Dodaj do ulubionych

czy w częstochowie jest jakis dobry weterynarz??

IP: *.prenet.pl 19.01.07, 13:36
Czy zna ktos jakiegod dobrego weterynarza?? Ja chodzilam do "zwierzynca" na
walach dwernickiego, jednak ta przychodznia jest dobre aby dac zwierzakowi
zastrzyk, albo odrobaczyc, jezeli chodzi o bardziej skomplikowane rzeczy to
odradzam. Przed swietami moj piesek (york- szczeniak) zlamal lapke,
pojechalam do wymienonej wczesniej przychodni. lekarka nafaszerowala go
jakimis lekami, zrobila przeswietlenie, probowala nastawiac pare razy lapke
lecz wyskakiwala, zalozyla opatrunek i kazala przyjsc na drugi dzien ( koszt
wizyty 120 zl.)piesek byl nieprzytomny zalatwial sie pod siebie, noc byla
nieprzespana. Na drugi dzien poszlam z pieskiem, wyczekalam sie 3 godziny,
pani doktor znowu nafaszerowala go lekami,zrobila zdjecie i powiedziala ze
trzeba bedzie zrobic operacje jednak ona nie ma takch malych srobek wiec
owinela lapke i kazala przyjc po swietach (koszt wizyty 120zl.)... to byl
czwartek 21.12.06. postanowilam jednak poszukac w internecie jakiegos dobrego
weterynarza, znalazlam lecznice- brynow w katowicach, zadzownilam tam i
kazali mi przyjechac na drugi dzien. pojechalam z samego rana, przyjeli mnie
od razu,pieskowi zrobili przeswietlenie, bez faszerowania go lekami...
przyszedl chirurg i pokazal mi na szkielecie gdzie piesek ma zlamana lapke,
okazalo sie ze w lokciu a nie jak powiedziala mi lekarka wczesniej ze to kosc
ramieniowa. powiedzial ze natychmiast trzeba zrobic operacje, powiedzil mi na
czym to bedzie polegac, zostawilam pieska, odebralam go wieczorem. Piesek
mimo tego ze mial lapke w gipsie oraz srube w lokciu byk zywiolowy, merdal
ogodniek jak mnie zobaczyl, nie byl znuzony.. zaplacilam 360 zl. musialam
jeszcze przez pare dni jezdzic z nim na zastrzyki, wiec pojechalam do "starej
przychodzni" tam lekarka sie bardzo speszyla, burknela tylko ze dobrze ze
mial operacje. zamiast powiedziec po prostu ze nie jest przygotowana na
zabieg i polecic nam jakiegos dobrego lekarza to nas tak zwodzila i nie
wiadomo co by bylo gdybym czekala do srody po swietach. piesek szybko doszedl
do siebie, obecnie ma juz zdjety gips, a w poniedzialek jedziemy na kontrole
do katowic bo ma miec wyjowana srobe, jestem zadowolona, bo piesek sie nie
meczyl, wydalam 240 zl za nic :/ tam zdjecie gipsu mialam za darmo, a tu
pewnie myslalabym zaplacic i pewnie by go jeszcze znieczulili... teraz juz
nie chodze do przychodzni "zwierzyniec" jednak trzeba znalesc jakiegos
weterynarza, moze ktos mi polecic gdzie w czestochowie jest dobry
weterynarz?? prosze o namiar!! Ktos moze pomyslec ze glupia jestem zeby z
pieskiem jezdzic az do katowic, ale co mialam zrobic, balam sie jechac do
innego weterynarza w czestochowie bo znowu by robil zdjecia, i piesek by sie
meczyl, wiec wolalam jechac az do katowic i jestem bardzo zadowolona bo od
razu zaopiekowali sie pieksiem... pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ... Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 13:48
      Ja z moim psem chodze do weterynarza na Krakowskiej (kilkaset metrów za
      Katedra) jest tam dwoch weterynarzy: jeden to wlaściciel Golec sie nazywa , a
      drugi to jego pracownik jak ma na nazwisko to nie wiem, ale jest dosc wysoki i
      ma brode(to jego znaki szczegolne:)) i wlasnie ten drugi wydaje mi sie milszy i
      bardziej kompetentny. Mialam przyjemnosc leczyc psa raz u wlasciciela a reszte
      razy u tego pracownika. wydaje mi sie milszy.
      Slyszalam jeszcze ze dobry weterynarz jest na Ogrodowej , prawie rownolegle do
      tej przychodni weterynaryjnej na Krakowskiej. Niestety tam nie bylam.
      • Gość: ania Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:03
        wiem ze pytasz o weterynarza w cz-wie, ale ja polecam gabinet w Poraju, teraz
        nie pamietam jak sie ten pan nazywa. Mieszka za torami pociagowymi, w takiej
        uliczce bocznej. Ja jezdzilam do niego nie z psem a z fretką i facet był dosc
        obeznany. Moja znajoma jezdzila do niego z psem i tez chawlila.
        • Gość: jola172 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.11.07, 09:22
          Zgadzam sie z opinią jednej osoby, iż bardzo pomocnym lekarzem jest
          pan weterynarz z Poraja. polecam z całego serca jego gabinet. To
          nie tylko dobry lekarz ale i miłośnik zwierząt. Poradzi, pomoże.
          Na kanwie tego wątku wspomnę tylko jedną rzecz. Skradziono mi
          niedawno pieska. Jeżdziłam do wszystkich weterynarzy w całej
          Częstochowie, aby dać im ogłoszenie ale i również uczulić jak
          przyjdzie ktoś kto ma już dorosłą suczką i stwierdzi ze nie ma do
          niej żadnych dokumentów. I tu zadziwiła mnie postawa części z nich.
          Większość - widac było, że nie tylko są lekarzami ale i rozumieją
          problem. Widac było, że można na nich polegać. Przecież to tylko
          jeden telefon, tylko zwykla ludzka pomoc, za którą własciciel
          zaginionego zwierzatka podziekuje z całego serca i wynagrodzi trud.
          Nie można podchodzić do tego problemu tak chłodno- jako zwykla
          opłacona wizyta i wyrobienie nowych dokumentów.Przecież trzeba się
          zastanowić - kto przychodzi z dorosłym psem, często drogim. Nawet
          jak mówi ze np " zagubił dokumenty ". Może warto tego pieska
          sprawdzić / a może ma znak odentyfikacyjny ? / . To powinno byc
          takie naturalne.
          Niestey, kilku z weterynarzy podeszło do problemu raczej
          mechnicznie. Co w odczuciu moim zbija nadzieje, że naprawdę można
          liczyc, że w takiej sytuacji po prostu będzie go obchodziło tylko
          odebranie pieniedzy na wizytę i wyrobienie noewej książeczki.
          Weterynarz - jak każdy lekarz nie tylko leczy ale i służy pomocą. A
          te zwierzątka zaginione, skradzione, zagubione cierpią bez swoich
          właścicieli. Wiec może warto im pomóc, jak również tym którzy płaczą
          w powodu odejścia, swoich - jakże ważnych w ich życiu czworonogów.
          Pod rozwage pozostawiam aspekt prawny w związku z zalegalizowaniem
          skradzionej rzeczy .
      • Gość: Gość Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 22:41
        Dr.Mikka z ul.Bełchatowskiej wyleczył mojego psa z alergi oraz ma odpowiednie
        podejście do psów potrafił poradzić sobie z moim owczarkiem niemieckim,z którym
        ja sobie ciężko radzę,z powodu dominacjii dużej siły.POLECAM
        • abekus Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.01.07, 22:32
          Naprawdę polecam dr Edytę Żygulską. Lecznica Pro-Wet na Mirowskiej (Raków).
          Można na nią liczyć o każdej porze dnia. Świetny sprzęt diagnostyczny - badania
          krwi, moczu, USG na nowiutkim sprzęcie... to wszystko na miejscu i za naprawdę
          nie wielką cenę w porównaniu do innych. Z moim pieskiem zawsze trafia z
          diagnozą, a leczę u niej zwierzaki od ponad 10 lat.
          • rece_opadaja Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.01.07, 23:35
            Nie pisz pierdół !!!!!!!!!!!!!!! Pani Żygulska 10 lat temu to nawet jeszcze nie
            studiowała !!!!!!!!
            • abekus Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.01.07, 23:40
              Ok może... ale lecznica już działała!! I leczył tam o ile dobrze pamiętam ojciec
              dr Janikowskieg (tego który jest tam teraz). I którego zresztą ściągałam do
              lecznicy w niedzielę po południu. A dr Żygulska nawet w nocy przyjechała jak
              tego potrzebowaliśmy.
              I zarówno do p. Żygulskiej jak i do dr Janikowskiego (zarówno ojca jak i syna)
              nie mam żadnych zastrzeżeń! I polecam każdemu.
              • rece_opadaja Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.01.07, 23:50
                Zaraz się posikam ze śmiechu :)))))))))))))
                Nigdy nie słyszłem żeby ojciec pana Janikowskiego był weterynarzem. Więc jeśli
                faktycznie leczył Twojego pieska to popełnił przestępstwo :P

                Ładnie sie kompromitujesz pisząc już drugą głupotę o swoich ulubionych wetach :)
                • abekus Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 21.01.07, 00:07
                  Czytaj dokładnie... napisałam "o ile dobrze pamiętam". I choć nie jestem pewna -
                  to było dawno... jednak wydaje mi się, że to było to samo nazwisko - Janikowski,
                  może nie ojciec... może ktoś inny z rodziny. Szkoda, że nie mam książeczki
                  mojego poprzedniego psa... bo obecnego od szczeniaka prowadzi dr Żygulska -
                  chętnie bym to sprawdziła.
                  • Gość: Janikowski Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 212.160.250.* 08.03.07, 17:51
                    Witam . Pani psa leczył Andrzej Janikowski i choć nazwisko jest takie samo to
                    nie jesteśmy spokrewnieni, to tylko taki dziwny zbieg okoloczności. Pozdrawiam
                    Michał Janikowski
      • Gość: Danuta. Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.07, 15:59
        Na Ogrodowej jest wlasnie filia tej przychodni z Wałow Dwernickiego-gdzie
        pracuje też dr Glinska i reszta lekarek wet. w sumie 5 kobiet.
        Jakie kto ma doswiadczenia z leczenia u nich zwierząt-można poczytac. Ja tez
        leczylam tam psa -ale nie doszlo do zupelnego wyleczenia bo zrezygnowalam juz
        po m-cu .Zwątpilam -po rozeznaniu u innych wet.-ze w Zwierzyncu na Walach -moga
        psu skutecznie pomóc. Teraz szykuję się jechać z psem /starszy pies/ do
        Wrocławia -Kliniki Akademii Rolniczej albo ostatecznie do Brynowa,bo tam
        jedynie mogą psu pomóc -a nie wyciągać pieniadze za wiele nieskutecznych wizyt
        i zabiegów kosztem psa . W Cz-wie może jeszcze dr Płonka na Stradomiu jest
        dobrym wet-procz tych z gabinetu na Krakowskiej /są dosć drodzy -fakt/.
        Uratowali mi kiedyś psa ,ale to nei bylo chyba zbyt skomplikowane leczenie.
        Jesli poważne problemy wet.- to tylko Wroclaw -albo Brynow -widzę.
      • mw-7 wet.na Ogrodowej-to filia wet.z Wałów Dwern. 19.11.07, 12:34
        przecież wet. na Ogrodowej -to filia wet. z Wałów Dwernickeigo-i tam
        jest tez dr Glińska -ja nie polecam takze tych weterynarzy z obu
        tych przychodni- zdzierają kasę ale malo kiedy pomogą -sami o tym
        się przekonalismy -i nie chodzimy juz tam z psem ...
      • mw-7 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 19.11.07, 12:36
        a w leczeniu zwierząt najważniejsza jest FACHOWOSC i SKUTECZNOŚĆ -A
        NIE : SYMPATYCZNE PODEJSCIE -PRAWDA ??? CZĘSTO SYMPATYCZNE WET.
        JEST SŁABYM LEKARZEM - CHOĆ LEPEIJ JESLI JEDNO Z DRUGIM IDZIE W
        PARZE.
    • Gość: Pusia kotka Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 212.160.250.* 19.01.07, 14:13
      nia ma takiego.
      • Gość: malwing Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 14:18
        mylisz się - jest
        dr Mikka Sławomir i przyjmuje na ul. Bełchatowskiej - nawet "gada" z psem
        • Gość: ratunek Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 15:52
          W zwierzyncu wykończyli by mi psa.Rwali tylko kasę za kolejne prześwietlenia i
          chcieli operować...na szczęscie dostałam namiar na świetnego specjalistę
          ortopedę dr weterynarii p.Janickiego. Przyjmuje w Warszawie, ale to wspaniały
          człowiek, a przede wszystkim fachowiec. Byłam zaszokowana jego wiedzą,
          podejściem do zwierząt i właścicieli (zero naciągania...). Na szczęście
          wystarczyła jedna wizyta...
          York to malutki piesek, więc zawieźć go do Warszawy to nie problem. Jeśli pani
          sobie życzy to udostępnię telefon do doktora...
          • Gość: ona20 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.prenet.pl 19.01.07, 16:13
            dziekuje za informacje, o numer poprosze bo sie zawsze przyda, narazie lapka
            jest wyleczona, ale w razie jeszcze jednego nieszczesnego wypadku, chciaz mam
            nadzieje ze takiego nie bedzie, pojade do warszawy. wiec o numer poprosze i
            dokladny adres. dziekuje :)
            • Gość: ratunek Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 16:21
              dr wet.Janicki Adam
              ul.17go grudnia 5A
              Warszawa Wawer tel.0-22-8120073
              lub:
              ul.Książęca3 0-22-6225522
          • Gość: xxx Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.51.57.* 19.01.07, 16:26
            Nareszcie właściciele psów zaczynają zauważać jaką wyciągalnią pieniędzy
            jest ,,Zwierzyniec,, na Wałach Dwernickiego .W zamian oferują bardzo
            przereklamowaną ofertę leczenia jeśli oczywiście chodzi o umiejetności
            chirurgiczne zwłaszcza w zabiegach ortopedycznych.W Częstochowie jedynym
            dobrym ortopedą (znajomość czytania zdjęć rengenowskich)jest dr.Rubik .Znany
            jest z dość wysokich cen za swoje usługi ale tak jak każdy wet.ma swoich
            zwolenników jak i przeciwników.Ja z poważniejszymi schorzeniami swoich
            czworonogów jeżdżę do Wrocławia.
    • Gość: Jadwi1 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.centertel.pl 19.01.07, 19:09
      juz tu kiedys na forum pisalam i powtarzam w Zwierzyncu sa wysrubowane i
      naciagane ceny a wlascicielka p. Glinska zajmuje sie tysiacem spraw naraz i
      napewno nie przyzan sie do bledu a takowe popelnia. Mojej sasiadce, ktora
      zostawila w tym gabinecie majatek na sterylizacje i leczenie katow, na jedna
      kotke zle wystawiono diagnoze i po zabiegu zmarla, oczywiscie o zwrocie kasy nie
      bylo mowy a na jej dociekliwe pytania odnosnie stanu zdrowia kotki uslyszla od
      p. Glinskiej po prostu zeszla /bylam przy tym/, zadnej skruchy ani przeprosin.
      Druga lekarka p. Renatka zrobila sekcje i dopiero sie wyjasnilo ze byla zla diagnoza
      • Gość: y Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 23:09
        Ja polecam gabinet na ul.Jasnogórskiej nie pamietam jak nazywa sie lekarz ale
        jezdze ze swoim psem i jestem zadowolony,ceny ma niskie i ma podejscie do
        psow.Polecam
        • Gość: mix dwa gabinety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 01:56
          dr Plonka -przeniosl gabinet na stradom i Zurawscy -maja lecznice kolo ronda
          Mickiewicza tylko te dwa punkty.Krakowska-bardzo wysokie ceny, Zwierzyniec-
          chcieli mi zoperowac sukę -prosto z ulicy-nie pozwolilam ,a suczka bez operacji
          zostala wielokrotna medalistka na wystawach.
          • Gość: Ewa Re: dwa gabinety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 10:29
            Zwierzyniec = nikt nie wie ile sterylizacji robi sie tu za darmo. Wię jest
            nieprawdą że liczy si e tylko kasa
            • Gość: ona Re: dwa gabinety IP: *.prenet.pl 20.01.07, 12:07
              nie liczy sie kasa...?? hehe w jakim swiecie zyjesz.. moze po znajomosci
              masz "za darmo", ale tam to tylko kase ciagna, nie mogli pomoc mojemu pieskowi
              i jeszcze kazala przyjezdzac na nowe opatrunki- niepotrzebne... a zamiast po
              prostu powiedziec ze nie zrobi operacji, to nas zbywala i kase ciagnela.. :/
          • Gość: Kicia Re: dwa gabinety IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 10:31
            Nareszcie Mika ma konkurencję pod bokiem i to nie bylejaką. Jak coś
            poważniejszego do dzwoni po Synowca. A mo pies po rozmowie z nim wpadł w
            depresję i przez dwa dni się nie odzywał.
        • Gość: pablo Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 62.233.214.* 09.05.07, 00:02
          Również polecam Pana Mirosława, ma bardzo duzą wiedzę i nie jest szarlatanem
          liczącym jedynie pieniądze
    • Gość: ratatosk Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 12:21
      Nie ma chyba reguły na dobrego weterynarza - mozna ich podzielic na drogich i
      tanich, przy czym za ceną nie zawsze idzie w parze jakość obsługi. Ja troche
      weterynarzy obskoczylem (kiedys z psem, teraz z kotem) - z wlasnego
      doswiadczenia moge polecic Pania na ulicy Jasnogorskiej i weterynarza na ulicy
      Bardowskiego. Natomiast złe doświadczenia miałem z weterynarzem na Krakowskiej
      (na przeciwko liceum mickiewicza) oraz na żwirki i wigury (ale to było pare lat
      temu). Niedawno byłem z koniecznosci u weterynarza na Mireckiego, przy kładce.
      Nie wyrobiłem sobie jeszcze o nich opinii, ale może ktoś u nich był i powie co
      sądzi o tej klinice, czy warto tam chodzic ze zwierzakiem???
    • Gość: m Tak jest - p. Glińska IP: *.18.inds.pl 20.01.07, 13:00
      Dlaczego twierdzicie, że tam jest drogo , że uśmiercają zwierzęta , że im nie
      pomagają? Trzeba sie zastanowić czy można bylo pomoc.Nie zawsze mozna. Lekarze
      leczący ludzi też nie są w stanie pomóc każdemu człowiekowi.Ja chodzę z moim
      psem do Zwierzyńca i nikt ode mnie "kasy nie ciągnie" .Placę za wizytę około 24
      zł.W tym jest cena wizyty , zastrzyki i tabletki.
      • Gość: ona20 Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.prenet.pl 20.01.07, 13:25
        przychodznia jest dobra tylko alby dac zwierzakowi zastrzyk albo odrobaczyc..
        zobaczysz jak Twoje zwierzatko bedzie powaznie chore, i beda ciagnac kase!! ja
        wiem na swoim przypadku!! Mi chodzi o to ze zamiast p. Glinska poinformowac
        mnie ze nie zrobi operacji piesku i skierowac mnie do innego lekarza to mnie
        zbywala i ciagnela kase!! czytaj uwazniej..
        • Gość: XXXXX Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.ar.wroc.pl 20.01.07, 17:07
          Masz 100% racji, tyle że Zwierzyniec jest bardzo dobrze wyposażony, czyli ktoś
          zainwetował pewnie dużo kasy, może nawet na kredyt albo jakiś leasing, no i
          teraz musi to wszystko na siebie zarobić, czyli klienci muszą za to zapłacić.
          Część z nich będzie super zadowolona i dumna, że chodzi do lecznicy z super
          wyposażeniem (i nieważne tutaj jest dla nich czy faktycznie obsługa potrafi z
          nich korzystać czy nie, czy ich ściemnia czy nie), a część (tak jak Ty) poprostu
          zauważy, że nie do konca wszystko jest pięknie i ładnie jak z zewnątrz wygląda.
          A patrząc z drugiej strony, to klient też powinien logicznie pomyśleć, bo
          leczenie ludzi i zwierząt jest podobne jakby nie było. Więc wystarczy sie
          zastanowić i samemu sobie odpowiedziećna takie np. pytanie: czy w osiedlowej
          przychdni (ludzkiej) wykonywane są jakiekolwiek bardziej skomplikowane zabiegi
          ???? Oczywiscie NIE. Z wymagającym operacji złamaniem odeślą nas do szpitala, a
          może nawet do jakiejś kliniki na śląsku. Także może najpierw pomyślmy i
          zastanówmy się sami czy weterynarz podoła jakiemuś zabiegowi z poza listy
          rutynowo wykonywanych, bo on może obiecywać wiele, byle mu się np. inwestycje
          zwróciły. Pozdrawiam
          • Gość: asia Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 18:21
            no tak ale jak widze to tutaj chodzi o to ze pani glinska nawet nie
            zaproponowala jakiegos innego rozwiazania tylko ciagnela pieska na opatrunki a
            wystarczylo wskazac- tak jak w przychodzni ludzkiej wskazuje lekarz ze trzeba
            isc do szpitala, w tej sytuacji pani gliska tylko pieniadze brala. z tego co
            wiem to w innych miastach np. katowice, wroclaw w kazdej przychodni sa
            wykonywane takie zabiegi. wiec tu chodzi poprostu o szczerosc- nie zrobie
            operacji prosze jechac tu i tu, a nie prosze przyjsc jutro, prosze przyjsc po
            swietach zastanowie sie co dalej... itd...
            • Gość: XXXXX Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.ar.wroc.pl 20.01.07, 19:05
              Masz racje powinna odeszłać do innego lekarza który sie na tym poprostu zna. Ale
              konieczność robienia kasy zmusza ją poprostu do tego co robi - mój poprzedni
              post był własnie o tym tyle że moze nie bezpośrednio.

              > z tego co wiem to w innych miastach np. katowice, wroclaw w kazdej przychodni sa
              > wykonywane takie zabiegi.

              Na to odpowiem Ci krótko: Mało wiesz i jak masz pisać takie "sprawdzone"
              informacje to lepiej nie pisz.
              • Gość: asia Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.07, 19:19
                wiem bo jezdzilam z moimi psami i rozmawialam z innymi wlascicielami pacjentow
                i takie byly opinie. w katowicach mi moiwla pacjentka ze oni w kazdej
                przychodni wykonuja roznorakie zabiegi. wiem co pisze
                • Gość: XXXXX Re: Tak jest - p. Glińska IP: *.ar.wroc.pl 20.01.07, 20:50
                  No i co że jeździłas ?? Byłaś w każdej lecznicy w każdym z miast ?? Wszędzie
                  pytałas jakie zabiegi robią ?? Co masz na myśli pisząc "różnorakie" - kastracje
                  i sterylizacje ?? Takie to u nas też robia w każdym gabinecie.
                  A najbardziej mnie wkurza jak ktoś pisze że "rozmawiał z innymi włascielami -
                  pacjentami" - pewnie takimi samymi ZNAWCAMI JAK TY i już myśli że wszystko wie.

                  Mogę się tylko o tyle z Tobą zgodzić, że na Śląsku lub we Wrocławiu jest napewno
                  procentowo więcej niż u nas lecznic mogących wykonać bardziej skomplikowane
                  zabiegi, jednak jest to związane z tym że w większym mieście jest więcej
                  możliwości.
                  • Gość: m do Ona20 IP: *.18.inds.pl 20.01.07, 21:16
                    Czytam uwaznie i wiem o co mi chodzi . Moja sunia jest powaznie chora i nie
                    kwalifikuje sie do operacji z roznych powodow. Pani Glinska powiedziala mi
                    prawde . To , ze teraz w dalszym ciagu chodze do Zwierzynca to troska o mojego
                    psa aby nie cierpial w przyszlosci.Oczywiscie konsultowalam sie z innym lekarzem
                    wet. w innej Lecznicy. Diagnoza potwierdzona.I oczywiscie nadal twierdze , ze
                    nikt kasy " nie ciagnie". Dlaczego nie wypowiada sie zaden wlasciciel zwierzaka
                    , ktoremu p. Glinska pomogla a i niejednokrotnie uratowala zycie.
    • Gość: właściciel suczki Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 21:10
      Byłam tam raz.Tam jest horror,liczy się tylko kasa,ta baba ma coś z ...gęba jej
      się nie zamyka .krzyczy i ..Najlepsza pani weterynarz chodze tam od 25 lat z
      różnymi pieskami ( juz niektórych nie mam wiadomo...tyle lat nie żyją) jest
      Lecznica na ul Bór .
      • Gość: m Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.18.inds.pl 20.01.07, 21:18
        Tyle , ze lecznica na Bor istnieje krocej niz 25 lat.
        • Gość: ratunek Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 22:46
          Mojego psa chciała pokroić...Na szczęście specjalista z Warszawy przebadał
          psiaka, a zaproponowaną w Częstochowie metodę operacji określił jako
          przestarzałą, dawno niestosowaną, a wręcz szkodliwą...Zdecydowanie odradził
          zabieg...Pies ma się dobrze...A pani G., stwierdziła: "Najpierw się pokroi, a
          potem się zobaczy!!!".Pewnie miała na myśli rachunek....
        • Gość: xxx Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.51.57.* 20.01.07, 23:24
          W Zwierzyńcu napewno uratowano i wyleczono dużo zwierzaków ale od momentu
          otwarcia tej lecznicy na Wałach odnoszę wrażenie że dla pań lekarek nie ma
          rzeczy niemożliwych .Podejmują sie każdego leczenia a jeszcze bardziej każdej
          operacji bez względu na efekt końcowy a raczej na zasadzie albo się uda albo
          nie.I ja tu nie mówię o jakiś prostych zabiegach typu sterylizacja ,kastracja
          itp,tylko tych już specjalistycznych.Ale grunt to ambicja i praktyka(przecież
          na kimś trzeba ćwiczyć )tym bardziej że personel u p.dr.Glińskiej to w zasadzie
          świeżo po studiach.A one to tam już na wszystkim się znają -na odczytywaniu
          zdjęć rendgenowskich -ortopedii,USG,chorobach skóry ,wszelakiej
          chirurgii,okulistyce no i leczeniu katarów i sraczki.Po prostu omnibusy -
          łącznie z dr.Glińską.Ja zawsze będę trzymać się tej zasady że poważne
          schorzenia u swoich zwierząt będę leczyć tylko we Wrocławiu.. W Częstochowie
          długo też chodziłam do dr.Glińskiej ,zaczęłam jeszcze na Ogrodowej natomiast
          jak ruszyły na Wałach to coraz mniej mi tam pasowało,tak jakbym miała do
          czynienia z innym lekarzem i teraz chodzę do innego gabinetu. Mam lekarza
          z ,,polecenia,,który również bezdomne koty sterylizuje i kastruje albo za darmo
          albo po kosztach.Z tego co mi wiadomo w Zwierzyńcu wykonują te zabiegi też nie
          za darmo tylko za połowę ceny ewentualnie można zapłacić póżniej.Sąsiadka moja
          również opiekuje się bezdomnymi kotami i jeżdzi z nimi właśnie do
          Zwierzyńca.Lekarz jest tylko człowiekiem a co za tym idzie istotą mylącą się a
          dla mnie bardzo ważne jest żeby umiał się do tego przyznać i
          pokierować ,doradzić gdzie na dalsze leczenie a nie przeciągać w nieskończoność
          i narażać na niepotrzebne koszty .Niemniej dla większości wetów częstochowskich
          jest to bardzo trudne ,ciężko rozstawać im się z pacjentem przynoszącym stały
          zysk :-))
          • Gość: Gość Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.07, 14:21
            A ja uważam,że Zwierzyniec (oprócz "Puszka") jest jedna z najlepszych lecznic w
            Częstochowie. Pani dr Ania uratowała życie mojej fretki :)
            • Gość: ss Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.51.57.* 21.01.07, 18:20
              Po przeczytaniu tej litanii musze zmienić swoje poglądy na życie , do tej pory
              myślałem, że ilu Polaków to tylu lekarzy. Teraz bede propagował nowe hasło :
              ilu Polaków tylu weterynarzy. Każdy wie lepiej.
              • facia Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 22.01.07, 17:15
                Na pewno najlepszy będzie ten, który pomógł.
      • kozun Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 28.01.16, 19:23
        No nie wiem. kilka lat temu pojechaliśmy tam z psem który miał złamaną łapę w biodrze i nawet nie mógł się podnieśc, miał ten bok opuchnięty. pani doktor która tam przyjmowała zrobiła usg i zawyrokowała że go coś może ugryzło...chociaż i tak stwierdziła że jak to coś innego to i tak rtg nie mają. do tej pory to pamiętam:(
    • Gość: mara Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.prenet.pl 22.01.07, 19:07
      Z uwagą przeczytałam wszystkie posty.
      Dotychczas leczyłam psa u dr. Płonki, ale pan doktor wyjechał i będzie dopiero
      w kwietniu. Nie mając wielkiego wyboru zgłosiliśmy się z naszą suczką do
      Zwierzyńca. Psica ma guzy w sutkach, zabieg usunięcia ich jest uzależniony od
      terminu cieczki, więc nie mogliśmy czekać do kwietnia z obawy o rozrost guzów
      po kolejnej cieczce i urojonej ciąży. Psica jest już po zabiegu usunięcia 1
      sutka u p. dr. Płonki, więc z grubsza wiemy z czym to się wiąże i czego się
      spodziewać.

      Na miejscu pani doktor potwierdziła konieczność usunięcia guzów i zaleciła
      natychmiastową sterylizację. Nie bez oporów, ale zgodziliśmy się - nie znam się
      na weterynarii, ale pamiętałam co nam mówił p. dr. Płonka i z pewnymi dezyzjami
      wolałabym poczekać na niego, ale co robić - w końcu rozmawiam z fachowcem.
      Pewnego dnia zaprowadziliśmy więc psa na operację - przejęto smycz [bo nie psa,
      którego wyobrażałam sobie, że ktoś oglądnie i zbada] i kazano nam przyjść
      wieczorem.
      Wieczorem odebraliśmy psa wysterylizowanego, ale z guzami... Prawdopodobnie bez
      dokładniejszych oględzin została przygotowana do zabiegu, ale nie zrobiono
      tego, na czym nam najbardziej zależało, bo...... psica była w urojonej ciąży.
      Miała pokarm i wtedy nie można operować, bo rany by się źle goiły, ale dlaczego
      podczas naszych wizyt w psem nie sprawdzono, czy pies kwalifikuje się do
      zabiegów ? Pies był dwukrotnie "oglądany" i nikt niczego nie zauważył ?

      Ja nie kwestionuję konieczności sterylizacji, nie kwestionuję nie zrobienia
      operacji wycięcia guzów. Kwestionuję uwagę pań lekarek, zaangażowanie i
      myślenie. Dlaczego ? Bo w momencie stwierdzenia urojonej ciąży można było
      zadzwonić do nas i zapytać co decydujemy, a nie bezmyślnie kroić, byle coś
      zrobić - w efekcie psa czeka kolejna operacja, kolejny ból i stres, a nas
      dubeltowy i to niemały wydatek.

      Mało tego - po sterylizacji potraktowanej przez psa jak poród nastąpił "wybuch
      macierzyństwa" - sutki były powiększone do monstrualnych rozmiarów, pokarm lał
      się prawie po podłodze, o zmianie w zachowaniu psicy, która była pobudzona,
      jęczała, skomlała i ściągała do łóżka wszystko co piszczało i było mechate
      [kradła nam telefony, budziki i maskotki], nie wspomnę. Panie lekarki były
      mocno zdziwione i dopiero po 3 czy 4 wizycie stwierdziły, że trzeba coś dać na
      zatrzymanie laktacji. [Reakcja suki na zabieg zaskoczyła panią doktor - może
      opuszczała zajęcia z psiej ginekologii...].

      No i ten moment kwestionuję - hormon można było podać przed zabiegiem, poczekać
      na wyciszenie urojonej ciąży i dopiero sterylizować i równocześnie wyciąć guzy.
      Początkowo na moje pytanie, czy taka kolejność nie byłaby właściwsza, młoda
      pani doktor potraktowała mnie jak rozhisteryzowaną psiarę - jak się uprzeć, to
      nawet można byłoby powiedzieć, że była niegrzeczna. Uparcie, przy następnej
      wizycie spytałam o to samo - warknęła, że narządy rodne były w złym stanie
      [czyli, brak odpowiedzi na moje pytanie, bo nie kwestionowałam konieczności
      sterylizacji]. Przy ostatniej wizycie, gdy ponowiłam pytanie, bo czemu mam nie
      wiedzieć czegoś, co przyda mi się na przyszłość - a wnioski w wyniku zachowania
      psa i podejmowanego leczenia potwierdzały moją teorię [niezbyt trudną do
      wymyślenia, ale trzeba myśleć], pani doktor [III z kolei chyba], nieśmiało mi
      przytaknęła. Uprzedzam więc tym wypowiedzi osób typu "gość ss" - nie znam się,
      nie wiem lepiej, ale myślę i opisuję swoje doświadczenia, mam nadzieję jak
      najbardziej obiektywnie, bez komentarzy, że ta lecznica to "dojenie z kasy"
      czy "taśmówka".

      Za każdym razem po zabiegu przyjmował nas ktoś inny, za każdym razem od nowa
      opowiadaliśmy przebieg leczenia, który był sprawdzany w komputerze, ale jednak
      za każdym razem, dla każdej z pań lekarek był to nowy przypadek i to my
      mówiliśmy, że pies naprawdę ma dostać kolejny zastrzyk z antybiotyku i sterydów
      [bo zalecenia nigdzie nie były wpisane].
      Ja wiem, że dla niektórych to "tylko" pies i że są ważniejsze problemy, ale
      zostawiliśmy tam sumę, którą nam podano za początkowo omawiane 2 zabiegi, a
      pies jest po jednym i po serii niepotrzebnie podanych sterydów [które też
      kosztują], którymi chciano obkurczać guzy, podczas, gdy potrzebny był hormon na
      zatrzymanie laktacji.

      Jesteśmy umówieni na zabieg usuwania guzów i mimo rozmów [i w końcu jako takiej
      już znajomości psa] nie powiedziano nam, czy będzie potrzebne wycięcie
      wszystkich sutków, czy tylko tych zajętych guzami. Nie wiadomo, czy będzie
      operowana jedna strona czy obie [nie robi się 2 równocześnie, bo braknie
      skóry], a co za tym idzie nie wiem, na jaką sumę mam się przygotować [170 zł
      kosztuje usunięcie 1 listwy mlecznej]. Wyobrażałabym sobie, że ktoś psa
      oglądnie, obmaca i podejmie decyzję przy nas i poinformuje nas, co trzeba
      zrobić [ale nie teoretycznie, tylko praktycznie] - ale tak nie jest -
      zaprowadzę smycz i pies będzie dopiero diagnozowany po uśpieniu, podczas
      przygotowania do zabiegu ?

      U pana dr. Płonki to byłoby nie do pomyślenia - poza tym, jeśli coś się działo
      po operacji czy podczas choroby, wystarczyło zadzwonić i bez jazdy dostawaliśmy
      porady czy coś jest normalne, czy przyjeżdżać, a jeśli nie, to jak postępować z
      psem. Przez 8 lat znamy już jego metody. W Zwierzyńcu byłam świadkiem, gdy
      porad udzielała pani recepcjonistka, miła co prawda, ale na
      zasadzie "chyba", "może", "zajrzę w komputer"...

      Niestety po przeczytaniu powyższych postów potwierdzają się moje wątpliwości i
      spostrzeżenia, że Zwierzyniec to dobre miejsce na strzyżenie pazurów,
      szczepienie i doraźne porady, albo jakieś nieskomplikowane standardowe
      leczenie. Przy czymś, co wymaga podjęcia decyzji, kilku wizyt i pamiętania
      historii choroby, to jednak mam ogromne wątpliwości czy jednak nie poszukać
      innego weterynarza. Mam 2 tygodnie do namysłu, czy szukać kogoś innego czy
      czekamy do kwietnia na dr. Płonkę i ogromne wątpliwości, czy wrócić do
      Zwierzyńca.
      • Gość: xxx Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.51.57.* 22.01.07, 20:44
        Ja bym poczekała na dr.Płonkę.Mimo wszystko wydaje mi sie że ta wasza wizyta w
        Zwierzyńcu była zupełnie niepotrzebna,nie mówiąc już o tej sterylizacji.Trzeba
        było spokojnie czekać na Płonkę a on by dokończył to co zaczął.Pani Glińska
        zrobiła to co przyniosło jej zarobek a to że suka miała ciążę urojoną ,kto by
        sie tym przejmował.Przecież się tak czy tak zagoi a że koszty dodatkowe? Kto
        kocha ten płaci( chociaż nie raz nie wie za co)Tacy kochający właściciele psów
        są przysłowiową żyłą złota dla głównie bezczelnie to wykorzystujących lek.wet.
        • Gość: ona20 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.prenet.pl 22.01.07, 21:38
          ja tez bym czekala na dr. Płonkę. lepiej nie ryzykowac zabiegu w zwierzyncu
          jeszcze mogli by znowu nie przeprowadzic operacji... albo zoperowac cos
          innego... teraz stwierdzam ze w tej przychodni wszystko jest mozliwe... Trzymam
          kciuki za Twoja sunie :)) moj piesek dzisiaj mial zdejmowana srobe, zawiozlam
          go rano do katowic a wieczorem odebralam zaplacilam za operacje 48 zl bardzo
          tanio i solidnie lapka zrobiona, teraz maly lata jka opetany :)) z twoja sunia
          tez bedzie dobrze. pozdrawiam :))
          • Gość: Asia Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.07, 16:54
            W Zwierzyńcu nie ma psiego fryzjera!!! Pani dr Renatka ona tam jest najlepsza.!!!
          • Gość: dorota Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.ipt.aol.com 10.04.07, 22:22
            wlasnie przeczytalam wszystkie opinie. Mam problem z nasza kotka to przyjaciel
            dzieci i czlonek rodziny potrzebujemy dobrego weterynarza tym bardziej ze w
            lecznicy "Pod jamnikiem! doktor powiedzial ze leczenie jest dlugie i kosztowne.
            Bardzo prosze o adres dok.Plonki. Sprawa jest naprawde pilna. Pozdrawiam
            • Gość: gość Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.07, 09:57
              Też leczyłem psa u dr Płonki i byłem bardzo zadowolony. Po jego wyjeździe musiałem szukać pomocy u innych z różnym efektem. W końcu zdecydowałem się na Klinikę na Brynowie w Katowicach. Jestem zaskoczony podejściem i profesjonalizmem całego zespolu lekarzy. Pragnę nadmienić iż pies mój przeszedł poważną operacje usunięcia guzów. Jeżeli ktoś z Was ma poważne problemy z pupilem Polecam przejechanie tych 80 km naprawdę warto.
      • Gość: eriu Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.54.169.* 23.01.07, 16:55
        tak czytam Wasze wypowiedzi i juz całkiem nie wiem, gdzie powinnam chodzić. Ja akurat wypowiem się niezbyt pochlebnie na temat p.Rubika. Chodziłam z moją szynszylą z poważnym schorzeniem do niego i nie zauważyłam jakiegokolwiek zainteresowania wykraczającego poza podawanie antybiotyku co jakiś czas i inkasowanie za to pieniędzy. Potem przeniosłam się właśnie do Zwierzyńca i urzekło mnie to, że przeważnie personel wyglądał na naprawdę zainteresowanego tym, co się dzieje z moim zwierzakiem. Przyznaję, że p. Glińska jakichś miłych uczuć we mnie nie wzbudziła, aczkolwiek podobało mi się, że nawet jesli sama nie wiedziała, to starała się zdobyć informacje od weterynarzy, którzy są specjalistami, jesli chodzi o szynszyle. Swoją drogą i tu go nie wyleczono, ani potem w Warszawie.
        Teraz powoli przymierzam się do przyjęcia piesia do domu i naprawdę czuję się skołowana.
      • Gość: ewusza2 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: 80.51.236.* 09.11.07, 23:55
        błagam ,o pilny kontakt!
        Moja psinka też ma guzy w sutkach i ....boję się.
        Skontaktuj się ze mną gdzie w końcu uzyskaliście pomoc
        ewusza2@poczta.onet.pl
    • florida_blue Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 23.01.07, 18:08
      śledzę wątek od jakiegoś czasu - ja już nie zmienię weterynarza, chociaż miałam
      okazję leczyć zwierzaki w różnych miejscach, jednak prowadzącego weterynarza mam
      tylko jednego. Do niego mam zaufanie, wyratował nam już mnóstwo zwierzaków. O
      dziwo, mimo, ze nie ma wypasionego gabinetu jak dotąd wszyscy znajomi są
      zadowoleni z leczenia swoich pupilków i zostają u niego. Ma rewelacyjne
      podejscie do zwierzaków :) Myslę, ze jesli by chodziło o jakiś super powazny
      zabieg - puk puk ;)- po prostu bym zapytała kogo poleca :)
      Jesli ktos jest zainteresowany mogę podać kontakt na PW.

      BTW...
      Pisanie na forum "a mojego pieska nie uratowali" i "wyciąganie kasy" wygląda
      prawie jak działanie konkurencji ;) Troche tego nie rozumiem, samemu się chodzi
      do lekarza, wiecie chyba sami, że nie od razu dobiera idealny lek po którym
      zdrowieje się w 3 dni... A własciciele wcale są nie lepsi - byłam swiadkiem,
      kiedy podawana była kroplówka, bo pies trawe jadł i wymiotował, czy biegunka
      jest to niewiadomo... (nie wiem czy weterynarz ma się domyslic w tym wypadku???)
      po około 15 minutach nudzenia się podczas pilnowania psa przypadkiem własciciele
      się wygadali, że podawali psu alkohol - chyba zeby go uzdrowić .... Ale to
      weterynarz postawiłby złą diagnozę ! Normalnie szok.. Cóż - zdarza sie ;)
      • Gość: Anka Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.07, 17:00
        Do Florida jeżeli możesz podaj mi namiary swojego zaufanego weta. Pozdrawiam
      • Gość: daf Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.07, 16:13
        Nie rozumiem, czemu nie podajesz na forum danych tego lekarza. Co to za tajemnica, skoro jest dobry
        • Gość: dorota Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.ipt.aol.com 10.04.07, 22:27
          Bardzo prosze o adres dok.Plonki. Sprawa jest naprawde pilna. Pozdrawiam
          • Gość: timi Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.07, 08:24
            Adres dr Płonki ul. Władysława Łokietka 14 A, tel. 034 322 19 89
    • Gość: kasia12345 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.04.07, 10:05
      ja polecałabym Ci lekarza na ul. Bór mój piesek dostał parwowirozy po dwóch
      dniach gdy go przywiozłam z hodowli,było bardzo zle ale właśnie tam lekarz go
      wyleczył jezdziłam na kroplówki i dostawał zaszczyki i antybiotyki i wyszedł z
      tego. Więc jest już dobrze ja osobiście polecam tego lekarza .
      • Gość: Jaba Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.07, 23:59
        Co mozecie powiedziec o poradni weterynaryjnej w Klobucku ul. Zakrzewska, dr. Witek ??????? Wybieram sie tam ze swoim pupilem - problemy podeszlego wieku, a nie mam mozliwosci dojazdu do Czestochowy.W autobusie sobie z nim nie poradze. Polecano mi ta poradnie. Prosze o wypowiedzi. Pozdrawiam.
    • Gość: crazyus Re: Dobry weterynarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.07, 17:27
      Polecam naprawdę dobrego weterynarza Daniela Płaczkowskiego, ma swój
      gabinet w falowcu przy Armii Krajowej 12|30 tel. 0607625935. Jest to
      młody lekarz ale ma dużą wiedzę i dobre podejście do zwierząt no i
      nie jest drogi. Pies ma swoją kartotekę,w którą ma wpisane
      wszystkie leki, szczepienia itp. właścicielowi przypomina
      telefonicznie o zbliżającym się szczepieniu. Mój sznaucerek miał
      zatrucie, lekarz wyleczył go bez problemu. Lekarza polecił mi
      znajomy, któremu psa nie raz już uratował. Ja również poleciłam tego
      weterynarz innym i są zadowoleni. Następnym razem możesz tam się
      udać z psiaczkiem.Naprawdę polecam. Pozdrawiam
      • Gość: xxxxxxxxx Re: Dobry weterynarz IP: *.gprs.plus.pl 17.01.08, 15:15
        super reklama Doktorze!!!!!!!!!!!
        • Gość: kicius Re: Dobry weterynarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.08, 23:40
          polecam dr Olgierda Piotrowskiego na ul. Focha - jest młody,
          przystojny sympatyczny i przyjedzie do kici o każdej porze dnia i
          nocy, super wiedza, talent i miłość do zwierząt a i nie kasuje za
          ostro.ANIMAL, ANIMAL, ANIMAL
          • Gość: kiciii Re: Dobry weterynarz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.08, 08:06
            Potwierdzam...
    • mqqqqqmm Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 17.12.15, 16:26
      Ja odradzam p. Marka Strobę. W sumie nie mam pojecia w jaki sposob bada/leczy zwierzęta bo mojego psa uśpił w 13 minut bez żadnych badań tudzież obserwacji (widząc psa po raz pierwszy) jak i również bez zgody i wiedzy (!) właściciela. W momencie zapytania o wydanie orzeczenia lekarskiego - staje się agresywny i kończy rozmowę rzucając słuchawką. To najlepszy dowód na to ze diagnoza dla mojego psa została wyssana z palca! To nielegalne i niemoralne. No ale "kasa sie zgadza"...
      Nie polecam! Nie takich lekarzy chcemy dla naszych podopiecznych zwierzaków. Nie dawajmy zarobić osobom tego pokroju bez serca i sumienia.
    • helbietka Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 18.12.15, 15:27
      Na Północy , pod lasem, nie znam ulicy.
    • helbietka Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 18.12.15, 16:28
      Już pisałam,- na Północy pod lasem
    • kst666 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.12.15, 00:02
      Nie bardzo kumam o co ci chodzi ?
      Po alejach łażą tłumy chorych na wściekliznę, to i nawet wszyscy weterynarze z całej Częstochowy nie wystarczy, aby ich wszystkich zaszczepić !!!
      • gniot3 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 20.12.15, 08:56
        Wścikli to są Ci oddani jednej nieomylnej partii z jej głównym wodzem.Dla Was nie do osiągnięcia takie na szybko zorganizowane marsze .A Ci gorszego sorta nie muszą zwozić autokarami ludzi żeby wypracować jakiś tam tłumek ludzi.
    • marianek10 Re: czy w częstochowie jest jakis dobry weterynar 30.03.20, 21:15
      Ja co prawda chodziłem do mokrego nosa ze swoim czworonogiem. Gdyby nie udało Ci się z nimi skontaktować to w linku, który podsyłam są również namiary na inne lecznice w częstochowie. Pozdrawiam. weterynarz częstochowa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka