Dodaj do ulubionych

zaręczyny-prosze o rade

IP: *.107.inds.pl 26.09.05, 19:49
czy zareczac sie przy rodzicach na przyjeciu w oficjalny sposob,czy tylko we 2??czy musi byc przy rodzicach bo tak wypada?nie wiem co robic bo wszyscy znajomi mieli przyjecie z rodzicami a ja bym niekoniecznie tak chciala
Obserwuj wątek
    • koralik78 Re: zaręczyny-prosze o rade 26.09.05, 20:03
      Ja uważam ze to tylko Twoja sprawa i tej drugiej osoby, jak chcecie aby te
      zaręczyny przebiegały, jeśli wolicie tylko we dwoje to tak zróbcie, moje
      zaręczyny podobnie przebiegły a potem zostali o tym powiadomieni rodzice i
      wszytsko było o.k. Pozdrawiam i życze powodzenia.
    • Gość: studentka Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.05, 20:05
      Mam ten sam problem.Bo jakos malo romantyczne wydaje mi
      sie "przedstawiwnie"przy rodzicach,ale z drugiej strony jesli zostana
      poinformowani po fakcie,moga poczuc sie urazeni...:-/
      • Gość: marta do studentki IP: *.107.inds.pl 27.09.05, 08:51
        no ja wlasnie tak samo mysle,ze moze byc im przykro jak to wszystko przebiegnie bez nich.ja wolalabym zrobic sobie mily wieczor z ukochanym albo gdzies wyjechac i wtedy sie zareczyc a nie przy rodzicach.
        • Gość: sebastian Re: do studentki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:10
          Za dużo filmów amerykanskich.
          Dla rodziców to niesamowite przeżycie.
          Nie pozbawiajcie ich go, choćby z szacunku.
          Sami również nie pożałujecie.
    • Gość: niki Re: zaręczyny-prosze o rade IP: 212.160.108.* 27.09.05, 08:57
      Myślę,że przy rodzicach.Jednocześnie omawiana jest wstępna data ślubu i inne
      rzeczy.A sami nic nie zrobicie.Mimo wszystko rodzice muszą Wam pomóż.
      • leandrao Re: zaręczyny-prosze o rade 27.09.05, 08:59
        Nie wyobrazam sobie zeby zareczac sie przy rodzicach. Sorry, ale to jest sprawa
        ktora dotyczy dwojga osob, spotkanie z rodzicami organizuje sie pozniej.
        Dawno minely czasy kiedy dzieci byly ubezwlasnowolnione decyzjami i wyborami
        rodzicow.
        Oczywiscie zrobicie jak zechcecie, przeciez to wasza decyzja, ale dla mnie
        zareczanie sie przy rodzicach na kilometr trąci wiochą.
      • Gość: . Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:31
        ja sie zareczylem bez rodzicow, moi dowiedzieli sie jakis miesiac pozniej (mimo,
        ze mieszkam z nimi), a dziewczyny sporo pozniej. Nikt sie nie obrazil. Co
        najwyzej byli zaskoczeni. Dopiero potem spotkanie rodzicow w sprawie slubu i
        etc. Ale od zareczyn to jeszcze bardzo dluga droga.
    • Gość: kiri we trje i zkochankiem/ami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:21
      no najlepiej we troje i zkochankiem ....a wogóle to zrób tak jak znajomi ..no
      chyba nie chcesz odstawac i byc "nietrendy?????? buahahaha........
    • Gość: xyz Re: zaręczyny-prosze o rade IP: 212.87.229.* 27.09.05, 09:30
      Witaj, Wogóle nie przejmuj się co i jak robią inni. Zaręczyny z rodzicami są
      okropnie nudne, stresujące i formalne. O wile fajniej jest taki dzień i tą
      chwilę dzielić tylko z przyszłym narzeczonym. My pojechaliśmy na weekend w góry
      i pierścionek wraz z pysznym śniadankiem dostałam do łóżeczka. Cały weekend był
      cudowny. A rodzice jakoś się nie obrazili i i tak we wszystkim pomogli. Więc
      zrób jak chcesz a nie jak niby powinnaś. To wasz dzień.
      Pozdrawiam i powodzenia życzę :)))
    • Gość: ciekawa Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:35
      Ja miałam zaręczyny w listopadzie zeszłego roku. Zaręczyliśmy się bez rodziców,
      sami - bo uważaliśmy, że jest to chwila , która już sie nie powtórzy i
      chcieliśmy przeżyć ją tylko we dwoje. Jednak rodzice już wcześniej wiedzieli co
      się szykuje, a więc nie było to dla nich zaskoczeniem.
      Oficjalne zaręczyny były po upływie misiąca, tzn spotkali sie nasi rodzice na
      takiej uroczystej kolacji. Jednak nie było żadnego proszenia o rękę i takiego
      typu rzeczy. Normalny wspólny wieczór.
      Pozdrawiam i życze wszystkiego najlepszego.
    • Gość: lunch Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.05, 09:47
      Cóż, ja zdecydowanie uważam, że na osobności, bo tu się przecież co innego
      liczy. Ale ponieważ wiele rodzin hołduje kurtuazyjnej etykiecie, to najlepszym
      rozwiązaniem będzie powtórzenie potem wszystkiego już z odpowiednim
      ceremoniałem przy rodzicach.
      Swoją drogą nie wyobrażam sobie, żebym miał prosić ludzi o rękę ich córki nie
      zapytawszy jej wcześniej o zdanie. Może 100 lat temu...
      • Gość: . Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 09:51
        prosic o reke? To nie te czasy. Ja poprostu poinformowalem, ze zareczylem sie z
        ich corka. Moze jakby dziewczyna miala 22 lata to jeszcze, ale jak juz oboje
        jestescie dorosli i samodzielni byloby to conajmniej dziwne.
        • Gość: Ruda Re: zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:01
          Są w życiu ,szczególne chwile i dla nich warto żyć..........
          Taka chwilą sa niewątpliwie zaręczyny..........
          Zawsze mozecie zorganizować sami we dwoje, w romantycznej scenerii.........
          Ale z rodzicami MUSICIE powtórzyć..............
          Nie wyobrażam sobie inaczej............
          Tradycja, szacunekno i choć może stresujące ,ale wyjątkowe.........
          Nie wyłamuj się , pomyśl jak byś odczuła ,kiedy własne dziecko, po fakcie Cie o
          sytuacji poinformowało..........
          Tak jakby dziesięć jaj w sklepie zakupiło..............
          NIE DO POMYŚLENIA............
          Zyczę powodzenia Ruda( już po pierwszych zaręczynach)
          • Gość: . Re: zaręczyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 14:51
            Jja nie widze w tym zadnego braku szacunku. Dobrze sie porozumiewamy z tesciami
            i tyle. Zareczyny sa nasza wlasna sprawa, a to, ze niektorzy nie wychodza poza
            zascianek to inna kwestia. Rownie dobrze moglibysmy ich poprosic zeby
            przyjechali na slub od razu. Nie wiem czemu mieliby sie obrazic jesli dwoje
            zupelnie niezaleznych od nich i samodzielnych doroslych ludzi postanawia sie
            pobrac. O co sie obrazac? Przeciez potem jest oficjalna impreza gdzie rodzice
            jej i jego sie poznaja wlasnie w celach technicznych ustalenia slubu, wesela
            itd. Robienie szopki z powtorka zareczyn jak dla mnie jest typowa dulszczyzna i
            drobnomieszczanstwem. Zreszta co to za tradycja, przeciw ktorej kolejne
            pokolenia sie buntuja i po fakcie kazdy mowi, ze nic glupszego w zyciu nie
            robil. Nie chodzi o stres ale o bezcelowosc. Szacunek rodzicom okazac mozna
            przez to, ze we dwoje poinformuje sie ich o tym fakcie.
        • Gość: lunch Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.09.05, 11:57
          No mniej więcej mi o to chodziło, ale - jak pisałem - wiele jest rodzin
          tradycjanolistycznych i w związku z tym mogą się narazić na obrazę majestatu.
    • Gość: zona Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 10:21
      ja swoje zareczyny mialam przy rodzicach, bylo strasznie sztywno; na pewno duzo
      romantyczniej byloby zrobic je tylko we dwoje, a potem zorganizowac jakies
      spotkanie dla rodziców, teraz pewnie tak bym zrobila
      • Gość: Julies Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:31
        Ja sie zareczalam nie caly miesiac temu.Moj cudowny narzeczony zabral mnie nad
        morze, gdyz nigdy jeszcze tam nie bylam, weszlismy na najwyzszy budynek w
        miescie skad ylo widac calutkie morze i tam wlasnie mi sie oswiadczyl.Wtedy
        zadzwonilismy do naszych rodzicow, poinformowalismy ich o tym co sie wydarzylo i
        zaraz po powrocie urzadzilismy oficjalne zareczyny,na ktorych to moj ukochany
        mowil pieknie o spelnianiu moich marzen i o tym ze rownie wazna jak moja zgoda
        jest dla niego zgoda moich rodzicow i wtedy poprosil ich o moja reke.Tez zawsze
        bylam przeciwniczka tego typu imprez z rodzinka ale nie zaluje bo to tez ogromne
        przezycie.A imprezka nie byla sztuczna....wszyscy swietnie sie bawilismy :).POLECAM!
    • Gość: Lepiej samemu Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:28
      Ja się zaręczałem sam i było OK. Generalnie też nie lubię zbędnych szopek
    • Gość: buena vista Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 11:43
      jak czytam o takich zaręczynach to słabo mi sie robi. jak to wyglada bo nie
      wiem? spotykaja się obie rodziny u jednej z nich w domu. siadaja przy stole
      jedzą pija a za chwile wszyscy maja rogale na twarzy jak koleś biegnie po
      kwiaty do drugiego pokoju i prosi rodziców dziewczyny zeby oddali mu córke. to
      straszne!! jak sobie to wyobraże to po prostu ogarnia mnie euforia :)) nie
      wyobrażam sobie tego. jestesmy z moim chłopakiem ponad 6 lat ze sobą i na
      prawde bawią nas te "szopki" odstawiane w związku z zaręczynami, slubem,
      weselem... beznadziejne, niepotrzebne ceregiele. (dodam, że oboje jestesmy
      przed 30-tką, żeby ktos nie powioedział zaraz ze takie postrzeganie tych spraw
      jest infantylne). nie jestem absolutnie przeciwniczka ślubów ale uważam ze
      większość ludzi powinna sie najpierw zastanowić dobrze zanim to zrobi bo rozwód
      kosztuje niestety. a jeśli juz to po prostu kupujemy obrączki, ustalamy z
      księdzem date slubu i idziemy do kościoła lub tylko USC z najbliższa rodziną i
      zawieramy związek małżeński i tyle. i na prawde rozbrajaja mnie te rozmaite
      zasady, reguły, powinności
      P.S.zastanów sie Marto bo statystyka donosi, że około 50% małżeństw rozwodzi
      sie w pierwszych 5 latach!
      I po co cała ta szopka, pytam???
      • Gość: Ruda Re: Statystyki............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:28
        Jestem już 27 lat po ślubie.............
        Wtedy też były rozwody i statystyki..........
        Tylko patrząc na nie, nie powinniśmy wychodzić na ulice, wszak dużo jest
        napadów, rozbojów, wypadków...............
        Ani wsiadać do samochodu, ani autobusu(okradną nas)............
        Tak wogóle ,to zawsze były rozwody, a ludzie przed ślubem powinni dobrze się
        poznać...........
        A sam ślub MUSI być uroczysty przecież to NAJWAŻNIEJSZY DZIEŃ..........
        A nie zgłoszenie się po dowód osobisty...........
        To po co ludzie świętują komunie, osiemnastki , studniówki, kolejne okrągłe
        rocznice............
        Człowiek sam sobie sterem i żeglarzem..........
        Jeśli nie uszanuje odświętności i wyjatkowości tych chwil..........
        Co co jest WAŻNE.............
        NIC...................???????????????????????
        To c
        • Gość: koralik Re: Statystyki............. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:24
          Ja rónież od 2 lat jestem po cywilnym i nie robiłam nawet małego przyjęcia mimo
          nacisków rodziny bo dla mnie wesela są sztuczne. I napewno dzień ślubu nie jest
          najważniejszym dniem w życiu. Dużo ważniejsze dla mnie to co po ślubie, czyli
          wspólne szcześliwe życie.
          • Gość: Pinki Re: Statystyki............. IP: *.prenet.pl 27.09.05, 19:27
            No to Ty się w takim razie tylko zarejestrowałaś jako mężatka. Za kilka lat Ci
            przejdzie i się wyrejestrujesz?. Jak stare auto. Współczuję Tobie i Twoim
            bliskim, brak Ci wyższych uczuć.
    • Gość: buena vista Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:38
      owszem moja droga Ruda. świetujemy okrągłe rocznice bo to jest przyjemne. ale
      niektórzy kultywują obrządki sprzed x lat! i są tak zaszufladkowanie i
      nieelastyczni, że na szubienicy wieszaliby ludzi mieszkających razem przed
      slubem, takich co maja tylko cywilny lub wcale nie mają. na wielu ślubach byłam
      i na prawde śmieszy mnie to, to na prawde sa szopki, wszystko pięknie i
      nieskazitelnie w tym dniu (nie tylko fryzura i suknia ale i u niektórych
      sztuczne miny niestety) a później przychodzi zwykły dzień i okazuje sie jak na
      prawde jest.
      I jeszcze jedno! napisałaś ze dzień ślubu to najważniejszy w zyciu dziń.
      bzdura! najważniejsze to kochać sie i rozumieć i wytrwać razem ze ślubem czy
      bez.
      Pozdrawiam
      • Gość: Tag Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 12:52
        Święta prawda. Ja też tylko wziąłem skromny ślub cywilny. Dosłownie było z 15
        osób. A nie szopy i wesela na 150 osób, a za rok-dwa rozwód. Najważniejsze żeby
        umieć się dogadać i ze sobą żyć, cała reszta nie ma znaczenia.
      • Gość: Ruda :o) Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:21
        I Ty mi piszesz ze najważniejsze wytwać ............
        Mnie ze stażem 27 lat???????????????????
        To nie mamy o czym rozmawiać .............
    • Gość: ciekawa Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 13:42
      Ciągnąc dalej tę moją wcześniejszą wypowiedź.
      Wiecie co, na ten cały problem trzeba spojrzeć też z drugiej strony, mianowicie
      jaki to jest ogromny stres dla faceta, gdyby miał oficjalnie prosić o rękę
      przyszłych swoich teściów. Ja sobie tego nie wyobrażam, próbuje się postawić w
      Jego sytuacji, i dlatego uważam, że lepiej jest zaoszczędzić tego typu wrażeń.
      Nie jestem przeciwna późniejszemu wspólnemu spotkaniu, ale tego całego
      przedstawienia - tak.
      W naszym akurat przypadku rodzice poznali się dużo wcześniej przez przypadek,
      a więc na tym spotkaniu nie było aż tak drętwo. Ale prawdę mówiąc byłam troche
      zestresowana (zresztą nie tylko ja).
      A co do ślubu, to też jest nie łatwa sprawa. Wiem to na swoim przykładzie. Nie
      zgadzamy się absolutnie co do tej kwestii. Ja chciałabym mieć małe skromne
      przyjęcie dla najbliższych, On natomiast wielkie huczne weselicho. I nie wiem
      jak tu pójść na kompromis:(
      Pozdrawiam.
    • Gość: Szczesciarz Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:49
      Wybór należy do Ciebie ale powiem Ci jak to było u nas.
      Zareczyny odbyły sie bardzo romantycznie bo tylko we dwoje w Zakopanym, a po miesiacu zrobilismy zareczyny oficjalne z rodzicami i całą impreza. Według nas wszyscy byli zadowoleni i my i rodzice jak to sie mówi "i wilk syty i owca cała". Pozdrawiam i życze powodzenia :-)
    • Gość: o,lo Re możesz zaprosić mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 16:51
      to moze będzie wam rażniej i powiem wam co macie robić bo z tego wnioskuję ze
      jesteście niedorobieni jacyś
    • Gość: KILLAHBABE Re: zaręczyny-prosze o rade IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.05, 18:59
      ty a mozec niedługo poruszysz temat jakie majtki włożyć i jakie tampony uzywać
      najlepiej ....albo jeszcze coś lepszego....weś sie dziewczyno ogarnij!!!! i
      zacznij myśleć samodzielnie a nie przy pomocy większosci IDIOTKO........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka