oszrany 04.12.11, 21:17 Moze ?! Natychmiast i nieodwolalnie powinien stracic uprawnienia ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: p Re: Diagnosta wcale nie badał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.11, 22:12 warszawianin...częstochowianin a nie warszawiak (częstochowiak) Odpowiedz Link Zgłoś
dyziek_o Re: Diagnosta wcale nie badał 05.12.11, 07:15 Nie masz cwaniaka, nad Warszawiaka..........śpiewał jeden piosenkarz ze stolicy dając tym samym dowód jaki to bystry naród w tej Warszawie żyje. I że reszta kraju to ćmoki, do pięt im nie dorastający. A tu masz, zwykły policjant z patrolu drogowego nie dał się w ciula zrobić i "cwaniaka" Warszawiaka udupił. Przy okazji wydało się, - że drugi palant ze św. Miasta. Znaczy ta głupota jak by równomiernie po kraju rozłożona......hi! hi! hi! Dyzio. Odpowiedz Link Zgłoś
martin102 Diagnosta wcale nie badał 05.12.11, 07:22 Może stracić?????? To tylko w Polsce jest możliwe!. Powinien dożywotnio pozbawiony zostać uprawnień diagnosty ku przestrodze innym!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a-lfa Re: Diagnosta wcale nie badał IP: *.net.stream.pl 05.12.11, 07:47 Ale co się w zasadzie takeigo stało. To w końcu normalna praktyka. Spora cześć pojazdó jest tak rejestrowana. Rozwiazanie chyba tylko jedno ograniczyć liczbe stacji diagnostycznych do mijsc które gwarantuja uczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
only_the_godfather Re: Diagnosta wcale nie badał 05.12.11, 10:24 Pewnie że normalna praktyka. Tutaj panowie mieli pecha bo właściciel auta przyszedł po odbiór dowodu kilka godzin po zatrzymaniu więc trudno było żeby policja nie nabrała podejrzeń. Gdyby chłopak przyszedł na drugi dzień albo grzecznie poczekał aż dowód rejestracyjny policja z Częstochowy odeśle do urzędu właściwego dla zarejestrowanego samochodu to nikt by podejrzeń nie nabrał i spokojnie odebrał by sobie dowód bez problemów. Odpowiedz Link Zgłoś