Dodaj do ulubionych

już po :)

11.08.08, 11:01
Urodziłam 03.08.08r., poczułam potrzebę napisania o moim porodzie ;)

Nawet w najśmielszych marzeniach nie myślałam, że mój poród będzie
tak pogodny i szybki(2godz 15min). Bałam się strasznie,ale obiecałam
sobie, że nie będę skupiała się na sobie i na bólu tylko na tym co
rzeczywiście należy zrobić.
Miałam to szczęście, że skurcze (te małe i te duże) mnie nie bolały.
Mąż, który wcześniej nie był zdecydowany czy zostanie do samego
końca, nawet nie pomyślał żeby wyjśc z porodówki, cały czas
żartował, rozśmieszał mnie. Był to naprawdę wesoły poród. Trafiliśmy
na cudowną położną z dużym poczuciem humoru.Była przy mnie większość
czasu, rozmawialiśmy, tłumaczyła czego mogę się spodziewać.

Jasne, że ostatnie 15 min bólu nie do opisania, ale faktycznie
szybko się o nim zapomina, szczególnie jak położna położyła mi małą
na piersi.
Już po zszyciu dostałam czystą koszulę, obiad i za moment przynieśli
mi dzidzię a za chwile cała rodzinka zwaliła się żeby zobaczyć to
cudo :) (wcześniej myślałam, że nie będę chciała nikogo widzieć ;P)
Po dwóch godzinach położna zawiozła mnie na salę i poszła ze mną pod
prysznic (nie dosłownie :))).
Wychodzi na to, że i w państwowym szpitalu i bez wynajmowania
lekarza czy położnej można urodzić po ludzku i mieć b.dobre
wspomnienia.
Pozdrawiam serdecznie i życzę szybkiego porodu :))
Obserwuj wątek
    • kamila781 Re: już po :) 11.08.08, 11:44
      Gratuluję i zazdroszczę takiego porodu:)
    • katarzynaoles Re: już po :) 11.08.08, 23:42
      Gratuluję serdecznie i dziękuję, że zechciała Pani napisać o swoich
      przeżyciach :). Życzę równie udanego macierzyństwa :)
    • kaeira Re: już po :) 12.08.08, 09:16
      Gratulacje!
      (A napisz jeszcze gdzie to było?)
    • quick-share Re: już po :) 12.08.08, 10:04
      gratulacje!! :)

      a czemu ostatnie 15 minut było takie straszne? masz na myśli samo
      parcie?
      • elle2006 Re: już po :) 12.08.08, 11:45
        Ostatnie 15 min to parcie, po pierwsze nie umiałam przeć,
        nabierałam powietrza w poliki no i czułam się jakby ktoś chciał
        przepchnąć przeze mnie arbuza :))) Dodatkowo położna rozmasowywała i
        rozciągała krocze (szyjke?)żeby uniknąć nacinania krocza.
        • quick-share Re: już po :) 13.08.08, 10:17
          to jakby tak połączyć Twój i mój poród to by wyszedł poród idealny
          bo u mnie to wszystko bardzo szybko poszło ale skurcze bolały, nie
          jakoś strasznie bo sama nie wiedziałam czy mamy już jechać do
          szpitala czy jeszcze czekać (wkoncu pojechalismy jak skurcze były co
          3 minuty), spodziewałam sie dużo większego bólu :D
          natomiast samo parcie mnie nie bolało, faktycznie czułam takie
          rozpieranie ale w porównaniu z bólami przy wcześniejszych skurczach
          było ok
          właściwie to jak skończyły sie zwykłe skurcze a przyszly parte to
          mi "ulżyło" :)
          • lavia78 Re: już po :) 13.08.08, 12:20
            gratuluje porodu:)
            a jak dzidzia??
            • elle2006 Re: już po :) 13.08.08, 19:15
              A dzidzia, moja kochana córcia właśnie sobie śpi :) Odpukać wszystko
              jest ok, mała spokojna (tfu tfu tfu żeby nie zapeszyć) :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka