Dodaj do ulubionych

Panie Rzeczniku! I co Pan na to?????

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 08:04
Nawiązując do mojego postu Stacja Krwiodawstwa- wściekłość i łzy pozwalam
sobie zacytować Pańskią radę jakiej mi Pan w tym wątku udzielił..."A może
droga Iris powinnas zmienić adres i zapytać: dlaczego nie chcą załatwić
tak oczywistego problemu? Dlaczego wynoszą sprzęt z Częstochowy?...
Stosownie do rady tak właśnie zrobiłam i teraz z całym szacunkiem proszę o
odpowiedź.JAKA JEST PRAWDA Panie Rzeczniku?Kto nabija nas w butelkę
udzielając mętnych wyjaśnień?Mieszkańcy Częstochowy mają chyba prawo do
poznania faktów.
Teeraz pozwalam sobie zacytować bardzo istotne fragmenty listu Pana Dyrektora
Stanisława Dyląga
.....W minionych latach dołożyliśmy wiele starań, odwiedzając m. in.
wszystkie częstochowskie szpitale w poszukiwaniu właściwiwej lokalizacji.
Po jej znalezieniu i wydatkowaniu kilku tysięcy na projekt adaptacji
pomieszczeń na cele Punktu Krwiodawstwa (Oddziału Terenowego) - rzucono nam
kłody i projekt wylądował w koszu. Żadnej pomocy, żadnej sympatii - nawet od
władz mista, której obowiązkiem jest troska o zdrowie mieszkańców.
Przeciwnie - obecnie kiedy jest lokalizacja, remont trwa, gotowi jesteśmy
zainwestować niezbędne środki finansowe, aby była to placówka na prawdziwie
europejskim poziomie - nagle tyle listów, podejrzeń i krytyki. Dlaczego? Co
jest tego przyczyną?
Mogła byc świetna lokalizacja w Centrum (dogodna dla dawców krwi) -
niestety "negatywne nastawienie do Katowic" storpedowało te plany. Więc jest
teraz Parkitka.
A do rzeczy: urzadzenie zwane separatorem może służyć do poboru osocza
lub płytek (czyli składników krwi). Inną metodą otrzymywania płytek krwi jest
zlewanie płytek od kilku dawców z tradycyjnego oddawania krwi. Nie ma więc
jakichkolwiek powodów aby dawcy musieli przyjeżdżać do Katowic (i nigdy nie
było takiej potrzeby).
Nie bardzo wiem skąd takie podejrzenie się pojawiło. Wspomniany wcześniej
separator został dostarczony do Stacji Krwiodawstwa w Częstochowie w 1994 r.,
zaś pracowników przeszkolono kilka lat poźniej i nie wykonano na nim żadnego
preparatu płytkowego.
Pragnę nadmienić, że w tym czasie (od roku 1998) była samodzielną jednostką -
Wojewódzką Stacją Krwiodawstwa w Częstochowie, równorzędną Wojewódzkiej
Stacji Kriowdawstwa w Katowicach. Po przeniesieniu separatora do Katowic
wykonano na nim niewielkie ilości zabiegów poboru osocza. Obecnie, ze względu
na przestarzałą już konstrukcję (preparaty nie spełnieją norm jakościowych)
separator ten nie jest już eksploatowany.
Obecnie pracujemy na 5-ciu nowoczesnych separatorach najnowszej generacji!
Stary separator możemy więc wstawić do Częstochowy chyba tylko jako zabytek.
Tak więc podejrzewanie nas o dysktyminację "częstochowskiego subregionu" nie
potwierdza się, a wieloletnie nasze starania o nową lokalizację moją
potwierdzenie w bogatej już korespondencji: RCKiK Katowice - władze
Częstochowy.
Ponadto wszystkie częstochowskie szpitale mają olbrzymie zaległości
finansowe (pomimo otrzymywania tych środków z Narodowego Funduszu Zdrowia), i
nigdy z tego powodu NIE BYŁO, NIE BĘDZIE ŻADNYCH OGRANICZEŃ W ILOŚCI
WYDAWANEJ KRWI.
Natomiast krwiodawstwo w Polsce (i w świecie także) jest systemem naczyń
połączonych w 21 Regionalnych Centrów Krwiodawstwa. W obrębie Centrum krew
jest transportowana pomiędzy Oddziałami Terenowymi (przed 99 r. zwanymi
Punktami Krwiodawstwa), a 116 szpitali naszego regionu zależy od liczby
wypadków, trudnych zabiegów operacyjnych, braku określonej grupy krwi.
Ponieważ w katowickich szpitalach leczą się pacjenci z całej Polski
(kardiochirurgia, przeszczepy szpiku) - pewne jej ilości sprowadzamy z
Wałbrzycha, Opola, Radomia, Kalisza ( a więc stąd gdzie nie ma ośrodków
klinicznych).
Tak więc żadnych tajemnic ani sensacji nie ma - brak jedynie rzetelnej
informacji. Osoba informująca dawcó o "kradzieży" separatora, winna była
wcześniej zastanowić się czy kilkunastoletni separator może jeszcze być
eksploatowany, a nie prowokować mieszkańców.
Sądzę, że są to wyczerpujące informacje.

Dziękuję jednocześnie za zainteresowanie się problematyką Słuzby Krwi w swoim
mieście.
Łączę pozdrowienia,

Stanisław Dyląg
Dyrektor




Obserwuj wątek
    • Gość: kurz pytanie do Iris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 11:13
      Jesli mozesz, podaj prosze date tzn.kiedy otrzymalas te wiadomosc.?
      Od dwoch dni nie moge sciagnac poczty z konta z ktorego wyslalem swoje pytanie
      do RCKiK, a poniewaz w zacytowanej odpowiedzi widze nawiazanie do paru
      argumentow ktore podnioslem, byloby to dla mnie jakims sygnalem.

      kurz
      • Gość: Iris Re: pytanie do Iris IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:02
        Odpowiedź otrzymałam wczoraj ale skoro jak sądzę ,ja wysłałam pierwszy list w
        tej sprawie to Ty na swoją odpowiedź będziesz jeszcze musiał
        zaczekać.Pozdrawiam, życząc cierpliwości:o)
        Ps.Chociaż już teraz bardziej istotna byłaby dla wszystkich odpowiedź Pana
        Leśnikowskiego.
        • Gość: kurz dziekuje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.05, 12:10
          Dziekuje.
          Z juz umieszczonych odpowiedzi zaczyna sie wylaniac jakis obraz.
          I zasadniczo odpowiedz na moje pytania juz nadeszla w zacytowanych przez Was
          mejlach. Pytam z czystej ciekawosci, bo widze ze p.Delag - potrafil sie znalezc
          w sytuacji.
          pozdrawiam
          kurz
          • Gość: RH+ Re: dziekuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 13:29
            Zobaczymy jak sie pokaze P.Lesnikowski
            • Gość: storima Pytanie nie do P.Lesnikowskiego, moje pytanie: IP: *.d4.club-internet.fr 22.06.05, 14:09
              A ja sie zapytam:
              gdzie byli poslowie,
              sejmiku wojewodzkiego
              sejmu?
              Oraz gdzie byli wyborcy , aby to wlasnie
              i c h
              sie o to zapytac.
              (sie tak chyba sensownie
              zapytowywuje)
              Serdecznie
    • Gość: storima Re: Panie Rzeczniku! I co Pan na to????? IP: *.d4.club-internet.fr 22.06.05, 16:51
      To juz takie przyzwyczajenie, ktoremu i ja sie naturalnie poddalem:
      Poznajac Pana Rzecznika na Spotkaniu Forumowiczow, jedna z pierwszych rzeczy, o
      ktora zapytalem, nawiazujac do wiersza Haliny Poswiatowskiej o Alejach NMP:
      jak Panie Rzeczniku usunal by Pan ten zalosny, jak skazona siersc w oku,
      komin w perspektywie???
      Prawda, oczekuje od Rzecznika i takich czynow:
      przestawiania kominow.


      Oj, co sie narobilo w tej Czestochowie....

      (rozmowe ta wpisalem na watku Spotkania).
      • Gość: Iris Re: Panie Rzeczniku! I co Pan na to????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 09:44
        To nie całkiem tak storimo oj nie tak.Ja nie wymagam żeby Pan Rzecznik
        dokonywał cudów.Ale skoro utwierdzał mnie w przekonaniu,czego świadkiem sam
        byłeś, że to Dyrekcja w Katowicach utrudniała przeniesienie Stacji do innej
        siedziby a u źródeł do których właśnie sam Pan Ireneusz mnie odesłał
        dowiedzieliśmy się całkiem innej wersji, to chyba mam prawo do prawdy?Ja nie
        proszę Pana Leśnikowskiego o nowe sprzęty dla Stacji czy płytki krwi dla chorej
        na białaczkę kobiety,ja proszę o wyjaśnienie i nic więcej.
        "Nie szukaj tam gdzie możesz znaleźć, a odnajdziesz więcej niż szukałeś" Ta
        chińska mądrość utwierdziała mnie w przekonaniu ,że powinnam raz jeszcze wrócić
        do źródeł.Pozdrawiam serdecznie. Iris
        • Gość: I.L. OJ IRIS, IRIS... IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 23.06.05, 10:32
          Kto pisał, że dyrekcja w Katowicach "utrudnia przenosiny"?
          Przecież moje odpowiedzi dotyczyły zupełnie czegoś innego.
          Powinnaś pamiętać o co pytałaś... Jeśli nie pamiętasz, sięgnij do dyskusji.

          Jak dyrekcja w Katowicach w ogóle może utrudniać przeniosiny stacji, do
          lepszych warunków - przeciez to jest w jej interesie.

          Czym innym jest wyjaśnienie, że w zaistniałej sytuacji najłatwiej jest zrzucić
          winę za włąsną opieszałość na częstochowian i uparcie żądać, aby Miasto
          Częstochowa przekazała budynek (którego nie ma) podczas gdy dyrekcja w
          Katowicach powinna w pierwszej kolejności wykorzystać "własne" czyli również
          państwowe, które łatwo może wskazać palcem każdy częstochowianin.

          IL
          • Gość: Iris Oj Panie Ireneuszu! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:34
            Dzieckiem nie jestem ale sklerozy to też nie mam.Proszę nie wywracać kota
            ogonem.Kłaniam się nisko!
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI PANI IRIS! I CO PANI NA TO????? IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 212.87.231.* 23.06.05, 10:18
      Dziękuję Ci Iris za upublicznienie tego listu.

      Warto postawić obecnie następujące Pytania:
      - o jakich kłodach rzucacnych pod nogi mówi Pan Dyrektor?
      - kto mu te kłody rzucał?
      - dlaczego dyrekcja w Katowicach nie przystąpiła do przetargu na pomieszczenia,
      które były dla krwiodawstwa przeznaczone w Zespole Szpitali Miejskich?
      - czy tą kłodą i brakiem sympatii ze strony miasta było kilkadziesiąt tysięcy
      złotych przeznaczonych przez Miasto Częstochowa na remont pomieszczeń dla
      stacji?
      - czy dyrekcja w Katowicach starała się także o budynek lub pomieszczenia od
      Wojewody Sląskiego czy Śląskiego Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach?
      - jeśli nie to dlaczego?

      Kontakty i historię już opisałem wcześniej, jeśli Iris jesteś zaiteresowana
      wszystkimi aspektami tej sprawy pytaj dalej w Katowicach.

      Jednak nasuwa mi się tutaj jedna uwaga. W chwili kiedy postawiłaś publicznie
      pytania i zarzuty, okazuje się że odpowiedzi były już od pewnego czasu znane -
      prasa pisała o planowanych przenosinach stacji, napisała gdzie i kiedy
      spodziewany jest remont.
      Dyrektor Dyląg pisze także:

      > Osoba informująca dawców o "kradzieży" separatora, winna była
      > wcześniej zastanowić się czy kilkunastoletni separator może jeszcze być
      > eksploatowany, a nie prowokować mieszkańców.

      To teraz ja postawię pytanie: SKORO BYŁO CI TO WSZYSTKO WIADOME, BO JAK SAMA
      MÓWISZ INTERESUJESZ SIĘ SPRAWĄ NA BIEŻĄCO, DAWNO JUŻ PO SPRAWIE, POZAMIATANE I
      KOŃCZY SIĘ TA SPRAWA HAPPY ENDEM, DLACZEGO O TO PYTASZ, ŚLĘSZ LISTY
      I "PROWOKUJESZ MIESZKAŃCÓW" JAK ŁADNIE TO UJĄŁ PAN DYREKTOR?

      PANI IRIS! I CO PANI NA TO?????


      IL



      • Gość: Iris Re: PANI IRIS! I CO PANI NA TO????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:32
        Powiem Panu dlaczego sprowokowałam.Nie muszę się tego wstydzić!Wszystkich
        aspektów sprawy nie znałam gdyż nie mam nic wspólnego ze Stacją Krwiodawstwa
        ale chciałam pomóc cierpiącej na białaczkę osobie.To chyba nie jest grzechem?
        Ile osób krzyczących tutaj na Forum czyta posty z apelem o pomoc?Ilu pieniaczy
        ma w sobie odrobinę człowieczeństwa,żeby pomóc choremu lub potrzebującemu?
        Oddanie krwi to żadne bohaterstwo a jednak tak niewiele osób ją oddaje.Dlatego
        zadałam te pytania Panie Rzeczniku.A skoro znam dwie sprzeczne odpowiedzi to
        czy jest to takie dziwne,że chcę znac prawdę?Stąd prowokacja jqak Pan to nazwał!
        Chciałam ratować czyjeś życie,życie konkretnej osoby!I prosze na mnie nie
        krzyczeć!Nie jestem dzieckiem!
        • Gość: IL Re: PANI IRIS! I CO PANI NA TO????? IP: *.czestochowa.um.gov.pl / *.um.gov.pl 23.06.05, 11:36
          Sprzeczne wypowiedzi droga Iris masz teraz. Po tym gdy zapytałaś o sprawę
          kiedy już miała swoje szczęśliwe zakończenie, o czym chyba doskonale wiedziałaś.
          Odpowiedż, którą otrzymałaś musiała być taka, bo inna być nie mogła.
          Ja jednakże nie widzę powodu, dla którego nalezy winą za złe skutki działania
          jakiejś instytucji państwowej obarczać Urząd Miasta Częstochowy.
          Choć spotykam się także ze zdaniem, że Urząd odpowiada za wszystko: prywatne,
          spółdzielcze, pozarządowe, itd... bo to wszystko znajduje się w mieście, a jak
          wiadomo Urząd ma słowo "Miasta" w nazwie.

          Z tym "krzykiem" to stanowczo przesadziłaś.

          IL
          • Gość: Iris Re: PANI IRIS! I CO PANI NA TO????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 11:50
            Niestey nie o wszytkim doskonale wiedziałam Panie Ireneuszu.To nie jest temat
            mojego życia jak się panu zdaje.Skąd Pan tak dobrze wie co wiedziałam a czego
            nie?Czyta pan w moich myślach panie Rzeczniku?Ja tylko chciałam ,zresztą nie
            po raz pierwszy ratować ludzkie życie i nie mogłam tego zrobić ale skoro dla
            Pana to jest watpliwe ,trudno..Widocznie każdy sądzi według siebie.
            Używanie Caps Locka,internaci traktują jako ton podniesiony wręcz krzyk,
            informuję jeśli Pan o tym nie wiedział.Nie mam skłonności do przesady.
            ...Odpowiedż, którą otrzymałaś musiała być taka, bo inna być nie mogła....i
            własnie dlatego pytam czemu jej treść nie pokrywa się z tym co usłyszałam od
            Pana? Z wyrazami szacunku. Iris
      • Gość: Iris Re: PANI IRIS! I CO PANI NA TO????? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 10:44
        I jeszcze jedno Panie Ireneuszu to ja się dowiedziałam ,że sprzęt wywieziono z
        Częstochowy a nie ja poinformowałam o wywiezieniu.Jest chyba różnica, prawda?
        Nazwanie mnie prowokatorką nie uważam za wyjątkową złośliwość bo nieraz mnie
        tak niewinnie nazwano,przyzwyczaiłam się ale Pana podniesiony ton (Caps Lock)
        nie był grzeczny.
        • Gość: storima Jaki z tej akcji pozytek? IP: *.d4.club-internet.fr 23.06.05, 12:15
          Iris, dzieki Tobie forumowicze z obywatelkim poczuciem, rowniez i (na to
          wyglada) swiadomi wyborcy
          przecwiczyli akcje interwencyjna.
          Okazuje sie wiec, ze gdy obywatele dzialaja to i sa tego efekty.
          Mnie w dalszym ciagu intryguje to pytanie:
          Czym wykazuja sie czestochowscy poslowie i senatorowie?
          Pozdrawiam Was
          Uspakajajacym powiewem Letniego Wiatru
          • Gość: Iris Re: Jaki z tej akcji pozytek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:28
            Dziękuję Ci storimo ale widzę,że pozytek nijaki a na dodatek zostałam
            prowokatorką za coś czego nie zrobiłam.Nie ukrywałam ,ze piszę do Katowic,nie
            zataiłam o co pytam, mam dwie sprzeczne informacje i dowiaduję się ,ze jestem
            prowokatorką.W takich sytuacjach niejedna osoba poprostu by sobie odpuściła ale
            ja zakładając ten wątek nie miałam na myśli ani pieniactwa ani jakichkolwiek
            korzyści.Przeraziła mnie myśl,że może kiedyś bardzo bliska mi osoba będzie
            potrzebowała takiej pomocy.I co wtedy?Dlatego nie odpuszę.Nie wiem czy w
            Częstochowskim Urzedzie zwykły szary obywatel ma prawo wglądu do takich
            dokumentów ale w Katowicach można je zobaczyć.Przy najbliższej sposobności nie
            omieszkam tego sprawdzić choćby nawet Pan Lesnikowski publicznie rogi mi
            dorobił.I krew jak będzie trzeba też chętnie oddam.Nie sądziłam ,ze ludzkie
            odruchy moga być piętnowane.A jednak! Pozdrawiam serdecznie :o)
            • Gość: SIWY Re: Jaki z tej akcji pozytek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 13:23
              Podziwiam twój upór Iris... jednak boję się czy to nie jest jakaś
              donkichoteria. Panowie rzecznicy z Bożej łaski, derektorzy wiedzą wszystko
              lepiej przecież. Jak tak czytam te ich wypociny to mi sie wydaje że co jak co
              ale drogi w województwie to bedziemy mieć najpiękniejsze - spychacze już
              pracują. Pan Leśnikowski cudownie się wije,ale przecież trzeba to docenić że
              wogóle jest i chce mu się odpowiadać bo przeca mógłby to mieć w nosie i się
              sprawami łobywateli nie interesować. Czekamy na jego kolejne: "źle mnie
              zrozumiano", "to była nasza dobra wola".
              Jedno musze ci przyznać forumowiczko Iris że dobrze robisz nie godząc się na tą
              rzeczywistość (choć jaki będzie efekt tej walki?)

              A by the way czy można jakos pomóc - jakieś maile wysłać do ministerstwa,
              sejmiku no gdziekolwiek, przynajmniej te ich oświadczenia szerzej opublikować.

              Pozdrawiam i życze moooocnych nerwów
              • Gość: Iris Re: Jaki z tej akcji pozytek? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 13:51
                Dziekuję bardzo za chęć pomocy ale widzisz nie o to mi chodziło.Nie szukam
                afery ani nie chciałam robić senscji.Jako zwykły szary obywatel chciałam
                dowiedzieć się prawdy.Sądziłam,że najlepiej w tym temacie zorientowany jest
                Rzeczniku Urzedu Miasta Częstochowy.Może źle zrobiłam że publicznie zadałam
                pytanie?Ale w końcu w jakimś celu to Forum istnieje.Dostałam odpowiedź i
                radę ,żebym szukała u źródeł.Jak zapytałam u źródeł to Pan Lesnikowski ,który
                mi to doradził i zresztą ndal radzi, nazwał mnie prowokartorką ,która stawia
                publiczne zarzuty.Nie bardzo mogę zroumieć(może dlatego,ze jestem blondynką?)o
                co własciwie chodzi Pan Rzecznikowi, są dwa wyjścia albo ja jestm niekumata
                jakaś albo Pan Rzecznik sam sie pogubił w tym co pisze.
                Pozdrawiam bardzo serdecznie i jeszcze raz dziękuję za chęć pomocy i zyczenia
                Iris- Donkichot a wolałabym napisać Iris- Dulcynea :o)
      • Gość: Iris Panie Rzeczniku!Zapraszamy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:37
        Nie chciałabym dolewać oliwy do ognia ale czuję,że nadszedł odpowiedni
        moment.Proszę o przeczytanie fragmentu listu jaki otrzymałam od Dyrektora
        Dyląga.Ponieważ uznał Pan ,że to ja prowokuję i robię zamieszanie, wyjasniłam
        dokładnie Panu Dylągowi o co chodziło i jak się zaczęło.Przyznałam się tak jak
        tutaj,ze to ja narobiłam szumu.No cóż to co dla jedych jest prowokacją okazało
        się dla innych czymś normalnym.Kłaniam się nisko. Iris

        ---
        • Gość: Elzbieta Re: Panie Rzeczniku!Zapraszamy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 14:44
          Ot i każdy kto czyta ze zrozumieniem wie gdzie jest problem.Takie proste a tak
          zawaluowane
        • Gość: chochlik Re: Panie Rzeczniku!Zapraszamy! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.05, 13:39
          I co z zaproszeniem? Przyjete?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka