kibicwlokniarza
07.05.12, 01:47
Na początek chciałem pozdrowić miłych panów w czarnych strojach z czerwono-niebieskimi barwami. Byli oni na tyle mili że mimo iż z ich ust wylewały się słowa BBJ Raków RKS, znaleźli czas na powitanie kibiców Włókniarza Częstochowa. Tak nie mogli się doczekać tego spotkania, że zatrzymali autobus na przejściu dla pieszych. Kibice CKM'u niestety nie mieli ochoty na inteligentne pogawędki na temat obecnej sytuacji geopolitycznej w Zjednoczonych Emiratach Arabskich z "kibicami" RKS'u, więc prosząc o nie zatrzymywanie się na przystanku pojechali dalej. Jednak kibice Rakowa, byli na tyle mili że zaczęli biec za autobusem, by najpewniej przytulić kolegów i pocieszyć ich po przegranym meczu. Strach w oczach kobiet jak również matek z dziećmi które wracały tym właśnie autobusem musiał być niezwykle satysfakcjonujący dla "kibiców" Rakowa. Najgorzej mieli starsi ludzie wracający również tym autobusem, bo młodzi ratowali się ucieczką, z tymi starszymi co się stało nie wiem. Chyba nigdy nie zrozumiem jaki jest sens takiego zachowania "kibiców" RKS'u, potem jest płacz że są oni źle postrzegani i całe zło świata jest zwalone na nich. Drodzy kibice sami tworzycie taki wizerunek. W tym wypadku wydaje mi się również trafne stwierdzenie "Krowa która dużo ryczy mało mleka daje". Oczywiście nie twierdze że każdy kibic w/w klubu jest taki, bo poznałem parę naprawdę ogarniętych ludzi, jednak społeczeństwo zazwyczaj patrzy i zapamiętuje wybryki.
Pozdrawiam