noel_la
04.03.09, 15:11
Pani Kasiu! Przy pierwszym porodzie pekla mi kosc ogonowa. Rodzilam
tradycyjnie, na pollezaco i polozna kazala przec ile tylko mialam
sil. Nie wiem co dokladnie bylo przyczyna, juz w dziecinstwie ta
kosc mi kiedys pekla. Moze sposob prowadzenia porodu do tego sie
przyczynil a moze moja budowa ciala. Moja sprzezna wynosila 17 cm,
przewidywano komplikacje, ale obylo sie bez. Urodzilam sprawnie, ale
polog byl dla mnie koszmarem. Najpierw bol szwow po nacieciu, potem
hemoroidy a na koniec sie okazalo, ze pekla kosc i przez pol roku
nie moglam normalnie siedziec :(
Jestem ponownie w ciazy. Chcialabym zrobic co tylko mozliwe, zeby
tym razem bylo inaczej, ale czy sa jakies metody? Czy jesli nawet
pomoze ta czy inna to daje gwarancje, ze kosc nie peknie? Czy tylko
zmniejsza sie nieznacznie ryzyko? Nie chce kolejnego roku bez
mozliwosci siedzenia! Czy moze mi pani cos doradzic?