Gość: dzidziuś
IP: 80.48.252.*
06.04.05, 18:07
Tyle czytałem narzekań na rzekomą nieudolność działaczy Tytana, to w takim
razie co mam sądzić o inteligencji związkowych przedstawicieli zarówno
PZKosz., jak i PZPS.Przecież wystarczyłaby odrobina wyobrażni, żeby dojść do
wniosku, że odległość z Częstochowy do Kołobrzegu i z Olsztyna do Częstochowy
jest na tyle duża, iż uniemożliwiłaby koszykarzom i siatkarzom udział w
pożegnaniu Ojca Św., gdyby mecze rozgrywane były zgodnie z kalendarzem.