Gość: Bolek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.07.05, 16:43
Od jakiegoś czasu częściej niż dotąd chodzę na cmentarz przy ulicy Palmowej
na Błesznie. Przyjeżdrzam samochodem i wchodzę na cmentarz nie główną bramą,
ale furtką graniczącą z diałkami /od Palmowej/.Ten wstęp ma pokazać, że
sprawa o której piszę nie jes przezemnie zmyślona. Napisałem wchodzę na
cmentarz przez furtkę tak to nie prawda tej furtki nie ma została
zdemontowana na stałe. Wczoraj godzina 18 z minutami właśnie tą "furtką"
przedemną wchodziła młoda osoba z pieskiem. Byłem zaskoczony kiedy z
przeciwka alejką cmentarną szedł starszy pan z psem na smyczy. Nie napisałem,
że młoda osoba prowadziła pieska bez smyczy. Swojim oburzeniem podzieliłem
się z napotkaną Panią siedzącą na ławce przy grobie. Ona powiedziała,że to tu
na cmentarzu na Błesznie to powszechny obrazek. Proszę wszystkich,którym nie
jest obojętny szacunek dla zmarłych o wsparcie mojego apelu o właściwe
zabespieczenie miejsca pochówku naszych najbliższych.