Dodaj do ulubionych

Koń trafi w dobre ręce?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 00:34
[To znaczy, że chłop, który 20-letnią klacz zaprzęga do ciężkiego wozu, ma
zapłacić za jej leczenie? - red].

A kto? gmina? Kto ja zaprzegał i po co? Kogo jest to zwierze?
Oj, Gazeta chciała chyba uderzyć batem w magistrat, tylko bacik za krótki i
zamiast konia inne zwierze. To się nazywa maltretowanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: kicia No kto tu jest bezradny-radny ii weterynaria? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 01:26
      No i co? Wszyscy urzednicy/sluzby bezradni-policja,UM,lek. powiatowy?
      To zamiat ukarac opiekuna konia to wykupuje sie od niego? LUDZIE co Wy robicie,
      jakiego szacunku do zwierzat uczycie?
      Dlaczego od reki kon nie zostal odebrany, CO????

      Ustawa o ochronie zwierzat.

      Art.1
      3. Organy administracji publicznej podejmują działania na rzecz ochrony
      zwierząt, współdziałając w tym zakresie z odpowiednimi instytucjami
      i organizacjami krajowymi i międzynarodowymi.
      Art. 3.

      W celu realizacji przepisów ustawy Inspekcja Weterynaryjna oraz inne właściwe
      organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego współdziałają z
      samorządem lekarsko-weterynaryjnym oraz z innymi instytucjami i organizacjami
      społecznymi, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

      Art. 7.

      1. Zwierze traktowane w sposób określony w art. 6 ust. 2 może być czasowo
      odebrane właścicielowi lub opiekunowi na podstawie decyzji wójta, (burmistrza,
      prezydenta miasta) właściwego ze względu na miejsce pobytu zwierzęcia i
      przekazane:...

      1a. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podejmowana jest_ z urzędu_ lub_ na_
      wniosek_ Policji,_ lekarza_ weterynarii_ lub upoważnionego przedstawiciela
      organizacji społecznej, której statutowym celem działania jest ochrona zwierząt.

      1b. Przekazanie zwierzęcia, o którym mowa w ust. 1, następuje za zgoda
      podmiotu, któremu zwierze ma być przekazane.

      1c. W przypadku braku zgody, o której mowa w ust. 1b, lub wystąpienia innych
      okoliczności uniemożliwiających przekazanie zwierzęcia podmiotom,
      o których mowa w ust. 1, zwierze może zostać nieodpłatnie przekazane innej
      osobie prawnej lub jednostce organizacyjnej nieposiadającej osobowości prawnej
      albo osobie fizycznej, która zapewni mu właściwą opiekę.

      2. Decyzja, o której mowa w ust. 1, podlega natychmiastowemu wykonaniu

      --------
      Art. 4.

      Ilekroć w ustawie jest mowa o:



      10) przeciążaniu zwierząt - rozumie się przez to zmuszanie do nadmiernego
      wysiłku energetycznego, nie odpowiadającego możliwościom kondycyjnym zwierzęcia
      ze względu na jego stan fizyczny i zdrowotny,


      Art. 5.

      Każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania.

      Art. 6.

      1. Nieuzasadnione lub niehumanitarne zabijanie zwierząt oraz znęcanie się nad
      nimi jest zabronione.

      2. Przez znęcanie się nad zwierzętami należy rozumieć zadawanie albo świadome
      dopuszczanie do zadawania bólu lub cierpień, a w szczególności:

      5) przeciążanie zwierząt pociągowych i jucznych ładunkami w oczywisty sposób
      nie odpowiadającymi ich sile i kondycji lub stanowi dróg lub zmuszanie takich
      zwierząt do zbyt szybkiego biegu,



      • Gość: PozaQSzkola Re: No kto tu jest bezradny-radny ii weterynaria? IP: *.d1.club-internet.fr 08.06.04, 01:38
        Ten Kon powinien byc przejety
        i odejsc na panstwowa emerytura

        jestem pewien, ze znalezli by sie tacy,ktorzy by Konia zaadoptowli

        wiecej na ten temat

        bo trzeba nam niezmiernie wiele odwagi i srodkow, aby przyjac do siebie nie
        chciane ludzko i ludzkie dzieci

        chocby nawet w pozaszkolnych zajeciach ksztalcaco-artystyczno-wychowawczych
        zajeciach pozaszkolnych
    • Gość: dobra10 Re: Koń trafi w dobre ręce? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.04, 05:28
      gratuluję dobrego samopoczucia pracownikom magistratu. Może są tylko od
      robienia dobrego wrażenia??? To trzeba miastu zafundować wizażystę, bo na razie
      widoki BRZYDKIE. A szpan prezydent powienien wiedzieć, że o to co dzieje się na
      ulicach to on powinien dbać. I o to, żeby w Cz-wie było pogotowie weterynaryjne
      też, bo chyba nie kolejna kapliczka
      • Gość: I.LEŚNIKOWSKI SPIS LECZNIC CAŁODOBOWYCH IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 08.06.04, 08:58
        Chciałbym nieśmiało zauważyć, iż z bliżej niewyjaśnionych powodów po raz
        kolejny nie może doczekać się druku spis lecznic i gabinetów całodobowych. A
        przecież w trosce o dobro zwierząt powinno się to uczynić po wielokroć.

        "Magistrat" (urząd) czyni to zatem kolejny raz:

        Lecznica dla zwierząt pełniąca dyżur całodobowy

        1. ABC Weterynaryjne Lecznica dla Zwierząt - Pogotowie Weterynaryjne,
        Częstochowa, ul. Bardowskiego 18, tel. 324-08-12, 363-18-61, 0602-268-881 -
        lek. wet. Bolesław Siejka.

        Lecznice dla zwierząt – udzielają pomocy w nagłych przypadkach w ciągu całej
        doby

        1. Lecznica Małych Zwierząt, Częstochowa, ul. Bór 33, tel. 3633565, 3635123,
        lek. wet. Barbara Krawczyńska-Fornal.

        2. Specjalistyczna Lecznica dla Zwierząt, Częstochowa, ul. Wyszyńskiego 62,
        tel. 362-84-82, lek. wet. Beata Fulińska, Rafał Szecówka, Włodzimierz Gliński.

        3. Gabinet Weterynaryjny „Eskulap”, Częstochowa, al. Niepodległości 41, tel.
        363-18-34, 363-53-09, lek. wet. Marek Kędzia.

        4. Lecznica Weterynaryjna „Arka”, Częstochowa, ul. Irzykowskiego 10, tel. 323-
        29-37, 0608302231, lek. wet. Paweł Moderski.

        5. Lecznica dla Zwierząt „Provet”, Częstochowa, ul. Mireckiego 31, tel. 323-
        67-
        38, lek. wet. Michał Janikowski, filia - ul. Jeleniogórska 2, tel. 362-95-
        22.,
        lek. wet. Edyta Żygulska.

        6. Lecznica dla zwierząt „Puszek”, Częstochowa ul. Rakowska 57, tel. 363-67-
        24, 371-08-25, lek. wet. Zofia Chojnacka-Sałaga.

        7. Gabinet Weterynaryjny, Częstochowa, ul. Bełchatowska 16/18, tel. 362-09-
        63,
        0604774787, lek. wet. Jarosław Mika.

        8. Gabinet Weterynaryjny „Zwierzyniec”, Częstochowa ul. Ogrodowa 10, tel. 368-
        17-02, 050117836, lek. weter. Maria Glińska.

        9. Pogotowie Weterynaryjne, Częstochowa ul. P.Skargi 15, tel. 364-33-65, lek.
        wet. Kamila Drożyńska-Sekret.

        10. Lecznica dla zwierząt, Częstochowa ul. Warszawska 376, tel. 364-34-20,
        lek. wet. Józef Prokop.

        11. Lecznica dla zwierząt „Nov-vita”, Częstochowa ul. Obrońców Westerplatte
        21, tel. 372-28-88, lek. wet. Marta Nowacka.

        Nie ma zatem powodu, by gmina musiała finansować pogotowie weterynaryjne bo
        system opieki weterynaryjnej, jak wynika z relacji w dzisiejszej Gazecie
        Wyborczej Częstochowa – funkcjonuje bez zarzutu.
        Do osłabionego konia przyjechał weterynarz, który prowadzi całodobową
        lecznicę dla zwierząt, przyjechał na wezwanie – i nic dziwnego – to jego
        zawód i praca.

        Ten weterynarz kiedyś złożył propozycję miastu, by opłacało jego usługi,
        które i tak pełni, w ramach własnego prywatnego interesu: czyli dyżur
        pogotowia. Dostał decyzję odmowną. Nie dziwi więc, że wpierał dziennikarzowi,
        nie chcąc przy tym podawać nazwiska, iż dobrze byłoby, gdyby takie usługi
        finansowała gmina.

        W Częstochowie jest lecznica pełniąca dyżur całodobowy. Jest również 11
        gabinetów, które deklarują chęć całodobowej pomocy w nagłych przypadkach. Ich
        listę publikuję powyżej. Radzę wydrukować - może się przydać.

        Problem zapewnienia opieki dla zwierząt bezpańskich lub dzikich (np. łosia na
        ulicy) – jest rozwiązany. Miasto zleciło opiekę w tych przypadkach schronisku
        prowadzonemu przez TOZ - tam jest weterynarz albo ściągają swojego pracownika
        w potrzebie.

        Za zwierzęta ustawową odpowiedzialność ponoszą ich właściciele. Gmina nie
        może płacić za utrzymywanie (leczenie) prywatnej własności, a już tym
        bardziej za leczenie konia, który wykorzystywany jest do zarobku.

        Jeśli właściciel będzie się uchylał od udzielenia pomocy zwierzęciu, zostanie
        mu odebrane i poniesie karną odpowiedzialność. Jeśli będzie zwierzę
        maltretował, również zostanie mu odebrane i może to w szczególnie ważnych
        przypadkach uczynić Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami wespół z policją,
        nawet bez decyzji prezydenta. Potem należy jednak to usankcjonować.

        Biorąc do domu zwierzę, przyjmujemy zarazem dużą odpowiedzialność. Bierzmy ją
        na swój koszt.

        Ireneusz Leśnikowski
        rzecznik prasowy Urzędu Miasta Częstochowy

        • Gość: Zyzia Re: SPIS LECZNIC CAŁODOBOWYCH IP: *.pl / 80.48.252.* 08.06.04, 10:26
          Cieszę sie że stałam się szczęśliwym posiadaczem listy lecznic pełniących dyżur
          całodobowy. Tylko ile z nich zajmuje się np. końmi, ile z nich tylko małymi
          zwierzętami, ile z nich odbierze telefon po 23?
        • Gość: kicia Do RZECZNIKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.06.04, 11:58
          Juz wszystko wiemy co miasto a co weterynaria, juz pan to pisze drugi raz, moze
          cos wiecej!

          DLACZEGO_ nie_ odebrano_ natychmiast_ klaczy_ wlascicielowi!!!!!!!!?????????????
    • Gość: Szybki Lopez Re: Koń trafi w dobre ręce? IP: *.intranet.cfgomma.com / 217.12.186.* 08.06.04, 11:07
      Oddam konia w szybkie ręce...
    • Gość: Beata Adamus Re: Koń trafi w dobre ręce? IP: *.pl / 80.48.252.* 08.06.04, 13:47
      Pan Robert Dobosz z TOnZ, na łamach dzisiejszej Gazety Wyborczej wypowiada się,
      że "bez wsparcia miejskich służb weterynaryjnych czy policji nie poradzilibyśmy
      sobie". W takim razie mam się uważać za kogoś, kto dokonał cudu? wypowiedź Pana
      Dobosza nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Ja, kobieta (160 cm) weszłam
      do właściciela klaczy w celu negocjacji jej wykupienie. Nie potrzebna była mi
      obstawa Policji czy weterynarz. Pan i TOnZ z takimi uprawnieniami nie
      potraficie sobie poradzić z taką sprawą. W takim razie do kogo mieszkańcy mają
      się zwracać z prośbą o pomoc i interwencję w sprawach o znęcacie nad
      zwierzętami. Policja na rozpoznanie sprawy ma 30 dni, do tej pory klacz
      zostałaby sprzedana na rzeź, jak mnie poinformował jej właściciel. A potem w
      raporcie - brak dowodów. Wczoraj jak dzwoniłam na komisariat dyżurujący Pan nie
      potrafił odnaleźć tej sprawy, powiedział, że ma za dużo ksiąg, skierował mnie
      do sekretariatu.Czyli wnioski nasuwają sie same, w Częstochowie brak
      odpwiednich służb, które poradziłyby sobie z podobnymi przypadkami. Może w
      takim razie należałoby skierować wniosek do UM o powołanie takich służ? ...
      TOnZ, miejski lekarz weterynarii oraz Policja wykazali się brakiem dobrej woli
      w rozwiązaniu tego problemu, a brak dobrej woli jest wynikiem braku działania.

    • Gość: kicia Re: Koń trafi w dobre ręce? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.04, 02:44
      HOUSTON, Texas (Reuters) sad skazal kobiete, za zaglodzenie dwoch koni, na kare
      30 dni wiezienia ale........przez pierwsze trzy dni odbywania kary kobieta
      bedzie do jedzenia dostawala tylko chleb i wode.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka