Dodaj do ulubionych

36 tydzien....

17.06.08, 00:24
Juz mam stresa... Boje sie tego bólu... a najgorsze, ze niewiem
kiedy mnie rozłozy... Jak rozpoznac, ze juz niedługo poród?
Obserwuj wątek
    • matysiaczek.0 Re: 36 tydzien.... 17.06.08, 07:05
      nie pociesze Cię... nie rozpoznasz, bo to mam wrażenie jak loteria. Lekarz mówi "ooo dużo wód płodowych, główka wysoko, ciąża donoszona, ale jeszcze nie teraz się wydarzy", a ja na za dwa dni rodzę mego synka :). I nie było żadnych skórczy, żadnego liczenia, wsłuchiwania się, czy są silniejsze. Zwyczajnie, prawie przez sen odeszły mi wody, takie plum! Jasna sytuacja, spakowali się, pojechali. A 2 godziny wcześniej był fajniutki seksik i może to jakoś wpłynęło. A co do bólu, to parte odczuwałam jako przyjemne (może coś ze mną nie tak?), także u mnie kwestia przeczekania I fazy, polecam kąpiele w wannie, pomaga, ból łatwiej znieść.

      Miej cierpliwość. Pozdrawiam.
      • technik4 Re: 36 tydzien.... 17.06.08, 09:15
        Dzieki za pocieszenie... Mam nadzieje, ze u mnie bedzie dobrze...
        Pozdrawiam
    • katarzynaoles Re: 36 tydzien.... 19.06.08, 00:55
      A ja z trochę innej beczki - bo na pytania przez Panią zadane znajdą
      się już odpowiedzi w innych wątkach.
      Strach przed porodem pojawiający się w okolicy 36tc, albo później,
      to dość typowy objaw przygotowywania się organizmu do porodu. Jest
      to związane ze zmianami hormonalnymi - a w takich momentach - widać
      to także np. przed miesiaczką, albo na początku ciąży - zmiany w
      układzie dokrewnym mają swoje odbicie w psychice. Często mówimy
      wtedy o "trudnych dniach", a łzy często wiszą na końcu nosa...
      Pociecha jest taka, że kiedy wszystko już będzie gotowe do porodu -
      równowaga psychiczna znów powróci. Zwykle jednak nie na długo,
      niestety, bo po urodzeniu się łożyska i rozpoczęciu karmienia czeka
      Panią kolejna "rewolucja" i dość prawdopodobne, kilkudniowe
      obniżenie nastroju. Znacznie łatwiej to wszystko znieść, kiedy wie
      się, że taka huśtawka to normalna sprawa i trzeba ją po prostu
      przeczekać z pewną dozą wyrozumiałości dla siebie samej. Czego
      serdecznie życzę :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka