puls475
11.04.13, 00:15
W rozmowie z "Newsweekiem" Juliusz Machulski stwierdził, że katastrofa smoleńska nie jest dobrym materiałem na komedię, ponieważ w wypadku zginęło wielu wartościowych ludzi.
- Można by co najwyżej zrobić film a la Borat czy Monty Python o tym, jak bardzo nabzdyczony i dumny prezydent średnio ważnego środkowoeuropejskiego kraju uparł się, by lądować we mgle na kartoflisku. A potem, już po tragedii, poplecznicy tego prezydenta nie dopuszczają myśli, że to, co się stało, było wynikiem głupoty i braku wyobraźni, tylko wymyślają inne przedziwne teorie - stwierdził.
Co Państwo o tym sądzicie?