie nie powinny
być już inne?? (nie krwiste)
Wizytę u lekarza mam dopiero w środę po południu, jednak się bardzo martwię...
:( Czy któraś z Was tak miała, Dziewczyny?? Co o tym sądzi Pani Kasia??
Z góry dziękuję z odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: Do p. Kai i do Was Dziewczyny 28.04.08, 21:02
      Dla mnie obie te rzeczy brzmią normalnie. Każda blizna potrzebuje sporo czasu
      żeby "przyjść do siebie". Zobacz jeszcze wypowiedz p. Kasi tu:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=548&w=78133958&a=78133958
      I trochę niedokładnie w temacie, przepraszam że się wtrącam, ale trochę mnie to
      zbulwersowało: przecież od nawału pokarmu nie ma się gorączki! Najwyżej od
      zapalenia piersi, ale czy to o to chodziło? Zanim się wywiąże zapalenie, zwykle
      najpierw bywa zastój, i zapalenie zwykle nie zdarza się tak niedługo po
      porodzie. A na pewno nie leczy się wygaszaniem laktacji! Tak przy zastoju jak i
      przy zapaleniu piersi (także z wysoką gorączką) dalsze częste karmienie jest
      podstawową "terapią".
      Czy mogłabyś napisać coś więcej na ten temat - dlaczego postanowiono tak zrobić?
      Co więcej mówili lekarze? jakie leki dostałaś? (Jesli uznasz to za wtrącanie się
      w prywatne sprawy, to pytania zignoruj i przepraszam)
      • 987ania Re: Do p. Kai i do Was Dziewczyny 28.04.08, 21:16
        kaeira też mnie to bardzo zdziwiło. Ja w cyckowaniu kiepska jestem, ale zawsze
        wiedziałam, że antybiotyk i karmić.
        • kaeira Re: Do p. Kai i do Was Dziewczyny 28.04.08, 21:47
          No właśnie, jest szereg antybiotyków przy których można karmić.
    • olinka890 do kaeiry- odp 29.04.08, 14:08
      Przez 6 dni po prodzie leżałam w domu, właśnie z tą gorączką:( miałam tak
      olbrzymie piersi, że nie mogłam przylożyć rąk do tulowia, pomimo rozmasowywania
      twarde jak kamień, rozmasowywanie pomoglo zawsze na około godzinkę, potem to
      samo. tak jak radził lekarz odciągałam pokarm, rozmasowywałam zastoje- takie
      twardsze miejsca w piersiach i jak najczęściej przystawiałam małą do piersi.
      Brałam także przepisane przez lekarza antybiotyki, jednak gorączki nie dało się
      spędzić... zawsze 3-4 razy na dobę wracała 40- 41 st, nic nie pomagało, w końcu
      zawieźli mnie do szpitala i lekarz dał mocniejsze antybiotyki, przy których już
      nie mogłam karmić... Byłam załamana, bo lekarz powiedział że nie ma nadzieji na
      karmienie, ponieważ mam tendencje do zastojów i zapaleń i co miesiąc wracałabym
      z tym samym. Z leków na zatrzymanie biorę Bromergon, z antybiotyków Amoksiklav
      podwójną dawkę, Metronidazol, Taromentin jeszcze. Po tych lekach czuję się tak
      jakbym była naćpana. Uwierzyłam lekarzowi, że nie mam już szansy na karmienie
      piersią, chociaż wiele osób mówi mi żebym spróbowała odstawić leki i za kilka
      dni może pokarm wróci i będę mogła normalnie karmić Jednak boję się, że to
      wszystko wróci, ta gorączka, zastoje, ból, sama nie wiem, każdy mówi co innego.
      Wolę być "na chodzie" i samodzielnie zajmować się córeczką, niż znowu wylądować
      w szpitalu Jednak wiem że karmienie piersią jest najlepsze i napewno
      najwygodniejsze dla matki Czy może któraś z Was tak miała??
    • olinka890 do kaeiry jeszcze raz:) 29.04.08, 14:19
      dziękuję za ten link o bliźnie po nacięciu, muszę to koniecznie wypróbować!!
      Jeszcze raz dzięki
      A jeszcze co do karmienia piersią, nie chcę, żeby ktoś pomyślał, że zagubienie
      pokarmu to moja jakaś fanaberia, przez 6 dni nie chciałam się zgodzić na
      mocniejszy antybiotyk, przy którym nie moglabym już karmić... Jednak nie mogłam
      już ytrzymać z tą gorączką, naprawdę zrobiłam wszystka... Zdaję sobie sprawę, że
      karmienie piersią jest dla dziecka najlepszą opcją, bardzo chciałabym ją
      karmić,jednak lekarz powiedział, że szansy nie ma, że mam tendencje do
      zapalenia, nawałów pokarmu... Zrobiłam jak kazał, pzrecież jest lekarzem i być
      może miał z takim przypadkiem już do czynienia Może powinnam się doradzić
      jeszcze jakiegoś innego lekarza, sama nie wiem, jakby ta gorączka wróciła (tego
      boję się najbardziej), to moją córeczką nie miałby się już kto zająć, nie mam
      męża,mama wyjeżdza w czwartek
      • kaeira Re: do kaeiry jeszcze raz:) 29.04.08, 18:26
        Cholera, faktycznie niezłe przejścia :-(( Strasznie współczuję!

        No nie wiem, być może lekarz ma rację. Ale wiesz, *bardzo*, bardzo radziłabym ci
        skonsultować się z dyżurem telefonicznym eksperta forum Karmienia piersią, p.
        Moniki Staszewskiej. Ona nie dośc że na pewno doradzi, to jeszcze jest tzw. siła
        spokoju, i rozmowa z nią zawsze podnosi na duchu i nastraja pozytywnie :-) (Aha,
        i absolutnie nie jest - nienawidzę tego określenia - jakąś "terrorystka
        laktacyjną". Piszę to, bo niektorzy myślą, że doradczyni laktacyjna namawia do
        karmienia bez względu na wszystko - oczywiście nieprawda!)

        Tu link do forum, namiary tel. na gorze forum - przy odrobinie cierpliwości na
        pewno się dodzwonisz. (Jak będziesz miała trudności, napisz do mnie na mail
        gazetowy)
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • kaeira Re: do kaeiry jeszcze raz:) 29.04.08, 18:27
        Jeszcze pytanie: jaki to był ten mocniejszy antybiotyk ktory w końcu dostałaś?
    • katarzynaoles Re: Do p. Kai i do Was Dziewczyny 29.04.08, 23:09
      Witam. Jak najbardziej przychylam się do sugestii, żeby skonsultować
      się z Moniką Staszewską - dlatego nie będę się rozpisywała na temat
      karmienia (choć mam kilka pytań co do zaleceń, które Pani
      otrzymała). O kroczu już Pani wie. Krwawienie może takie być, ale
      proszę obserwować, co będzie się działo dalej - jakie objawy mogą
      niepokoić - pisałam wczoraj. Pozdrawiam :)
    • olinka890 Dziękuję:) 30.04.08, 11:25
      Kaeira, wielkie dzięki za ten link z telefonem do p. Staszewskiej!! Muszę
      zadzwonić koniecznie jeszcze dzisiaj:) może jest jeszcze jakaś nadzieja, żebym
      wróciła do karmienia
      Wielkie dzięki, Pani Kasiu też dziękuję

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka