Dodaj do ulubionych

zakarzenie paciorkowcem

07.07.09, 14:21
Witam! miesiąc temu urodziłam synka w 28tc , zmarł po 6 godzinach na skutek
zakażenia wewnątrzmacicznego. tydzień przed porodem pobrano posiew z szyjki
macicy i posiew z moczu, okazało się że mam paciorkowca, podano antybiotyk7dni.
po wybraniu na 2 dzień był poród. biję się teraz z myślami. czy podano za
słaby antybiotyk, że nie zabił tej bakterii i przeniknęła do lożyska??? jak to
jest z tą bakterią, że niektórym się podaje antyb. po porodzie i nic złego się
nie dzieje! dodam, że miałam wpuklający się pęcherz płodowy i założony
pessar!. czy w następnej ciąży istnieje możliwość ujawnienia się tej bakterii
- bardzo się tego boję. proszę o odpowiedź. dziękuję
Obserwuj wątek
    • asuzi Re: zakarzenie paciorkowcem 08.07.09, 13:48
      jeśli można dołączę do pytania: Również robiłam badania,
      wlaboratorium powiedziano, że nie duże
      ilości, lekarz powiedział, że jak dostanę bóli od razu jechac do
      szpitala i pokazać wynik, że teraz się będę nic brać. A jak nie
      zdążę, jak wcześniej urodzę, podobno jak pisze poprzedniczka lek
      podaje się 4 godz. przed porodem....
      Czy dobrze postępuje mój lekarz, trochę się boję, czytałam, że
      lepiej leczyć już w ciąży.
    • katarzynaoles Re: zakarzenie paciorkowcem 09.07.09, 00:46
      Bardzo mi przykro z powodu Pani straty, współczuję.
      Wydaje mi się, że do zakażenia doszło jeszcze zanim zaczęłą Pani
      brać antybiotyk. To prawdopodobne szczególnie w wypadku, jesli
      maiała Pani już rozwarcie - brak czopa śluzowego jest w takim
      wypadku znaczący. Nie sądzę, żeby podano nie taki atybiotyk, bo
      razem z wymazem robi się antybiogram, czyli wskazuje się na jakie
      leki bakteria nie jest odporna. leki najpóźniej podaje się podczas
      porodu, co najmniej 4 godziny przed urodzeniem dziecka. Przed
      uzyskaniem rozwarcia dostęp bakterii do jaja płodowego jest
      utrudniony, a donoszony noworodek jest bardziej odporny niż
      wcześniak. W kolejnej ciąży na pewno będzie trzeba powtórzyć wymaz
      już na początku i ewentualnie zastosować leczenie. Myslę, ze byłoby
      dobrze, żeby przed decyzją o kolejnej ciąży przedyskutowała Pani
      sprawę ze swoim ginkekologiem. Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka