Dodaj do ulubionych

Internetowy poradnik savoir' vivru

IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.02, 23:05
Witam wszystkich Czytelników i chcę zaproponować Internetowy poradnik savoir-
vivru.Na pewno każdy z nas forumowiczów na co dzień stara się być
kulturalny,przestrzegać zasad prawidłowego zachowania i obycia w
towarzystwie,niemniej jednak spotykamy się z sytuacjami,kiedy nie bardzo
nieraz wiemy jak się zachować i taka wymiana poglądów moim zdaniem moze się
nierzadko przydać.Kiedyś w czasopismach były takie poradniki,obecnie nie
spotyka się a wiem,że niektórzy nieraz maja problem nieraz wydawałoby sie z
prostym problemem np. czy mężczyżnie przy powitaniu wypada podać rękę
kobiecie,jeżeli w grupie jest np.tylko jedna kobieta i pięciu mężczyzn itp.

Na początek powiem o swojej może trochę błahej sprawie ale stanowiącej mały
problem.Mam ciut ponad 40 lat,mam dobrą koleżankę,która jest o kilkanaście lat
młodsza ode mnie/ ma 26 lat/,z początku zwracając się do niej per "pani"
zwróciła uwagę,żeby mówić jej po imieniu.Tymczasem do mnie zwraca się ciągle
per "pan".Uważam,że różnica ok.15 lat nie jest aż tak bardzo duża i jakoś
głupio mi jest,gdy zwracam się do niej po imieniu,a w odpowiedzi słyszę ciągle
słowo "pan" tym bardziej,że wyglądam i czuje się także znacznie młodziej.
Gdyby to była różnica np. 30 lat to wtedy nie byłoby takie rażące.
Czy wypada mi powiedzieć,aby do mnie także zwracała się po imieniu?
Co o tym sądzicie?
Janusz
Obserwuj wątek
    • piasia Re: Internetowy poradnik savoir' vivru 08.04.02, 07:53
      Według dobrej starej szkoły to kobieta decyduje jak się będzie zwracać do
      innych ludzi, i jak oni mają się zwracać do niej. Skoro przyjęła zasadę "ja dla
      pana jestem Ewa, a pan dla mnie - pan" - to widocznie albo taka forma jej
      pasuje, albo też jest bardzo nieśmiała wobec starszych i może troszeczkę
      zakompleksiona.
      Proponuję przy najbliższej okazji powiedzieć żartem że to "niesprawiedliwe", że
      tylko jedno z was ma "tytuł" (pan, oczywiście). Ale bez nacisku.

      Na marginesie - co do tych pięciu mężczyzn i jednej kobiety której nie wiadomo,
      czy podac rękę - NIE PODAWAĆ!!!!
      TO KOBIETA PIERWSZA PODAJE RĘKĘ MĘŻCZYŹNIE! W ten sposób daje mu znać, że uważa
      go za "godnego przywitania". Kobieta stojąca w grupie w ogóle nie musi witać
      się z mężczyzną przechodzącym obok. Może - zależnie od okloiczności -
      przeprosić grupę i podejść do przechodzącego, żeby się przywitać, może mu
      skinąć głową i usmiechnąć się - wtedy trzeba się uklonić i odejść, a może
      zawolać "ach, pan X.! Jak miło! Prosimy do nas". Może jednak nawet udać, ze go
      nie widzi, żeby jego/siebie/tych pozostałych nie stawiać w sytuacji "poznajcie
      się". Zwłaszcza jak to grupa współpracowników czy kontrahentów, a przechodzący
      obok to przyjaciel, którego lepiej nie ujawniać ;)))))


    • Gość: matka poradnik savoir' vivru i poprawnej polszczyzny IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 15:02
      Znakomity pomysł z tym poradnikiem. Niech każdy napisze coś od siebie, a
      kultury nie zabraknie już (również na tym, coraz bardziej zaśmieconym forum).
      Ja bym wplótł w to jeszcze coś na kształt poradnika poprawnej polszczyzny,
      ażeby nie irytowały nas więcej błędy w pisowni i w wymowie. Niech wiedzą, że
      Częstochowa nie tylko z pobożności, ale i z kultury słynie!

      pozdrawiam
      • Gość: V.C. Re: poradnik savoir vivru i ... IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.04.02, 00:01
        Ostatnio często zdarza mi sie ,że np. wychodząc ze sklepu , biblioteki itp.
        jestem zmuszony cofnac się przed wchodzącymi ( zazwyczaj młodymi dziewczętami ).

        Dwa razy zwróciłem wchodzącym uwagę , ale powoli zaczynam już mieć
        wątpliwości , co do mojego postepowania .

        Czyżby odniosła triumf jakaś nowa zasada , że pierwszeństwo ma wchodzący(a) ,
        a wychodzący ma obowiązek się cofnąć ?

        A może to zwyczajna bezczelność "młodych gniewnych" ?
        • piasia Re: poradnik savoir vivru i ... 09.04.02, 05:40
          oj niestety tak, V.C., to jest jakaś nowa zasada i nie powiem, żeby dobra.
          Poprzednia miała logiczne uzasadnienie - wychodzący ma pierwszeństwo, żeby
          zwolnić miejsce wchodzącemu ;)

          Przerażający brak kultury widzi się w tramwajach, ze strony głównie młodzieży.
          Siądzie taki (czy "taka") bokiem na krześle i wyciąga nogi na całą długość, a
          inni niech sobie omijają ten tor przeszkód. Skutecznym sposobem jest w tym
          wypadku potknięcie się o te nogi, połączone z dość silnym kopniakiem w piszczel
          i obowiązkowym "Przepraszam, niedowidzę" ;))))

          Drugie nagminne "wykroczenie" to stanie w drzwiach. Ludzie wsiadają, wysiadają,
          a tu stoi taka statua z wzrokiem jednostajnie równoległym, żuje gumę i ze
          stoickim spokojem znosi deptanie po nogach, potrącanie i uwagi typu "przesuń
          się, ludzie wysiadają".

          Odnoszę wrażenie, że zasada "żyj i daj żyć innym" została zamieniona na "żyj
          tak, żeby Tobie było dobrze, a reszta jest nieważna". Przykre.
          • Gość: ludwok Re: poradnik savoir vivru i ... IP: 80.48.249.* 09.04.02, 08:33
            mlodzi musza sie wysiedziec ,bo na starosc bedwa stac ,proste nie? a co taki
            emeryt jeden z drugim ma do roboty niech stoi, pierdzi w stolek caly dzien, nic
            nie robi , to mu sie troche gimnastyki przyda i jeszcze narzeka ze mam za mala
            emeryture,a my mlodzi caly dzien zabiegani zalatani ledwo koniec z koncem sie
            wiaze to czlowiek tez chce odpoczac .a dawniej emeryci stali po kilka godzin w
            kolejkach i musialo byc. a po drugie osoby starsze sa barzo zmierzle i
            niezadowolone i upierdliwe.
            • Gość: V.C. Re: poradnik savoir vivru i ...gwoli wyjaśnienia IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 00:41
              Jeśli chodzi o mnie , to nie jestem i jeszcze długo nie będę emerytem .

              Nadal identyfikuję się z młodzieżą . Niestety , nie tą , o której mówimy .
            • Gość: Janusz Re: poradnik savoir vivru i ... IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 22:54
              Ludwoku,nie obraż sie,ale właśnie Twój list jest przykładem typowej
              wypowiedzi,jakie w 80% dominują nie tylko na tym forum ale w ogóle w Internecie.
              Chodzi mi o styl,kulturę itp.a właśnie ten poradnik ma uczyć właściwego
              zachowywania i wysławiania się także,poszanowanie dla innych poglądów czyli
              tzw.kulturę wypowiedzi.Niestety wraz z brutalizacją życia,chamstwem na co dzień
              panoszy się u nas także wulgaryzacja wypowiedzi,co łatwo zauważyć w życiu
              codziennym,a także w dialogach filmowych czy tekstach piosenek.
              Co do ludzi starszych każdy z nas będzie kiedys w takim wieku,nie ma na to rady.
              Nie chodzi o to że -cytuję:"pierdzą w stołek" tylko zwróć uwagę,że są to na
              ogół ludzie schorowani,z bagażem życia na sobie i chyba należy sie im
              imszacunek,ustapienie miejsca to właśnie "bon ton".
              • Gość: ninka Re: poradnik savoir vivru i ... IP: *.n.club-internet.fr 11.04.02, 00:55
                No, tak! Savoir vivre laczy sie nieuchronnie z kultura
                osobista, a ta dewaluuje sie w tempie bardziej niz
                przyspieszonym. Prawo piesci definitywnie zastapilo
                "prawo pojedynku" - owo prawo z ceremonialem,
                sekundantami i - co tu gadac - poszanowaniem
                przeciwnika (temu, ktorego sie ponizylo przeciez)...

                Dlaczego tak malo mowi sie o szacunku. Szacunku dla
                samego siebie, a poprzez niego - dla drugiego. Tego
                szacunku, ktory kaze wkladac rano czyste skarpety, nie
                bekac publicznie i... ustepowac miejsca starszym.

                Ale to tresc, a savoir vivre to kodeks drogowy. O ile
                za jazde na czerwonym swietle mozna zalapac mandat, to
                lamanie praw kodeksu drogowego zycia...

                Melancholijnie, bo o ilez byloby latwiej zyc. Wszystkim!
                • Gość: storima Re: poradnik savoir vivru i ... IP: *.247.244.86.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 11.04.02, 02:44
                  ...frustracja wszystkiemu winna. Dopada nas w najmniej oczekiwanym momencie.
                  A my coz, po to przyszla aby jej ulec, wiec czesto ulegamy. I nic w tym zlego,
                  to jest normalne. Mozna jednak uczynic inaczej: zamiast 'oddawania sie
                  frustracji bez konca' mozna ja kontrolowac zwalniajac nasza mysl...opisujac
                  ja...uspic (lecz nie brutalnymi epitetami) a na koniec to najlepiej usmiechnac
                  sie...czy zauwazyliscie jak malo usmiechamy sie ulicami idac w Polsce: to jest
                  klucz. (usmiechnij sie badz wzbudz usmiech tak od czasu do czasu, zacznij
                  usmiechac sie do siebie...)
              • Gość: ludwok Re: poradnik savoir vivru i ... IP: 80.48.249.* 11.04.02, 07:36
                Ale pomysl o tym ze to wlasnie im zawdzieczamy nasza "wspamiala" teraznieszosc,
                to oni nam zgotowali ten los , budowlai utopie , obijali sie pzez tyle lat ,a
                teraz may mamy za to placic. Co oni takiego zrobili ? rzopadajace sie bloki,
                przyjazn z zsrr, ogolny balagan i nic dobrego tylko taki system ze jeszcze
                troche a byloby jak w krajach III swiata. TO ICH WINA. Ja nie mam do nich
                szacunku , do starych komuchuw i pierdziochow, obibokow i tyle.Teraz zyja ponad
                stan , a wyobraz sobie jak my, z czego bedziemy zyc jak bedziemy w ich wieku ?
                Oni maja wyzsze emerytury niz my zarabiamy, a ja mam zone i dwoje dzieci i
                zarabiam 1000 zl w dodatku bez swiadczen jak zus i td , i nie chrzan mi tu o
                kulturze kurna , jakbys nie mial co do gara wlozyc to bys o kulturze nie
                chrznill. Zobacz na inne kraje , ktore nie wybraly drogi naszych "dziadow" i "
                pierdzochow : stracyh? na kraj zachodu ? i co niew szczelaj mi to wykladow o
                jezyku.TO ICH WINA. W wiekszosci oni zyja dostatnio , byli czlonkowie
                organizacji. Kazdy o tym wie. A Ci co maja malo to sa ich ofiary. Ich
                kierowania.
    • Gość: Mnich Sarmatyzm to jest to ;))) IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 04:26
      No i wylazła ze mnie przekora :))))
      Janusz założył wątek – w dobrej wierze – i ja mu wierzę. Mnisia jednak przekora
      każe mi nieodparcie swoje grosze trzy dorzucić.
      Jako z francuska nie ułożony do prowadzenia konwersacji wolę raczej mówić o
      porządnym wychowaniu niźli usta kalać wstawkami z inszego języka.( A tak przy
      okazji – czy już samo używanie zwrotu – nie stoi czasem w sprzeczności do
      ustawy o czystości języka polskiego? ;))))
      Gratuluję pomysłu Januszu – tyle że, daruj – komu on niby ma być pomocny? Żeby
      z niego skorzystać trzeba zwyczajnie odczuwać taką potrzebę. Oczekujesz, że
      sięgną po niego internauci przejawiajacy do tej pory koprofilityczne spojrzenie
      na świat i tudzież takie skłonności językowe? Śmiem w to wątpić. Ale......
      Konwenanse rzecz piękna – byleby tylko forma nie pozbawiona była treści.; nie
      narzucała sztywnego gorsetu zachowań.
      1. W kwestii poruszonej przez Ciebie – nie przejmowałbym się faktem, że
      młoda kobieta ma opory mówienia do Ciebie „per Ty”. Moim zdaniem wykazała wiele
      uprzejmości i kultury – ułatwiła Tobie komunikację z nią i moim zdaniem jest to
      poprawne. Nie nalegałbym by zwracała się do Ciebie po imieniu.
      2. Jak zwykle nie rozczarowała mnie piasia ;)))) Że tez, gdy jest jakiś
      godny zastanowienia wątek – zaraz się onaż niewiasta pojawia jak z
      podziemia ;))))) Szanowna piasiu – snadź czytywaliśmy to samo stare
      wydanie „ABC dobrego wychowania” = rok wyd.1959 ;)))) w nawiazaniu do Twej
      argumentacji mogę tylko powiedzieć że napotykam tylko dobrze wychowane kobiety
      na swej drodze, o czym zapewne świadczy fakt że mnie nie
      zauważają ;)))))))))))))))
      3. Do innych głosów w tej sprawie – cóż, jako człowiek źle wychowany
      wyznaję zasadę merdania ogonem. Zauważyliście że jeśli spotykają się dwa psy-
      pies łagodniejszy pierwszy macha ogonem?. Ale do czasu..Trudno jeśli ktoś nie
      reaguje na życzliwą uwagę – jego problem a nie mój.. V.C – pisze o problemach z
      wejściem/wyjściem. Moim zdaniem jeśli jest to osoba starsza – do licha z
      poradnikiem – przepuść zawsze. Jeśli natomiast gburowaty nastolatek/tka – to
      jej problem. Dziwne ale jeśli staniesz w drzwiach bez słowa przez dłuższy czas –
      w końcu jakąś formę przepraszam usłyszysz.
      4. Piasię zadziwia brak kultury w tramwajach – jakieś nogi w poprzek
      pojazdu i potrzeba ich omijania. Hmmm, metoda kontrolowanego upadku stojacego
      pasażera przy hamowaniu pojazdu na tarasujace przejście odnóża daje efekt
      natychmiastowy. Ci młodzi ludzie nie są z gruntu źli – wiedzą że to sprawia
      ból. Instynktownie wręcz kulą się wtedy. Pomóżmy im by ich zachowaniem rządził
      instynkt – wręcz odruch bezwarunkowy. Jestem też zwolennikiem teorii że podróże
      kształcą. A jest co przerabiać z fizyki w przypadku takiego zawalidrogi.
      Pocżawszy od zjawiska grawitacji na termodynamice skończywszy ;))))))
      5. No i wreszcie ninka z jej apoteozą szlachetności pojedynków i
      szacunku;)))) Droga Forumowiczko – na wszystkich bogów daruj , ale zarówno
      prawo pięści jak i wg Kodeksu Boziewicza zawsze miało jeden skutek. Bardziej
      wprawny, agresywny wygrywał. Mówię o skutku a nie o stylu, formuły wedle jakiej
      się to odbywało. Niewiele jest rzeczy wartych tego by się o nie zabijać.
      Ubrdało mi się kiedyś, że nieoglądanie wszelakich reality show jest oznaką
      zdrowia psychicznego. Chyba coś z moim zdrowiem nie tak – przez przypadek
      napatoczyłem się na relację w TV Polsat takiego studium schizofrenicznego
      pt.Bar. Ktoś o kimś mówi”darzę go wielkim szacunkiem” po czym obgaduje go.
      Stawiam na Tolka Banana jeśli ktoś mi z tego wyciągnie wniosek iż facet rozumie
      pojęcie słowa szacunek.
      6. Storima –daruje ale nie będę się już więcej uśmiechał do ludzi na
      ulicy ;))) jakoś trudno mi przekonać mięśnie mimiczne do pracy po doświadczeniu
      z pewną uroczą staruszką Potrącona przeze mnie w autobusie - na słowo
      przepraszam i uśmiech skruchy, wywarczała zza protezy parę cierpkich słów z
      dodatkiem „i czego się śmiejesz łobuzie ;))))))))
      Pozdrawiam
      • Gość: storima Usmiechy z tej Planety... IP: *.208.133.217.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 11.04.02, 04:50
        ...ten 'usmiech' to taki, ktory jakos tak sam przychodzi, bez jednoczesnego
        myslenia o 'pracy miesni ust' (tak czy inaczej to dobre cwiczenie; praktykuj
        gdy ciebie nikt nie widzi. Wybierz pare usmiechow ktorymi wygodnie jest tobie i
        dobrze i dziel sie z innymi...
        • piasia Ludwok, pomyliłeś wątki 11.04.02, 09:21
          My tu piszemy o kulturze bycia, dobrym wychowaniu, inczej zwanym savoir-vivre
          lub "kindersztubą", a nie wylewamy swoich żalów na lata PRL-u.

          Zastanów się, co piszesz - nie wszyscy, co są dziś emerytami, budowali komunizm
          i wznosili okrzyki poparcia. A czytając Twojego posta wiem na pewno, że nie
          ustąpisz miejsca i nie przepuścisz w prześciu także mojego Ojca, który stracił
          zdrowie w stalinowskim więzieniu a potem podczas internowania w stanie
          wojennym. Nie przepuścisz, bo wrzucisz go do jednego wora z tymi, którzy go
          aresztowali.

          I w ogóle co mają jakiekolwiek poglądy polityczne do ustąpienia miejsca
          staruszce o kuli czy kobiecie w ciąży? Nie dorabiaj ideologii do zwykłego braku
          kultury, żeby nie napisać - chamstwa.
          • Gość: ninka Savoir vivre IP: *.n.club-internet.fr 11.04.02, 09:26
            Obcojezyczny czy nie, "savoir vivre" znaczy przeciez
            doslownie "umiejetnosc zycia". Po prostu i nic innego.
            Umiejetnosc zycia - z ludzmi i wsrod ludzi. Stad moje
            porownanie do kodeksu drogowego, z ktorego przeciez
            zdaje sie egzamin. Jezeli sa wiec egzaminy na prawo
            jazdy, moze by wprowadzic egzaminy na "prawo zycia"???.
            Wykroczenia przeciw niemu beda przynajmniej swiadome!
            • Gość: storima Re: Savoir vivre IP: *.247.55.115.Dial1.SanFrancisco1.Level3.net 11.04.02, 10:09
              ...prawo zycia ? ...istnialo od wiekow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka