Dodaj do ulubionych

PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej poradni

IP: 5.5R* / 61.233.144.* 10.02.05, 07:44
Z pamiętnika ofiary.

Dzisiaj znowu poniedziałek co tu zrobić? A może by tak się rozchorować – nie
to nie jest dobre rozwiązanie. Z ciężkim sercem wstaję z łóżka i zbieram
powoli myśli może jednak dzisiaj nic się nie przydarzy, może to jednak tylko
zły sen. Niestety ale zdaje sobie sprawę że to nie sen. Docieram jakoś w to
miejsce w którym przyszło mi pracować – PORADNIA PSYCHOLOGICZNO-PEDAGOGICZNA
to brzmi dumnie !!! Wchodzę do poradni cicho otwierając drzwi z pewnym
wahaniem co mnie tutaj dzisiaj spotka. Na korytarzach snują się jak cienie
rodzice dopiero co wyrwani ze snu czekający aż ktoś wywoła ich dzieci do
badania. Niby wszystko jest normalnie a jednak nie do końca. W tej ciszy
słychać jak ktoś płacze i za chwilę się wyjaśnia, ten ktoś płacze bo nie może
znaleźć zielonego talerzyka a to ulubiony talerzyk pani dyrektor, co tu
zrobić. Biedna dziewczyna sponiewierana i skrzyczana na kolanach szuka
zielonego talerzyka. Chodzi od pokoju do pokoju przerywając trwające badania
w poszukiwaniu zielonego talerzyka. To zadanie jest tak ważne że jego
zleceniodawca nie cofnął się przed nawymyślaniem od „różnych takich” tej
która szuka tego cennego przedmiotu. Zastanawiam się tylko kto będzie
odbierał teraz telefony. Kto będzie przepisywał nasze opinie psychologiczne i
pedagogiczne skoro jedyna osoba która jest do tego upoważniona szuka na
kolanach zielonego talerzyka. Cóż może jest w tym jakiś psychologiczny sens w
końcu PANI DYREKTOR JEST PSYCHOLOGIEM! A tak przecież zielony uspokaja, więc
o to tu chodzi.

KOLEJNY DZIEŃ - wtorek. Dzisiaj wszyscy byliśmy na dywaniku to znaczy była
rada pedagogiczna na której się dowiedzieliśmy jakimi jesteśmy
niekompetentnymi kretynami (w sumie dla nas to nic nowego, zawsze tak nas
nazywa jak jej choroba się nasila, więc tłumaczymy sobie w sercu że zaraz
może jej minie spokojnie, spokojnie, spokojnie...). Staramy się pytać ale co
robimy źle? Pada powalająca nas na kolana błyskotliwa odpowiedź „TO WY NIE
WIECIE CO ROBICIE ŹLE, jacy z was są specjaliści” – no comments. Aha tak przy
okazji, odnalazł się zielony talerzyk ale nie znalazły się ludziki nim
latający za wyjątkiem jednego do którego talerzyk wrócił.

DZIEŃ TRZECI. – wpadła jak burza na korytarz, gdzieś w dali trzasnęły czyjeś
drzwi, jej głos pełen obłędu krzyczy „...gdzie jest mój ZIELONY długopis !
@%??” (pani dyrektor lubi uspokajające kolory). Wyczuwam że się kroi kolejna
awantura delikatnie zamykam za sobą drzwi od mojego pokoju żeby spokojnie
przeczekać nawałnicę i zająć się swoją pracą. Po jakimś czasie ta sama
dziewczyna co szukała zielonego talerzyka z oczami pełnymi łez puka do mojego
pokoju przerywając badanie. Czy, czy ... nie ma tu może takiego długopisu, -
ale jakiego zadaję jej pytanie. Nie wiem jakiego, po prostu takiego pani
dyrektor.. bo jak go nie znajdę to ona chyba mnie rozszarpie. Myślę sobie,
aha był czas kiedy panią dyrektor ktoś obserwował i podsłuchiwał, nadchodzi
czas kiedy giną jej rzeczy, no to mamy złodzieja wśród nas i ciekawe na kogo
padnie.

DZIEŃ CZWARTY – dzisiaj jesteśmy pod pręgierzem. ... to z waszej winy
rozwiążą poradnię !! - krzyczy – ale pani dyrektor co się stało, wyrwał się
jakiś odważniejszy głos. To przez was, piszecie jakieś głupoty o mnie do
starostwa!!! Ja wam jeszcze pokaże kto tu rządzi! Za jakiś czas gdy „bestia”
ostygła zwracamy się do niej z zapytaniem o wydanie jakiegoś orzeczenia dla
dziecka które potrzebuje indywidualnego nauczania na to rozlega się głos „to
wy tego nie wiecie!!!!! Jacy z was specjaliści! No myślę sobie taką odpowiedź
to ja już znam ale przydałyby się jakieś konkrety, w zamyśleniu puknęłam się
w czoło, czego spodziewam się po kobiecie która jedyne co robi to szuka kto
tu jeszcze w poradni w jej obecności próbuje się uśmiechać i jak zgasić ten
uśmiech. Aha sprawa trafiła do niszczarki, rodzic dziecka którego sprawy nie
umiała rozwiązać dyrektorka usłyszy jakieś kity, o ile w ogóle się jeszcze
pojawi, a my przechodzimy dalej do porządku dziennego, był jakiś rodzic, było
jakieś potrzebujące pomocy dziecko, teraz nie ma nic żadnego dokumentu, nic
co można by udowodnić, po prostu nie ma sprawy.

DZIEŃ PIĄTY – Myślami jestem już z powrotem w domu ale czekający rodzic
przypomina mi gdzie się znajduję – no zabieram się do roboty. Niestety za
chwilę wpada do mnie przerywając moje badanie ONA, przepraszam rodziców że
zostawiam ich dziecko ale pani dyrektor ma bardzo ważną sprawę do mnie. Czuję
że robi mi się gorąco, siedzę na krześle i czuję jakby mnie zaczynała oplatać
jakaś niewidzialna pajęczyna, słowa padają jednak niewiele z nich do mnie
dociera, gdzie niegdzie tylko wyłapuję jakiś sens, dowiaduję się tego jakie
moje koleżanki są złe jak źle chcą dla mnie jak powinnam na nie uważać bo one
mi zrobią krzywdę. Czasami zmienia jej się ton głosu to mówi cichutko niczym
malutkie dziecko to ciska piorunami a w kącikach jej ust pojawia się malutkie
jeziorko spienionej śliny, na koniec słyszę pytanie „ a może byśmy tak sobie
teraz posłuchali jakiejś ładnej kolędy ?”, ale pani dyrektor na korytarzu od
dwóch godzin czekają już na mnie rodzice a za chwilę przyjdą kolejni. W końcu
jestem już u siebie słyszę tylko jeszcze jak do gabinetu została wciągnięta
kolejna osoba, ciekawe czy teraz to ja będę tą złą o której będą snute
opowieści. Ehh zabieram się do roboty, na idiotyzm się nic nie poradzi.

DZIEŃ SZÓSTY – Jak to ! Znowu muszę iść do pracy, nie to tylko sen, dzisiaj
jest sobota, czas relaksu i odpoczynku. Ale niestety nie był to dla mnie
żaden relaks bo moje myśli znowu snuły się naokoło poradni dziwnych zachowań
pani dyrektor, tego kto będzie kolejny, kogo będzie szantażować, kto będzie
płakał a kto będzie się śmiał. Moi bliscy mówią że zaczynam zachowywać się
dziwnie, większość z tego co opowiadam brzmi tak niewiarygodnie że ledwo co
mi wierzą. Czuję gorycz. Zamiast wypoczywać myślami znowu krzątam się gdzieś
po korytarzach poradni, oblewają mnie zimne poty.

DZIEŃ SIÓDMY – Nie ma żadnego dnia siódmego, bo już dzisiaj zaczyna się dla
mnie poniedziałek. O niczym nie jestem w stanie myśleć, tak jak chyba
większość z nas, właściwie zaczyna dopadać mnie apatia, czuję że nic ode mnie
nie zależy że nieuniknione musi przyjść, terror nadal będzie trwał bo dla
nikogo nie jest to ważne, bo jak zwykle nikt nie zareaguje (musi chyba
pojawić się trup, żeby coś się ruszyło - mam nadzieję że nie będzie to moja
rola).
Obserwuj wątek
    • Gość: POST SCRIPTUM Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 203.112.194.* 10.02.05, 07:49
      Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie. Już czwarty rok tkwimy w tym
      patologicznym bagnie. Jest tajemnicą poliszynela (wiedzą o tym władze, domyśla
      się ‘teren’, dla nikogo z psychologicznej branży nie jest tajemnicą,) że nasza
      pani dyrektor jest osobą psychicznie chorą. Ale nikt nie ośmiela się
      krzyknąć: „król jest nagi” (czyt.: „schizofrenia paranoidalna” – bo to przy
      ochronie danych osobowych i braku dowodów w postaci diagnozy lekarskiej (choć
      wiemy, że p. dyrektor leczy się już od dawna) – grozi prokuratorem).

      Są natomiast dowody na jej patologiczne zachowania, które nasilają się
      na przełomie wiosny i jesieni. Poruszane przez nią tematy są całkowicie
      oderwane od realnej sytuacji. Jej wypowiedzi mimo pozorów sensowności nie
      zawierają żadnej treści, nic nie mówią i nic nie znaczą. Ma urojenia
      prześladowcze – ciągle ktoś podsłuchuje, śledzi, donosi, grozi. Ma też omamy
      wzrokowe – wśród grona pracowników są zagrażające jej diabły i potwory (choć
      pocieszeniem jest że wodą święconą jeszcze ich nie kropi). Występują u niej
      zaburzenia orientacji – choć tu akurat nie jesteśmy pewni, czy kłamie w żywe
      oczy, czy też rzeczywiście nie pamięta kto dzwonił, o co prosił, w jakiej
      sprawie były monity i interwencje; zaprzecza namacalnym faktom, przekręca je i
      przeinacza.

      A jak rządzi poradnią? Merytorycznie nie rządzi wcale – wszystko toczy
      się własnym trybem. Gdy potrzeba nam informacji by załatwić jakąś bardziej
      skomplikowaną sprawę, aby nie usłyszeć zawsze jedynie słusznej i tej samej
      śpiewki „Jak to!!! To wy tego nie wiecie!!!” zwracamy się także do zdziwionych
      tą sytuacją koleżanek spoza naszej poradni. W poradni pani dyrektor jest tylko
      fizycznie a słuszniej by było stwierdzić tylko duchem. Siedzi w swoim
      dyrektorskim gabinecie przy szeroko otwartych drzwiach sprawując całkowitą
      kontrolę nad tym co się dzieje w poradni tzn. kto i do jakiego gabinetu
      wchodzi, kto z kim się kontaktuje i w jakiej sprawie, kto robi sobie herbatę,
      kto i po co dzwoni, kto wychodzi do W.C. itd., itp.

      Gdy czuje się lepiej, w ramach samokształcenia czyta sobie lekturę „Jak
      manipulować ludźmi”. No i manipuluje. Podporządkowała nas sobie całkowicie.
      Popularnie to się nazywa „zamordyzm”. A metody rządzenia to: „kij i marchewka”.
      Kto ośmiela się na sprzeciw, bodaj najmniejszy i w najbardziej błahej sprawie –
      niejako na własne życzenie funduje sobie popadnięcie w niełaskę. Formy, jakie
      stosuje wobec niepokornych są zróżnicowane: np. od napisania notatki-upomnienia
      na samego siebie (sic.!), nieopanowanego krzyku, do niecenzuralnych wyzwisk a
      nawet naruszenia cielesnej nietykalności i może dla niektórych nie byłoby to
      dziwne, jednak robi to ktoś kto jest psychologiem! Pani dyrektor jest
      psychologiem a sama postępuje wbrew wszelkim regułom zawodu, wbrew swojemu
      powołaniu i temu czemu każdy psycholog jest uczony służenia ludziom i pomocy.
      Boimy się wszyscy, choć każdy broni się na swój sposób. Najczęściej uciekamy
      izolując się we własnym gabinecie, szczególnie wtedy, gdy pada hasło: „Jeśli
      nie musisz – nie wychodź”. Ograniczamy kontakty do niezbędnego minimum,
      porozumiewamy się szeptem, wzrokiem, gestem; ważniejsze informacje pisane są na
      niszczonych od razu po przeczytaniu kartkach. Milczymy, obojętnie co pani
      dyrektor mówi i robi po to, by nie generować jej wściekłości na swoich osobach.
      Bez cienia sprzeciwu wykonujemy dokładnie to co każe, choć dokonuje się to
      wbrew naszej woli, a często wbrew zdrowemu rozsądkowi. Jesteśmy skłonni
      potwierdzić wydarzenia które nigdy nie miały miejsca ale które zmaterializowały
      się w chorej wyobraźni naszej przełożonej. Osoby, które jako formę obronną
      przyjęły metodę potakiwania i schlebiania – żyją jak przysłowiowe pączki w
      maśle. Istnieje tylko uzasadniona obawa, czy aby nie przystając na tę chorą
      rzeczywistość nie stała się ona już ich własną (choć podobno choroby psychiczne
      nie są zaraźliwe). Ale nie ma się co łudzić. Wszyscy – choć w niejednakowym
      stopniu – jesteśmy skażeni.

      Nietrudno sobie wyobrazić, jaka atmosfera panuje w poradni, gdzie
      prawie każdy doznał poniżenia, upokorzenia, naruszenia własnej godności,
      ingerencji w życie prywatne, gdzie na co dzień obserwuje niesprawiedliwość i
      dyskryminację tych, którzy bodaj w szczątkowej formie próbują protestować,
      gdzie na porządku dziennym jest podważany autorytet pracownika nie tylko w
      obecności kolegów ale również i rodziców badanych dzieci; gdzie za własne błędy
      i niekompetencję obwiniani są inni. Itd., itp. – długo by jeszcze można mnożyć
      listę wyrządzanych nam krzywd. Niewątpliwie pani dyrektor udało się w całej
      rozciągłości jedno: skonfliktować zespół na tyle, że nawet gdy jej nie ma
      skaczemy sobie do oczu. Jej choroba psychiczna, pogłębiająca się coraz bardziej
      z każdym rokiem, nie stanowi żadnej przeszkody w terroryzowaniu zespołu. Zawsze
      można powiedzieć że choroba usprawiedliwia, ale czy z tego powodu mamy cierpieć
      my wszyscy i nasza praca z dziećmi, która z normalnością ma już coraz mniej
      wspólnego? Jak to się stało że jeden chory człowiek zterroryzował całą poradnię
      psychologiczną? Czy osoba z tak poważnymi zaburzeniami emocjonalnymi i
      zaburzeniami świadomości powinna sprawować tak odpowiedzialne stanowisko, w
      którym wymagana jest jasność myślenia i umiejętność dobrego zarządzania
      zespołem? Proszę POMÓŻCIE !
      • Gość: ali Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 07:59
        Idzcie do gazety, jeżeli to prawda, to niech dziennikarze udowodnią,że
        przełożeni tej osoby wiedzieli,że jest chora.
      • Gość: Aga Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:44
        Szczerze powiem,że jestem w szoku.Jak taka osoba może kierować ludźmi?A
        najgorsze jest to,że wszyscy wiedzą,a nikt nic nie robi(chodzi mi o
        zwierzchników p.dyrektor).To skandal.A pracownikom szczerze współczuję.
      • Gość: Agni Nie pozwólcie sie gnębić IP: *.76.classcom.pl 13.02.05, 17:43
        Słyszałam o tej bulwersującej sprawie i cieszę się, ze zaczęliście coś z tym
        robić. to coś to na razie napisanie do gazety... Życzę odwagi i wytrwałości w
        przeprowadzeniu zamachu stanu!!! Pozdrawiam1
      • Gość: były pracownik Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 80.51.222.* 18.02.05, 10:33
        Przeżyłam okres ogromnych tortur, i co ciekawe zwiesznicy z Wydziału Oswiaty
        miały monity pisane były skargi i nikt nie reaguje. Są osoby przyspawane do
        swoich stanowisk. Dyrektor Psycholog który powinien wyłapywać i być wyczulony
        na patologie i absurdy bawi się w manipulowanie i robi sobie poletko
        doświadczalne, a wszyscy śmiejąc się rozliczają niepokornych pracowwników
        którzy wykończeni, zdesperowani zwracają się o pomoc do Wydziału Oświaty - są
        traktowani jak rozkapryszone osoby mające jakieś pretensje a powinni się
        cieszyć że żyją i pracują. Cieszę się że mi się udało od tego uciec. Współczuję
        bo to jest stan już chorobowy, Ale boli mnie że chory jest system klika potrafi
        najgłupszego i niekompetentnego "przyspawać do stołka". To ja.
    • Gość: ja Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.jgora.dialog.net.pl 10.02.05, 07:57
      O rany, to się nadaje do gazety!!! I to w niezmienionej formie, bo abstrachując
      na chwilę od faktu, że temat jest bardzo, bardzo przykry, tekst jest napisany
      świetnie. Może jakaś częstochowska prasa by się nim zainteresowała? Jeśli
      sprawa jest rzeczywiście aż tak poważna ... Media mogą czasami zdziałać
      cuda.Pozdrowienia i życzenia wytrwałości dla autora.
    • Gość: dd Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:09
      zielony talerzyk jest umnie hahahahhahahaha
      • Gość: jola Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:05
        Osoby obciążone chorobami psychicznymi jako współpracownicy się zdarzają. Mają
        prawo pracować. Jedyny problem to to, że osobom takim należy
        się "przyglądać"... zwłaszcza kiedy ich praca ma istotny wpływ na życie i pracę
        innych ludzi, gdyz występują w roli szefa. Opisana sytuacja wygląda tak, jakby
        1 osoba uskuteczniała terror calej grupy. Przykre, że grupą tą są
        psychologowie. Wydaje mi się, że wyjściem jest wystąpienie całej grupy osób tam
        pracującej przeciwko takiej szefowej, a swoją drogą - jeśli organy nadzoru mają
        swoje kompetencje do decydowania o kształcie placówki, to niechże sie jej
        przyjrzą!!!! Dziennikarze - jako "czwarta" władza - też by mogli..... przecież
        tylko oni ewentualnie zdecydują sie obnażyc prawdziwy obraz sytuacji....
    • Gość: rafal Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 09:41
      Dla mnie sprawa prosta - jak następnym razem wyzwie Ciebie od najgorszych -
      nagraj to na dyktafon i ... do sądu. Tam już się nic nie ukryje. Poza tym, jest
      Państwowa Inspekcja Pracy - a Kodeks Pracy zabrania mobbingu. W poradni - jak
      zakładam - pracują same osoby z wyższym wykrztałceniem... no i nie potraficie
      się skrzyknąć i razem podać babę do sądu???? Boicie się o pracę? Ona nie będzie
      mogła Was zwolnić bez "silnych dowodów" niekompetencji. A jak i tak wręczy
      wypowiedzienie ... to do sądu pracy i o odszkodowanie! ...
      Hmmm... zresztą łatwo jest mówić, gdy się siedzi gdzie indziej.
      Ale chyba wyjścia nie macie - jeżeli przełożeni są ślepi - to nie pozostaje Wam
      nic innego jak zebrac wystarczająca wiele dowodów - i złosić się z nimi do sądu
      lub prasy. Problem z prasą jest taki tylko - że nie jest ona obiektywna :(
      Powodzenia!
    • Gość: Proczestochowa Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 09:49
      Gratuluję odwagi! Życzę powodzenia!
      • Gość: expertum credere p poszło na noże IP: cyberglina.ak* / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.05, 10:56
        więc sytuacja wygląda tak że poszło na noże i teraz jedyny kompromis może
        wyglądać tylko tak,: ktoś się musi wycofać na maxa a ktoś iść do przodu na
        całego. Bo obecny stan rzeczy dłużej trwać tak nie może.

        A jeśli dziewczyny sądzicie że się rozejdzie po kościach, to może i macie racje,
        ale tylko w wypadku kiedy przysłowiowy noż dojdzie aż do kości*.

        życzę zdecydowania i rozumu obydwu stronom konfliktu (na ulicy Legionów??).

        -----------------------------------------------------------------
        * powyższe wypowiedzi nie są groźbami karalnymi, a jedynie literackim
        wykorzystaniem języka sfer bandycko-złodziejskich, co jest tym bardziej
        usprawiedliwione że nawet lumpy mają swój honor, a osoby pracujące w charakterze
        xrwy i złodzieja też muszą mieć minimum kwalifikacji. Jeśli psycholodzy nie
        umieją skorzystać z wykładów nt. klinicznej to kto będzie umiał??
      • Gość: jastrzab Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 11:40
        ta sprawa nadaje sie do gazety, dlaczego nie zamieścicie artykułu w lokalnej
        gazecie?? nie ma co chować głowy w piastek, trzeba walczyć z chorą
        dyrektorką!!! może skontaktować sie z reporterami z interwensci telewizyjnej...
        albo cóś takiego.....
        powodzenia!!!
        • Gość: MONIA Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 212.244.33.* 10.02.05, 11:49
          nIE ŁATWO JEST UDZIELAĆ RAD, KIEDY NIE SIEDZI SIĘ W TYM CAŁYM BAGIENKU. jASNE
          ŻE MOŻNA PRÓBOWAĆ I NAGRYWANIA A POTEM SĄDU, ALBO GAZETY, TYLKO JAK DOPROWADZIĆ
          DO SOLIDARNOŚCI WŚRÓD PRACOWNIKÓW, BO JAK CZYTAM, W ZESPOLE SĄ PODZIAŁY. tO
          NIESAMOWITE, ŻE 1 OSOBA TAK POTRAFIŁA SKONFLIKTOWAĆ ZESPÓŁ - Fachowców.
          • Gość: rafal Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.walcz.sdi.tpnet.pl 10.02.05, 13:54
            Mam czelność się z Tobą niezgodzić :-) ... właśnie rady najprościej jest
            udzielać :-)) - gorzej z mądrymi radami, a jeszcze gorzej jest z wdrożeniem
            tych rad w życie.

            Mam nadzieję, że ludzie w tej poradni sobie poradzą :-)
            Powodzenia!
    • kajka121 Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora 10.02.05, 12:13
      Chciałabym się upewnić że nie chodzi tu o poradnię na Legionów.. wożę tam swoje
      dziecko i przeraziło mnie to co tutaj przeczytałam.... O psychologach w naszych
      poradniach nie usłyszałam nic dobrego nawet oni sami polecają placówki spoza Cz-
      wy. To chyba coś jest nie tak....
    • Gość: Karolina Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 195.116.232.* 11.02.05, 09:23
      To przykre, że tacy "ludzie" "umilają" innym pracę. Być może pani dyrektor
      mogłaby już przejść na emeryturę? (z tekstu nie wynika w jakim jest wieku).
      Mam nadzieję, że jak moje dzieci będą skierowane na badania do poradnii to
      takich osób tam już nie będzie.
      Ludzie nie możecie tak tej sprawy pozostawić! Szkodzicie nie tylko sobie, ale
      odbija się to także na waszych pacjętach.
    • Gość: tom Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 11.02.05, 12:35
      Jestem osobą całkowicie "z boku", ale o problemach psychicznych Pani Dyrektor
      wiem już od kilku lat. Byłbym ostrożny w diagnozie schizofrenii, ale z całą
      pewnościa są to poważne zaburzenia osobowości. Co na to władze oświatowe,
      nadzór merytoryczny itd. - oczywiście nic, bo też i nic nie robią w sensie
      ogólnym. Taka sama sytuacja jest np. w CIZ.
      Bądźcie solidarni, bo kurator komuch będzie bił Was po tyłkach.
      Trzymajcie się.
    • Gość: Weronika Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.zgora.dialog.net.pl 11.02.05, 14:24
      Myślę, że to nie tylko choroba psychiczna, ale również odgłosy rozmaitych
      kompleksów, świadczą o tym uniki w sprawach merytorycznych. Z podobnym potworem
      przeżyłam 10 lat.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę odwagi w unicestwieniu potwora.
    • Gość: Zielony Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 11.02.05, 19:15
      Może mogę jakoś pomóc
      1. mam w piwnicy zieloną zastawę stołową, dla Was jestem w stanie się jej
      pozbyć. Powinna złagodzić Waszą dyrekcję na jakieś trzy dni...
      2. może przebierzecie się za Shreka. Zarówno pani dyrektor jak i dzieciaki
      powinny być zadowolone
      3. należy kupić pani dyrektor zielone okulary - podobno to pomaga w zmianie
      spojrzenia na świat (niestety nie wiem jaki ma wpływ na chorobę psychiczną, ale
      nie powinno zaszkodzić)

      A tak poważnie to Wam szczerze współczuję i życzę Wam aby ten koszmar szybko
      się skończył. Wasza dyrekcja taką postawą maskuje swoją niekompetencję.


    • Gość: Psycholog z Cz-wy PSYCHOLOG SIEJE TERROR ale nie na Legionów IP: *.greenepc.com / *.dsl.bltnin.ameritech.net 11.02.05, 21:26
      To nie chodzi o dyrekcję na Legionów.
      My byśmy od razu sobie poradzili z takim kłopotem tak jak już sobie
      poradziliśmy z dwoma niekompetentnymi dyrektorami których po prostu same
      odwołaliśmy. Wiem o jaką chodzi placówkę i opowieści o tej pani dyrektor już
      dawno krążyły po naszej poradni, ale nie będę tego tutaj zdradzać bo nie
      pracuję tam ani nie czuję sie kompetentna do ocenienia przedstawionego na tym
      forum artykułu. Jednakże szczerze współczuję wszystkim pracowniko poradni w
      szczególności tym którzy jeszcze próbują walczyć i nie poddają się. Głowy do
      góry, nie jesteście same ! Trzymajcie tak dalej i nie pozwólcie sprawie
      wygasnąć.
      • Gość: ktoś Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR ale nie na Legionów IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.05, 22:54
        Na Legionów terror sieje pedagog.
    • Gość: Infosceptyczna ZNAM ODPOWIEDŹ NA TĘ SYTUACJĘ !!! IP: 5.5R* / 203.187.255.* 12.02.05, 12:05
      To że ta pani psycholog ma poważne problemy ze sobą jest już znane od wielu
      lat. Nie bez kozery została ona wybrana na dyrektora poradni. W poprzednim
      miejscu pracy mieli jej już serdecznie dosyć i dla świętego spokoju dali jej to
      do czego tak bardzo wykazywała miłość czyli rządzenie ludźmi. Organy nadrzędne
      miały możliwość wybrania innego dyrektora dla tej placówki ale tego nie zrobiły
      bo miały naciski z różnych stron aby na tym miejscu "osadzić" właśnie tę panią.
      Ponadto nic w tej sprawie nie będą chciały zrobić bo jakiś czas temu prasa
      dowiedziała się o aferze w jaką te "organa" były zamieszane i z tego tytułu
      poleciały tam głowy. Dla tego też bagatelizują tę sprawę na wszelkie możliwe
      sposoby, robiąc idiotów i histeryków z ludzi którzy apelują do nich o pomoc w
      rozwiązaniu tego konfliktu. Robią to aby uniknąć rozgłosu a co za tym utraty
      dobrze płatnej pracy. Niestety jak to zazwyczaj bywa w placówkach oświatowych
      pracują tam same kobiety. Kobiety jak to kobiety (dobrze same o tym wiemy) im
      bardziej nam na czymś zależy tym więcej wkładamy w to emocji a ponieważ władze
      nadrzędne zdominowane są przez panów to traktują wszystkie głosy o popełnianych
      przez panią dyrektor uchybieniach oraz o zachowaniach jako emocjonalne i
      histeryczne wymysły rozhisteryzowanych bab. Placówka coraz gorzej funkcjonuje i
      będzie funkcjonować ponieważ w miejsce uciekających na różnego typu zwolnienia
      chcących zachować zdrowie psychiczne pracowników p. dyrektor zatrudnia swoje
      dawne znajome w większości osoby które z wdzięczności są gotowe zrobić wszystko
      dla swojej nowej szefowej. Oczywiście zdarzają się także pośród nich i normalni
      pracownicy i chwała im za to że tacy jeszcze są. Placówka przeistacza się coraz
      bardziej w taką, gdzie najwięcej roboty mają ci którzy zwyczajnie są uczciwi, a
      najmniej ci którzy schlebiają i stają po stronie p. dyrektor bez względu na to
      czy ma ona rację czy też jej nie ma (a niestety zazwyczaj nie ma). Z powodu
      niegospodarności p. dyrektor pracownicy nie mają podstawowych narzędzi do pracy
      i często zmuszeni są je kupować za własne bo jak by nie kupili to nie mogli by
      po prostu badać i w tymże momencie było by po prostu strasznie.
      Jeśli ktoś bardzo chce się dowiedzieć jak tam się "pracuje", to znaczy jak
      ludzie próbują przetrwać w tej dżungli to wystarczy dotrzeć do byłych
      pracowników a jest już takich paru i bezpośrednio z nimi porozmawiać. Ci którzy
      obecnie tam pracują nie pisną raczej ani słowa, bo mają złe doświadczenia z
      komisjami które przesłuchiwały je pojedynczo w osobności p. dyrektor. Pytanie
      jak można w obecności swojego przełożonego z którym po wyjściu komisji nadal
      będzie trzeba pracować zeznawać na niego samego ? To pytanie pozostawiam bez
      odpowiedzi bo tylko pracodawcy p. dyrektor znają odpowiedź na tę dziwną
      sytuację w której mobbingowanemu pracownikowi nie zapewnia się anonimowości
      tylko każe zeznawać w obecności prześladowcy!
      Tak więc jeśli ktoś by się pytał dla czego nic nie można zrobić niech najpierw
      zapyta czy zarządzający placówką, którzy wiedzą co się dzieje w podległej im
      poradni psychologiczno-pedagogicznej, rzeczywiście mają wolę coś zrobić.
      Zgaduję że nie i podejrzewam że nawet jeśli by chcieli to mając w perspektywie
      utracenie swojej pracy przy zachowaniu honoru i godności i wypełnieniu
      podstawowych swoich obowiązków a pozostawienie p. dyrektor na jej
      dotychczasowym stanowisku, wybiorą to drugie.
      Czy to maltretowanie psychiczne nadal będzie trwać?
      Czy może ktoś się zlituje nad tymi ludźmi? Cierpią przecież na tym nie tylko
      sami pracownicy ale i setki dzieci przewijających się przez tę poradnię.
      Cierpią LUDZIE !
      Niech ktoś wreszcie się obudzi. !!!
    • Gość: Psyche Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 14.02.05, 00:00
      Nikt nie ma prawa Was krzywdzić. To, czego doświadczacie, to przemoc, a przemoc
      jest przestępstwem ściganym z urzędu. Celowo nie mówię o mobbingu, bo przemoc
      jest znacznie cięższym kalibrem, a z takim macie do czynienia + definicja
      przemocy jest czytelniejsza.
      Media nie rozwiążą tego problemu. Owszem, nagłośnią go, ale też rzucą cień na
      placówkę i nie będą sie interesować dalszym losem Waszych klientów/pacjentów.
      Zostaniecie ze złą sławą, bo efekt negatywnej aureoli rozszerzy się też na Was.
      Jeśli władze, którym podlega PPP, są opieszałe, jedynym wyjściem jest
      zgłoszenie sprawy do prokuratury.

      Wiem, o czym piszę - wraz z zespołem moich kolegów jestem w toku przywaracania
      porządku w placówce, którą także zarządza przemocowo zaburzona pani psycholog.
      Życzę powodzenia sobie i Wam!
    • Gość: daria Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:10
      Ale gorzej mają w CIZ!!!Tam nawet dyrekcja publiczni chwali sie,że trzyma
      pracowników za mordę...bez komentarza
      • Gość: wera Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:32
        Co to jest CIZ?
        Dyrektor z zaburzeniami psychicznymi to częste zjawisko. Ludzie zgrajcie się
        jako zespół, Was jest więcej, i więcej zdrowych - do dzieła, bo chory nie
        będzie was w stanie kontrolować, jeśli wy zdrowi się temu nie podporządkujecie.
        Zabierzcie się najpierw za lizusów, potem za integrację i dobierzcie się do
        głównego manipulatora. Pokażcie wyraźnie swoją wartość i wyższość. Dawajcie
        wyraźnie sygnały Pani Dyrektor, że leczenie czas zacząć skoro "góra" nie
        reaguje. Trzymam kciuki.
        • Gość: krysia Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 17.02.05, 19:48
          To nie takie proste. Ciągłe napięcie ,nieprzewidywalność reakcji P. DYREKTOR,
          wzajemna podejrzliwość spowodowały rozbicie zespołu. Strach przed utratą pracy
          i brak wiary w to , że ktoś w końcu zareaguje potęgują wspomnienia sprzed kilku
          lat ,kiedy to władze wiedziały już co się dzieje , a mimo to przedłużyły P.
          Dyrektor umowę aż o 5 lat, a pracownicy usłyszeli „ kto mieczem wojuje, ten
          od miecza ginie”.
          • basiakr Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora 18.02.05, 09:38
            moje dziecko chodzilo do poradni psychologicznej numer dwa ,a tam nie mialo
            dobrej pomocy nikt sie nim nie zajął a pracownicy z dyrektorem zajmowali się
            swoimi sprawami.Moze tak pracownicy poradni powinni zając się pacjentami a nie
            pyskowkami
            • mess1 Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora 18.02.05, 10:31
              Zabierzcie się wreszcie do porządnej pracy, wy wszyscy gnębieni pracownicy.
              Skoro z Was tacy fachowcy to załóżcie swoje firmy i pokażcie innym jak
              zarządza, kieruje. Wykażecie swoje wybitne zdolności i kompetencje. Nie musicie
              znosić i tolerować swojego przełożonego. Wyzwólcie się sami.
              DZiisiaj nie ma nic prostrzego jak oskarżyć przełożonego o molestowanie,
              mobbing, dyskryminację itp, najlepiej na stronach forum i bezimiennie. To nie
              sztuka. Widocznie słabo was uczyli w szkole psychologii skoro nie potraficie
              sobie poradzić z takim problemem zawodowym, ciekawe jakich porad udzielacie
              innym w takich sytuacjach, może przydałby się jakiś kursik doskonalący lub
              podnoszący kwalifikacje?. A może ktoś z grona ma ochotę na bycie dyrektorem?
              Przemyślcie temat i weźcie się do porządnej pracy.
              • Gość: tom Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 18.02.05, 12:10
                ileż to złosliwości u Szanownej Pani...i całkowity brak rozeznania. A może się
                mylę ? Obrona przez atak.
              • Gość: maria Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:39
                wedlug mnie taka sytuacja jaka ma miejsce w waszej poradnii nie sluzy ani
                poradnii, ani dzieciom, ktore tam przychodza ani nawet wam pracownikom.
                Pisanie o kims ze ma schizofrenie jest co najmniej niewlasciwe , nawet gdyby
                wsrod Was byl lekarz, to takich opinii nie wydaje sie publicznie.
    • Gość: wm- 4 lata tortur Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 80.51.222.* 18.02.05, 12:05
      To co przeczytałam to wszystko prawda, monity, skargi na Panią DYREKTOR
      obracają się przeciwko piszącemu. Każda przegrana osoby walczącej jest dowodem
      bezradnoości dla innych i tak sielanka Pani Dyrektor Trwa a ona cała w
      skowronkach odnosi sukcesy i cytuje "Gó.. mi zrobicie" ja Tu JESTEM
      DYREKTOREM. Mnie ostatnio zwracała uwagę cytat "Co ja sobie myślę ", a na
      odpowiedz czyżby mi nawt myśleć nie było wolno wpadła w furie do bicia.Doznałam
      dużo upokorzenia( potrafi tupać nogami , bić pięścią w stół, krzyczeć debile),
      pracą i kordynacją wogóle się nie zajmuje.Wystraszeni pracownicy robią wszystko
      aby było dobrze.Cały czas się zastanawiam kto tak skutecznie Panią DYREKTOR
      przyspawał do tego stołka, jak obcja za nią stoi, co za ochronka broni psycholi
      wśród psychologów. To znów ja z Wami.
      • mess1 Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora 18.02.05, 13:45
        Skoro Pani pisze "obcja" zamiast "opcja" to na miejscu przełożonego też bym
        zareagował odpowiednio,a pewnie takich przypadków ma dyrektor codziennie kilka,
        i się nie dziwię, że tupie nogami. Ponawiam propozycję, załóżcie swoje firmy i
        zwolnijcie miejsca dla młodych zdolnych ludzi, którzy chcą pracować.
        Przecież tacy fachowcy jak Państwo znajdą wszędzie zajęcie, jest tyle
        możliwości, po co siedzieć na państwowym za takie marne pieniądze. I
        przestańcie biadolić i zachowywać sie jak dzieci specjalnej troski. Życzę
        powodzenia w interesach.
        • Gość: Obserwator Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.ca.pl.renault.com / *.crowley.pl 18.02.05, 21:50
          Do mess1 - Wzburzyła mnie twoja wypowiedź, to co proponujesz to nic innego
          jak "chowanie głowy w piasek". Jest to postępowanie na zasadzie "ja stąd
          uciekam, niech inni cierpią, to nie mój problem". Z takimi sytuacjami w pracy i
          mobbingiem należy walczyć a nie ich unikać!
          Chodzi o to aby przywrócić "normalność", posprzątać własne podwórko i ludzie Ci
          (pracownicy) właśnie ku temu się kierują. Chcą pracować w spokoju i jak
          najlepiej wykonywać swoją pracę.
          Młodzi, zdolni ludzie, którzy przyszliby na miejsce "starych" pracowników,
          także staliby się ofiarami pani dyrektor i na początku swej pracy doznaliby
          urazu, co w efekcie także mogłoby się zakończyć kolejną "ucieczką" - po co im
          to? Szkoda ich zdrowia. Nie wystarczy ci, że już inni cierpią? Sytuacja taka
          mogłaby się powtarzać w kółko, aż pani dyrektor przeszłaby na "zasłużoną"
          emeryturę. To nie ma sensu, tego należy unikać!

          Mess1 czepiasz się słówek - może jesteś chodzącym ideałem? (to jeszcze nie
          wymarły?) Świadczy to tylko o twojej prostocie (żeby nie powiedzieć
          prymitywiźmie). Wiedz, że każdy człowiek w chwilach emocji może się pomylić,
          jest to typowo ludzkie.
          Wydaje mi się, że twój głos jest głosem w imieniu dyrekcji, której dotyczy ten
          wątek i jest to wypowiedź stronnicza.

          Pracownicy poradni nie dajcie się i posprzątajcie "swoje podwórko - jestem za
          Wami (oczywiście w bezpiecznej odległości ;)) ).

          Ps.
          Mess1 a jak u ciebie interes? Państwowy stołek nie jest zły, zwłaszcza jak się
          jest "przyspawanym".
          • Gość: tom Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 18.02.05, 23:38
            brawo Obserwator, tego było trzeba.
            Koleś jest ambitny, młodziuchny...i niestety jeszcze głupiutki.
            Poradnia jest placówką oświatową (dla powiatu), gdzie więc wiejska kobiecina z
            Wólki Małej ma iść po diagnozę dla swojego upośledzonego dziecka - do prywatnej
            poradni, która zachwala ten głupawy koleś. Przecież taki dokument nie byłby
            nawet honorowany w szkole !
            • Gość: expertum credere p dziecko z kąpielą IP: cyberglina.ak* / *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 00:22
              ma sie do wylewania jak:
              a) CIZ do Poradni
              b) mobing do udzielania nagany
              c) bezradność do beznadziei
              d) bezczynność władz do niemocy poszkodowanych

              Śpieszę wyjaśnić pytania z testu na inteligencję (mierzącego IQ czytelnika).

              a) podobno CIZ i Poradnia to dwie różne firmy choć obie mieszczą się na Legionów
              z tym że jedna na parterze druga na piętrze albo na odwróŧ co nie zmienia faktu
              że ktoś ma tam po prostu przepraszam za wyrażenie przesrane, żeby nie napisać
              przej.... - to tyle odnośnie matki zatroskanej o swe dziecko ( Kajka_coś_tam
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=20440548&a=20450106 )

              b) dopitalać się do kobity o to że nie umie / nie chce zrobić dajmy na to testu
              Sommerfelda* dziecku to udzielać nagany, gnębić kogoś o to że się ma fioła na
              punkcie talerzyka to mobing. A szczytem bezczelności być na własną prośbę na
              terenie czyjejś własności prywatnej poza godzinami pracy i poza stosunkiem
              służbowym i robić właścicielce dojebxi. Jak się jest po pracy to gębusię na
              kłódkę i dostosować się - kłania się teoria ról społecznych i praktyka
              przystosowania do życia w społeczeństwie.

              c) babki są bezradne i przez to nie mają nadziei. Ale to też ogólna cecha
              psychologów. Kiedy potrzebowałem pomocy z dzieckiem nikt z tak zwanego
              środowiska nie chciał kiwnąć palcem. O przepraszam, kuratorka z Dąbrowskiego
              zanotowała adresik a potem odwaliła fuchę o jaką ją nikt nie prosił. Gdybyście
              spotkały KOTANA to byście wiedziały że być psychologiem to nie płatna praca i
              nawet nie hobby tylko powołanie i reagując w sprawach Was nie dotyczących
              nabrały wprawy takiej że zareagowałybyście odpowiednio i w swojej własnej.

              d) sprawa śmierdzi a nikt nic nie robi bo - nie robienie niczego też jest jakimś
              rozwiązywaniem problemu (władze), dziewczyny liczą na to że tradycyjnie ktoś
              zrobi robotę za nie (gazeta napisze artykuł, telewizja zrobi program
              interwencyjny, internauci się oburza i być może raban dojdzie aż do Nieba bram i
              jak w antycznej tragedii wyskoczy Bóg z machiny (deus ex machina)), ale teraz
              dochodzi jeszcze do tego typowa dla mobingu bezradność ofiar bojących się o
              skibkę chleba jaką daje praca i gotowych na wypicie każdej pomyi byle się w
              robocie utrzymać.

              ku przestrodze wszystkim wierszyk jaki się pamieŧa raz na całe życie jak
              porzekadło o dziecku wylewanym z kąpielą:

              POJMIE NIEJEDNA NA SWOIM POGRZEBIE,
              KĄSAŁA INNE,
              A POŻARŁA SIEBIE.
    • Gość: Swiadek Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 15:56
      Wiem i byłem świadkiem bardzo nieprzyjemnych zajść w Poradni a byłem z
      dzieckiem. Róbcie wszystko aby z tym skończyć. Powodzenia.
    • Gość: były pracownik Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 16:12
      Pracowałam krótko i chwalić Boga bo to był koszmar do dziś mam uraz nawet na
      budynek jak mam koło niego przechodzić. Jestem z Wami.
      • Gość: obserwator !!! Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.02.05, 22:51
        Sprostowanie.
        Tu nie chodzi o poradnię na Legionów.
        Przeraża mnie fakt, że świetni ,ambitni, zdolni psycholodzy nie potrafią
        (nie chcą , boją się )stworzyć choćby 3,4 osobowej grupy.
        Ludzie przecież nie cierpicie tylko Wy, ale i Wasze dzieci.
    • Gość: jola Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 17:33
      To obrzydliwe, co pracownicy zrobili!!
      Jak mozna tak plu do wBasnego gniazda!
      jak mozna tak szkalowac czlowieka, dyrektora?
      nie macie odwagi powiedziec wprost pani dyrektor o swoich problemach?
      to swistwo co robicie.
      praca po 4 godziny dziennie taka trudna?
      • Gość: tom Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 27.02.05, 20:08
      • Gość: tom Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 27.02.05, 20:09
        Joleczko, to Ty jesteś wstrętna - im starsza się robisz.
        Pozdrów tausia
      • Gość: Ed Ward Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: 195.116.232.* 28.02.05, 16:12
        Jolu przeczytaj uważnie posta Obserwatora jeszcze raz - może zrozumiesz o co w
        tym wszystkim chodzi. Dopiero jak to zrozumiesz to bierz udział w dyskusji.

        Czy mógłby mi ktoś wyjaśnić, co kryje się pod skrótem CIZ?

        • Gość: WD Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl / 83.16.102.* 28.02.05, 17:05
          Uprzejmie proszę: Centrum Informacji Zawodowej. To też taki rodzaj poradni,
          tylko nastawiony na badanie predyspozycji zawodowych uczniów. Tam jest
          dokładnie tak samo, jak w omawianej poradi.
          • Gość: Bartek Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:22
            Przyjrzyjcie sie formie w jakiej prowadzicie cala "dyskusje". Stosujecie slowa
            przemocy przeciwstawiajac sie przemocy. Obrzucacie sie epitetami, stosujecie
            terminologie psychitryczna w odniesieniu do osoby z ktorej pogladami i
            postawami sie nie zgadzacie. Jest przyjete, ze miejscem na rozwiazywanie
            sporów, jesli zawiada inne metody jest sad kolezenski albo sad pracy, w ktorym
            strony sporu maja mozliwosc przedstawiania swoich racji. Opinie o przedmiocie
            sporu wydaje niezalezny sedzia po zapoznaniu sie z racjami obu stron.
    • Gość: maria Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:43
      wedlug mnie taka sytuacja jaka ma miejsce w waszej poradnii nie sluzy ani
      poradnii, ani dzieciom, ktore tam przychodza ani nawet wam pracownikom.
      Pisanie o kims ze ma schizofrenie jest co najmniej niewlasciwe , nawet gdyby
      wsrod Was byl lekarz, to takich opinii nie wydaje sie publicznie.

      • Gość: Coll Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.trustnet.pl 04.03.05, 10:35
        To kim Ty w końcu jesteś ? Marią czy Justyną ? A może i tak, i tak.
        A wtedy diagnoza brzmi.....
        • Gość: MariaJustyna Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 14:57
          Jak brzmi diagnoza, Coll?
          • Gość: Coll Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.localdomain / 83.16.102.* 06.03.05, 17:28
            No jak myslisz kwaituszku ? Jaka stawia się diagnozę osobie, która raz jest
            tym, a za chwile kim innym ? Rozszczepienie osobowości i koniec.
            • Gość: MariaJustyna Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 16:36
              ...a gdyby zalozyc zwykla pomylke jezykowa, co Ty na to?
    • Gość: justyna Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:44
      wedlug mnie taka sytuacja jaka ma miejsce w waszej poradnii nie sluzy ani
      poradnii, ani dzieciom, ktore tam przychodza ani nawet wam pracownikom.
      Pisanie o kims ze ma schizofrenie jest co najmniej niewlasciwe , nawet gdyby
      wsrod Was byl lekarz, to takich opinii nie wydaje sie publicznie.
      1111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111111

      • Gość: ? Re: PSYCHOLOG SIEJE TERROR w Częstochowskiej pora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 17:17
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka