dyziek_o
04.06.15, 08:00
.......święta bożego ciała znalazłem w sieci takie info:
45-letni ksiądz Jacek C., proboszcz parafii we wsi Krąg na Pomorzu, nie odpowie za bicie dzieci po głowie. Taką decyzję podjął Sąd Rejonowy w Starogardzie Gdańskim. Według prokuratury ksiądz dopuścił się bicia dwóch ministrantów. Są to ci sami chłopcy, którzy wraz z pozostałą czwórką dzieci zostali odebrani w listopadzie 2012 r. państwu S. z wsi Krąg. Państwo S., którzy mieli rodzonego syna, dwie adoptowane dziewczynki i ośmioro dzieci w wieku od 9 do 15 lat, dla których byli rodziną zastępczą, kasowali każdego miesiąca na dzieci ok. 10 tys. zł. Ks. Jacek C. był przyjacielem państwa S. Gdy zarzuty przemocy wobec dzieci zostały postawione państwu S., ksiądz wystąpił w ich obronie. Sam bił podobno ministrantów otwartą dłonią. Prokuratura Rejonowa ze Starogardu Gdańskiego dysponowała zeznaniami świadków. Sąd postanowił jednak umorzyć sprawę. Stwierdził, że przestępstwo po roku od zdarzenia się przedawniło. Co prawda okres przedawnienia wydłuża się o 5 lat w przypadku gdy sprawę wszczyna prokuratura, ale sąd uznał, że przepis ten nie ma zastosowania. Jeśli ktoś był przekonany o bezkarności księży w Polsce, to właśnie otrzymał na to kolejny dowód.
Tak sobie w związku z tym myślę, co to się będzie działo z naszym "wymiarem sprawiedliwości" gdy Duda obejmie fotel a PiS / nie daj bóg /
wygra wybory jesienią.
Poddaję pod rozwagę i do przemyślenia;
Dyzio.