tanoshii
01.02.09, 18:15
Zwykle kobiety narzekają na zbyt luźną pochwę- ja mam odwrotny problem. Jestem 7 miesięcy po porodzie. Dziś dostałam pierwszą miesiączkę i tak jak zawsze sięgnęłam po tampony. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że tampon najzwyczajniej się nie mieści... (Spowiewałam się raczej, że będzie za mały i... wypadnie;)). Pochwa nie jest za wąska, a jest raczej "za płytka" (ciężko mi to opisać w innych słowach). Po prostu tampon wchodzi do połowy (nie mam żadnego oporu przed ewentualnym bólem, więc aplikuję dokładnie tak jak kiedyś). Rodziłam sn, zostałam nacięta, pękła mi również szyjka macicy. Od porodu nie współżyłam, ale to inna historia, nie związana raczej ze sprawami ginekologicznymi. (Swoją droga zastanawiam się jak to będzie z seksem, skoro tampon się nie mieści?). Dodam, że po połogu byłam na wizycie kontrolnej- wszystko ładnie poszyte i zagojone- wg pani doktor. Dodatkowo nie mam czucia w okolicach pochwy. Domyślam się, że jest to związane z nacięciem i uszkodzeniem nerwów, ale czy nie powinno już wracać do normy? Miałam już kilka zabiegów z użyciem skalpela i mniej więcej po pół roku powracało czucie.
Bardzo proszę o radę.