Dodaj do ulubionych

Pacjent Pana Ordynatora

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 06:32
Długo leżałem w jednym ze szpitali i wiem co oznacza "pacjent ordynatora". To
chory, który został przyjęty na oddział bezpośrednio z polecenia ordynatora.
Pacjent ten nie musi czekać na wolne łóżko to ono na niego czeka. Pacjent
przechodzi wszystkie badania po za kolejnością.Dlaczego tak uprzywilowany o
tym wiedzą wszyscy, on jest pacjentem prywatnym pana lekarza ordynatora. W
papierach wszystko się zgadza. "Zmowa strachu" przed panem ordynatorem nie
pozwala przerwać tej powszechnej prakryki. Prywatny folwarg za państwowe
pieniądze. Willa, samochód za tak nędzne wynagrodzenie to gadka dla naiwnych.
Ja nie byłem pacjentem ordynatora więc kilka tygodni byłem dłużej w
szpitalach może to i dobrze poznałem nie jedno. Wszyscy wiedzą nik nie mówi.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rychu Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 19:42
      Co tu mówić płać i masz.
      • Gość: dziunia Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 22:52
        człowieku, przecież taki system funkcjonuje od X czasu. Z księżyca spadłeś czy
        co...............
    • Gość: zc Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:21
      Musi być z Ciebie straszna sknera.
      • Gość: xx Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 08:58
        Czy nie umiesz np. banknoty opisac /tj. ich numery/,
        zabrac ze soba dyktafon i takiego "łapciucha", "łapowkarza/ zalatwic raz na
        zawsze jak ci sie ten stan rzeczy nie podoba !!
      • Gość: polak Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 08:59
        co ty bredzisz - jak moja matka ma renty 400zł - to pomyśl jaką musi być
        sknerą, że wogóle żyje - ch..owa p o l s k a.
        każdy czeka na kasę. myślisz, że nie chciałbym dać napiwku kelnerowi kiedy idę
        od wielkiego dzwonu na kawę- chciałbym ale z czego, kiedy człowiek dostaje
        nędzną kasę!!!
        po co się człowiek uczył na magistra ..., tyle straconych lat ..., a do łopaty
        od razu do deutshów albo englishów - tam zarobić , tu wydać - nawet panu
        ordynatorowi
        a może napisz który szpital i oddział - może cbs się poprzygląda - tylko jak
        rozbiją szajkę to kto nas będzie leczył ? he, he, he
    • Gość: Monika Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 18:25
      Ludzie, co wy się tak tych lekarzy ciągle czepiacie. Nie można tak
      generalizować. Wyobrażcie sobie, że właśnie byłam, jak to piszecie "pacjentką
      pana ordynatora" i nic podobnego nie miało miejsca. Najpierw przez dwa lata, to
      fakt, leczyłam się u jednego z naprawdę niewielu lekarzy, których powołaniem na
      pewno nie jest zawód lekarza ( też niestety był ordynatorem ). W końcu jednak
      przypadkowo trafiłam do jednego z "panów ordynatorów" i to do przychodni NFZ,
      nie za kaskę. Już na pierwszej wizycie lekarz dał mi skierowanie do szpitala,
      by tam zrobić wszystkie niezbędne badania - bezpłatnie oczywiśćie!. Zdziwił się
      bardzo, gdy mu powiedziałam, że lekarz u którego się leczyłam wcześniej nie
      zlecał mi żadnych badań ( w ciągu tych dwóch lat )poza badaniem ogólnym moczu,
      nawet USG nie zrobił ( a chodzi o chorobę nerek ). W szpitalu leżałam prawie
      miesiąć, zrobiono mi tam wszystkie możliwe badania i nie dawałam żadnych
      pieniędzy "panu ordynatorowi". Mało tego od tamtego czasu nadal leczę się u
      tegoż lekarza w przychodni przyszpitalnej i nic nadal nie płacę. Doktor nie
      oszczędza na badaniach i wypisuje skierowania na wszystkie potrzebne, a wizyty
      mam co 2 miesiące. Z jednej strony rozumiem Waszą irytację z powodu takich
      zachowań lekarzy, a z drugiej strony jestem oburzona tym, że ludzie cały czas
      mówią, że lakarze tylko za kaskę potrafią leczyć. A tak przecież nie jest, bo
      jestem tego żywym przykładem.
      • Gość: No Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 18:41
        Jesteś żywym przykładem. Nie żywi nie zabierają głosu. Oni nie mieli pieniedzy
        i szczęścia.
        • Gość: malwing Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 21:25
          fakt
          • Gość: do Moniki Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.prenet.pl 13.10.06, 22:54
            Moniko, też mam kłopoty z nerkami ( kamica), miałam już operację 15 lat temu,
            usunieto mi 6 kamieni, teraz mam nowe. Który to taki świetny lekarz ? Jeśli nie
            możesz nazwiskiem to jakoś inicjałem albo szpitalem- podpowiedz mi, proszę
            • Gość: Monika Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.06, 21:57
              do zainteresowanego nazwiskiem nefrologa: podaj swój nr gg lub meila, to Ci
              napiszę.
              • Gość: Darek Re: Pacjent Pana Ordynatora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 14:51
                "Pan Ordynator" jest w każdym szpitalu trzeba popytać.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka