Dodaj do ulubionych

Czestochowskie tramwaje

IP: 81.15.226.* 04.08.05, 20:06
Jestem zainteresowany rozwojem komunikacji tramwajowej w Czestochowie,ile
macie linii,czy sa rozbudowywane,jak z taborem itp.
Obserwuj wątek
    • Gość: Lilka Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.prenet.pl 04.08.05, 20:11
      Mamy jedną linię ^^

      Rozbudowywane? Eeee, nie.

      (czyli w takim Gdańsku na przykład częstochowianie się gubią, tyle tam linii
      tramwajowych, a u nas jeden tramwaj jedzie w jedną stronę, drugi w drugą i tyle
      komplikacji :} )
      • Gość: junior Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.prenet.pl 04.08.05, 20:14
        to nieprawda - mamy 2 linie tramwajowe:D, kursuja jednakowa trasa z tym ze jeden numer wczesniej robi nawroty:)

        • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 04.08.05, 20:20
          Jestem z Elbląga,mamy 130 tys.mieszkańcow i 5 linii tramwajowych,ktore sa
          rozbudowywane,szkoda żeby tak duże miasto,jak Czwa,nie inwestowalo w ten środek
          komunikacji miejskiej.Pozdrawiam wszystkich częstochowian.
          • czarna-lil Re: Czestochowskie tramwaje 04.08.05, 20:25
            Cóż

            mogę tylko powiedzieć, że mu też żałujemy, zwłaszcza, że tranwaje fajniejsze od
            autobusów

            ale z drugiej strony to to miasto jest tak totalnie zapchane, mam na myśli, że
            nie wiem, gdzie znaleźć miejsca na poprowadzenie torów.
            • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 04.08.05, 20:32
              wejdż na google,forum tramwaje.
              • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 04.08.05, 20:48
                Na poczatku pozdrawiam serdecznie Elbląg :)

                To fakt, mamy dwie linie tramwajowe, a jedna z nich kończy się wcześniej... Jednak jak sie bliżej przyjrzymy, to jest to zaskakujące rozwiązanie... Linia ma sumie 10 km dłgości i obsługuje strategiczne dzielnice miasta, przedzierając sie aż do centrum w sposób bezkolizyjny (trakcja z boku - nie wchodzi na jezdnie - tylko przy skrzyżowaniach, ale to oczywiste)... Dodac nalezy, że w szczycie tramwaj potrafi kursować co 4-5 minut, dzięki czemu staje się takim naszym małym metrem :)...
                Uważam, że jednym z priorytetów komunikacyjnych miasta jest stworzenie nowego torowiska - bardzo by sie przydało... Mam na mysli odcinek od skrzyżowania Niepodległości z Jagiellońska (mozna puścić od "zakretu" prosto az do środka drogi zamiast pasa zieleni), nastepnie wzdłuz tej ulicy aż do ul. Sabinowskiej i tam zrobic pętlę, koło Wyższej Szkoły Pożarnictwa. Linia ta obsłuzyłaby Raków Zach. oraz Stradom... Kolejnym pomysłąem na linię tramwajową jest odcinek wzdłuz planowanego przedłużenia Wyzwolenia aż do Wyczerp... Zdecydowanie skomunikowałoby tą dzielnicę z resztą Częstochowy... Proszę nie mówić, że jest to technicznie niewykonalne, bo w to nie uwierze - predzej w brak pieniędzy... Teraz mozna wszystko zrobić... A na taki cel pewnie UE by dołozyła 75% sumy - wystarczy mieć brakujące 25% oraz przygotowane projekty...
                • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 07:59
                  Wybacz Ulissesie, ale śmiem twierdzić, że Twoje pomysły są pozbawione racji
                  ekonomicznej. Przedłużenie do Wyczerp było planowane w latach 80., ale wówczas
                  inaczej planowano zagospodarowanie przestrzenne miasta i rozkład potoków
                  pasażerskich. Obecnie byłaby to samobójcza inwestycja, bo tramwaje jeździły
                  puste - kto przy zdrowych zmysłach jechałby z Wyczerp do centrum przez Północ i
                  całe Tysiąclecie? Nie przeczę, że takie połączenie jest potrzebne, ale nie jako
                  kursujący co 5 minut tramwaj. Wystarczyłoby przedłużyć np. linię 29, ale nie ma
                  właściwie którędy.
                  Natomiast co do Jagiellońskiej - cóż, próbowaliśmy nakłonić MPK do połączenia
                  Sabinowa z Ostatnim Groszem. Padały propozycje skierowania tamtędy linii 34, 35
                  podmiejskiej do szpitala w Blachowni (zamiast tych poronionych kursów 23).
                  Jedyne co udało się wywalczyć, to zmiana trasy linii 19, z czym absolutnie się
                  nie zgadzam. Więc i tramwaj raczej tutaj pasażerów nie zbierze. Bo nie sądzę,
                  by ktoś z Sabinowa chciał jechać do centrum przez al. Niepodległości.

                  Niezaprzeczalne kierunki rozbudowy tramwajów są dwa - Parkitka i Błeszno.
                  • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 05.08.05, 14:24
                    Zatem chcesz powiedziec, ze jedna linia tramwajowa wystarczy miastu, bo jest ekonomiczna?? Nie zgodze sie z tym... Powiedz to tym, którzy mieszkają na Rakowie Zachód, Stradomiu i Wyczerpach... Z tego co mówisz wynika, ze zamiast tramwaji wystarczy połączenia uzupełniać autobusami... Więc po co nam jakikolwiek tramwaj?? Przeciez te tez wystarczyłoby zastapić autobusem... Wracając do podanych przykładów - Jagiellońskiej i Wyczerp... Jesli chodzi o pierwszy to jest budowany wiadukt, ulica będzie zmodernizowana w znaczacej części i przepustowośc się zwiększy o 100%... Wystarczyłoby srodkiem położyć tory tramwajowe zamiast pasa zieleni (pętla docelowa na Sabinowskiej) i odpowiednio to połączyć z torami na łuku przy sezamie... Nawet posunę się do smiałego pomysłu zrobienia tunelu jak na północy... Dzisiaj wszystko jest mozliwe do wykonania... Uważasz, że to nie miałoby sensu i racji bytu ekonomicznego?? A czy całe MPK ma?? Jest to przedsiębiorstwo użyteczności publicznej i nawet jesli przynosi długi, to obowiazkiem miasta zgodnie z ustawą o przedsiebiorstwach państwowych jest je utrzymywac i dofinansowywać:

                    "Art.6.
                    2. Organ założycielski, w granicach obowiązujących przepisów, określa zakres i warunki, na jakich przedsiębiorstwa użyteczności publicznej obowiązane są świadczyć usługi na rzecz ludności.
                    3. Organ założycielski ma obowiązek dotowania działalności przedsiębiorstwa użyteczności publicznej, którego działalność jest nierentowna, ale konieczna ze względu na potrzebę zaspokajania potrzeb ludności."

                    Ja jestem pewny, że sporo osób by korzystało z tego tramwaju - niekoniecznie musiałby kursowac co 5 minut, wystarczy co 15-20 (tak jak w innych miastach)... Wiesz ile osób jechałoby do makro?? Ilu pracowników róznych firm by tam dojeżdżało?? Ilu mieszkańców Rakowa Zachód zamiast np. z Orkana, Sportowej iść do tramwaju wsiadałoby na przystanku nieopodal??Czy chocby zainteresowani do Wyzszej Szkoły Pozarnictwa?? Dalej prowadząc szyny do Sabinowskiej Stradom stawałby się bardziej cywilizowana dzielnicą, a nie przypominał komunikacyjnie tej z XIX w.... Nie mówię juz o nocnych tramwajach, które by mogły kursaowac od Stradomia az po Północ ( a moze dalej na Wyczerpy??)... Spróbuj dojechać tam w nocy (korzystałem z pociagów nocnych w strone Wrocławia ze Stradomia i wiem jak ciężko się tam dostać - taxówk a owszem, ale za jaka cene.. To jest brak taniej alternatywy)... Później sie dziwimy, że zycie skupia sie tylko w centrum i wzdłuż lini tramwajowej... Zauważ ile osób mogłoby sie przemieszczac z dzielnicy Raków/huta na Stradom... A Ty mówisz o nieekonomiczności... Coś za coś...
                    Teraz druga propozycja - Wyczerpy... Dzielnica, która się powoli rozwija, huta szkła i marne połączenie z miastem... Tutaj ciężej byłoby wykonac tą inwestycję, gdyz jest uzalezniona od przedłużenia al. wyzwolenia... Dlaczego ludzie nie chcieliby jechać przez Północ i Tysiąclecie?? Skąd to wiesz?? Przecież nie da się w duzym mieście budowac bezpośrednich połączeń bez problemu - zawsze coś trzeba pociągnąć naokoło... Tramwaj to nie autobus - choć i te maja nieraz problemy... Inaczej się nie da zrobić... Podam znów przykład Wrocławia... Do miasta dołączono Leśnice... Oddalona o parę kilometrów miejscowość, a teraz wchłonieta przez miasto.... I z samego Wrocławia pociągnięto tam linie tramwajową dośc niedawno, aby ją skomunikowac z miastem! Kilka kilometrów przez lasek, łąkę do takiej dzielnicy jak my mamy Gnaszyn... I Wrocławiowi sie to opłacało, choc to wielki koszt... Po prostu licza sie ludzie, a nie kasa... Ktoś powie Wrocław ma duzo pieniędzy - tak, ale ma i duzo wydatków... A tam też jeżdźą gapowicze, tez trzeba kupowac paliwo i to wiele więcej, wymieniac tabor, remontowac torowisko, wymieniać wiaty, płacic pensje pracownikom, nie mówie o remontach budynków (my mamy jeden główny na niepodległości)... Zatem weż to pod uwagę... Ja np. z miłą chęcia kursowałbym do makro tramwajem, czy tez na wyczerpy do znajomych... Trzeba zaplanowac trase i zdobyc środku UE zabezpieczając jednoczesnie własne...
                    • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 10:58
                      Ulisses, czemu Ty na mnie warczysz? Tak się obruszyłeś moją kontrą?
                      Po pierwsze nie twierdzę, że jedna linia wystarczy, tylko widzę odmienne niż Ty
                      kierunki jej rozbudowy - Parkitka, Wrzosowiak i Błeszno to największe osiedla i
                      tam należy skierować tramwaje jak najszybciej. Co do Wrzosowiaka powiedzmy, że
                      się pokrywamy (bo Twoja Jagiellońska częściowo by go obsłużyła), ale wciąż
                      twierdzę, że tramwaj na Sabinów przez Jagiellońską i na Wyczerpy przez Północ
                      nie ma racji bytu.
                      Dlaczego moim zdaniem ludzie z Wyczerp nie jeździliby do centrum przez
                      Warszawską? To chyba oczywiste - bo przez Warszawską jest dużo szybciej. Jak
                      chciałbyś ich zachęcić do jazdy tramwajem? Tramwaj miałby być darmowy? Czy może
                      jazda tramwajem jest tak przyjemna, że każdy wolałby 25 minut jechać tramwajem,
                      niż 12 autobusem? Tak się akurat składa, że to z Północy jest najbliżej do
                      centrum przez... Warszawską.

                      Co do Sabinowa podobnie, a ponadto kierowałem się wielkością potoków
                      pasażerskich w tamtej dzielnicy w dzisiejszych liniach. Owszem, starczyłoby to
                      na jedną linię tramwajową, ale autobusowych jest kilka (nie mamy biletów
                      przesiadkowych!) i gdyby to była prawidłowo zorganizowana komunikacja (a nie
                      jest), to każda linia jechałaby gdzie indziej (a nie prawie wszystkie na
                      Wyczerpy).

                      Zgadzam się z Tobą co do użyteczności publicznej komunikacji miejskiej i
                      obowiązku dotowania jej strat przez samorząd - to właśnie w ten sposób
                      zbudowano potęgę transportu publicznego w Niemczech. Ale bez przesady. Tramwaj
                      jest środkiem transportu cholernie drogim, jeśli nie jest maksymalnie
                      wykorzystywany. To maksymalnie to oznacza częstotliwość rzędu 5-10 minut z
                      odpowiednio wysokim napełnieniem. Okazuje się że nasza sztandarowa jedyna linia
                      jest właściwie na granicy rentowności, czyli przy odpowiedniej dotacji się
                      opłaci. Jeśli uważasz, że należy dotować każdą linię, to może należy wybudować
                      tramwaj wszędzie - także do Kiedrzyna, Brzezin Wielkich, Mirowa itd.? Nie
                      zastanawiałeś się, czemu nikt tego nie zrobił?

                      We Wrocławiu też tramwajem nie dojedziesz na Kozanów, a do Leśnicy jeżdżą aż
                      dwie linie.

                      Podajesz przykłady różnych połączeń, przy każdym twierdząc, że korzystałoby z
                      niego wiele osób. Przyjrzyj się kochany rozkładom jazdy linii autobusowych
                      kursujących podobnymi trasami i ich napełnieniem. Tramwaj nocny do dworca
                      Stradom? Brak komunikacji nocnej przy tym dworcu to wstyd dla naszego miasta z
                      powodu głupoty MPK, ale tam wystarczy linia autobusowa obsługiwana taborem mini
                      (którego w Częstochowie brak). Gnaszyn? Czy 22 jeździ przeładowane - chyba nie,
                      skoro poza szczytem kursuje co 40-50 minut.

                      I jeszcze jedno: MPK nie jest przedsiębiorstwem użyteczności publicznej tylko
                      komercyjną spółką z o.o. Instytucją użyteczności publicznej jest komunikacja
                      miejska organizowana przez samorząd terytorialny bezpośrednio bądź poprzez
                      utworzony przezeń organ. W Częstochowie pomyłkowo funkcję tę przekazano spółce
                      pod nazwą MPK, co narusza ideę zamówienia publicznego.

                      • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 08.08.05, 11:52
                        Lunch - nie warcze na Ciebie i nie obruszyłem się :) Po prostu mnie zaskoczył Twój punkt widzenia... I przedstawiłem swoje argumenty... A najbardziej zaskoczyła mnie wypowiedz, że tramwaj jest na granicy rentowności... A przecież kursuje mimo wszystko z dużą częstotliwością i wozi bardzo duuuzo osób... Przykre to... :(
                        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.08.05, 08:22
                          Przykre - owszem, ale tak jest i nie ja to wymyśliłem. Skoro w Niemczech bilet
                          tramwajowy kosztuje w granicach 8-10 zł, a i to idą cholernie wysokie dotacje,
                          to jak u nas ma się opłacić przy biletach za 2 zł? To jest dziedzictwo
                          komunizmu - komunikacja dla każdego, bo nie było samochodów. A na Zachodzie
                          ceny są realne, ale przy ich zarobkach wcale nie wysokie.

                          Komunikacja miejska może prawidłowo funkcjonować, jak jest odpowiednio
                          dotowana. Nie tak jak PKP, które tylko likwiduje pociągi, bo samorządy nie chcą
                          za nie płacić.
            • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 07:54
              Pod ziemią oczywiście (na Parkitkę). W Niemczech to standard. Oni nie uznają
              klasycznego metra budowanego jako metro tylko dla samego faktu (szpanu?). U
              nich zarówno tramwaj, jak i U-Bahn jedzie pod ziemią tam, gdzie musi.
          • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 07:53
            O ile mi wiadomo, Elbląg ma 6 linii tramwajowych - 1,2,3,4,5 i M.
            Chyba, że coś zlikwidowali, a ja nie wiem.

            Swoją drogą do niedawna mieliście sieć niewiele większą od naszej (zwłaszcza,
            że w sporej części jednotorową). A wystarczyło pociągnąć ten jeden odcinek,
            żeby z trzech linii się zrobiło sześć. Gratulacje!
            • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 05.08.05, 15:11
              Jednotorowa to byla na niewielkich odcinkach,a linia M już nie
              istnieje,pozdrawiam czestochowian.
        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 07:51
          Też nieprawda - mamy 1,5 linii tramwajowych. Bo "dwójka" wraca jako "jedynka".
    • Gość: doris Re: Czestochowskie tramwaje IP: 80.51.233.* 04.08.05, 21:04
      po co więcej? Nam więcej nie potrzeba, to nie Kraków!
      • Gość: Lesio Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.org / *.cn.com.pl 04.08.05, 21:52
        Oczywiscie ze nam nie trzeba... po co myslec ekologicznie! po co segregowac
        smieci! po co utrudniac sobie zycie!
        • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 04.08.05, 22:44
          Idąc tym tokiem rozumowania, to po co w ogóle zakładano Czestochowę?? To sa własnie najbardziej denerwujacy mieszkańcy miasta, którzy w koło powtarzają - a po co to, po co tamto... To świadczy o ich braku rozsądnego rozumowania.. nie od dziś wiadomo, że tramwaj jest ekologiczny i bardziej bezpieczny od autobusu... Jesli sie go dobrze umieści to i bezkolizyjny o czym świadczy przykład naszego miasta... Teraz potrzebna linia na wyczerpy oraz na sabinowską...
    • Gość: lunch Tabor IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.08.05, 09:04
      Pytałeś jeszcze o tabor. Mamy same "stopiątki", które ostatnio MPK zaczęło
      wysyłać na złom, uznając że ma ich za dużo (jak więc widać, planowany jest
      gwałtowny rozwój sieci...). Obecnie mamy chyba 23 składy podwójne i 2 wagony
      nocne. Wykaz masz tu:
      www.csi.inds.pl/tabor/105na.htm
      ale może być nieaktualny, bo ostatnio likwidują.
      Cóż, u Was przerzucili się całkowicie na poniemieckie graty. I najwyraźniej
      słusznie.
    • Gość: mieszkaniec Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 14:50
      Popieram pomysł z rozbudową linii tramwajowej . Tramwaj ma większą prepustowość
      bo nie utyka w korkach jak autobus.
    • crux_lc Re: Czestochowskie tramwaje 05.08.05, 15:10
      wiesz ulisessie, przynajmniej nie są megalomanami, ja też uważam ze jedna linia
      tramwajowa w Częstochowie wystarczy, a gdyby jej nie było to różnicy i tak nie
      było by widać.

      Wydaje mi sie ze Częstochowa chce mieć coraz więcej tego i tamtego (a to są
      koszty i niepotrzebnie wyrzucane pieniądze) tylko dlatego zeby pokazać ze jest
      lepsza niż stolica województwa (nie będe mówić jej nazwy)
      • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 05.08.05, 15:14
        Ale jezeli pieniadze w 75 procentach pochodzilyby z unii,to czy nie warto
        sprobować?
        • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 05.08.05, 15:18
          Chcialbym jeszcze dodać,ze stolica wojewodztwa,na ktorego terenie leży Elbląg
          nie posiada komunikacji tramwajowej,jestesmy jedynym miastem w tym regionie ,w
          ktorym jezdzą tramwaje.
      • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 05.08.05, 17:30
        crux_lc... Nie zgodze sie z Tobą...
        Po pierwsze: Czy jestes Czestochowianinem aby się wypowiadac ile lini tramwajowych wystarczy w naszym mieście?? Jakby nie było nawet tej, to róznica byłaby kolosalna... Juz widze te kilkanascie autobusów kursujących wzdłuz Al. Pokoju, Niepodległości itd. przez całe miasto... wystarczy, że ruszy komunikacja zastepcza i juz jest horror na głównym trakcie miejskim... A DK-1 nie puścisz, bo ile może tam tych lini jeździc ?? Więc nie opowiadaj, że nawet ta jest zbedna, bo się... ośmieszasz...
        Po drugie: Układ komunikacyjny mamy taki a nie inny... Nikt nam nie zabroni rozbudowy lini tramwajowej jesli zrobimy odpowiednie plany i pozyskamy pieniądze na ten cel. Uważam ,ze warte rozpatrzenia są linie na Parkitke (w sumie najprostsza do wykonania), Wyczerpy, Stradom i Błeszno... Tam mieszka wiele osób i taki tramwaj ułatwiłby komunikacje z pozostałą częścią miasta ( już nie mówię o wprowadzeniu nocnej komunikacji tak upragnionej)... Więcej lini nam nie jest potrzebnych... Uwazam te co wymieniłem za niezbedne i będe sie cieszył jak którąś w przyszłości da się dołączyc do obecnej...
        Po trzecie: "Częstochowa chce miec coraz więcej tego i tamtego"... A powiedz mi które miasto nie chce mieć?? Tymbardziej, ze UE po przedstawieniu gotowych i niezbednych projektów dofinansowuje inwestycje w 75 %... Oczywiscie wszystkie chcą miec jak najwięcej, a my oczywiście mamy siedziec ciuchutko i cieszyć się z tego, ze skapnie kasy dla ćwiercmilionowego miasta na łatanie dziur w jezdni i odmalowanie raz na rok pasów... Tylko zauważ, że nasze miasto odwiedza rocznie około 3 mln turystów/pielgrzymów... Wypadałoby nie świecięc oczami przed nimi... To że remontujemy głowny trakt pielgrzymkowy(i zarazem centrum miasta) III Aleję, muzea, ratusz, wkrótce zdewastowany stadion z lat 60-tych, budujemy wiadukt (najwuieksza inwestycje od 20 lat), będzie tu przebiegać A-1 oraz S-46 (szlak staropolski zainicjowany przez nas) to w oczy kole?? Moze nie warto budować np. wiaduktu na Jagiellońskiej?? Z resztą spotkałem sie z wypowiedzia dobrze wykształconej, dojrzałej osoby, która wysmiała tą budowę mówiąc - "a po co komu ten wiadukt?? Przeciez pare razy na dzień opuszczaja szlabany i od razu taka inwestycja"... Nie skomentowałem tego, bo nie chciałem sie pokłócić... I to mieszkaniec pobliskiego, nowoczesnego i wielkomiejskiego Kłobucka, który powinien wiedzieć jak sytuacja sie przedstawia na Jagiellońskiej (40 razy na dobe zamykaja rogatki) :| Czy Ty tez uwazasz, że nasze miasto wyrzuca pieniądze niepotrzebnie?? Czy my w ten sposób chcemy pokazac, że jestesmy lepsi od "stolicy województwa"?? Jej nie dorównamy i nie o to tu chodzi, a poza tym nawet nie mamy na to srodków finansowych... Mamy swoje plany i je realizujemy nie ogladając sie na innych, jeśli sa tylko pieniądze... Czy to coś złego?? Nasze miasto nastawia się na turystyke i musi sie jakoś prezentowac - przynajmniej w najcześciej odwiedzanych miejscach, nie zapominając jednoczesnie o mieszkańcach i polepszaniu ich wygody...
        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:00
          Gdyby wzdłuż trasy tramwajowej poszerzyć ulicę, to autobusy by się zmieściły i
          wielu palantów byłoby zadowolonych. Ale miejmy nadzieję, że do tego nigdy nie
          dojdzie.
    • Gość: mieszkaniec Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 17:38
      Rozbudowanie linii tramwajowej to ogromy koszt. Może zatem załóżmy w
      Częstochowie linie trolejbusowe. Są tańsze w eksplatacji i łatwiej jest je
      rozbudować.
      • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 05.08.05, 17:58
        To dopiero byłby koszt... Policz zakup trolejbusów, części do nich itd... W tej chwili mamy wystarczająca ilość tramwaji aby obsłuzyc przynajmniej jedna dodatkowa linię... Tak jak mówie - najprostsza w budowie to ta na Parkitke, a druga w kolejności to ta na Jagiellońską... Na Parkitke wystarczy odbic od HP (dekabrystów) środkiem i poszerzyć trochę drogę... Poza tym petle zrobic gdzies na wysokości drogi odchodzacej na Parkitke... Tam jest wystarczająco duzo miejsca i nikomu by nie przeszkadzała (do szpitala jest daleko, więc nie ma mowy o jakimkolwiek hałasie)... Wszystko mozna zrobić... Oczywiście wiem, że nie ma pieniędzy w tej, ale czy nie warto sie połaszczyć i za powiedzmy 5 lat pociągnąc tam tramwaj przy dofinansowaniu UE?? Oczywiście obecna linia wymaga w 70% modernizacji, bo ten kawałek 40 metrów "naprawiony" sam wymaga znów poprawek... Jadac po nim tez drobno kołysze, a nie powinno... Przeciez jak się cos robi to porządnie...
        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:06
          To się nazywa naginanie faktów pod tezy.
          Po pierwsze: obecna ilość tramwajów z ledwością wystarcza na obsługę jednej
          linii, choć MPK twierdzi, że ma ich wystarczająco i ostatnio skasowało 8
          wagonów. Bo - wbrew zaleceniom reformy - wcale nie zamierza przywracać
          częstotliwości nie tylko 3-, ale nawet 4-minutowej.
          Trolejbusy wyjdą zatem dużo taniej, zwłaszcza że koszty budowy linii
          tramwajowej są kolosalne. A i trajtki można kupić bardzo tanio (nawet 10-
          krotnie taniej niż tramwaje).
          Poza tym nasze "stopiątki" jeszcze się nie zaczęły sypać (co nie przeszkadzało
          geniuszom z MPK ich zezłomować), ale właściwie nadchodzi ich czas.
          Tramwaju na Parkitkę bardzo bym chciał, ale tam naprawdę nie ma miejsca. I
          dlatego mi się marzy podziemny, co w cywilizowanym świecie jest już standardem.
          Ty jednak pomijasz ten temat, choć tak bardzo chcesz rozwoju miasta.
          A na Tysiącleciu wyremontowano nie 40, a 1600 metrów podwójnego toru.
          • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 08.08.05, 11:47
            Nie naginam faktów :) Po prostu byłem przekonany, że ilośc tramwajów wystarczy - nie wiedziałem o zezłomowaniu :| O podziemnym tramwaju zapomnijmy - może za 25-50 lat... A co do remontowanego torowiska - to napisałem o 40 metrach na Niepodległości przed wiaduktem nad torami PKP (teraz niedawno było remontowane, kursowała komunikacja zastępcza)... Wiem, że na AK zrobiono 1600 metrów i nie pomyliłem faktów z tym remontem teraz co mi zasugerowałeś :)... Co do trolejbusów... Moze warto zainwestować?? Nie mam zdania w tej sprawie... Jesli będa to ok...
      • Gość: xkx Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.org / *.cn.com.pl 05.08.05, 18:04
        Dwie sprawy jesli tramwaj to tylko jadacy wydzelonym pasem tak jek istniejaca
        dotychczas linia bo wpakowaie tramwaju na jezdnie miedzy samochody mija sie z
        clem to juz lepszy autobus lub trolejbus. Sprawa druga to fakt i to niestety
        smutny ze istnienie lini tramwajowej musi zaklada sie juz w momencie budowy
        drogi inaczej podczas budowy torowiska wraz z infrastruktura tworzy sie horror.
        w przypadku ul. agielońskiej budowe lini tramwajowej na stradom musiałby
        zaklada planowany wiadukt bo trzeba pamietac ze nie bedze istnaial przejazd
        dolem. Z tego co wiem wiadkukt nie przewiduje miejsca na torowisko tramwajowe
        czyli inymi slowy koncepcja tramwaju na Stradom odpada przynajminiej nie
        Jagielońska. co do Błeszna to pozwole sobie miec wontpliwosci gdzie połozyc
        torowisko jesli zgodnie z dzisejszymi koncepcjami powinno byc one wydzielone z
        pasa jezdni na 11 listopada niema wolnego pasa chyba ze wbudujemy torowisko w
        jezdnie ale w takiej sytuacji ryzykujemy ze tramwaj normalne bedze stal w
        korkach tak jak wszystkie inne pojazdy a chyba nie oto chodzi.
        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:07
          Można zrobić pętlę jednotorową - do Błeszna tramwaj jedzie przez 11 Listopada,
          a wraca przez stary Raków, wykorzystując pozostałości po linii 2.
          • ulisses_czwa Re: Czestochowskie tramwaje 08.08.05, 11:48
            Jestem jak najbardziej za... Ale czy uda sie to kiedykolwiek ??
      • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:01
        Popieram. Zawsze o tym marzyłem.
      • Gość: alfik Re: Czestochowskie tramwaje IP: 81.15.226.* 11.08.05, 18:59
        Co ma piernik do wiatraka?Trolejbus,mimo ze jest ekologicznym pojazdem napewno
        nie rozładuje korkow,jest takim samym zawalidrogą,jak autobus.
        • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 12.08.05, 07:41
          Przepraszam, a gdzie jest mowa, że mówimy tu o rozwoju tramwajów pod kątem
          rozładowania korków, bo nie zauważyłem?
          Mowa była chyba ogólnie o rozwoju sieci, choć właśnie żaden tego typu argument
          nie padł. Chyba znów odezwały się zaściankowe kompleksy, tak jak z tymi
          InterCity.
          Owszem, tramwaj jest postrzegany na świecie jako najlepszy środek transportu,
          bo jest cichy, szybki, wygodny, bezkolizyjny i ma zawsze zielone światło.
          Tylko zanim zaczniemy planować rozwój, należałoby dostosować do tych standardów
          naszą jedyną linię. Bo nie jest ani cicha, ani szybka, ani bezkolizyjna i na
          światłach długo stoi. Co do wygody można polemizować - ja tam wolę nasze
          klasyczne "stopiątki" od zaduchu i ciasnoty, jaka jest typowa dla większości
          tak zwanych nowoczesnych tramwajów niskopodłogowych.
    • Gość: mieszkaniec Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 19:41
      Na pewno koszt trolejbusów jest tańszy niż nowej linii tramwajowej. Żeby puścić
      nową linie tramwajową trzeba położyć tory i postawić słupy. Jednym słowem
      trzeba przebudowywać wszystkie ulice którymi tramwaj pojedzie. Do trolejbusu
      wystarczy rozpiąć linie i zakupić pare trolejbusów.
      • Gość: lunch Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.08.05, 11:09
        Wspaniałe miasto Gdynia właśnie wymienia swoje trolejbusy jelcze na nowe -
        mercedesy. A wiecie jak to robi? Kupuje w Niemczech używane autobusy Mercedes
        O405N (to coś mniej więcej takiego, jak nasze many, tylko lepszego) i przerabia
        je na trolejbusy.
        • malarz2 Re: Czestochowskie tramwaje 08.08.05, 12:17
          Byłem ostatnio w Łodzi i w Gdańsku. W obydwu miastach jeździłęm tramwajami. Tam
          nikt się nie przejmuje tym, że tramwaj jeździ środkiem. A nawet jest weselej.
          Poprostu linia nie ma jako takiej pętli. Poprostu tory z dwóch kierunków obok
          siebie rozchodzą się i powstaje duża pętla okrązająca osiedle. (Jak to wygląda
          polecam zobaczyć na przstanku Brzeżno - Plaża) W Łodzi linia biegnie aż do
          Ozorkowa. I jest tam wtedy 1 tor z mijankami. Torowiska mniej a przy ruchu co 15
          minut zdaje egzamin. No i jeszcze przypomina mi się Poznań. Tam tramwaj poza
          centrum jedzie bezkolizyjnie. Kosztowało to sporo ale szybkość wzrosła.

          Moim zdaniem należało by puścić linie trawajową 11 listopada, Boh. Katynia na
          Błeszno. I Dekabrystwó na Parkitkę. Miejsce do położenia torów jest. A i
          inwestycja by się w miarę szybko (około 15 lat) zwróciła.
          • Gość: lub Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 16:59
            No tak rzeczywiście wszyscy macie racje, linie tramwajowie przydały by się i na
            wrzosowiaku i na wyczerpach, błesznie parkitce i stradomiu tyle że z tą
            ostatnią dzielnicą to ta pętla nie powinna się kończyć przy szkole strazy
            pożarnej ale w jakiś sprytny sposób jednym szusem objeżdżać większą część
            dzielnicy np. od skrzyzowania ulic jagiellońskiej i sabinowskiej puścić ją
            jednotorowo przez te mniejsze uliczki( tylko jakoś z sensem) i potem wracała by
            ona z wschodniej strony stradomia nie jeżdżąc tym samym zatłoczoną dziś ulicą
            sabinowską, i dalej po proponowanej wcześniej trasie do rakowa. Ale tak sobie
            jeszczę myślę ( tak przy okazji) że te plany zostały by zrealizowane za kilka
            (dziesiąt) lat:D i do tego czasu powstało by pewnie już planowane przez urząd
            miasta osiedle domków jednorodzinnych w dźbowie, wtedy wykorzystując to
            torowisko puścic zbudowną wcześniej bezkolizyjną trasą do dźbowa nową linię,
            tylko nasuwa sie jeszcze wtedy pytanie o pętlę gdzie ją umieścić? no bo przy
            kościele jest co prawda miejsce ale połączenia wymagałoby to osiedle i wtedy
            trzeba by ją puścić przez nie najprawdopodobniej i gdzieś tam umieścić pętlę
            ależ znowu ta linia nie jeździła by przez raków ( to zbyt długa trasa) ale ze
            stradomia boh mont.cassino i dalej do centrum ciekawa koncepcja. swoją drogą to
            by się jeszcze przydał może jakiś podmiejski tramwaj?? może do blachowni?? przy
            okazji móglby obsłóżyć również gnaszyn ale to już chyba niereaklne koncepje (
            jak te wszystkie zresztą) pozdrawiam:D
            • Gość: xkx Re: Czestochowskie tramwaje IP: *.org / *.cn.com.pl 08.08.05, 23:16
              Koncepcje zupełnie nierealne bo absolutnie nikt nie zdecyduje sie na bydowe
              lini tramwajowej na parkitke sro=dkiem Dekabrystów - to nie raealne. Co do lini
              na Błeszno i Stary raków To jest to realne pod warunkiem przebudowy jezdni ale
              i ta impreza zakladajac nawet ze wykozystamy stary fragment lini nr 2 bedzie
              kosztowala gigantyczna kase. Czyli jednak chyba trolejbusy wyda taniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka