Dodaj do ulubionych

Czy Częstochowa to umieralnia ?

12.08.10, 15:38
Proponuję dyskusję.
Kilka dni temu, w trakcie rozmowy o naszym mieście, o mieszkańcach, o
perspektywach godnego życia, usłyszałam: "Częstochowa to umieralnia".
Czy rzeczywiście jest aż tak źle w naszym mieście?... jeżeli tak, to czy nie
czas to zmienić?
Obserwuj wątek
    • Gość: '''' Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 15:43
      jako młoda osoba napisze - tak - umieralnia...wystarczy chociazby ok 22 przejsc
      sie alejami - pusto...dlaczego Karkow czy Wrocław o tej porze dopiero zaczynaja
      tetnic zyciem..sprawa jest chyba oczywista
      • Gość: qd Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 16:20
        ostanio tylko na alejach tlok bo pielgrzymki. Ale poza sezonem
        pustki.
    • Gość: max Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.chello.pl 12.08.10, 17:23
      To bzdura!Inteligentni ludzie radzą sobie i nie nudzą się .Częstochowa jest małym miastem,powiatowym, a niektórym marzy się metropolia i światowe uciechy.Cieszmy się też z tego,że nie jesteśmy w Bogatynii.Staram się lubić Częstochowę,wróciłem tutaj po 15 latach zamieszkania w Opolu, do starszych rodziców.Miasta może podobne/?/,ale ludzie tam lepsi,mniej chamstwa.Blisko rodziców,jednak.... coś ,za coś. Jak jest zależy od nas,to mieszkańcy tworzą klimat i charakter miasta. Godnie żyć......o tym jak żyjemy, decydujemy sami.
      • Gość: asasasa Dno i wodorosty IP: *.apus-net.pl 12.08.10, 20:09
        dno i wodorosty.
        1) Jest aquapark?
        2)Jest wesołe miasteczko?
        3)Jest ZOO lub jakiś ogród botaniczny?
        3) Jest jakiś plac gdzie możnaby pograć za darmo w tenisa, pojeździć
        na rowerze bez przeciskania się między pieszymi, pobiegać bez ścisku
        i samochodów, jakieś miejsce poświęcone tylko na rekreacje?
        4)jest kilkupiętrowa dyskoteka, gdzie możnaby potańczyć,
        porozmawiac, wypić drinka, coś zjeść? kiedyś byłem w jednym
        z "dyskotek" częstochowskich, był taki ścisk i taki hałas, że nie
        można było ani zamówić drinka ani porozmawiać.

        Częstochowa to: blaszaki zwane szumnie supermarketami, kawałek
        wyremontowanej alei i park dwa na dwa.

        i to ma być miasto???
        • Gość: monia Re: Dno i wodorosty IP: *.netcominternet.pl 12.08.10, 20:42
          popieram asasasa w 100% dno dno i jeszcze raz dno nie ma nic zupełnie żadnej
          rozrywki dla młodych żadnej dla rodzin z dziećmi jedna wielka masakra
        • Gość: Oszolom Jakie wodorosty IP: *.mobile.project4.pl 12.08.10, 20:49
          A Jasna Góra to gdzie Taki zabytek godzinami moźna chodzić Ale stękała bryki są wszędzie moźna wyskoczyć Są fajne knajpki Nie powiem gdzie bo mi zmulicie Czewa to dobre miasto lol
          • zbyszeklysin Jaka Częstochowa? 12.08.10, 20:56
            W temacie chyba chodzi o stosunek liczby narodzin do liczby zgonów?
            • dabrowska.czestochowa Re: Jaka Częstochowa? 12.08.10, 21:32
              Nie chodzi o stosunek liczby narodzin do liczby zgonów. To byłby temat
              zastępczy. Chodzi o meritum sprawy istotnej dla wszystkich mieszkańców
              Częstochowy, o przyczyny zastoju rozwoju miasta, a właściwie o jego
              uwstecznienie się.
          • Gość: ja Re: Jakie wodorosty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.10, 21:20
            > A Jasna Góra to gdzie Taki zabytek godzinami moźna chodzić Ale stękała bryki są
            > wszędzie moźna wyskoczyć Są fajne knajpki Nie powiem gdzie bo mi zmulicie Czew
            > a to dobre miasto lol

            Przetłumacz to na polski prawdziwy Polaku ;)

            Niestety nie ma takiego miejsca gdzie można pójść z dzieckiem na dłuższy spacer
            i gdzie by były jakieś atrakcje dla tego dziecka. Jasna Góra dla kilkuletniego
            dziecka to niestety nie atrakcja, dla dorosłego po którymś tam razie też już
            staje się nudna jak już wszystko tam zwiedził. A plac zabaw w parku pod Jasną
            Górą jest mały i wiecznie przeludniony. Co do rozrywki, to jest faktycznie kilka
            knajp w których można spokojnie posiedzieć, dobrze zjeść i napić się piwka.
            Dyskotek nie lubię więc nie są mi potrzebne do szczęścia). Baseny niby są, ale w
            większości godziny zarezerwowane dla firm. Dla ludzi jest kilka godzin i jest
            wtedy tłok że nie można normalnie popływać. Jedyne co nam nie brakuje to
            supermarketów, galerii i kościołów.
        • Gość: medaliok1974 Re: Dno i wodorosty IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 15.08.10, 14:46
          Od kiedy stracilismy status wojewodztwa powstal grajdoł z 250tys.
          mieszkancow.w porownaniu z innymi miastami osciennymi tu nie ma nic
          poza tramwajami o 2 numerach potej samej lini no i Jasnej Gory
      • dabrowska.czestochowa Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 12.08.10, 22:01
        Ma Pan rację pisząc, że to mieszkańcy tworzą klimat i charakter miasta. Dlaczego
        więc, według Pana, pomimo tego iż w Częstochowie mieszka wielu światłych ludzi,
        dzieje się to, co się dzieje?
        Czy młodzież, mądra i wykształcona, musi wyjeżdżać z Częstochowy za przysłowiową
        kromką chleba? Czy pragnienie młodzieży o swobodnym dostępie do rozrywek (typu:
        aquapark, basen, plac gdzie można byłoby za darmo zagrać w tenisa) jest czymś
        złym? A zaspokojenie potrzeb małych dzieci? Czy to coś złego?... nie sądzę.
    • Gość: kst666 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.chello.pl 12.08.10, 21:47
      Sytuacja Częstochowy i wszystko co się dzieje w tym mieście w sferze zarówno
      gospodarczej jak i społecznej nie dzieje się w oderwaniu od polskiej rzeczywistości.
      Częstochowa jest generalnie w bardzo trudnej sytuacji: z jednej strony 12-te
      pod względem wielkości miasto w Polsce zdegradowane do poziomu małej powiatowej
      mieściny, z aspiracjami dorównania regionalnym metropoliom, z kiepską (nie
      oszukujmy się) ofertą intelektualno-kulturalną (wyższe uczelnie, ośrodki
      kultury), z zaściankową gospodarką (dmuchanie bombek choinkowych, klepanie
      medalików, handelek hurtowo-detaliczny), ze zdewastowanym przemysłem oddanym w
      obce ręce, no i wreszcie z beznadziejną de-klasą polityczno-społeczną - jawi się
      jako miasto-umieralnia.
      Fakt - emerytów i ludzi starszych wiekiem jest sporo i będzie coraz więcej. Tak
      jak w całej Polsce i Europie.
      Piszący te słowa też nie młodnieje lecz rok w rok się starzeje...
      Władze miasta (jakie by nie były i z której strony politycznej by się nie
      wywodziły) nie mają praktycznie ŻĄDNEGO pomysłu na to miasto poza własną
      auto-prezentacją i promocją!
      Trudno się zresztą dziwić ! Wszyscy urzędnicy na całym świecie - nie tylko w
      Częstochowie - są zainteresowani jedynie bezstresowym zatrudnieniem (bo nie
      pracą) na koszt podatnika.
      Dlatego dopóki będziemy dalej brnąć w tę "demokrację" dopóty będziemy coraz
      biedniejsi i bardziej zdewastowani.
      BĘDZIEMY UMIERAĆ !
      Bo jak powiedział wielki bojownik o socjalizm , niejaki Fidel Castro" "socjalizm
      albo śmierć" !
      Wychodzi na to, że socjalizm = śmierć.
      • dabrowska.czestochowa Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 12.08.10, 22:17
        Sporo słusznych spostrzeżeń w Pana wypowiedzi. Rozwój nauki i gospodarki
        pozwoliłby Częstochowie uzyskać pozycję silną i stabilną. Mieszkańcy, w
        szczególności młodzi ludzie, nie byliby zmuszeni do opuszczania Częstochowy w
        poszukiwaniu pracy dającej im możliwość zaspokojenia niezbędnych potrzeb, w tym
        własnego rozwoju zawodowego.
        Czy możliwe jest by Częstochowa przestała "wyrzucać" swoje dzieci?...
        • kst666 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 12.08.10, 22:37
          > Czy możliwe jest by Częstochowa przestała "wyrzucać" swoje dzieci?...

          Można zadać pytanie: czy możliwe jest by Polska przestała "wyrzucać" swoje dzieci ?
          To co się dzieje w Częstochowie dzieje się tak naprawdę w całej Polsce - no może
          w różnym natężeniu. WSZYSTKIE polskie duże miasta WYMIERAJĄ, WYMIERA polska
          wieś, WYMIERA POLSKA.
          Dzietność na poziomie 1,24 oznacza SAMOZAGŁADĘ narodu w ciągu zaledwie 2 pokoleń !
          Nie potrzeba nam żadnej III Wojny Światowej !
          My się sami wykończymy. Smutne , ale prawdziwe....
          • dyziek_o Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 05:17
            Przeczytałem od "deski do deski";
            Sporo trafnych spostrzeżeń. Jednak niewiele zdziała społeczeństwo, choć by
            najbardziej światłe, bez wsparcia władz oraz samorządu lokalnego. No i bez
            pieniędzy.
            A tych w tym kraju brakowało zawsze i na wszystko.
            I co najgorsze, przy tym systemie gospodarowania majątkiem narodowym,
            nadal pieniędzy nie będzie.
            A powód jest prozaiczny:
            Brak odpowiedzialności poszczególnych urzędnikow za wydawane decyzje.
            Finansowanie ze strony Państwa organizacji i instytucji
            będących jedynie obciążeniem a nie przynoszących żadnych zysków
            nawet w kwestiach społecznych.
            Brak jasnych reguł dotyczących rozwoju przemysłu i szkolnictwa.
            Jednym słowem, rządy w Polsce od wielu lat nie radzą sobie w kwestiach
            gospodarczych ale za to doskonale wychodzi im zajmowanie się wzajemnym
            przerzucaniem się odpowiedzialnością za tą sytuację.
            I tak się dzieje począwszy od Warszawy przez województwa a na
            Pipidówce kończąc.
            Napisał poprzednik / i słusznie zresztą / że spada dzietność.....!
            Oczywiście, że będzie spadała. Bo jeśli kobieta będzie miała nadal takie
            warunki do wychowywania dzieci jak do tej pory, - wybaczcie proszę.......!
            Za czasu słusznie minionego przynajmniej przedszkoli było skolko ugodno.
            No i po ukończeniu szkoły młody człowiek miał gwarancję zatrudnienia.
            A dzisiaj co?! - kobieta ma rodzić dzieci po to by generować nowe zastępy
            bezrobotnych?!
            A jeśli chodzi o Częstochowę:
            Sytuacja taka sama jak w całym kraju. A nawet jeszcze gorsza bo jesteśmy "
            religijną stolicą tego kraju".
            A kościół jak wiadomo wiecznie niedofinansowany jest.
            W dodatku na nieszczęście dla tego miasta, większość z dotychczasowych władz ze
            szczególnym uwzględnieniem Wrony była
            prokościelna i miast na rozwój strefy gospodarczej, łożyli na klasztor z
            przyległościami.
            Efekt widoczny z daleka. Klasztor ma się doskonale, reszta miasta i jego
            mieszkańcy już nie bardzo.
            Co pod rozwagę przed wyborami poddaję,
            Dyzio.
            • fobi85 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 08:21
              Ok, proste pytanie - na kogo głosować aby to zmienić?

              Lub inaczej zadane pytanie - na kogo Ty głosujesz?
              • dyziek_o Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 08:45
                Słuszne pytanie.
                Z odpowiedzią będzie jednak gorzej;
                Chodzi bowiem o to, że nie ma na kogo zagłosować.
                Do tej pory głosowałem na lewicowych kandydatów ale oni również się nie sprawdzili.
                W związku z tym od dzisiaj będę głosował na program a nie na kandydata. I
                pierwszym warunkiem, - bym zagłosował na danego kandydata
                będzie spełnienie postulatu: likwidacja dotacji dla wszelkich wyznań
                religijnych oraz zerwanie końkordatu.
                Dyzio.
                ps.
                Kwoty, jakie dzięki spełnieniu tylko tych dwóch postulatów uda się
                zaoszczędzić, - to co najmniej 500km nowych autostrad lub dwa szpitale
                nowoczesne rocznie.
                • fobi85 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 08:57
                  Jak ma się to do władzy w Częstochowie? Czy są przesłanki aby któryś z
                  kandydatów realizował chociaż jeden z postulatów?

                  Moja wiedza na temat polityki jest bardzo mała, a czym więcej staram się
                  dowiedzieć tym mniej mi się chce :)
                  • dyziek_o Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 13:25
                    Jak na razie, nie znam nazwiska żadnego z pretendujących do władz
                    tego miasta, - przynajmniej oficjalnie.
                    O programach zaś nie wspomnę.
                    Gdy ukażą się nazwiska, a przy nich programy co mają poszczegolni kandydaci
                    zamiar uczynić dla naszego miasta, / tu zaznaczam, że jestem realistą i
                    mniej-więcej wiem, co jest możliwe do realizacji / - wtedy podejmę decyzję komu
                    dać kreskę a pod kim dołki kopać.
                    Z wyrazami........
                    Dyzio.
                    • Gość: szopti Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.adsl.inetia.pl 13.08.10, 13:42
                      Dyzio,ciekawe czy którykolwiek z kandydatów ma jakąkolwiek wizję i pomysł na to
                      miasto.Pomysł dalekosiężny realizowany konsekwentnie przez kilka kadencji i
                      przez wszystkie frakcje polityczne .Wątpię , do tej pory pomysły dotyczyły
                      najbliższych 4 lat .Taki pomysł to mam na rozwój swojej firmy (trzyosobowa :)
                      natomiast miasto to duża firma a politycy to na marketingu słabo się znają.
                      Może by zatrudnić za ciężką kasę jakiegoś zdolnego menadżera ,może być nawet z
                      Chin i niech coś zrobi z tym grajdołem.Może sprzedać Częstochowę Wrocławiowi tam
                      wiedzą jak rządzić z głową .
                      Pozdrawiam
                      • Gość: asdf a teraz pokłóccie się, który kandydat "najlepszy" IP: *.apus-net.pl 13.08.10, 13:53
                        tak właśnie wyląda wizja "miasta". wszystko kończy się na sporach,
                        który kandydat "najlepszy" i która partia najlepiej "zrobi" miastu.
                        a w praktyce wychodzi padaka i walka o stołki.
                        a w tym mieście nadal nie ma nic dla ludzi. tylko stołkami macherzy
                        się zmieniają. a wsztstko to dla dobra miasta i jego mieszkańców.
                        padaka i mroki średniowiecza.
                        • Gość: micha Re: Który kandydat "najlepszy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.10, 16:54
                          Stado wron.
                          PSL PiS PO SLD

                          Opus Dei.

                          Reszta von! :-)
                          Głosuj! Masz wybór.
                      • dabrowska.czestochowa Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 13.08.10, 20:46
                        Oj, Panie szopti!
                        Nie byłabym taka pochopna w działaniach proponowanych przez Pana, oj nie! Pomysł
                        "sprzedaży Częstochowy Wrocławiowi" nie jest najlepszy, wprost zły. Nie tędy
                        droga do rozwoju gospodarczego Częstochowy, nie tędy. Chińczycy też nam nie
                        pomogą. Koszula najbliższa ciału, o tym nie wolno zapominać, i w tym powiedzeniu
                        szukać rozwiązania.
                        Pozdrawiam.
                        • Gość: gosc Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.10, 22:44
                          Trzeba nam dobrego, może nawet wspólnego kandydata, ale nigdy Wrony.
                          Ten człowiek zakłąda,że za kilka lat Częstochowa może liczyć 170 tys
                          mieszkańców. Czy to nie jest "wyrzucanie dzieci z miasta?"
                          • Gość: mihau29 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.prenet.pl 14.08.10, 03:51
                            Trzeba spojrzeć na temat jeszcze szerzej. Wielopłaszczyznowe
                            zubożenie intelektualne społeczeństwa wynikające z półwiecznej
                            "rusyfikacji", a wcześniej ze 123 lat zaborów odcisnęło swoje piętno.
                            To są już problemy natury ewolucyjnej nie tylko przejściowy impas na
                            drodze rozwoju.
                            Strasznie szeroki temat. Trzymanie w izolacji, indoktrynacja,
                            pauperyzacja społeczeństwa wymuszana kolektywizacją wsi i dziką
                            ("tzw. planową) industrializacją i urbanizacją .
                            Wielu z Was powie: "Co ma do tego jakaś tam odległa historia?". Otóż
                            jak to ktoś mądry kiedyś powiedział: "Nie wiesz skąd przyszedłeś, nie
                            wiesz dokąd idziesz" (cytat niedokładny).
                            Historia jest kluczem. Już wyjaśniam dlaczego. Uwarunkowania
                            geopolityczne naszego kraju (wyjątkowo niekorzystne odkąd na
                            wschodzie powstało mocarstwo) i wynikająca z tego historia naszego
                            narodu (przypominam, że świadkowie tej historii (II wojny światowej)
                            żyją wśród nas, jest bezpośrednio powiązana z naszymi dzisiejszymi
                            problemami. Mógłbym mówić o czystkach wśród naszych elit
                            intelektualnych, o Jałcie, o Planie Marshalla,o zakłamywaniu naszej
                            historii przez naszych sojuszników, o szykanach na obrońcach narodu
                            po wojnie, o idei marksizmu żarliwie wpajanej całymi dekadami, o
                            "Okrągłym stole", o działalności obcych agentur, czy o nierozliczeniu
                            się z PRL-em i byłoby to wszystko prawdą!!!Ktoś powie, nie żyjmy
                            przeszłością, a ja go pytam czym jest HOMO SOVIETICUS.
                            Jest to taki twór słusznie nazwany językiem antropologów, który w
                            swym instynkcie samozachowawczym wypracował wszystkie najgorsze cechy
                            człowieka stłamszonego, które zalegają tak głęboko w jego jestestwie,
                            że prawdopodobnie są już zapisane w jego kodzie genetycznym.
                            Po co to wszystko piszę? Ano po to żeby wszyscy sobie uświadomili, że
                            nasze społeczeństwo, a w szczególności starsze pokolenia są siłą
                            rzeczy "nacechowane" w najgorszym tego słowa znaczeniu. Ten tzw.
                            BETON, o którym tyle się mówi to nic innego jak wytwór naszej trudnej
                            historii.
                            Kto ma siłę czytać- zapraszam - jeszcze chwilkę to potrwa.
                            Z innej beczki, ale ciągle na temat.
                            Dlaczego ludy afrykańskie, poza małymi wyjątkami, nie wytworzyły do
                            dnia dzisiejszego solidnej państwowości. Z tego samego powodu, dla
                            którego MY nie możemy się "dźwignąć z kolan" od 300 lat.
                            Wewnętrzne konflikty, ostracyzm, nepotyzm, słaba pozycja przetargowa
                            w rywalizacji z "większymi". Podobieństw jest aż nadto.
                            Jaka jest zatem recepta na nasze doraźne lokalne problemy?
                            Nie powiem nic odkrywczego jeśli stwierdzę, że zmiany w "elitach"
                            rządzących. Problem w tym, że nikt poczytalny mający ukształtowany
                            kręgosłup moralny i choć trochę aspiracji nie chce za żadne skarby
                            paprać się w tym skompromitowanym świecie polityki.
                            Może potrzebna jest zmiana ordynacji wyborczej tak aby każdy
                            aspirujący do funkcji politycznej odpowiadał z imienia i nazwiska za
                            to co robi przed ludźmi ze swojego macierzystego otoczenia?Pewnie
                            tak, ale do tego należy "dołożyć" zapis o tym, że muszą to być
                            "fachowcy"-ludzie wybitnie wykształceni w danej dziedzinie i -co
                            najważniejsze - entuzjaści robiący to PRO PUBLICO BONO.
                            Nie chciałem mówić o zmianie pokoleniowej chociaż będzie ona miała
                            swoje znaczenie, ale nie chcę skreślać tych, którzy na to nie
                            zasługują.
                            Przypominam, że Anglicy budowali swoją demokrację przez całe wieki,
                            ale pamiętam, że oni sobie mogli na to pozwolić bo sami narzucali
                            tempo światu. My tyle czasu nie mamy.
                            Nie jest to pełna egzegeza problemu. Wnioski też są do obalenia.
                            Ponieważ jednak się na te tematy wypowiadamy wnioskuję, że nam zależy
                            na naszym kraju, a to jest dobry początek. Zdrowo pojęty patriotyzm
                            jest motorem napędowym zmian na lepsze.
                            Pozdrawiam
                            • Gość: bat_na_wrony A właśnie że nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.10, 07:40
                              Proszę tu nie pleść bzdur o zaborach, szwedzkich potopach i Jałcie.
                              Kluczem jest gospodarka i atrakcyjność miasta. Do końca lat pierwszego peerelu
                              miasto stało hutą i włókiennictwem. Włókiennictwo padło, huta się skurczyłą a
                              naa to miejsce nie powstało nic. Ponadto za dwóch kadencji wielebnego tadeusza
                              przetworzono Częstochowę na przybudówkę Jasnej Góry z kołchoźnikami
                              jasnogórskimi wzdłuż aleji, przypominającymi wszystkim przez cały dzień gdzie są
                              i co się tu liczy.
                              Dla samego miasta nie powstała żadna wizja rozwoju i modernizacji. Poza jedną:
                              podobno to wstyd, żeby takie duże miasto było wokół duchowej stolicy polskiej
                              zaściankowości i ciemnoty. Stąd plan wyludnienia i likwidacji Częstochowy
                              konsekwentnie realizowany przez wronę i jego mocodawców.
                              • Gość: ja Re: A właśnie że nie IP: 188.33.89.* 14.08.10, 08:30
                                Wrona i jego nieliczni już poplecznicy chwalą się remontem III Alei, zobaczcie,
                                jak ona wygląda! Po niej nie da się chodzić, szykują już jaj remont.Takie umowy
                                i przetargi ustawiał były prezydent i jeszcze ma czelność ogłupiać ludzi,że
                                robił dobrze.
                            • Gość: podatnik Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.uznam.net.pl 25.09.10, 17:04
                              Gość portalu: mihau29 napisał(a):

                              > Trzeba spojrzeć na temat jeszcze szerzej. Wielopłaszczyznowe
                              > zubożenie intelektualne społeczeństwa wynikające z półwiecznej
                              > "rusyfikacji", a wcześniej ze 123 lat zaborów odcisnęło swoje piętno.
                              > To są już problemy natury ewolucyjnej nie tylko przejściowy impas na
                              > drodze rozwoju. (...)

                              Legenda, do której się odnosisz w tym fragmencie, nieprawdziwie zakłada, że przedtem to było ho ho! A nie było. Legendarna jest już głupota szlachty polskiej, która doprowadziła (w efekcie kontrreformacji i działań kościoła) do zlikwidowania naszego państwa. Okres zaborów, zwłaszcza na ziemiach zachodnich a potem okres PRLu, to były najlepsze czasy dla naszego kraju w ciągu połowy millenium. Wiem, że to jest wbrew polskim legendom i mitom. Ale co tam. To właśnie fakt, że żyjemy mitami, Katyniami i kłamstwami o wielkiej roli kościoła w podtrzymywaniu "polskości" (między setką innych) jest winien temu, że nie radzimy sobie kompletnie z niezależnością, zarządzaniem własnym państwem, pracą, gospodarką. I zamiast kształcić elity, edukować społeczeństwo, wprowadzamy jakąś bezsensowną liczbę godzin indoktrynacji kościelnej do szkół, otwieramy wszędzie wydziały magii i teologii... Dokładnie te same działania doprowadziły niegdyś do tego, że nasz król, jako jedyny w świecie, sam podpisał akt likwidacji swojego królestwa!

                              Widzę, żeś dokładnie "wyedukowany" w obecnej doktrynie antysocjalistycznej. Niewiele tam prawdy, mnóstwo kłamstewek i niedomówień. Jesteśmy społeczeństwem chłopskim, któremu panujące w Polsce stosunki społeczne nigdy nie pozwoliły się rozwinąć. Chłop nie miał praw, których odmawiał mu katolicki pan, nie miał edukacji poza katechezą. Katolicka szlachta wzniecała powstania w obronie pańszczyzny! Tu jest źródło naszych obecnych kłopotów, czego prawie nikt nie rozumie i wszyscy do tego źródła z radością maszerują na powrót. I efekty tegoż marszu już widać w społeczeństwie. Znów mamy warstwę bardzo bogatych posiadaczy i nieprzebrane miliony biedoty. Znów pojawił się analfabetyzm, wraca wszawica i gruźlica. Odbudowujemy sobie pracowicie I RP, która mimo legend, była państwem bezprawia, zacofanym już wtedy i kołtuńskim do bólu zębów.

                              Krzycząc o 'homo sovieticus' uzyskujemy taki sam efekt, jak modląc się do Boga: absolutnie żaden. Bo nieprawdziwa diagnoza nigdy nie doprowadzi do rozwiązania, a zawsze na manowce. Zauważ, że nie chodzi mi o obronę PRLu czy kogo tam. Chodzi mi o przerwanie błędnego koła mitu, legendu, kłamstewka, które nas wszystkich trzyma na kursie do powtórnej samozagłady. Naczenym problemem polski jest zacofanie społeczne wywodzące się z katolicyzmu. Bez zmiany tego fragmentu rzeczywistości, będzie tak, jak zapowiadał lata temu pan Goryszewski "Polska może być biedna, ale musi być katolicka". Dobrze wam z tą biedą? Bo katolicyzmu mamy aż nadto.
        • krecik_dewastator Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 11.10.10, 21:26
          Jezeli chodzi o nauke i mozliwosci ksztalcenia nie jest w Czestochowie jak sadze najgorzej. Problemem jest brak miejsc pracy ktore 'zagospodarowalyby' przynajmniej znaczna czesc z absolwentow opuszczajacych co roku z dyplomami w rekach czestochowskie uczelnie. Co z tego ze nadajemy co roku wiele tytulow licencjackich czy magisterskich, jezeli nie ma mozliwosci spozytkowac tych kwalifikacji. Brak miejsc pracy a tym samym znaczna nadwyzka podazy pracy nad popytem na nia powoduje rowniez niska wycene takiej pracy - jezeli pracodawca ma mozliwosc przebierania w mlodych i odpowiednio wyksztalconych kandydatach, wybiera tego na ktorego musi najmnej wydac w przeliczeniu na jego wartosc dla przedsiebiorstwa. Malo etatow, niskie place... stad juz krok do decyzji o opuszczeniu miasta, co wiecej w znacznej ilosci przypadkow juz na stale. Nie czarujmy sie, ktos kto wyjechal z Czestochowy do Warszawy czy Wroclawia, mieszka tam juz pare lat, 'wsiaknal' w lokalny rynek pracy i posmakowal mozliwosci jakie stwarzaja te miasta, nawet w przypadku gdy teskni za spokojem Czestochowy (bo tego nie mozna jej odmowic i do pewnego stopnia jest to jej atutem), nie wroci tutaj bo musialby sie pogodzic z paroma nieprzyjemnymi tego konsekwencjami. Najpewniej spadlaby mu znacznie placa, w przypadku gdyby stracil prace, w Warszawie przy odrobinie szczescia za pare dni znajdzie kolejna podobnie platna - w Czestochowie bedzie to z duza doza prawdopodobienstwa wygladalo zgola inaczej. Ponadto jezeli juz zaciagnal kredyt na mieszkanie w swoim nowym miescie, to tez juz jest jakas kotwica tam go trzymajaca... Rowniez partner/partnerka ktory byc moze pochodzi z zupelnie innego regionu kraju niekoniecznie bedzie entuzjastycznie nastawiony/-a do wizji przeprowadzki ze swojej nowej 'malej ojczyzny' do miejscowosci z ktorej pochodzi 'druga polowa' (szczegolnie po wiesciach plynacych z czestochowskiego rynku pracy). Pozostaja przypadki losowe, starzejacy sie rodzice ktorymi trzeba sie zajac, itp., ale juz raczej nie nieprzymuszona decyzja o powrocie do rodzinnego miasta.

          Niestety, jezeli nic sie nie zmieni w Czestochowie bedzie coraz wiecej starszych ludzi, juz po okresie aktywnosci zawodowej, i coraz mniej mlodziezy, ktora rowniez jest atutem w rozmowach z potencjalnymi inwestorami. Emerytow juz raczej zatrudniac oni nie beda...

          Umieralnia to troche za mocne okreslenie, przynajmniej jak na chwile obecna, ale mysle ze jezeli powie sie o Czestochowie 'senne miasteczko bez pracy', to daleko od prawdy sie niestety nie bedzie. :(
    • Gość: rych Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.prenet.pl 14.08.10, 12:50
      W nowobogackiej Częstochowie zapanowała moda na studia koniecznie w Warszawie i pozostanie tam.Wyjeżdżają całe rodzeństwa,a za nimi często emigrują starzy rodzice jak złapią emeryturę.Niestety tak bywa ,że jedynym zajęciem po południu pozostaje oglądanie telewizji i pójście na pizzę,ale cóż w Warszawie.Niech zostanie kto chce nikogo na siłę nie ma co trzymać.Częstochowa -moje miasto!Więcej dumy Częstochowo!
      • setpoint13 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 14.08.10, 14:01
        a i owszem
        Niestety przyszło mi mieszkać w tej "wsi z tramwajem"
        powody
        - ludzie - chamscy, fałszywi, obłudni. czekają tylko żeby komuś dowalić. spora
        część mieszkańców nie używa głowy(myślenia ze zrozumieniem) tylko gęby. Już w
        niedalekim Poraju ludzie sa o niebo przychylniejsi, życzliwsi, w Częstochowie
        to...brrr
        - brak pracy - ludzie co mądrzejsi wyjeżdżają pracować do innych miast ( ja np.
        pracuje w łódzkim i małopolskim )
        - brak zorganizowanej turystyki
        - brak skwerów, parków, placów zabaw i innych miejsc gdzie można by sie wybrać
        na spacer
        - grupa trzymająca władzę pożal się...PO to jedna klika z Zawodzia, kto wie, to
        wie, kto z kim dzieli "płot" :-]
        - brak ścieżek rowerowych
        - dziurska w drogach
        - za dużo supermarketów, brak miłych alejek i klubów gdzie można spędzić wieczór
        ze znajomymi ( tylko biznes obstawiony przez wiadomo kogo )
        - oprócz galerianek mamy jeszcze jagiellonki :D
        i generalnie jest do dupy
        ps. umieralnia jest na Zawodziu
        • setpoint13 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 14.08.10, 14:26
          A tak bardziej poważnie, bo odnoszę wrażenie że Autorka postu szykuje sie do napisania jakiegoś artykułu :-)
          Gospodarka - mam w planie otworzyć własna działalność. BIP częstochowski jest wysoce nieczytelny. Nie ma np. informacji gdzie można uzyskać informacje o funduszach europejskich, nikt młodym przedsiębiorcom nie podpowie gdzie maja sie udać, jak wypełnić druki. Stąd moja prośba do lokalnych biur poselskich i Rady Miasta, żeby zorganizowali "dni" w których ludzie myślący o przyszłości będą mogli sie spotkać ze specjalistami z różnych dziedzin.
          Chodzi mi tu o doradców w sprawach dotacji z Unii, prawników, specjalistów ds. zatrudnienia, jakiś ekspertów którzy naprowadzą młodych z wizja własnego biznesu jak wystartować i omówić krok po kroku ta żmudną procedurę.
          Mili Państwo, na pewno zaraz wyskoczy jakiś krzykacz z hasłem "poszukaj sobie w google" - owszem, tak właśnie musiałam zrobić, sama wszystko odnalazłam w internecie, napisałam sama biznes plan i wniosek, niestety nie ma sie do kogo udać, aby to chociaż sprawdzić, skonsultować...Wiedza to nie wszystko liczy sie praktyka
          co dalej..
          częstochowianie są w większości nastawieni na zatrudnianie "z doświadczeniem" nikt jednak nie zauważa że sa młodzi, inteligentni...tylko...gdzie mają zdobyć to doświadczenie?.
          Chcemy byc bogatym miastem? tak, ale jak taki właśnie młody chce zdobyć doświadczenie to haruje za 6-8 zł. za godzinę, jest wykorzystywany, i czy taki młody nie myśli aby stąd uciekać gdzie pieprz rośnie?
          czy pracodawcy w Częstochowie potrafią działać tylko poprzez zastraszanie, wykorzystywanie i ustawianie swoich "znajomków" niekoniecznie ekspertów w danej dziedzinie?
          Częstochowa mili Państwo w każdej dziedzinie zawodowej jest obstawiona znajomościami, koligacjami rodzinnymi i innymi układami.
          I jak tu żyć? Wyjeżdżając stąd?? Odpowiedzcie sobie sami
          Władza natomiast nie robi nic w kierunku poprawy wizerunku miasta i poprawy zatrudnienia, bo wiadomo, że człowiek mający pracę która daje mu satysfakcję i przyzwoite zyski, nie będzie narzekał, bruździł innym, zazdrościł..wtedy częstochowianie będa pogodniejsi.
          dajcie młodym szanse, doświadczonym możliwość awansu itd...a korzyści same wypłyną z innych dziedzin
          reasumując
          zacznijmy od wyrwania korzenia a nie zrywania liści...bo zajmujemy sie pierdołami w mieście a nie konkretami, a od tyłka strony zaczynając sami wiem jak to zakończymy
      • Gość: częstochowianin Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 09:17
        niby piszesz mądrze ale uwiesz że lepiej jeść i oglądać tv w
        warszawce niż niby 'bawić' się CZę-WIE co jest w tym mieście żeby tu
        zostać praca-brak,kultura -jak nie ma pracy -brak,sport-RKS 3 liga
        CKM-szkoda gadać, AZS średniak .W zeszłym roku w żużel chciało wejść
        kasyno warunek kasyno w mieście brak zgody niby naszych rajców błąd
        KLERU.Dopuki kler w CZE-WIE żądzi z przykrością trzeba stwierdzić
        nic nie będzie .
        • Gość: bat_na_wrony A właśnie że nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 20:46
          "Dopuki kler w CZE-WIE żądzi"
          Dopóki w Częstochowie będzie sie chodować analfabetów i idiotów nie
          będzie dobrze.
          • Gość: do "bata na..." hodować a nie "chodować"!! IP: *.apus-net.pl 15.08.10, 20:52
            chłopcze, hodować a nie "chodować". przestań się już kompromitować i
            spraw sobie słownik ortograficzny. jak już chcesz uprawaić
            propagandę, to przynajmniej bez błędów.
      • Gość: TYM do rych IP: *.chello.pl 15.08.10, 20:40
        brawo szacunek masz racje!!!!
    • Gość: mihau29 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.prenet.pl 14.08.10, 18:15
      Rozumiem postawiony problem, ma on zapewne dotyczyć sytuacji
      demograficznej oraz braku strategii rozwoju, braku perspektyw do
      godnego życia, uciekania ludzi za pracą i lepszymi standardami życia.
      Można by postawić kilka diagnoz i "wystawić" kilka recept mniej lub
      bardziej dalekosiężnych. Ja natomiast chcę sięgnąć do samego początku
      i spróbować nazwać chorobę trawiącą nasz naród, z powodu której to
      choroby cierpi również nasze miasto.
      Mógłbym napisać o korupcji, braku pieniędzy, niewydolności
      administracji publicznej, ociężałości samorządu, nieznajomości
      problemów mieszkańców, o "dorwaniu się do koryta" przez pewnych
      osobników. Ale skąd się to wszystko bierze? Dlaczego w Niemczech czy
      Szwecji tak nie jest? Ano właśnie...
      Ja się upieram, że to dlaczego Częstochowa jest "umieralnią"
      wynika z poważnych zaszłości historycznych całego naszego narodu. Tak
      samo dzieje się w wielu miejscach w Polsce. Uważam, że tym co wpływa
      na życie codzienne częstochowian i wszystkich Polaków jest nasza
      historia i wynikająca z niej
      zaściankowość, krótkowzroczność, brak wzorców, autorytetów i brak
      postaw obywatelskich.
      Jeśli ktoś ma siłę i czas to zapraszam do lektury i dyskusji.
      Świadomość społeczna jest efektem wielopokoleniowego trudu. Żeby
      jakikolwiek system zaczął działać musi mieć go kto realizować. Do
      tego potrzebni są ludzie, ale jak widzimy nie każdy się nadaje.
      Potrzebne są zatem elity.
      Jak się ich dorobić? Wiadomo jest, że z pokolenia na pokolenie ludzie
      dysponują większą wiedzą z przyczyn cywilizacyjnych dlatego pozornie
      można by założyć ręce i poczekać aż biologia dopełni dzieła, przyjdą
      młodzi, odejdą starzy i po problemie. Otóż nie. Po pierwsze nie ma
      czasu, a po wtóre wiedza to nie wszystko. Można mieć wiedzę i mieć
      złą wolę. Wówczas może być nawet gorzej niż jest teraz. Potrzebne
      jest poważne przewartościowanie, praca u podstaw, otwartość umysłów.
      Ludzie światli muszą sami wokół siebie, w swoich małych
      społecznościach kreować potrzebę pogłębiania wiedzy, nauczyć innych
      czerpać z tej wiedzy przyjemność, budować -jak to się teraz ładnie
      mówi - pozytywny PR wokół nauki jako takiej.
      Tymczasem my jako społeczeństwo z naszymi zbiorowymi kompleksami
      idziemy dokładnie w przeciwnym kierunku, propagujemy przeciętniactwo,
      a negujemy wszystko to co dla ludzkości powinno być ważne poczynając
      od rzetelnej wiedzy.
      Chichotem historii jest to, że zamiary Hitlera i Stalina w
      fantastyczny sposób realizujemy my sami. Oni wiedzieli, że żeby
      zawładnąć nami trzeba było nam zabrać elity, wpoić nam, że
      wiedza jest złem, a wykształcenie stygmatem, że liczy się lud
      pracujący (wszyscy są równi, czyli równie głupi żeby pojąć,
      że jesteśmy wyzyskiwani). Nam ta lekcja tak głęboko weszła w
      nawyk, że nie możemy się do tej pory otrząsnąć.
      Przeraża mnie to, że ludzie w dobie informatyzacji i przy pełnym
      dostępie do wiedzy potrafią płakać nad upadkiem komuny. Kiedy
      słyszę, że woleli ustrój, w którym wszystko było z góry "zaplanowane"
      i nie było mowy o własnej inicjatywie, samorealizacji, autokreacji,
      swobodzie światopoglądowej, wolności wypowiedzi itp. mam ochotę się
      obudzić. Najgorsze, że to nie sen.
      To zaszczucie obywateli przez system i "opiekuńczość" państwa
      totalnie zdezawuowała wartość jednostki, dała przyzwolenie na
      przeciętniactwo i oduczyła ludzi myśleć.
      Jak można tęsknić za UB i SB, za ZOMO i ORMO, za godziną policyjną,
      za izolacją od świata, za infantylną propagandą, za indoktrynacją, za
      inwigilacją, za zamknięciem możliwości rozwoju, za "kartkami", za
      zakłamywaniem historii, za rozkradaniem majątku państwowego, za
      gospodarką rabunkową, za ciągłymi przerwami w dostawach prądu, za
      "znikaniem" ludzi mających własne zdanie, za marginalizacją roli
      uczelni wyższych,za brakiem dostępu do edukacji, za cenzurą, czy za
      kolejkami i pustymi półkami w sklepach???.
      Można by wymieniać. To tylko świadczy o "odmóżdżeniu"
      społeczeństwa, o braku ikry, o wypaleniu się, o "podcięciu skrzydeł",
      o braku inicjatywy, o braku odpowiedzialności za kraj, w końcu - o
      braku - świadomości społecznej.
      Gdybym był wredny, za każdym razem, gdy słyszę takie utyskiwania,
      radziłbym przeprowadzić się takim osobom całkiem niedaleko - na
      Białoruś - tam ich nieodżałowany system kwitnie, a sama Białoruś
      pławi się w luksusach, dobrobycie i w żyje w sielance.
      Problem naszego narodu sprowadza się do ciasnoty umysłowej
      większości obywateli. Tragiczne jest to, że Ci którzy sobie nie
      zdają z tego sprawy sami sobie nie pomogą, ale o wiele gorsze jest
      to, że Ci, którzy mają tą świadomość chcą to tylko
      wykorzystać dla swoich partykularnych, doraźnych korzyści.
      W ten sposób koło się zamyka.
      Aby dać świadectwo temu,że to nie jest "bajdurzenie" lub jak kto
      woli teoretyzowanie poddaję pod rozwagę taki oto problem.
      Nomen omen jest to problem niebanalny, a rzekłbym, że wręcz
      kluczowy i newralgiczny.
      Studia wyższe - nie są już wykładnikiem prestiżu, klasy,
      światłości umysłu, elokwencji, dostojności itp. Alma Mater to już
      tylko budynek, który ma nam dać tylko przepustkę w postaci dyplomu i
      nic poza tym.
      Dziś magister czy inżynier nie musi nawet umieć poprawnie posługiwać
      się ojczystym językiem, bo niby po co? Przecież on ma budować mosty
      albo zajmować się wymyślaniem nowych chwytów marketingowych.
      Gdzie te czasy kiedy każdy szanujący się absolwent wyższej uczelni
      musiał być przykładem do naśladowania, osobą zaufania publicznego,
      wybrańcem, ostoją światłej myśli? Dziś ma znać dwa programy
      komputerowe "na blachę" i potrafić liczyć do stu, a szerokie
      horyzonty myślowe, poprawna polszczyzna, czy znajomość historii
      własnego kraju...a po co to komu? Przecież nie może wpisać tego do CV
      więc to się nie liczy.
      Tak właśnie działa ten mechanizm wpojony nam przez "bratnie
      narody", przez co sami podcinamy gałąź, na której siedzimy.
      Tak się nie stworzy elit intelektualnych. Tytuły naukowe nic nie
      znaczą. Półanalfabeta może być ministrem, czy dyrektorem firmy
      będącej jedynym "chlebodawcą" w jakimś miasteczku. I teraz taki
      jegomość ze swoim "dogłębnym" wykształceniem, "uwrażliwieniem" na
      losy ludzi godnym wieszczów epoki romantyzmu, ma rozsądzić w swej
      nieomylności co jest dla "szarego człowieka" dobre a co złe. Tu jest
      pies pogrzebany!
      Tzw. specjalizacja jest dobra, ale nie bez gruntownej wiedzy ogólnej.
      Model edukacji w Niemczech jest ukierunkowany na faktyczne
      inwestowanie w ludzi, ukierunkowywanie ich, wychowywanie elit,
      specjalistów w danej dziedzinie, będących jednocześnie świadomymi
      obywatelami. U nas stawia się na ilość, nie na jakość i mamy tego
      efekty.
      Dopóki tego nie zrozumiemy nie mamy szans na normalność.
      To co piszę można spokojnie odnieść do sytuacji naszego miasta.
      Rozumiem, że ważna jest strategia rozwoju, aspekt demograficzny,
      polityka, potencjał miasta i wiele innych czynników. Wcale się z
      tym nie kłócę. Pokazuję tylko, że problem leży głębiej.
      Choćbyśmy nawet poprosili Niemców, Japończyków, czy Amerykanów
      żeby przez parę lat "porządzili" naszym miastem, niewiele to da.
      My sami musimy pojąć, że to my kreujemy swoje małe ojczyzny, każdy z
      imienia i nazwiska. Skończyły się czasy, że jak "coś jest wszystkich
      to jest niczyje", "czy się stoi, czy się leży..." itd.
      To jest proces, ale małymi krokami budujemy nowe standardy.
      Dlatego zamiast oburzać się na samorząd (można im wiele zarzucić)
      zastanów się w duszy, czy jesteś światłym obywatelem, czy jesteś
      dobrym przykładem dla innych, czy dzięki Tobie ktoś doznał
      intelektualnego "olśnienia", czy stać Cię czasem na altruizm w
      działaniu dla dobra wszystkich, czy zawsze działasz zgodnie z prawem
      itp.
      "Jeśli chcemy żeby świat był lepszy, zacznijmy naprawę od siebie"
      i miejmy trochę cierpliwości:)

      Pozdrawiam
      Michał, lat 29, mgr inż. metalurgii
      • Gość: bat_na_wrony ales ty jest uparty w swej propagandzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 11:02
        Częstochowa to umieralnia, bo NIE MA TU DOBRYCH LEKARZY ! Tutejsze konowałstwo
        NIC NIE PTRAFI oprócz brania do kieszenie. W ciągu dwóch lat wykończyli mi matkę
        i ojca ! Leczenie raka na neurologii - takie rzeczy to tylko w Cze-wie ! Próba
        ustabilizowania poziomu cukru u diabetyka - po 10 dniach zgon na niewydolność
        wszystkiego.
        Szpital na parkitce to prawdziwy pomnik choroby tego miasta - kolesiostwa,
        partyjnych układanek, bezczelnego złodziejstwa i braku szacunku dla bliźniego. I
        to wszystko w cieniu jasnej góry, która wprost promienieje "przykładem" na okolice.
        Żadne pseudosocjologiczne wypociny pseudointeligenta nie zasłonią prawdy. A
        prawda jest taka: Częstochową rządzi sekta czarnosukienkowych i ich pomazańcy.
        Stąd brak dbałości o interesy lokalnej społeczności i pogarda dla tego miasta.
      • Gość: kst666 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.chello.pl 15.08.10, 13:04
        Wiele słusznych spostrzeżeń.
        Elity polskiego narodu zostały zniszczone podczas II WŚ oraz w czasie PRL.
        Na ich miejscu wyrósł CHWAST, który opanował wszelkie dziedziny życia:
        politycznego, administracyjnego i gospodarczego.
        Dlatego jesteśmy aktualnie "republiką kolesiów", w której kumoterstwo i
        zaprzaństwo osiągnęło swoje apogeum.
        Przez blisko 50 lat rządów "Czerwonej Zarazy" społeczeństwo zostało TOTALNIE
        ZDEMORALIZOWANE a nowe "elity" realizują program wyniszczenia narodu. Nietrudno
        domyśleć się jaki naród zajmie teren Polski po oczyszczeniu z Polaków....
        To wszystko dzieje się w całej Polsce - nie tylko w Częstochowie
      • Gość: podatnik Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.uznam.net.pl 25.09.10, 17:46
        piszesz: "Jak można tęsknić za UB i SB, za ZOMO i ORMO, za godziną policyjną,
        za izolacją od świata, za infantylną propagandą, za indoktrynacją, za
        inwigilacją, za zamknięciem możliwości rozwoju, za "kartkami", za
        zakłamywaniem historii, za rozkradaniem majątku państwowego, za
        gospodarką rabunkową, za ciągłymi przerwami w dostawach prądu, za
        "znikaniem" ludzi mających własne zdanie, za marginalizacją roli
        uczelni wyższych,za brakiem dostępu do edukacji, za cenzurą, czy za
        kolejkami i pustymi półkami w sklepach???.
        "

        Ależ nie trzeba za tym tęskić. Wiele z rzeczy, które tu wymieniasz, było obecne w tamtych czasach w mniejszym srtopniu, niż teraz. Indoktrynacja, zakłamywanie historii, rozkradanie majątku państwowego (wtedy go raczej tworzono i to tyle, że jest co rozkradać), gospodarka rabunkowa (wyrąb lasów nawet w obrębie rezerwatów), znikanie niewygodnych, marginalizacja uczelni, brak dostępu do edukacji (wrócił analfabetyzm na skalę masową), cenzura w formie nieinstytucjonalnej choć równie skutecznej, kolejki (do lekarza), puste portfele zamiast pustych półek. Tego wszystkiego jest teraz zdecydowanie więcej, niż za "komuny". Jeśli tego nie lubisz, to nie dziwne, że będziesz tęskił za czasami, kiedy było tego duuużo mniej i nie tak głupio.
        • Gość: mika Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.chello.pl 25.09.10, 17:56
          Najlepiej zaczniij od zrobienia porządku w piwnicy i na balkonie,sprzątnij korytarz /?/,dopilnuj dzieci,zrób pranie i wsiądź czysty do autobusu , to będzie już połowa sukcesu.Nie trać czasu na wypisywanie tych elaboratów.
        • Gość: Halina Dąbrowska Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.54.169.172.tvksmp.pl 25.09.10, 18:20
          Święta prawda. Też to zauważyłam.
          Dobrze to Pan, Panie podatnik wyjaśniłeś, prosto i dobitnie.
        • Gość: młody Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: 188.33.49.* 27.09.10, 22:24
          WRONA MUSI ODEJŚĆ
        • Gość: ajegoimię40i4 Częstochowa ostatni gasi światło IP: 109.243.238.* 27.09.10, 22:51
          wszystko wskazuje na to, że Częstochowa idzie w ślady byłego DDR za kilka lat będzie tu tylko kilku emerytów
          • angrusz1 Zapewne emerytów będzie 12.10.10, 10:40
            więcej .
            Ale ... ale ktoś ich będzie musiał obsługiwać , ba !!! zmieniać pampersy .
            I to chyba młodzi .
            A więc i trochę tych młodych tu zostanie .

            A do tego wtedy będą mogli wybierać mieszkania po znacznie niższej cenie niż w " metropoliach "

            A tak ogólnie , na moich studiach uczyłem się o tzw regule przekory , albo Le Chatellier-Brauna .

            Otóż układ wytrącony z równowagi ( lata 1880-1928 kiedy bardzo dużo mieszkańców przybywało ) wytwarza w sobie czynnik skłaniający układ do powrotu do równowagi .

            No to teraz wracamy do równowagi i nie ma co " szat rozdzierać "
    • Gość: XXXX Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.realestate.net.pl 15.08.10, 11:09
      Przeczytałem wielu waszych wypowiedzi i widzę bardzo dużą frustrację
      tym co się dzieje w naszym mieście.
      Często pada stwierdzenie ze w naszym mieście jest brak wydarzeń
      kulturalnych, czy tez rozrywki wszelakiego rodzaju. Trudno się z tym
      nie zgodzić , ale mimo wszystko przytoczę tutaj kilka przykładów
      gdzie coś się działo i nie bardzo widzę aby ktoś to zauważył.
      Jeżeli chodzi o wydarzenia muzyczne to warto wspomnieć iż kilka
      miesięcy temu występował u nas światowej sławy skrzypek Joshua Bell
      czy ktoś z narzekających tutaj był na tym koncercie? (oczywiście
      nie każdy lubi muzyke poważną )
      Miesiąc temu był wielki koncert regge na który przyjżdżają ludzie z
      całej Polski ( pewnie nie każdy lubi regge)
      Oczywiście odbywają się bardzo dobre koncerty w klubie zero (czyżby
      to tez nie to co lubimy?)
      Często są organizowane występy różnych zespołów i muzyków czasami
      mało znanych ale grających bardzo dobrą muzykę w klubie Oslo tak
      samo w Teatrze From Poland i innych klubach (ale widzę ze to tez
      jest niedostrzegane). Natomiast jest dostrzegalny sylwester w
      Warszawie gdzie wystąpiła gwiazda czyli zespół Boys (dla nie
      wtajemniczonych to kilku chłopaków z łańcuchami na szyjach grających
      disco polo) . Niektórzy twierdzą że tam to była świetna impreza na
      której bawiło się chyba 100 000 ludzi. Moje podsumowanie tego
      wydarzenia jest następujące : W pewnym momencie na scenę wychodzi
      Maleńczuk i wita się tymi słowami: „Pozdrawiam prawdziwych
      Warszawiaków”: świetnie bawiacy się tłum zareagował na te słowa
      konsternacją i milczeniem , zrobiło się tak cicho jak by tam nikogo
      nie było. Wniosek jest jeden tam raczej nie było warszawiaków tam
      byli podobni fani imprez jak niektórzy na tym forum.
      Słyszałem także kiedyś wypowiedz pewnej Pani że ona musi jeździć do
      Krakowa do kawiarni , bo tam można kogoś sławnego zobaczyć.
      Oczywiście można mieć taką potrzebę .
      Zastanawiam się tylko na czym to polega , ponieważ oglądanie Janka
      Rokity czy Grabowskiego pijącego kawę może i jest dla niektórch
      fascynujace tylko dlaczego fascynujace nie jest oglądanie Janusza
      Iwańskiego czy też Szymona Parafiniaka . ? Ci dwaj ostatni na pewno
      są uznanymi artystami w całej Polsce i nie tylko, słowo artystami
      jest tutaj jak najbardziej zasadne, ale nie są tak znani z telewizji
      jak ci dwaj pierwsi. Czy wiec chodzi tylko o to by się pochwalić ze
      widziało się kogoś znanego z telewizji?
      Na koniec poruszę jeszcze temat sportu w naszym mieście .Przykład
      Włókniarza będzie odpowiedni, ponieważ to klub znany w całej
      Polsce . Do niedawna dość dobrze funkcjonujący, co przekładało się
      na dość dużą frekwencje na trybunach. Patrząc z boku ktoś mógłby
      powiedzieć świetny klub i dużo kibiców. Niestety od dwóch lat
      sytuacja finansowa tego klubu bardzo się pogorszyła co przełożyło
      się na frekwencje na trybunach i jeszcze większe problemy
      finansowe . Teraz na trybunach można usłyszeć takie wypowiedzi:
      dziady , już więcej nie przyjdę, po co przychodzić i tak przegrają” –
      to świetnie pokazuje jakie mamy społeczeństwo . Niestety żaden z
      tych prawdziwych kibiców nie wie że sport to rywalizacja w której
      ktoś wygrywa a ktoś przegrywa , co więcej kibicowanie jest
      najbardziej potrzebne wtedy kiedy jest ciężko i wtedy kiedy się
      przegrywa .
      Więc może zanim cokolwiek zaczniemy krytykować najpierw zastanowimy
      się nad sobą.



      • Gość: bat_na_wrony myślisz że ktoś cie czyta ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 11:27
        Takie wykłady to nie na forum.
        W Częstochowie fakty skłaniają do refleksji: skoro wrona PRZEPĘDZIŁ z
        Częstochowy 40 tys ludzi to kogo ? Przyjmijmy, że 10-15 tysięcy przeprowadziło
        się na kule i na komunalny. A Gdzie reszta ? Reszta wyjechała. Do lepszych
        miejsc
        . Więc nie opowidajcie mi tutaj, że "Częstochowa to dobre miasto". Kto
        wyjechał ? Przecież nie emeryci. Wyjechali młodzi ludzie szukać szansy i pracy.
        I to ( przy tej skali ) to jest KRWOTOK. Krwotok po ranach zadanych przez wrone
        i jego bezwzględnych mocodawców. I traz już wiemy, dlaczego wrona przepędzał
        stąd inwestorów, nawet miejscowe firmy ( jak PressGlass ).
        Wrona chce wrócic i dokończyć swoją apokaliptyczną misję ? Wątpię żeby mu się
        udało. Po genialnej kampanii kościoła i wzywaniu do głosowania na psychopatę
        oraz rewelacyjnej demonstracji p.t. "bronimy krzyża" największe szanse ma ktoś,
        kto zaproponuje zburzenie jasnej góry. Na takiego kogoś zagłosuję bez
        zastanowienia !
        • Gość: aquaaaa Jacy ludzie, takie miasto IP: *.apus-net.pl 15.08.10, 11:46
          Ludzie nijacy, prowincjonalni, bez polotu, więc miasto tak wygląda,
          jak wygląda. Głosuja jak głosują, wybierają swoich przedstawicieli,
          jakich wybierają, więc tak mają.
          nawet specyficznej regionalnej kuchni nie ma. Jura niby jest, ale co
          tam właściwie jest z wyjątkiem karłowatej sosny, piachu i trochę
          głazów wapiennych.
          więc jest to "miasto" z nadania a raczej osada miejska wokół Jasnej
          Góry a reszta to wiocha z blokami.
          młody człowiek jeśli będzie chciał coś osiągnąć musi się stąd
          zwijać. no chyba że jest zainteresowany karierą w handlu
          supermarketowych.
          • Gość: bat_na_wrony Jacy ludzie takie miasto - to prawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 17:28
            Ale ludzie się już obudzili. Referendum jest tego świadectwem i dobrym znakiem
            na przyszłość.
            Jak się wrona - kościelny przydupas - chce skompromitować na amen - zpraszamy.
            Jeśli czarnosukienkowym pedofilom wydaje się, że my jesteśmy aż tak głupi, że
            wybierzemy to goovno jeszcze raz - niech spróbują. SZCZERZE ZACHĘCAM. Prezesa
            psychopatę pewnej prorydzykowej partii też ! Policzymy się. Zobaczycie ilu
            frajerów wam sie uda nabrać.
            Wrona jest skończona ! Niech się czarni jeszcze bardziej mieszają, niech nam
            ciemna kościelna masa wskazuje ciągle kogo mamy wybierać. Będą się coraz
            bardziej pogrążać. Aż do dna. Mam nadzieję, że nie zaprzestaną tej walki o
            własny koniec.
            Każdy ksiądz wskazujący na kogo głosować przybliża kościół do ostatecznej zagłady.
            Każdy klecha chwalący pewną partię przybliża kościół i tą partię do ostatecznego
            końca.
            Każdy dzień funkcjonwania prymasa rydzyka i jego imperium przybliża nas do dnia,
            w którym wszystkie kościóły zostaną zlikwidowane.
            Sami sobie ten los szykują ! Niech nie płaczą, że ich nikt nie ostrzegał !
            • Gość: Oszolom Re: Jacy ludzie takie miasto - to prawda IP: *.adsl.inetia.pl 15.08.10, 17:52
              neoplus napisał takie wykłady to nie na forum .Ale walisz razy.Raz
              za razem .Takiego mi trzeba.Jestes moim guru .Załóż bloga ,to będę
              tam wpadał oczywiście raz , za razem.Zburzyć Jasną to jest myśl.Ale
              ty tego nie doczekasz , bo krew cię zaleje lol.
              • Gość: bat_na_wrony krew mnie juz nie zaleje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 18:38
                Zobaczymy co powiesz za kilka lat jak zostaną w tej podjasnogórskiej wsi tylko
                emeryci. Chyba, że miasto sie obudzi, przestanie słuchać czarnych i zacznie żyć
                własnym życiem. Rola przedmieścia jasnej góry to na pewno nie jest marzenie
                mieszkańców.
              • Gość: bat_na_wrony dżizas krajs łot a stjupid gaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.10, 20:03
                "neoplus napisał" ... fak - nie wierzę, że takich ciemnych idiotów rodzą ! Łer ?
                Plus że sobie nadał właściwego nicka. Nestety dla takich "orłów" jest miejsce
                tylko w kościele i pod śmietnikiem. Idiotów podobno nie sieją ... ale nie jestem
                co do tego przekonany. Ten to chyba spadł z drzewa ...
                • Gość: www Re: dżizas krajs łot a stjupid gaj ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.10, 11:32
                  adsl zawsze był idiotą więc się bacie...nie frasuj byle kim
    • eve_line1 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 15.08.10, 21:02
      Głównym problemem występującym w naszym mieście i wpływającym na bieżący stan, a raczej zastój jest przede wszystkim brak miejsc pracy potęgowany specyfiką małomiasteczkową. Podstawą jest stworzenie nowych, licznych miejsc pracy, bo wtedy znajdą się pieniądze na parki, skwery i ścieżki rowerowe oraz estetyczne upiększanie miasta, których brak osobiście dotkliwie odczuwam (vide: gminy zlokalizowane wokół elektrowni i kopalni Bełchatów). Podobnie jak przedmówca XXXX nie zgadzam się z opinią, że w zakresie kultury nic się nie dzieje. Wszak mamy teatr, kluby muzyczne, kino studyjne z niezłym repertuarem, no i przede wszystkim Jasną Górę, gdzie np. w bastionie św. Rocha tłumów cz-chowian nigdy nie doświadczyłam. Dziwią mnie też głosy ubolewające nad brakiem aquaparku, czy zoo. Aby napić się piwa, trzeba cały browar kupować? Jak mieszkańcom poprawi się stopa życiowa, to nie będzie dla nich problemem podróż do Wrocławia, czy Tarnowskich Gór. Ale kąpielisko z prawdziwego zdarzenia przydałoby się niewątpliwie.

      • Gość: do eveline Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.apus-net.pl 15.08.10, 21:09
        "Jak mieszkańcom poprawi się stopa życiowa, to nie będzie dla nich
        problemem podróż do Wrocławia, czy Tarnowskich Gór"

        "Jak mieszkancom poprawi się stopa życiowa", to wyprowadzą się do
        miast, które będą miały aquapark, zoo, przygotowane tereny pod
        rekreację. a nie będą siedzały w prowincjonalnej mieścinie. i co mam
        jeździć godzinę w jedną stronę do Tarnowskich Gór do aquaparku i 3
        godziny do Wrocławia do zoo? do Warszawy do Łazienek? a do Łodzi do
        Manufactury? dlaczego? bo w Cz-wie się nie da? teren zapowietrzony
        czy co?
        • eve_line1 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 15.08.10, 21:28
          A nie przyszło ci do głowy, że nie dla wszystkich priorytetem jest wyprawa do miejsca, gdzie męczą się zwierzęta w nienaturalncy6 warunkach, ani fakt, że długo nie będzie nas stać nawet na mikroskopijne zoo, np. jak w Opolu, gdzie zwierzęta wyją z przerażenia, kiedy Odra wychodzi z brzegów. Czasy się zmieniły. Ludzie posiadający pieniądze wyszukują sobie rozrywkę wg własnych upodobań. Dlatego powtarzam - ważne jest stworzenie warunków do godnego zarabiania i zainwestowanie w infrastrukturę, ale nie na zasadzie nieprzemyślanych, wtórnych inwestycji.
          Ps. Sugerujesz wybudowanie pałacu w Łazienkach? Bądźmy realistami, nigdy nie dorównamy stolicy czy kraju, czy województwa. Owszem wskazana byłaby inwestycja przyciągająca turystów i wykorzystująca potencjał pątniczy.
          • Gość: TYM Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.chello.pl 15.08.10, 21:40
            bardzo dobre pytanie !!!!mysle ze jeszcze nie ale
            fakty..Czestochowa 2010 wedlug statystyki nieubylo nam milionerow
            od roku 2009 a jest ich sporo iwec pytanie czemu nie inwestuja bo
            tutaj niemusza boi poco skoro tu neizarobia jezeli chodzi o
            inwestowanie nastepne pytanie zewnatrz czy ktos zainwestuje ale w
            kogo skoro inzynierow mamy garstke jezeli chodzi o zawody i tu
            znowu mi smutno bo kto zainwestuje w firme produkcyjna skoro
            ludziska uciekaja majac studia inzynierskie i idac tym tropem
            zdawalnosc matur 2010 Czestochowa jako miasto i jako powiat jest
            szara znaczy na koncu tabeli a Klobuc i tu szacunek na poczatku
            tabeli
          • Gość: do eveline Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: *.apus-net.pl 15.08.10, 21:50
            "Owszem wskazana byłaby inwestycja przyciągająca turystów i
            wykorzystująca potencjał pątniczy"

            już wiem kogo reprezentujesz. dyskusja z tobą o inwestycjach
            rekreacyjnych dla mieszkanców nie ma sensu. dobrej nocy.
            • eve_line1 Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? 15.08.10, 22:47
              Przymusu nie ma, fakt. Jednak chcąc spełnić twoje życzenie muszę dopisać, że
              gdyby nie pielgrzymi (chcąc nie chcąc rzeczywista promocja miasta) to do
              Częstochowy pies z kulawą nogą by nie zawitał i nikt w świecie nie usłyszałby o
              Czarnej Madonnie. Właśnie w wykorzystaniu tego potencjału widzę realne korzyści
              dla miasta. Chodzi o to, o czym mowa od dobrych paru lat, aby nie pozostawiać
              zysków tylko na Jasnej Górze, ale by i mieszkańcy -czerpali z tego pożytek.
      • Gość: gal Anonim Re: Czy Częstochowa to umie- , s-, p- ...ralnia ? IP: *.net.stream.pl 25.09.10, 11:17


        Wyrażając swój subiektywny i suwerenny pogląd - uważam, że Nasze Ukochane Miasto jest nie tyle umieralnią (sralnią) co "doświadczalnym poligonem wojskowym" dla wszelkiej maści politykierów (głównie zdegenerowanych frustratów walczących o "stołki" i resztki z dawno nadgryzionego "tortu"). Otóż od dawna "takie krwawe pole bitwy" jest areną walki poglądów prokościelnych z laickimi poglądami znacznej części cywilizowanej społeczności - gdzie prawdziwa "wiara" jest jedynie "narzędziem" walki światopoglądowej. Niefortunne określenie "wiary" jako narzędzia wyjaśnia otwierana "puszka Pandory" ze strzeżoną od stuleci wstydliwą pedofilią i pazernością "sług Pana B ". Doszło do tego, że nawet obecny gospodarz "stolicy piotrowej" zmuszony został do oficjalnego "otwarcia oczu" i przełknięcia gorzkiej prawdy. Niestety ścieranie się poglądów i przesłanek Konstytucji i Konkordatu "iskrzy" [np. sprawa przeniesienia krzyża lub na "naszym podwórku" - sprawia via sacra ( był też pomysł nazwy via wrona)] a zastępcze tematy mają przesłonić "szarej masie" poważne problemy ekonomiczne i socjalne.

        Wracając do naszego "poligonu".
        W zależności od tego które ugrupowanie "obsiądzie" stanowiska dowodzenia zmieniają się strategiczne cele "do odstrzału" na częstochowskim poligonie. Przykładem może być niedawne polowanie na "częstochowskiego palikota" lub jak ktoś woli "pieniacza" R. Raczka - za które społeczeństwo (firma komunalna za prywatne animozje) zapłaciło niemały grosz (a zanosi się na więcej). Podobną "tarczą strzelecką" wystawioną na widok publiczny był pewien członek rady nadzorczej tej samej firmy municypalnej - za szczególne zasługi we wczesniejszym ujawnianiu "niejasności" w innej firmie komunalnej od śmieci. Gościa "odstrzelono" w stylu będacym precedensem w skali kraju - istny majstersztyk. A kto był "ojcem" tego sukcesu można się tylko domyślać; postać znana i "uwielbiana" od wielu lat.

        Taka już jest "klasa" naszej klasy politykierskiej a nasze mrzonki o normalności możemy między bajki włożyć.
        Przed wyborami samorządowymi należałoby głęboko przeanalizować "zasługi" dla miasta i ukierunkować swoje preferencje wyborcze - aby kolejny raz nie obudzić się "z ręką w nocniku" (tak jak przed referendum; czy także po ?).

        A więc DO ROBOTY ! (czyli logicznego myślenia)
        • Gość: Halina Dąbrowska Re: bomba ekologiczna w Sobuszynie, m.in. kadm IP: *.54.169.172.tvksmp.pl 26.09.10, 10:36
          Re: gal Anonim

          Dlaczego milczą aktualni kandydaci na Prezydenta Częstochowy na temat naszej bomby ekologicznej - wysypiska śmieci w Sobuszynie? - extrapolska.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=3585:kiedy-mieci-zabij-czstochow&catid=218:dzie-z-extra&Itemid=334 - jak Pan sądzi?

          A wpływ kadmu na organizm ludzki nie jest dobry, produkcja kalek murowana - portalwiedzy.onet.pl/92387,,,,kadm,haslo.html - cytuję:

          "Niestety, raz przyswojony kadm kumuluje się w organizmie, osiągając po pewnym czasie poziom toksyczności. Przyswajalność kadmu i innych szkodliwych metali ciężkich ogranicza selen. Kadm narusza przemiany metaboliczne wapnia, magnezu, żelaza, cynku i miedzi. Wypłukiwanie przez kadm, wapnia ze szkieletu i innych narządów powoduje deformację i łamanie się kości, uszkodzenia narządów wewnętrznych i zaburzenia wszystkich funkcji regulacyjnych organizmu, w których niezbędny jest udział wapnia, magnezu lub innych biopierwiastków. Zatrucie kadmem powoduje bóle i zaniki mięśni, niedokrwistość, nadciśnienie tętnicze, uszkodzenia wątroby, nerek lub płuc. Nadmiar kadmu może być przyczyną powstawania wszystkich rodzajów nowotworów."



          • Gość: gal Anonim Re: bomba ekologiczna w Sobuszynie, m.in. kadm IP: *.net.stream.pl 26.09.10, 20:55
            Szanowna Pani !

            Kandydaci na "Prezydenta" nie są "robieni palcem" i doskonale wiedzą, że Sobuczyna może okazać się nie tylko bombą ekologiczną ale przede wszystkim bombą polityczną o opóźnionym zapłonie (opóźnionym przez poprzednią ekipę) . Panujacy układ musi się czegoś cholernie bać skoro kiedyś "Były" wyrzucił z Rady Nadzorczej "węszącego Grzegorza" a niedawno też było zamieszanie z nową radą - albo cośik tam "śmierdzi" albo nie, co może wyjaśnić tylko rzetelna kontrola NIK -u.
            Prawdopodobnie kandydaci czekają na wyniki tej kontroli (i słusznie) - nie chcą wychylać się przed szereg aby nie "ochlapać" swojej reputacji.

            P/S
            Może celowo zaserwowno kadm ?
            A tak na marginesie i z przymróżeniem oka: wystarczy zamienić słowo "kadm" wyrazem "władza" a skutek spustoszenia w organiźmie (społecznym) - porównywalny !

            Miłego dnia i serfowania po "necie" !
            • Gość: Halina Dąbrowska Re: bomba ekologiczna w Sobuszynie, m.in. kadm IP: *.54.169.172.tvksmp.pl 26.09.10, 21:37
              Za to "P/S" dziękuję. Wspaniałe!
          • Gość: walorex Re: bomba ekologiczna w Sobuszynie, m.in. kadm IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.10, 09:09
            Jedynym odważnym, który przedstawił dokumenty i mówił o problemie wszystkim radnym w sali sesyjnej Urzędu Miasta w Częstochowie na temat składowiska odpadów wSobuczynie był Pan Grzegorz Więciorkowski. Oczywiście już kilka lat wcześniej poinformował o tym T.Wronę ale ten go wyrzucił.
            • Gość: ??? Re: bomba ekologiczna w Sobuszynie, m.in. kadm IP: *.net.stream.pl 12.10.10, 10:28


              Nie zapominajmy tez, że "świątobliwa" ekipa byłego "Słońca Jury" pryczyniła się do "ostatecznego rozwiązania kwestii ....." (wykluczenia) wielu porządnych ludzi patrzącym im na ręce. Dlatego "po eliminacji" ta zgraja mogła kombinować i partaczyć ("kręcić lody" - wystarczy przejrzeć BIP-y, kto się "dorobił"). Takich przykładów jest wiele, natomiast najgłośniejszą aferą były sprawy pana Raczka za bezprawne i bezzasadne wyrzucenie Go z MPK, za które dotyczczas NIKT nie ponióśł ŻADNYCH konsekwencji; chociaż na odszkodowania dla bezzasadnie zwolnionych pracowników wypłacono już setki tysięcy pieniędzy podatników.
              Pana Raczka (i nie tylko !) - również wykluczono z pracy za ujawnianie prawdy o różnych "sprawkach" i podjazdowych działaniach EKIPY !!! A dopiero teraz wielu przejrzało na oczy i dostrzegło, że miał on rację; chociaż w swojej "walce" był osamotniony i zrobiony "na wariata" !

              Po latach (po referendum) okazało się, że nie tyle odpady są toksyczne ile dla społeczeństwa bardziej "toksyczna" okazała się sama władza i jej protegowani.
              W spółkach miejskich (synekury dla "swojaków") obowiązywała zasada: "przekręty" - TAK; odpowiedzialność - NIE; I tak w całym tym "kraju nad Wisłą".

              Quo vadis ? "władzo" ???
    • Gość: obywatel Re: Czy Częstochowa to umieralnia ? IP: 188.33.57.* 24.09.10, 23:18
      nie to s r a l n i a Tadeusz dość puszczania bąków nadchodzi czas wyborów
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka