dodi_anuschka
22.01.09, 11:10
Witam!!
Pisałam do Pani przed porodem aby podziekowac Pani,za wszystkie
odpowiedzi.Teraz jestem juz po porodzie i mam OGROMNY klopot:( Otóż
urodzi lam córcię dokładnie tydzień temu sn poród bez żadnych
problemów,założono mi na nacięte krocze dosłownie 2lub 3 szwy.Przy
wypisie (w3dobie) zalecono mi zdjecie owych szwow u swojego
ginekologa w dobie 10tej tymczasem położna,która dzisiaj mnie
odwiedziła po obejrzeniu krocza stwierdziła,ze są to szwy
rozpuszczalne i nie ma potrzeby isc do lekarza.Wiadomo wizyta wiąże
się z wydatkami a tym bardziej,ze moj lekarz dal mi w szpitalu do
zrozumienia,ze "należy mu sie podziękowanie" Mąż się oburzył ale ja
mimo wszytko planowalam na tej wizycie"podziekowac" Panu
doktorowai.Dzis jednak okazalo sie ze nie musze juz isc do niego tzn
na to zdjecie szwow-ale czy to mozliwe?Czy polozna tak golym okiem
mogla to stwierdzic?Powiedziala,ze krocze pieknie sie goi,szwy sie
rozpuscily zostal tylko jeden w pochwie. No nie wiem co mam zrobic?
A moze mogę pojsc z tym do innego lekarza?(u ktorego nie musze juz
placic) i potem isc równiez do niego w 6tyg po porodzie? Czy lepiej
isc do tego swojego prowadzącego? No nie wiem co mam zrobic?Prosę mi
doradzic:(
Pozdrawiam