ochrona w Tesco - a prawo!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:48
wczoraj bylem w tesco, ale nie zrobilem rzadnych zakupów i wyszedlem przez
bramke przy POK i pan ochroniarz kazal mi pokazac co mam w srodku w plecaku.
przeciez ochrona nie ma prawa do rewizji wiec dlaczego to robi? Skoro nawet
straz miejska na ulicy nie moze nam torby przeszkuac, a co dopiero ochrona w
jakims tam Tesco....
Firmy ochroniarskie lamia prawo!












    • Gość: Edward Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:49
      tak to prawda ochrona nie moze nam przeszkuac torby. Jesli sie tego domaga to
      poprosmy o okazanie dokumentu zezwalajacego danej osobie na takie czynnosci.
      A jesli nie pokaze to albo nas posci, albo dzwonmy na policję......bo nas
      zapewne wogole nie puści....
      • Gość: Edward Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:50
        a skoro nas zatrzymuje bez powodu, a raczej bez uprawnien to jest zlamanie
        prawa o nietykalnosci osobistej...
    • Gość: kola Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:50
      a jak to sobie wyobrazasz wchodzisz do sklepu z plecakie kradniesz cos a
      ochronie pozniej mowisz ze juz to miales,wiec dlatego sprawdzaja plecai.
      • Gość: Paolo Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:52
        ale oni nie maja do tego prawa.... a Gdyby Ci do majtek jeszcze zagladali to
        co....uradowani byscie byli...
        niech zamontuja bramke z wykrywaczem i juz.....a nie lamia prawo.
      • Gość: barbie88 Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:54
        w tym przypadku mial prawo zajrzec do plecaka czy cos nie zostalo wyniesione.co
        innego jakby to byl maly plecaczek czy torebka damska.jak pojechalam do auchana
        to kazali mi plecak zafoliowac
        • Gość: barbie88 Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.06, 12:57
          majtek jeszcze zagladali to


          no bez przesady, to juz nie mozecie poswieci kilku sekund i pokazac plecak?sam
          sobie jestes winien skoro wszedles na sklep z plecakiem.to po co ochrona tam
          stoi?zeby pogapic sie na dupki i je podrywac?
    • Gość: klient A po co tam wchodziles ?????? :) IP: 80.48.49.* 02.07.06, 13:20
    • Gość: TTT Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.prio138.trustnet.pl 02.07.06, 13:55
      to ty zlamales prawo wchodzac na teren sklepu z plecakiem, sa szafeczki w ktorych mogles zostawic plecak i nie mialbys problemu z jego otwieraniem przy ochronie, zrozum ochroniarz to czlowiek ktory wykonuje odgorne polecenia za pare marnych groszy wiec nie dobijaj go dodatkowo
      • Gość: kug Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 15:05
        > to ty zlamales prawo wchodzac na teren sklepu z plecakiem, sa szafeczki w
        ktory
        > ch mogles zostawic plecak i nie mialbys problemu z jego otwieraniem przy
        ochron

        ciekawe gdzie w tym Tesco masz te szafeczki?????????????????????????
      • marcin_wrc Re: ochrona w Tesco - a prawo! 03.07.06, 23:29
        > to ty zlamales prawo wchodzac na teren sklepu z plecakiem,

        Heheh prawo zlamal ? Moze mu powinien Sad jakas grzywne przylozyc?
        Rozrozniaj takie pojecia jak prawo, a regulaminy sklepowe.
        Swoja droga dlaczego go wpuscili z plecakiem skoro nie wolno ? ;)
        Co do sprawdzania zawartosci:
        - Przepraszam, czy moglbym zobaczyc zawartosc plecaka?
        - OK, nie ma sprawy, prosze...
        lub
        - Ty koles! Stoj! Co masz w plecaku?
        - Nie panski interes ;)

        I wszystko jasne chyba ;)
    • Gość: Adik Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 15:04
      do Tesco mozna wchodzic z plecakiem.....
      a tak wogole to czy to duzy czy maly plecak prawa zagladac tam nie ma jesli nie
      ma do tego uprawnien! Nawet w radiu u Pana Weissa w Radiu Zet bylo. Ta sytuacje
      moznaporownac do nastepujacej: idziesz przez Aleje, a ja mowiwe do Ciebie i
      mowie pokaz co masz w torbie bo jestem ciekaw....
      Tylko policja ma prawo rewidowac. A jesli ochrona chce wylapywac nie uczciwych
      to niech sobie "wykrywacz metek" tam zainstaluje. A nie upierdliwych
      ochroniarzy co prawo łamią stawiają. teraz Ty mozesz go oskarzyc przed sądem o
      preprowadzanie rewizji bez uprawnien...przegra on i jego pracodawca ze mu kaze
      tak robic....
    • Gość: gość Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: 80.48.49.* 02.07.06, 16:45
      trzeba być nienormalnym żeby mieć pretensje o coś
      takiego , a jednocześnie nie mieć pretensji , że
      ludzie są jeszcze bardziej nienormalni i kradną .
      prawo jest dla ludzi o ile go przestrzegają .
    • Gość: paolo Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.06, 21:26
      no wiecie tylko, ze jak ma sie cos prywatnego w torbie to troche niezrecznie
      pokazywac zawartosc i dlatego istnieje przepis ktory zabrania ochroniarzom
      dokonywania rewizji.....
      ale pominmy juz tyl zlodzieji. Ciebie by to niedyskonfrowalo gdyby jakis gosc
      zagladal Ci do Twoich prywatnych rzeczy i jeszcze tam łapę wsadzał...
      • Gość: ja Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.com.pl 03.07.06, 15:14
        A nie mozna podejsc przed wejsciem i po prostu zapytac czy mozna wejsc z
        plecakiem, powiedziec, ze nie masz zakupu i podziekowac? to tez czlowiek i
        pewnie nie robi tego dla wlasnej przyjemnosci tylko dlatego ze musi, fakt nie ma
        prawa, a ty nie musisz pokazywac, wiec jak chcesz a mu sie nie spodobasz to
        mozesz czekac na przyjazd policji, jak masz na tyle czasu wolnego.
        • Gość: marian Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: 195.117.19.* 03.07.06, 19:51
          taka ochrona w tesco to mi moze skoczyc to sa niedolegi co porzadnej pracy nie
          moga znalezc chude to nie dokarmione dajcie spokoj kalectwo przeciez oni nie
          zrobia z 10 popek
          • Gość: ochroniarz Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: 217.96.15.* 03.07.06, 21:12
            Ssm jestes lamaga bzdury kazdy potrafi pisac a moze tak zamienisz sie z nimi
            marian cwaniaczku
      • Gość: krzysiek Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.net / *.net 03.07.06, 22:54
        z tego co wiem to ochrona w sklepie nie ma prawa przeszukiwać
        plecaków,torebek.Również nie mają prawa zaprowadzić kupującego do osobnego
        pomieszczenia w celu poddania rewizji osobistej w przypadku kiedy zachodzi
        podejrzenie kradzieży.Ich obowazkiem jest wówczas wezwanie policji,która to ma
        prawo do rewizji.Tylko ktoś naiwny i wystraszony zgodzi się pokazać przy
        wychodzeniu ze sklepu czy aby czegoś nie schował w torebce,plecaku.Dla mnie
        reguła jest prosta:nie złapałeś mnie,nie widziałeś to wara od moich osobistych
        rzeczy
        • Gość: czytelnik Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:03
          Chciałbym nadmienić że rewizja to wysypanie zawartości i przeglądanie kazdej
          żeczy z osobna a przy bramkach to tylko zaglądają do plecaka i tyle.
        • Gość: beer Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 23:39
          Gość portalu: krzysiek napisał(a):

          > Ich obowazkiem jest wówczas wezwanie policji,która to ma
          >
          > prawo do rewizji.Tylko ktoś naiwny i wystraszony zgodzi się pokazać przy
          > wychodzeniu ze sklepu czy aby czegoś nie schował w torebce,plecaku.

          no to czekaj Bog wie ile na przyjazd policji, a potem w ich asyscie idź na
          zaplecze, wszystko to w obecności gapiow którzy są przekonani, że jesteś
          zlodziejem, skoro przyjechala policja, a wszystko można było załatwić w kilka
          sekund pokazując zawartość plecaka, po co sobie utrudniać życie?
    • Gość: slippp Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: 80.54.169.* 03.07.06, 23:39
      niektorych glupota mnie dobija, "cz trudno pokazac plecak" moze nie trudno, ale
      nie zgodzilabym sie aby jakis obcy koles (czy nawet baba) zagladala do mojego
      plecaka, chce zajrzec,oskarza mnie o cos, ok niech dzwoni napolicje, ale ze
      oskarzyl mnie bezpodstawnie, to bedzie mial problemy, bo mogl mi zwrocic uwage
      przy wejscu, a cale kierownik czy kto tam jest tego tesco moglby postarac sie o
      szafki, ale nie na 2zl, czy kaucja 10, bo niektorzy moga jechac "cos" zobaczyc,
      bo nie wiedza, czy cos tu jest, jutro dostaja kasy,ale jutro nie beda mieli
      czasu szwedac sie sklepach lub maja rowna kase.a broncie takich ochroniarzy etc,
      to nie dlugo beda wam obcy ludzie do lozek zagladac, chociaz w sumie juz i tak
      tak robia...
      • pepe998 Re: ochrona w Tesco - a prawo! 04.07.06, 00:33
        ależ ciekawe wypowiedzi wszyscy mają problem z ochroniarzami gdyby ludzie nie
        kradli nie było by problemu. zastanawiam się tylko czy ten koleś z plecakiem
        był pierwszy raz w takim sklepie ? to tak jak byś dla żartu wziął coś z półki
        schował do kieszeni w następnej alejce zostawił tą rzecz ale przy wyjściu robił
        byś awanturę ochronie że cię bezprawnie zatrzymała.
      • Gość: mareczek Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.man.czest.pl 04.07.06, 10:33
        Kaucja jestg po to żeby ludzie sobie nie zosatawali rzeczy na wieczność, albo
        nie gubili kluczyka, bo jak zapłaci 5 zł to pilnuje, a tak miałby w nosie. To
        samo jest z wózkami na zakupy, jak jest na ieniązek to ładnie odstawiają na
        miejsce, jak tylko nie ma to walają sie miedyz samochodami albo i poza terenem
        parkingu, tacy sa ludzie bezzczelni i leniwi.
      • Gość: JA Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.com.pl 04.07.06, 14:46
        no to sie nie godz, nie jezdzij tam i sprawa zalatwiona, oni nie musza
        obslugiwac wszystkich klientow, a Ty nie musisz akurat u nich kupowac.
    • Gość: Kasia Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 18:06
      Mam pytanie: Czy myślicie, ze ochroniarze sami sobie wymyślają zaglądanie w
      czyjeś torby?? Bo chyba NIE, maja swoich przełożonych i to oni narzucają im
      takie postępowanie. Jeśli on się nie wywiąże ze swoich obowiązków to on
      poniesie tego konsekwencje! A niestety jest jak jest i osobie z wykształceniem
      ciężko znaleźć prace wiec bez wykształcenia jeszcze gorzej! Czy ochroniarzowi
      jest milo wysłuchiwać od kogoś, kto może i nic nie wynosi, ale i tak urządza
      awanturę, bo on nie pokaże, bo nie ma takiego obowiązku. Owszem nie ma takiego
      prawa, ale są pewne zasady i pewne zachowania wiec skoro 90% osób nie robi z
      tego problemu to, po co sobie zawracać tym głowę? Przecież chyba lepiej pokazać
      torebkę czy plecak - przecież nie ma się nic do ukrycia - ochrona nie każe
      wykładać wszystkich rzeczy tylko delikatnie odsunąć zamek! Takie zachowanie
      ochroniarzy w gruncie rzeczy chroni uczciwych obywateli, bo w jakiś tam sposób
      zapobiega wykradaniu towaru ze sklepu!
      A co do ochrony z Tesco to w większości to bardzo mili panowie ( no może poza
      jednym, który zawsze był dal mnie niemiły) i wiem, co mówię, bo widywałam ich
      codziennie czasem po kilka razy
      Ps. Z psem tez nie można wejść do sklepu (mały pies – szczeniak niesiony na
      rękach), choć nie ma takiego przepisu, który by tego jasno zabraniał, ale
      jestem w stanie zrozumieć to ze ktoś nie chce kupować jedzonka, gdy ja będę
      obok z psem i potrafię to uszanować. Po prostu są pewne zasady i postępowania,
      które wykonujemy nie, bo trzeba czy nie trzeba, ale dlatego że tak po prostu
      wypada postąpić!
      Pozdrawiam ochronę TESCO i innych marketów :D
      • Gość: tesco worker Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.07.06, 20:31
        szafeczki sa jesli autor tego postu przeszedl by sie kawalek dsalej w strone
        toalet to normalne zachowanie ochroniazy mom zdaniem glupi byl \ten co z
        plecakiem wchdozil, przcviesz wrzuci do szafki 2 zeta i potem wychodzac
        zabierze je z tamtad co za problem ???????????//
        • puma861 Re: ochrona w Tesco - a prawo! 04.07.06, 21:52
          Tak dla jasności to delikatne sprawdzanie czy przypadkiem czegos nie wynosisz
          obowiazuje tez w zakładach pracy i tak nikt sie o to nie obraza poprostu takie
          sa obowiazki ochrony i tyle.Oni maja to od gornie ustalone
        • Gość: Jerzyk Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 00:09
          Zawsze korzystam ze schowka. Skorzystanie ze schowka jest przecież bezpłatne.
          Nie wiem jak jest teraz, ale w sklepie Liedl przy ul. Mickiewicza 2 lata temu
          nie było skrytek ani szatni. Zawiesiłem zamkniętą torbę na haczyku z przodu
          wózka, bo taka jest praktyka w wielu sklepach np.PLUS. Dziewczynka w kasie
          chciała przeszukać moją torbę. Nie ona lecz ja zawołałem ochroniarza,
          zostawiłem zakupy za ok. 100 zł ochroniarzowi, on o dziwo nie chciał mnie
          rewidować,ale ja zrezygnowałem z zakupów. I była to moja ostatnia przygoda z
          firmą Liedl. Identyczne zakupy zrobiłem w Elei. W ten sposób firma Liedl
          utargowała ode mnie jedynie ok. 20 zł i więcej do ich sklepów nie wchodzę.
          Ostrzegłem również moich znajomych przed firmą Liedl. Nie ma przymusu kupna w
          tym czy innym markecie. Do Tesco jeżdżę rzadko.Podoba mi się brak kolejek przy
          kasach (z wyjątkiem godziny 19:55-20:05). Jeśli mi sklep nie odpowiada to go
          omijam i jest to najlepszy sposób.
    • Gość: flamaster Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 00:19
      Ochrona ma prawo zajrzeć do plecaka, ale TYLKO SPOJRZEĆ CO W NIM SIĘ ZNAJDUJE!
      Natomiast nie wolno im tam wkładać ręki. ZABRONIONE! Dopiero jak Ci rękę włoży
      do plecaka czy do torebki to możesz go oskarżać.
      W końcu po to tam stoi na tej bramce, żeby pilnować czy ktoś nie wynosi czegoś
      ze sklepu.
      NIE PRZESADZAJ!
      • Gość: barbie88 Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.07.06, 01:13
        co wy faceci tam trzymacie ze bronicie do jasnej cholery swojego plecaka?.majac torebke ani razu mnie nie poproszono o pokazanie zawartosci-w kazdym sklepie-nie wazne jakich rozmiarow ona byla.w plecaku zazwyczaj trzymam portfel, dokumenty, telefon, ew paczke chusteczek, dezodorant-"zadna filozofa". zafoliowalam i po klopocie.
        do jerzyka! jesli miales w torbie zakupy, ktorych produkty znajdowaly sie na polce to nie dziw sie.mieszkam na przeciwko lidla-teraz w lecie zagladam tam 3 razy w tygodniu, moze i czasem czesciej, i widze ze kobiety wchodza z torba na sklep z zakupami z innych sklepow i pytaja w kasie czy moga zostawic.gdy zrobia zakupy/nie zrobia zakupow podchodza do kasy i prosza o zwrot-co za problem?
        mozna po wejsciu na sklep pokazac najblizszemu ochroniarzowi i wytlumaczyc ze to zakupy z innego sklepu-ochroniarz napewno cie zapamieta, jesli jestes jednym klientem takim na 20 minut.
        bylam w drogerii i kupilam krem, podrodze wstapilam do lidla, na kasie pani spojrzala na opakowanie kremu-nie jest sklepowe, przeszlam dalej zaplacilam za zakupy, wyszlam
        poprostu robicie z igly widly.czemu wy macie takie problemy-ja nie wiem.duma wam nie pozwala?

        zgodze sie z flamastrem.zawsze pokazuje zawartosc-chocby malych reklamoweczek.nic nie mam do ukrycia, typowe zakupy.mialam raz napoj z innego sklepu, i ochroniarz wlasnie nakleil kartke, to samo sie tyczylo w/w reklamowek -nakleil na jej brzegi.nie zrobilam problemu.przeszlam przez kase i spoko luzik.

    • Gość: Marcin Re: ochrona w Tesco - a prawo! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.06, 01:21
      hehe widze, ze co niektorzy nie maja nic przeciwko, aby KTOŚ ich prawa łamał.
      Po to k.u.r.w.a. jest konstytucja i przepisy wszelkie, aby ich przestrzegano i
      aby kazdy mial swobody obywatelskie i aby nikt nie naruszal ich godnosci...a
      bezprawne przeszukiwanie plecakow jest takim czyms!!!!!!!! wezcie przyklad z
      amerykanów, oni nie pozwola obie dmuchac w twarz..znaja woje prawa lepiej niz
      nie jeden polaczek...
      jak tylko sie czegos dopatrza to od razupyskuja i to nie wazne czy ochroniarz
      czy policjant czy jeszcze k.u.r.w.a. nie wiadomo kto...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja