Gość: al
IP: *.prenet.pl
12.10.05, 21:27
dwa dni temu na parkingu obi stanęło espero - jak furmanka na jarmarku (radio
taxi nr rej. CEW 0248). panu złotówie brakło paliwa. wyjął plastikowe
wiaderko z bagażnika i poszedł po benzyne. po kilku minutach przyszedł, z
butelki po napoju zrobił lejek, zatankował, a butelkę wyrzucił nie do kosza
obok, lecz nz trawnik. ŁADNIE TO TAK PANIE TARYFIARZU ?