cyryl.i.metody
18.02.12, 14:21
Irytuje też przejazd za ratuszem zakończony sygnalizacją. Stoimy na czerwonym. Po pewnym czasie auta na Śląskiej zatrzymują się. Możemy jechać? Nie, bo dla nas czerwony sygnał nadawany jest jeszcze 15 sekund! Jednak gdy dla idących równolegle pieszych zapala się zielone, a nam dalej każą stać, zaczynamy podejrzewać, że czujniki sygnalizacji o nas zapomniały. I co bardziej niecierpliwy kierowca rusza wtedy na czerwonym...
Otóż to, też ostatnio ruszyłem na czerwonym w takiej sytuacji, bo myślałem, że sygnalizacja się popsuła, nie mówiąc już o tym, że najpierw strasznie długo czekałem, aż samochodom na Śląskiej przestanie świecić zielone.