viewiorka
27.08.09, 13:43
Mam takie pytanie. Przy pierwszym porodzie zostałam nacięta, moim zdaniem bardziej z rutyny niż potrzeby, bo dziecko nieduże, nacięcie małe (3 albo 4 szwy), nie pękłam dalej.
Przy drugim porodzie poprosiłam położną o ochronę krocza i spisała się świetnie. Lekarz obejrzał mnie potem dokładnie i nie trzeba było nic szyć :) mimo, iż główka była troszkę większa niż pierwszej córci.
Czy teraz za trzecim razem MOŻE zaistnieć konieczność nacięcia? Wolałabym tego uniknąć, bo po drugim porodzie czułam sie super, mogłam bez problemu siadać, nic mnie nie bolało (no, może poza kością ogonową ;) ) i nie chciałabym, aby znudzona albo spiesząca się położna (nie wykupuję indywidualnej opieki) ciachnęła mi krocze, bo tak jej łatwiej a mi wmówi, że to z konieczności.
Dodam, że oba porody były szybkie, parcie to tylko kilka minut.