mary_an
22.05.08, 15:28
Nie jestem w ciazy i w najblizszym czasie nie zamierzam byc, ale mam pytanie
teoretyczne. Czesto czytam w pismach kobiecych o rodzeniu i czegos nie
rozumiem. Na tym forum tez nie znalazlam, ale moze zle szukam? Jak tak po
przepraszam za powielanie watku i prosze o linka.
Wszedzie zachwalane jest znieczulenie - jest to cywilizowana forma rodzenia
bez bolu i cierpienia. Ok, to rozumiem. Zapytalam sie znajomej o to
znieczulenie (rodzila niedawno dziecko) i mowi, ze w ogole wtedy nic sie nie
czuje, nie czuje sie wlasnych nog, potem przez jeszcze jakis czas nie mozna
nic zrobic.
A z drugiej strony zachwalane sa rozne pozycje, jakie nalezy przyjmowac po
porodzie. Bo nieludzko jest rodzic na lezaco. Czyli nalezy sie znieczulic i
rodzic np. na stojaco - chyba to sie wyklucza?
Czy cos mi sie pomieszalo albo nie zrozumialam? Wiem, ze sa rozne rodzaje
znieczulenia. Czy po kazdym kobieta jest jak sparalizowana i nie panuje w
ogole nad wlasnym cialem? To jak ma wtedy przyjmowac te wszystkie pozycje,
skakac na pilkach, chodzic pod prysznic itp?