Dodaj do ulubionych

zmarł Stanisław Lem

27.03.06, 16:27
[']
wielcy odchodzą
Obserwuj wątek
    • Gość: bingo Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.06, 17:38
      byl pierwszym Lwowiakiem,
      z pewnoscia bedzie zyl w nas

      • Gość: RA Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 18:09
        Odchodzą prawdziwe autorytety ...
        • storima Re: zmarł Stanisław Lem 27.03.06, 19:01
          [i] [i] [i]

          "Kultura nasza jest szalenie spłaszczona, a kultura wysoka znalazła się na
          marginesie. Drugą okropną naszą słabością jest kompletna amnezja, objawiająca
          się zwłaszcza brakiem wznowień. Andrzej Rosner opublikował wybory opowiadań
          Szczepańskiego i Filipowicza, ale to chlubny wyjątek. Jak się nad kimś zamyka
          wieko trumny, to przestaje istnieć także w świadomości społecznej. Dotyczy to
          nawet postaci tak wielkich jak Miłosz. Poproszono mnie o wypowiedź w pierwszą
          rocznicę jego śmierci; napisałem, że Miłosz w szerokiej skali kraju praktycznie
          przestał istnieć, przywalony krzykliwą wszechpolskością."

          wiecej na:
          tygodnik.onet.pl/1596,1301399,felieton.html
          P.S. oraz inne felietony Stanislawa Lema w "Tygodniku Powszechnym".
          • storima Re: zmarł Stanisław Lem 27.03.06, 22:00
            "I nie ma na to rady, bo jesteśmy gatunkiem śmiertelnym. Zawsze mnie zresztą
            dziwiło, że wprawdzie sami jesteśmy śmiertelni, ale pozostawiamy po sobie pisma.
            Bardzo podobał mi się napis na budynku lwowskiej Politechniki: Hic mortui
            vivunt. Kiedy biorę coś poważniejszego do czytania, chcę wiedzieć, czy autor
            żyje, czy nie. Jeśli nie żyje, inaczej jakoś przyjmuję jego enuncjacje."

            tygodnik.onet.pl/1596,1242052,felieton.html
            • storima Naturalne i sztuczne 2003-08-17 27.03.06, 22:23
              "Jacek Żakowski napisał rozsądnie w “Polityce”, że mieliśmy wprawdzie
              Balcerowicza od ekonomii i monetaryzmu, ale Balcerowicza od polityki zabrakło i
              nic nie wskazuje na to, by się pojawił. “Przekrój” z kolei rozmową Najsztuba
              niemal lansuje Leppera na premiera; nie daj Boże, żebym tego dożył. To już inny
              rodzaj inwazji: inwazja ciemniaków, by się odwołać do określenia, które przed
              laty wymyślił Stefan Kisielewski. Tak, rządzą nami ciemniaki, choć mają rozmaite
              barwy, ale ta różnobarwność nie zmniejsza ich nieudolności, co powinno być
              największym zmartwieniem dla każdego, komu Polska leży na sercu."

              tygodnik.onet.pl/1596,1129501,2,felieton.html
    • storima Głos czarnowidza 2003-09-21 27.03.06, 22:50
      "Tendencja do brutalizacji życia, którą i w Polsce obserwujemy, wydaje się
      potwierdzać dawną tezę o potrzebie wojny. Mówiło się kiedyś, że gromadzie
      ludzkiej mniej więcej co dwadzieścia lat potrzebna jest wojna, by kolejna
      generacja mogła wyładować energię. Gdy zaś tego zrobić nie może, kieruje swoją
      złość na kogokolwiek: w Czechach na Cyganów, u nas na duchy Żydów, których już
      nie ma, w Niemczech na Polaków."

      tygodnik.onet.pl/1596,1133285,1,felieton.html
      • storima Pytania i prognozy 2003-12-14 27.03.06, 23:06
        "Nie rozumiem, w jakim właściwie kraju mieszkamy: kraju w 90 procentach
        katolickim czy kraju złodziei i bandytów? Mówię przesadnie brutalnie, ale
        podobny obraz daje obserwacja debat sejmowych. Nie są to sprawy, które bym
        chciał wynosić na forum zagraniczne, wolę udawać głuchego i ślepego, ale ktoś,
        kto czekał czterdzieści lat, by wreszcie koszmar sowiecki się skończył, musi
        mieć poczucie, że jego oczekiwanie w jakiś fatalny sposób się wykoleiło."

        tygodnik.onet.pl/1596,1144055,felieton.html
        • Gość: Michał K Re: Pytania i prognozy 2003-12-14 IP: *.net / *.flatpla.net 27.03.06, 23:12
          cenię twoje wypowiedzi ale nie rozmawiaj sam z sobą - to nie najlepiej świadczy
          o tym co piszesz, tak jakby nikt nie chciał z toba polemizowac bo nikt nie
          uznał twych słów za istotne.
          • storima Re: Pytania i prognozy 2003-12-14 27.03.06, 23:27
            Gość portalu: Michał K napisał(a):

            > cenię twoje wypowiedzi ale nie rozmawiaj sam z sobą - to nie najlepiej świadczy
            >
            > o tym co piszesz, tak jakby nikt nie chciał z toba polemizowac bo nikt nie
            > uznał twych słów za istotne.

            Masz racje, ale nie jest to dyskusja z samym soba.
            Prosze zauwaz, ze w tym przypadku na tym watku jest to hold skladany
            Stanislawowi Lemowi, z cytatow jego felietonow.

            Pozdrawiam,
            • storima Sprawa pamięci 2003-10-05 27.03.06, 23:33
              "Wypieranie ze zbiorowej pamięci faktów straszliwych, ale i neutralnych,
              zachodzi z nadzwyczajną łatwością. Rozumiem oczywiście, że Niemcy życzyli sobie
              przestać być tymi Niemcami, którzy stworzyli obozy zagłady. Jak pisze Chwin,
              Auschwitz dla wielu Niemców to przeszłość prawie mityczna: w Polsce, czyli
              nigdzie. Kiedy nasza generacja - Nowak-Jeziorański, Edelman, ja - zejdzie ze
              sceny, oni zatriumfują. Skądinąd uważam za wyborny pomysł Chwina, by zamiast
              stawiania idiotycznych kloców kamiennych jako pomnika Holokaustu zbudować w
              Berlinie model Oświęcimia z komorami gazowymi i krematorium."

              tygodnik.onet.pl/1596,1134900,felieton.html

              • Gość: storima Vita brevis 2004-07-11 IP: *.d4.club-internet.fr 27.03.06, 23:49
                "Mówiąc, że ci młodzi odzyskali wolność, mało się powie: nie ma już żadnych
                ścian, zapór ani przeszkód, mogą w jednej chwili ruszyć w każdą stronę. Nasze
                zmartwienia i strachy, związane z walkami o paszport, wyglądają dziś jak stara
                baba piaskowa, która, potrącona nogą, rozpadła się w proch. Wszystko to było
                zbędne: niepotrzebnie zaglądano mi lusterkiem pod koła samochodu i kazano
                wyciągać tylną kanapę, by sprawdzić, czy tam nie schowałem wroga ludu."

                tygodnik.onet.pl/1596,1174321,1,felieton.html
              • Gość: gosvami Re: Sprawa pamięci 2003-10-05 IP: *.21.pl 28.03.06, 00:34
                Zaiste dobry cytat to jest.
                • Gość: storima Rozkład jazdy 2006-01-20 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 01:24
                  Cytat z przedostatniego opublikowanego felietonu Stanislawa Lema:



                  "Dostaję listy, których autorki i autorzy oczekują, że zgodzę się na osobiste
                  spotkanie i że wyniknie z tego jakaś korzyść dla Polski. Nadzieje płynące z
                  lektury mojej publicystyki są jednak płonne, jestem już przygłuchym starcem i
                  jeżeli w ogóle coś ważnego powiedziałem, to w moich książkach. Nie mogę w
                  pojedynkę ratować naszego kraju, nigdy zresztą nie chciałem wchodzić do
                  polityki, nawet doradczo. Co ważniejsze, aby w ogóle taką funkcję i takie honory
                  przyjąć, trzeba mieć zaplecze polityczne, a wokół mnie nie ma nikogo oprócz
                  rodziny i kilku psów."

                  link do wszystkich felietonow Stanislawa Lema opublikowonych na lamach
                  "Tygodnika Powszechnego":

                  tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html


                • Gość: storima Re: Sprawa pamięci 2003-10-05 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 11:09
                  Gość portalu: gosvami napisał(a):

                  > Zaiste dobry cytat to jest.

                  Niestety, prawdziwy do bolu. Kolejnym potwierdzeniem jest dzisiejsza notka prasowa:

                  "28-03-2006 10:46

                  Ambasada RP w Berlinie ostro zaprotestowała przeciwko użyciu przez niemiecki
                  tygodnik "Der Spiegel" określenia "polskie obozy zagłady".

                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3241372.html
                  • Gość: storima Lektury świąteczne 2006-01-08 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 12:56
                    "W Boże Narodzenie obchodzono pierwszą rocznicę tsunami. Obejrzałem wstrząsający
                    dokument, pozlepiany z fragmentów amatorskich filmów wideo. Przy wspaniałym
                    słońcu i bezchmurnym niebie na brzegu morza kłębią się tłumy ludzi różnych ras,
                    nagle na horyzoncie pojawia się biała linia, która z szybkością odrzutowca
                    zbliża się do brzegu. Wszyscy patrzą z zainteresowaniem, nie wiedząc, że chodzi
                    o morderczą falę wywołaną podziemnym wstrząsem... Kiedy wtargnęła na ląd, na
                    ucieczkę było już za późno."

                    tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                    • Gość: storima Co wybrać? 2005-12-25 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 13:44
                      "Ogólna kontrowersyjność przekazów mocno się nasiliła, co narusza moje
                      przekonanie, że można się o świecie dowiedzieć czegokolwiek bezwzględnie
                      wiarygodnego. W serii przewodników dołączonej do „Wyborczej” ukazała się książka
                      o Australii. Zachwyciła mnie, mówię do żony: szkoda, żeśmy się w Australii nie
                      urodzili, na to ona: nie oglądałeś dzisiaj telewizji? W Sydney trwają walki z
                      arabskimi imigrantami, krew się leje..."

                      tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                      • Gość: storima Władza mózgu 2005-08-14 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 22:22
                        "Dla nas, ludzi, wiek rzędu 80-90 lat stanowi górną granicę i dlatego z taką
                        lubością czytam o życiu gwiazd, w którym 10 czy 15 milionów lat nie ma
                        najmniejszego znaczenia, albo o galaktykach, które mogą istnieć czterysta
                        milionów lat, albo o ewolucji trwającej miliardy... Wiem, że samemu mi do tego
                        nieskończenie daleko, ale świadomość, że umysł ludzki potrafi w ogóle dotknąć
                        tajemnicy długowieczności systemów wszechświata, jest dla mnie fascynujące, na
                        pewno bardziej niż to, czym większość ludzi żyje."

                        tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                        • Gość: storima Wieloryby i polityka 2006-02-03 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 23:03
                          Dzisiejsza wiadomosc prasowa:
                          PAP 28-03-2006,

                          Wieloryb nie ustalonego jeszcze gatunku wpłynął na Zatokę Gdańską - poinformował
                          PAP we wtorek kierownik Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego dr Krzysztof Skóra.
                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3243221.html
                          Cytat z felietonu Stanislawa Lema:
                          "Może dlatego głównym moim zajęciem w minionym tygodniu było śledzenie smutnej
                          (dla mnie przynajmniej) przygody kaczonosego wieloryba, który, płynąc z
                          Atlantyku na Morze Północne, zabłądził na wody Tamizy i dopłynął aż do Londynu,
                          60 kilometrów od ujścia rzeki! Anglicy zrobili wiele, by go uratować, a
                          olbrzymie tłumy przyglądały się tym działaniom z wybrzeży i mostów. Niezbyt
                          wielki (oczywiście w wielorybiej skali) sześciometrowy wieloryb, ważący blisko
                          sześć ton – waga słonia! – został wciągnięty przy pomocy pontonów na pokład
                          barki, która ruszyła w stronę morza, bo sam się wydostać nie potrafił. Był
                          zresztą niezdrów, ranny, krwawił. Zespół medyczno-weterynaryjny dawał mu 50
                          procent szans na przeżycie, wieloryb jednak umarł prawie u końca drogi.
                          Śledzenie tej historii w niemieckiej telewizji całkowicie wymiotło z mojego
                          umysłu nasze polskie perypetie polityczne, zajęty losem wieloryba nie miałem
                          czasu dowiadywać się, co się dzieje w kraju."

                          tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                          [i]*[i]*[i]

                          Ucieszylby sie Stanislaw Lem czytajac o naszym "polskim" wielorybie.
                          • Gość: storima Obiektywem w przeszłość 2005-07-17 IP: *.d4.club-internet.fr 28.03.06, 23:25
                            "Koło piątej rano siadałem do maszyny i tłukłem w nią tak długo, jak mogłem.(...)
                            I tak się z wolna wspinałem ku górze, bo Peerel przypominał wielką studnię, aż
                            się zaczęła wolna Polska, która wygląda zupełnie inaczej, niż to sobie
                            marzyliśmy. Przysłał mi Dunin-Wąsowicz “Pawia królowej” Doroty Masłowskiej. To
                            ciekawa rzecz: wielki talent, duża inteligencja, ale równocześnie pozostaje
                            wrażenie, jakby ktoś motorówką usiłował podróżować w kanale. Śruba się kręci jak
                            szalona - a tu muł, błoto, przepychamy się z trudem, bo świat tak błyskotliwie
                            przez Masłowską opisany jest straszną tandetą."

                            tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                            • Gość: storima •• •••• •••Rwąca IP: *.d4.club-internet.fr 29.03.06, 00:12
                              "W styczniu 1945 roku trzynastoletnia Edyta Zierer, bliska śmierci, została
                              uwolniona z hitlerowskiego obozu pracy w Częstochowie. Miała nadzieję, że
                              odnajdzie kogoś z rodziny. Z trudem doszła do dworca i wsiadła do pociągu, który
                              pomału ruszył. Robiło jej się coraz zimniej, obawiała się, że umrze, i w którejś
                              chwili opuściła pociąg. Usiadła w rogu stacji, nikt nie zwracał na nią uwagi,
                              czuła, że śmierć się zbliża.

                              Nagle podszedł do niej młody człowiek w sutannie. “Co tu robisz?” - spytał.
                              Odpowiedziała, że próbuje dostać się do Krakowa, ale zabrakło jej sił. Człowiek
                              zniknął i wrócił z herbatą. Za chwilę odszedł znowu, by jej przynieść chleba i
                              sera. Kiedy zjadła, usłyszała: “Spróbuj wstać”. Nie mogła, więc zaniósł ją do
                              wagonu. Kiedy się rozstawali, powiedział, że nazywa się Karol Wojtyła i jest
                              klerykiem. Minęły 33 lata i dawny kleryk został papieżem, a Edyta Zierer,
                              mieszkająca już wtedy w Hajfie, napisała do niego. Potem odwiedziła Watykan, a
                              Papież udzielił jej błogosławieństwa."

                              tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                              • Gość: storima Rwąca fala 2005-04-17(tytul powyzszego felietonu) IP: *.d4.club-internet.fr 29.03.06, 00:19
                                • Gość: storima Chmury nad globem 2004-11-14 IP: *.d4.club-internet.fr 29.03.06, 18:25
                                  "Z nie całkiem jasnych powodów bardziej rozgrzewa się półkula północna. Ocean
                                  Lodowaty zmienia się w otwarte morze i przestaje być przyjazny dla żyjących tam
                                  stworzeń, poczynając od białych niedźwiedzi. Odczuwamy to pośrednio i w Polsce;
                                  dzisiaj było plus dwadzieścia stopni Celsjusza, a zbliża się połowa listopada."

                                  tygodnik.onet.pl/1596,0,2,felieton_arch.html
                                  • Gość: storima • Lód i wrzątek 2005-06-05 IP: *.d4.club-internet.fr 31.03.06, 03:03
                                    "Uskarżałem się przed Torresem na stosunki panujące dziś w Polsce i na to, że
                                    nie ma już żadnych barier dla nieprawości. Uspokajał mnie tłumacząc, że w
                                    Hiszpanii jest podobnie; pocieszenie mało skuteczne."

                                    tygodnik.onet.pl/1596,0,1,felieton_arch.html
                                    • Gość: storima "Przyzwoitość" IP: *.d4.club-internet.fr 03.04.06, 14:26
                                      * JERZY JARZĘBSKI (ur. 1948) jest historykiem literatury i krytykiem,
                                      profesorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zajmuje się m. in. twórczością
                                      Gombrowicza, jest też najwybitniejszym dziś badaczem dzieła Stanisława Lema,
                                      autorem książek o nim („Zufall und Ordnung”, „Wszechświat Lema”) oraz posłowi do
                                      kolejnych tomów „Dzieł zebranych” autora „Solaris”:

                                      "Wierzący katolik nie może poprzestać na przestrzeganiu dziesięciu przykazań:
                                      musi je uwierzytelnić poprzez całą wizję Boga i wszechświata, jaka wynika z jego
                                      religii. Niewierzący człowiek przyzwoity musi kosztem niewyobrażalnego wysiłku
                                      zbudować gmach kosmosu i gmach sensu na własną rękę. Czy to przypadek, że
                                      ostatnia, najbardziej fundamentalna powieść ateisty Gombrowicza nosiła tytuł:
                                      „Kosmos”? Czy to przypadek, że i Lem przez całe życie budował w swej prozie
                                      kosmiczne wizje? W nieobecności Boga człowiek przyzwoity musi wziąć na siebie
                                      realizację całości projektu istnienia, jakkolwiek trudne byłoby to zadanie.

                                      Troska o wszystko

                                      Czytając książki Lema, mam wrażenie, że ich autor troszczył się wręcz o
                                      wszystko. Prześledźmy główne tematy, w których ta troska się przejawia. Jest to
                                      przede wszystkim troska o czas: czas historii ludzkiej i czas kosmiczny. "

                                      Przeczytaj caly artykul:

                                      wiadomosci.onet.pl/1325941,2677,kioskart.html?drukuj=1
                                      • Gość: storima "Była w nim pasja prawdy i odkrywania świata " IP: *.d4.club-internet.fr 04.04.06, 13:29
                                        "Przyszliśmy tutaj by go pożegnać, ale także dlatego, żeby za nim przemówić do
                                        Boga. Pokazując Mu: Panie on może nie rozpoznawał Ciebie w tych wszystkich,
                                        którym służył swoją pasją prawdy, swoim talentem, tym wszystkim czym był jako
                                        człowiek. To wszystko, co dobre pozostało z niego wśród nas i między nami. Wiem,
                                        że będziesz po jego stronie" - mówił ojciec Kłoczowski.

                                        Na Cmentarzu Salwatorskim Stanisława Lema żegna kilkaset osób: rodzina,
                                        przyjaciele i czytelnicy jego książek. Ceremonia ma skromny charakter."

                                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3259114.html
                                        • Gość: storima "pytam sam siebie"dominikaninJan AndrzejKłoczowski IP: *.d4.club-internet.fr 04.04.06, 16:25

                                          Dominikanin Jan Andrzej Kłoczowski:

                                          "Pytam sam siebie, czy jestem uczciwy modląc się na pogrzebie człowieka
                                          niewierzącego? Czy jestem uczciwy w stosunku do Stanisława Lema? Klucz znalazłem
                                          w wierszu Tadeusza Różewicza, który mówi: "Nie jest ważne co Różewicz myśli o
                                          Panu Bogu, ale co Pan Bóg myśli o Różewiczu". I w ten sposób chcemy pokazać
                                          Panu Bogu wszystko dobre, co Lem nam pozostawił."

                                          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3259369.html
    • Gość: fanka Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.masterkom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.06, 23:22
      rany... tacy ludzie nie powinni odchodzic...
      • Gość: fan Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:04
        W wiadomościach TV napisali na pasku - jeden z największych pisarzy XX wieku
        -, jak okresla się wielkość p.Lema ? jak okresla się wielkość pisarza-artysty?
        po zachwytach garstki kolegów? -czy też po ilości przekładów językowych , po
        ilości wydanych książek, po ilości sprzedanych ksiązek 27 000 000 - to robi
        wrazenie, ,czyli "poczytności"!, dlaczego napisano pisarzy polskich XX wieku .
        To był wielki pisarz światowej sławy ......czasów.

        CZEŚĆ JEGO PAMIECI!
    • Gość: lodzika1 Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 14:09
      [*]
    • Gość: DSDS Re: zmarł Stanisław Lem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:18
      www.wk.traugutt.net/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka