Gość: Pac
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.10.06, 06:32
Długo leżałem w jednym ze szpitali i wiem co oznacza "pacjent ordynatora". To
chory, który został przyjęty na oddział bezpośrednio z polecenia ordynatora.
Pacjent ten nie musi czekać na wolne łóżko to ono na niego czeka. Pacjent
przechodzi wszystkie badania po za kolejnością.Dlaczego tak uprzywilowany o
tym wiedzą wszyscy, on jest pacjentem prywatnym pana lekarza ordynatora. W
papierach wszystko się zgadza. "Zmowa strachu" przed panem ordynatorem nie
pozwala przerwać tej powszechnej prakryki. Prywatny folwarg za państwowe
pieniądze. Willa, samochód za tak nędzne wynagrodzenie to gadka dla naiwnych.
Ja nie byłem pacjentem ordynatora więc kilka tygodni byłem dłużej w
szpitalach może to i dobrze poznałem nie jedno. Wszyscy wiedzą nik nie mówi.