Dodaj do ulubionych

Na Starym Rakowie

    • Gość: Dr Q [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 22:50
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: dr Q Re: Na Starym Rakowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:55
        Niniejszym, zwracam się z prośbą o niestosowanie mojego nicku i nie cytowanie
        moich wypowiedzi w kontekście wypowiedzi innych osób. Powyższa odpowiedź
        podpisana "Dr Q" nie jest wysłana przeze mnie, choć jest dokladnym cytatem innej
        mojej wypowiedzi i nie może w tym kontekście i miejscu określać mojego zdania na
        temat poruszany w dyskusji. Z całym szacunkiem dla dyskutantów - dr Q
    • storima Re: Na Starym Rakowie 15.10.06, 02:11
      "Zapnij guzik, dlaczego masz buty zabłocone, czy odrobiłeś lekcje, pokaż uszy,
      obetnij paznokcie. I to nas uczy po trochu unikać, kryć się - nawet jeśli nic
      złego nie zrobiliśmy. A kiedy przypadkiem spojrzą, czekamy zaraz na jakąś uwagę."

      Janusz Korczak

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=15714646&s=0
      Nic sie nie zmienilo.
      • storima Re: Na Starym Rakowie 17.10.06, 01:40
        Wieko trumny
        Ustawione
        Na domowym
        Stoleczku
        Przykrytym
        Koronkowym
        Obrusem
        Zlozonym
        Pamiecia


        Schodowa klatka
        Mieszkancow bloku
        • storima Re: Na Starym Rakowie 17.10.06, 15:58
          Trzy dni.
          Wiekiem trumny.
          Nie odbywaly sie.
          Podworkowe zawody.
          Kto lepszy jest w pilce.
          Czy tez.
          Gimnastyce artystycznej.
          Na trzepaku.
          Obok.
          Smietnika.
          • storima Re: Na Starym Rakowie 01.11.06, 02:56
            Wigilia Wszystkich Swietych.

            Otwieranie zakurzonych waliz. Wertowanie zdjec. Sepii. Czarno-bialych. Blekitu
            atramentu. Zoltych kartek papieru--listow--czytanych na okraglo--literki sie
            sypia, rozpadajac w dloniach. Niewyslanej pocztowki--ujeciem Alei
            NMP--Czestochowa 1918. Z zapisem: Pisze do Ciebie bo...
            Rodzinny kredens. Pelen filizanek, spodkow i innych kiedys latajacych od kuchni
            do stolu talerzy. Chinskiej porcelany z wytartym napisem--1862.
            Obrus haftowany przez prabacie. Sladami igly. Ktorej znalezc nie moglem, ani
            szpulki nici.

            Rozkladam go na rodzinnym stole. I ustawiam. Fotografie. Na talerzach. Spodkach.
            Oparte o filizanki. Kilka listow. Z podpisem. I ta niedokonczona. Niewyslana
            pocztowke.

            Rankiem. Oprowadzam moich rodzicow. Po naszej rodzinnej wystawie.

            Poludniem jedziemy na cmentarz.
            • hanzel_gretyl Re: Na Starym Rakowie 01.11.06, 12:24
              drogi dziadku. pisze do ciebie, bo dawno sie nie widzielismy, a wiele sie
              zmienilo. no wiesz. ten dom do ktorego sie przeprowadziles, kiedy 30 lat temu
              koparka zrownala nasz stary dom na nieistniejacym podworku przy nieistniejacej
              ulicy.. przeprowadziles sie 2 kilometry dalej. wlasciwie to pewnie bys trafil w
              to miejsce, tylko asfalt polozyli jak komuna upadala, no i jest nowy plot, bo
              ten stary, drewniany juz sie calkiem zapadal.., aha no i jeszcze te trzy bloki
              nowe postawili, ale niskie, czteropietrowe, slonca nie zastawiaja, no i ladnie
              pomalowane na pastelowo.. domek tez sie nie zmienil zbytnio, no moze w srodku,
              juz nie ma tego pieca na wegiel i kuchni.. no i okna inne i drzwi.. no i szopy
              nie ma na podworku, tej drewnianej, ale i tak sie juz rozwalala, ale agrest i
              pozeczki po staremu. no tak, krolikow nie ma gdzie trzymac i golebi.. dziadku, a
              kto teraz golebie trzyma.. dzielnica nasza jest teraz bardzo piekna, co prawda
              tego tramwaju do dzisiaj nie puscili, ale ma byc po wyborach.. nie do rady
              narodowej tylko do rady miasta, tak tak mowilem, komuna upadla jakis czas temu,
              dlugo by opowiadac, niektorzy mowia, ze nie na pewno i nie wtedy co mi sie
              wydawalo.. po drodze byl jeszcze stan wojenny.. nie nie wojna, podobno malo
              braklo.. jak mam to wszystko wytlumaczyc? pewnie sie dziwisz ze nie pisze na
              papierze jak porzadny czlowiek. ano tak wyszlo. no nic bede konczyl, bo mnie
              coreczka wola.. no tak, nie wiesz, ostatnio sie widzielismy, jak ja bylem w jej
              wieku i woziles mnie nad warte przedwojennym rowerem.. nie martw sie, sa rzeczy,
              ktore sie nie zmienily, na przyklad ta gruszka, no wiesz, co mi mowiles, ze cie
              matka do niej odprowadzala jak szedles na wojne z bolszewikami to stoi ciagle,
              kapliczki tez nikt nie zdjal.. przejezdzam tam czasem.. twoje prawo jazdy z
              legionow tez gdzies jest, te zdjecia.. nawet twojego taty zdjecie z tym
              zolnierzem rosyjskim w cebie, malo co na nim widac.. a tak ceby juz nie ma, jest
              polontex.. no widzisz ale to nic, jak w cebie pracowales od wojny bolszewickiej
              te 50 lat bez przerwy, to teraz tak po prostu nie wyburza tych budynkow i nie
              zaoraja, nie boj sie. no dobra to juz tyle.. chyba sie na razie nie spotkamy,
              ale pamietam o tobie, no wiesz, ten twoj dom, ta twoja dzielnica.. i moja..
              • storima Re: Na Starym Rakowie 01.11.06, 23:48
                Moje babcie i moich dziadkow znalem z rodzinnych opowiesci.
                Dzieckiem, wiedzialem, ze ich domem jest niebo, a adresem ziemny grob.
                Pisalem do nich listy, ktore spalalem na popiol.
                Na Swieto Wszystkich Swietych zsypywalem listu literki.
                Prochy ukladaly sie w modlitwe.
                Na ziemnym w rosnacych chryznatemach i zniczach plonacym grobie.


                Ktos przy sasiedniej mogile strzepywal popiol z papierosa.
              • storima Re: Na Starym Rakowie 04.11.06, 14:07
                hanzel_gretyl napisał:
                > drogi dziadku. pisze do ciebie, bo dawno sie nie widzielismy,
                > jak mam to wszystko wytlumaczyc? pewnie sie dziwisz ze nie pisze na
                > papierze jak porzadny czlowiek. ano tak wyszlo.

                List pisany od serca.
                • storima NaStarymRakowie. Pierwsza milosc. Jak ja przezyc? 04.03.07, 16:02
                  Podejde do niego po lekcjach. Nie bedzie w tym nic dziwnego. Chodzimy przciez
                  do tej samej klasy. Jest moim licealnym kolega.
                  Chcialabym cie zaprosic na moje urodziny.
                  A kiedy?
                  Trzydziestego marca.
                  To ja tez zapraszam cie na moje...
                  Ty tez z marca?!
                  Malo tego. Ten sam rocznik. Ten sam miesiac. Trzydziestego.

                  Corka juz dorosla.

                  A oni?
                  Dalej razem. Tacy sami.
                  Mlodzi. Wiecznie. Zakochani.

                  _______________

                  Dla Marka i Iwonki
                  • Gość: Iwona i Marek Re: NaStarymRakowie. Pierwsza milosc. Jak ja prze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 18:07
                    "Podziękowanie dla Storimy"
                    Miło nam, że o nas pamiętasz. Dzięki za ten wiersz.
                    Faktycznie nasza miłość ze szkolnej ławy przetrwała
                    do dzisiaj. W 2006r. minęło 25 lat od naszego ślubu
                    a my kochamy się jak dawniej. Udało się nam !
                    Twoja poezja "Na Starym Rakowie" jest super. Pisz
                    dalej. Życzymy powodzenia !
                    Pozdrawiamy Ciebie jak również wszystkich
                    kolegów i koleżanki z VI LO w Częstochowie życząc
                    dużo szczęścia w życiu.
                    Iwona i Marek
    • storima Re: Na Starym Rakowie 17.04.13, 22:13


      Fragmenty moich wierszy opublikowanych tym wątku.

      Teatr Poezji. Ze Starego Rakowa:
      1964-1982
      • Gość: michal Re: Na Starym Rakowie IP: *.19.90.92.rev.sfr.net 24.04.13, 18:45
        Taki nostalgiczny ten teatr. Przywoluje moje wspomnienia z tych magia owianych dzis czasow. Dobra dykcja. Wspaniale jako uczestnik tego przedstawienia wspaniale sie go slucha.Zawsze emigrujemy. Nie tylko wowczas gdy mieszkamy poza krajem. Twym spektaklem tam powracam.
        • Gość: janek Re: Na Starym Rakowie IP: *.dynamic.chello.pl 02.05.13, 16:13
          miło tak powspominać dzieciństwo.Mieszkam tu na rakowie od dzieciństwa.Stare dobre czasy.Jak byłem mały chodziło sie latem na łąki z kocem opalać i kąpać w rzece koło mostu kolejowego,wtedy rzeka jeszcze była w innym miejscu,kąpaliśmy sie na zakrecie przed mostem.Dużo ludzi opalało sie wtedy.Ktoś pisał tu o zawsze uśmiechniętym człowieku który był biedny i chodził po alei pokoju i stał ludziom w kolejkach za troszke jedzenia,nazywał się JULEK.dzieci sie go zawsze bały bo spał po wypiciu piwa w takim dlugim płaszczu na schodach apteki lub pod delikatesami.Mieszkał na schodach przy ulicy tuchowskiego koło kotłowni na klatce bo nie chciał mieszkać z macochą.Z opowieści jego wynikało że on budował bloki koło relaxu.bardzo fajny i pogodny był zawsze.Pamiętacie wózek ze sodówką przy schodach apteki? albo okjienko koło merino.pyszna sodóweczka,tak samo jak w kranie z małego garnuszka w budynku kolei przy tuchowskiego ale tam zawsze była bardzo gazowana.Pyszna oranżada od czerwinskiej zielona,czerwona jak sie otwierało dymek gazu:). można by pisac i pisać.pozdrawiam wszystkich ziomeczków z relaxu:)
          • storima Re: Na Starym Rakowie 02.05.13, 23:40
            Janku. Ileż perełek pamięci tak hojnie temu wątkowi dajesz.

            Pyszna sodóweczka. Kran z małego garnuszka w budynku kolei przy Tuchowskiego. Ale tam zawsze była bardzo gazowana.

            To jak ten sen z bajki. Z kranu płynie oranżada!

            Rzeczywiście.
            MY
            Dzieciaki ze Starego Rakowa.
            Mieliśmy taki mosiężny kran z którego na Tuchowskiego płynęła woda sodowa!
            Tak jak w snach.

            A to przecież fakt.

            Dzis już bajkowy.

            ____


            JULEK, piszesz...

            Oranżada u Pani Wiśniewskiej w Budce Zielonej. Gumy do żucia z Donaldem.

            Wspomnień Czar tak dałeś.

            I to trwa.
    • sfera.armilarna Re: Na Starym Rakowie 28.12.13, 18:22
      Rodzina Starego Rakowa dziękuje Storimie.
      Do Siego Roku!
      • nastori Re: Na Starym Rakowie 28.12.13, 18:32
        Ty już chłopie całkowicie odjechałeś.....sam sobie dziękujesz....hahahaaaaaaaa.
        • sfera.armilarna ubliżasz na tym forum od ponad 10. lat 28.12.13, 19:28

          Zauważ trollu
          ubliżasz na tym forum od ponad 10. lat.



          nastori napisał(a):

          > Ty już chłopie całkowicie odjechałeś.....sam sobie dziękujesz....hahahaaaaaaaa.
          • nastori Re: ubliżasz na tym forum od ponad 10. lat 28.12.13, 19:40
            Gwoli ścisłości od 11 :-))))
      • taniarada Re: Na Starym Rakowie 03.09.16, 09:08
        Czy ten człowiek jest zdrowy?
    • sfera.armilarna Re: Na Starym Rakowie 04.01.14, 21:24
      storima napisał:

      > Na Starym Rakowie
      >
      > Babcia zawsze pouczała :


      A nie.

      Jako tradycje tego Mi²asta.

      Zawsze bede to rozwijal.

      Do Siego Roku.
      • nastori Re: Na Starym Rakowie 04.01.14, 23:15
        sfera.armilarna napisał, że mastori napisał co storima napisał. Gonisz w piętkę dziadku.
    • storima Re: Na Starym Rakowie 04.09.16, 21:38
      gregorkott napisał(a):

      > Hallo Storima !
      > przeczytalem wiele Twoich wierszy na Forum i mysle, ze masz dusze artysty i moz
      > esz takie uczucia zrozumiec .Duzo sie od tamtych czasow zmienilo . Wtedy ( w ki
      > nie Hutnik lecial Winettou ) nie rozmawialo sie takich sprawach . Chcielismy by
      > c " twardzielami " .
      > Dzsiaj mozna uczucia pokazac ,ale z drugiej strony , zycie jest trudne ,i wielu
      > ludzi zajmuje sie
      > ( widac to na Forum) kupowaniem srobek ,czy dywanow . Nie ma czasu ,a moze pot
      > rzeby , na
      > wzruszenia i uczucia .

      forum.gazeta.pl/forum/w,55,162283021,162283021,_Malutka_moje_wielkie_szczescie_.html?t=1473015905876

      Drogi Gregorkott,
      odpisuje Ci na oryginalnym wątku, który opisujesz powyżej.
      Rozumiem Twoja nostalgie za tamtymi czasami.
      Tym bardziej iz podobnie jak Ty w dawno wyjechałem z Polski.
      Wspomnienia w takich przypadkach są intensywniejsze bo łączą się nie tylko z osobami, czasem dzieciństwa, młodości ale i z miejscami w których nas dawno nie było.
      To tak jak nagle dzięki internetowi można było obejrzeć dobranocki z dzieciństwa, w czasach gdy nie było jeszcze powszechnego dostępu do TVP, a YouTube jeszcze nie istniał:)))
      Czy tez jak Ty niedawno podróżowałeś sentymentalnie słuchając Led Zeppelin!

      Watek ten powstał we wrześniu 2004 roku, czyli w dwa lata po inauguracji Forum Częstochowa.

      Byl to czas bezFacebookowy a i przed Nasza Klasa.

      Wówczas fora takie jak to spełniały role internetowych mediów społecznościowych.

      Co miało być napisane zostało tu udokumentowane "wówczas i tam", a Ci którzy współtworzyli ten watek, inspirując mnie do jego rozwijania, dawno już z tego forum odeszli.

      Bo ileż można nostalgicznie rozpisywać się na temat tego co już dość wyczerpująco się opisało?

      Niemniej zawsze pozostanie cennym to co się przeżyło.
      Ludzie, miejsca i związane z nimi nasze życie.
      Raz jeszcze dziękuje Ci za mile słowa ciesząc się, ze mogliśmy my tu z tego wątku podzielić się z Tobą tamtymi czasami:)))

      PS
      Tutaj masz wątek absolwentów naszego liceum:

      forum.gazeta.pl/forum/w,55,8262146,8262146,VI_LO_Dabrowskiego_Absolwenci.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka