Gość: Sandał+skarpetka
IP: *.man.czest.pl
03.08.06, 19:00
Dlaczego do cholery, pytając niemal każdą dziewuchę co odpychającego bywa u facetów to niemal zawsze pada odpowiedź skarpetki do sandałów. A ja pytam: co w tym złego? Jeżeli skarpetki nie są dziurawe, kolorystycznie dopasowują się do reszty stroju, no to w czym jest problem do cholery? Kto i kiedy powiedział, że taka kombinacja jest bee? Niech no mi ktoś odpowie dlaczego to NIE PASUJE? I do czego? Pomijam już właśnie jakość tych skarpetek, tudzież ich kolorystykę i wkomponowanie się w resztę. Chodzi o zasadę łączenia tych elementów garderoby, niepojęte dla mnie to jest.
Czy nikt nie zadał sobie trudu i nie domyślił się, że na przykład ktoś chce założyć sandałki, bo gorąco jest, ale paski, sprzączki lub inne duperszwance obcierają gołą skórę? I zamiast obklejać całe stopy plastrami prościej jest założyć schludne skarpetki. Ale nie. Wieśniactwo i tyle. Ale dlaczego wieśniactwo, to już nikt nie wie.