skarga na położną

22.07.08, 20:43
Pani Kasiu.
Co daje skarga złożona po porodzie na położną? Czy na taką skargę
dostaje się jakąś odpowiedź?
Czy można złożyć skargę na położną, jeśli nie zna się jej
personaliów. Czy powinnam najpierw dowiedzieć się jak nazywała się
ta położna (czy mogę wyciągnąć takie dane ze szpitala?) czy
wystarczy napisać, że była to położna prowadząca poród w dniu... o
godzinie.....
Czy uważa Pani, że jest jakiś sens by kilka miesięcy po porodzie
podejmować takie działania - jeśli wspominanie porodu przynosi ból
psychiczny?
Czy są tu na forum osoby które złożyły skargę? Jaki był efekt? Czy
był jakiś odzew ze strony szpitala. I jak się psychicznie czułyście
po zrobieniu tego? Nie sądzę by pomogłoby mi to pozbyć się przykrych
wspomnień, ale może dzięki temu coś się "ruszy" i inne kobiety będą
miały lżej.
    • szmytka1 Re: skarga na położną 22.07.08, 21:45
      ja nie złożyłam skargi, bałam się że to więcej przyniesie mi szkody niż pożytku,
      mam na myśli swoją psychikę, no i jakoś brakowało mi odwagi. Jednak jeśli
      czujesz, że tobie to pomoże - działaj!
    • auszrine Re: skarga na położną 22.07.08, 23:47
      Jeśli mogę wspomóc informacją - poszukaj na forum "szpitale" na e-dziecku wypowiedzi waniliax.
      Ona złożyła taką skargę na położną, co skończyło się udzieleniem położnej upomnienia przez samorząd zawodowy.
    • waniliax Re: skarga na położną 23.07.08, 00:53
      Witam! Złożenie skargi na położną do szpitala (rzcznik Praw
      Pacjenta, Dyrekcja) najprawdopodobniej nie przyniesie większych
      efektów. Również Rzcznicy Praw Pacjenta przy NFZ, Ministerstwie
      niewiele mogą zrobić - tak naprawdę moga tylko wysłać pismo w
      zgłoszonej sprawie i na mój gust służą głównie poprawie sampoczucia
      tych, którzy nie muszą korzystać z ich pomocy. Nie wynika to nawet z
      braku chęci, ale z możliwości prawnych, a raczej ich braku. Niemniej
      jednak powyższe skargi jak również odpowiedzi na nie mogą pomóc w
      skompletowaniu materiałów do założenia sprawy cywilnej.
      Ja złożyłam skargę do Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych.
      Położna dostała upomnienie (trochę to śmieszne w kontekście całej
      sprawy, ale lepsze, niż nic) za zaniechanie uzyskania mojej zgody na
      wykonanie nacięcia (w rzeczywistości poinformowałam położną, że nie
      zgadzam się na ten zabieg). Zapewniono mnie również, że w "tym"
      szpitalu takie sytuacje już nie mają miejsca i wszytkie pacjentki sa
      pytane o zgodę na nacięcie. Trudno mi to jednak sprawdzić...
      W jednej ze swoich skarg (tak, tak, dojście do "swojego" nie jest
      proste ani szybkie) wytknęłam także kompletną rozbieżność informacji
      podawanych na stronie szpitala (swoboda poruszania, możliwość picia,
      wybór pozycji, korzystanie z drabinek, piłek) z rzeczywistością
      (ciągłe podpięcie do ktg z ograniczeniem poruszania się do długości
      kabla, co całkowicie uniemożliwia korzystanie z czegokolwiek,
      zamiast picia kroplówka i jeszcze trzeba się dopytywać co to i
      dlaczego, wybór pozycji do... tych na łóżku). Z tego, co wiem,
      wpłynęła do tego szpitala jeszcze co najmniej jedna taka skarga.
      Opis "idealny" zniknął ze strony. Z pojednyczych relacji pacjentek
      można jednak wnioskować, że sa tam jakieś pozytywne zmiany.
      Skargę warto złożyć, nawet jeśli nie przyniesie jakichś konkretnych
      skutków. Pewnie nie poprawi to Twojego samopoczucia, ale może
      przynajmniej jakoś wpłynie na proces zmian ku lepszemu. Ponadto
      pewna liczba takich spraw nie pozwoli już na twierdzenie, że nikt
      się nie skarży, więc tak jest dobrze.
      • jooanka Re: skarga na położną 23.07.08, 12:57
        dzięki. czytałam Twoje wypowiedzi na innych forach.
        Czy mogłabyś mi poradzić w sprawie personaliów położnej? Szukać jej
        danych czy napisać bezosobowo?
        • waniliax Re: skarga na położną 23.07.08, 17:11
          Wystarczy, jeśli napiszesz, w jakim szpitalu i kiedy. Plus
          oczywiście Twoje dane osobowe :) Resztę znajdą w dokumentacji
          medycznej. Nie masz obowiązku zapamiętać, czy też znać personaliów
          osób asystujących przy porodzie.
          Pozdrawiam i życzę otrząśnięcia się ze złych wspomnień!
    • katarzynaoles Re: skarga na położną 24.07.08, 11:51
      Witam. Na pytanie zadane przez Panią odpowiedziałam wczoraj w
      wątku "kodeks karny a poród", proszę tam zajrzeć. Oczywiście, da się
      powiedzieć, kto był przy Pani porodzie - jest to w dokumentacji i
      dostępne od ręki (jeśli ktoś chce). Przychodzi mi jeszcze do głowy
      jedna refleksja - wiem, że to personel powinien się przedstawić, ale
      jeśli tego nie zrobił, to proszę się po prostu pytać, albo
      przedstawić się samemu i w ten sposób zmusić położną czy lekarza do
      podania imienia i nazwiska. W razie czego wiadomo do kogo mieć
      pretensje, albo komu dziękować :). Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja