dropsar
22.06.11, 21:17
Chciałam się podzielić spostrzeżeniami, jakie poczyniłam podczas rozprawy w sądzie w Częstochowie. Poziom inteligencji sędziny był żenujący. Zamiast obiektywnie rozpatrzyć sprawę, uciekała się do złośliwych komentarzy, wyraźnie zaogniała sytuację, bawiła się emocjami i poza tym była stronnicza. Kompletna ignorantka, której nic nie obchodziło, bo była znudzona. Nie wiem czy macie podobne doświadczenia. Wydawałoby się, że zwłaszcza takie stanowisko wymaga kultury osobistej i obiektywizmu. A za stolikiem przyciężkawa intelektualnie kobyła. Kolejna częstochowska porażka.