Dodaj do ulubionych

Kosc ogonowa

04.03.09, 15:11
Pani Kasiu! Przy pierwszym porodzie pekla mi kosc ogonowa. Rodzilam
tradycyjnie, na pollezaco i polozna kazala przec ile tylko mialam
sil. Nie wiem co dokladnie bylo przyczyna, juz w dziecinstwie ta
kosc mi kiedys pekla. Moze sposob prowadzenia porodu do tego sie
przyczynil a moze moja budowa ciala. Moja sprzezna wynosila 17 cm,
przewidywano komplikacje, ale obylo sie bez. Urodzilam sprawnie, ale
polog byl dla mnie koszmarem. Najpierw bol szwow po nacieciu, potem
hemoroidy a na koniec sie okazalo, ze pekla kosc i przez pol roku
nie moglam normalnie siedziec :(
Jestem ponownie w ciazy. Chcialabym zrobic co tylko mozliwe, zeby
tym razem bylo inaczej, ale czy sa jakies metody? Czy jesli nawet
pomoze ta czy inna to daje gwarancje, ze kosc nie peknie? Czy tylko
zmniejsza sie nieznacznie ryzyko? Nie chce kolejnego roku bez
mozliwosci siedzenia! Czy moze mi pani cos doradzic?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: Kosc ogonowa 04.03.09, 23:27
      Sposób w jaki Pani rodziła niewątpliwie nie był najlepszy dla Pani
      kości ogonowej - ale widocznie jest ona nietypowa (być może to efekt
      pierwszego złamania), bo jednak nie jest to powszechne powikąłnie
      porodowe, a pozycja , w której Pani rodziła jest jednak dość częsta.
      Nie bardzo jest sposób, żeby się zabezpieczyć, choć na pewno pomocna
      byłaby mozliwość swobodnego wyboru pozycji podczas drugiego okresu
      porodu. Sprzężna nie jest zbyt duża, więc na pewno najlepiej byłoby
      rodzić w pozycji kucznej, albo w klęku. Mam nadzieję, że tym razem
      obędzie się bez urazów. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka