Dodaj do ulubionych

Kobieta a ruch drogowy

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 02:07
z całym szacunkiem dla płci pięknej oczywiście, ale czy kobieta podczas
przechodzenia przez przejście dla pieszych myśli??? bo jako kierowca
nieustannie utwierdzam się w tym że NIE. to że drogie panie macie na swoich
głowach założone kaptury z szynszylem albo innym lisem czy wiewiórką, bo wieje
i boicie się o to żeby wam nie popsuło fryzury za kilkadziesiąt zł z trudem
wdarte z kieszeni męża nie zwalnia was od tego żeby sprawdzić czy z prawej i
lewej strony nie nadjeżdża pojazd!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kierowniczka Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 11:32
      a Wy Panowie, pijani na "zebrach" to jest widok, bez wiewiórek i lisów. dajecie
      gazu, nadęci kierowcy.Są jeszcze mili i kulturalni panowie ,ale tylko
      przechodzą po " zebrach "..... do molego sklepu, są trzeźwi itd.
    • Gość: Heniek Siekierka Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.21.pl 29.01.07, 13:06
      Jeszcze lepsze są te z wózkami dziecięcymi. Jdzie taka pchając taki wózek
      dochodzi do przejścia dla piezszych i tu zamiast się zatrzymaći poczekać na
      bezpieczny moment to pcha się z tym wózkiem na te pasy prosto pod auta a
      wgłowie ma tyle "przeciesz auta są wyposażone w hamulce wiec jak mnie widzą to
      niech hamują". Gorzej jak ktoś nie widzi ze taka głupia baba wchadzi na
      przejśćie albo zauważy a jest juz za pózno zeby wyhamowac i wtedy...
    • Gość: yyy Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:12
      Może bez aluzji, a kobieta to a tamto...
      Kultura polskich kierowców uczy, że nawet jak jest zielone światło, to trzeba
      patrzeć, czy coś nie jedzie. Tej zasady pieszy musi przestrzegać bezwzględnie,
      inaczej źle skończy.
      Chociaż pojawiają się i uprzejmi kierowcy, może z zagranicy:)
      • Gość: lukasik Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:18
        a w rosji albo na ukrainie byles?? iwdziałeś jak tam się jeździ ?? jak byś
        zobaczył to byś bogu dziękował że w polsce mieszkasz!! więc nie sraj mi tu ogniem
    • Gość: klient Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.apus-net.pl 29.01.07, 14:29
      Prowokator :))
      Twoje uwagi dotyczą każdej istoty zakręconej (niekoniecznie pozytywnie:)) bez względu na płeć.
      Choć przyznaję, że osobiście nie rozumiem jednej postawy.
      Tych z kobiet, które wysuwających częściowo wózek na przejście dla pieszych mimo jadących samochodów. Jest w tym widocznie jakiś masochizm bo przecież wiadomo , że matka , że w większości przypadków własne dziecko...
      Nie rozumiem tego, bo przecież w ten sposób nie wymusi zatrzymania się pojazdów a naraża własne dziecko. Zabserwowaną sytuację widziałem niestety kilka razy przy Merkurym i prawdę mówiąc sam nie wiem co o tym sądzić.
      Żeby ze szczętem nie podpaść płci przeciwnej - tak samo nie rozumiem pieszych obojga płci którzy schodzą z chodnika na przejście i czekają aż samochody się zatrzymają. Ten sam rodzaj masochizmu albo.... nowe buty :)

      Feministki upraszam o łaskę - w naszej rzeczywistości najczęściej kobiety są wózkopchaczami, więc to oczywiste że posłużyłem się przykładem z życia
      wziętym :)

      pozdrawiam
      klient
      • Gość: Julka Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:45
        A teraz facet z rowerem.
        Jadę Śląską i chcę skręcić w II Aleję. Mam zieloną strzałkę, zatrzymuję się.
        Mam tylko jeden pas do skręcenia, ten dla autobusów, bo dwa pasy wciąż są
        zajęte przez samochody jadące prosto, od Jasnej Góry.
        A facet z rowerem, czeka grzecznie na chodniku, ale przednie koło jego roweru
        całe jest na jezdni. Chociaż nie bardzo grzecznie, bo patrzy na mnie i
        dokładnie wie co robi. Czyli robi na złość.
        No i nie jadę. Czekam, aż on będzie miał zielone światło i przejdzie.
        • Gość: klient Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.apus-net.pl 29.01.07, 15:17
          A teraz ONO za kierownicą Mercedesa usiłujące przejechać ulicą Waszyngtona skrzyżowanie z Nowowiejskiego. Ono, czyli panisko pełną gębą wypychające własny majątek do pół jezdni z makiawelicznym planem "skoro mam długi przód to niech mnie przepuszczają" :)))

          Nie zauważyłem by dowalono w tym wątku motocyklistom, gejom i lesbijkom - ale wszystko jeszcze przed Nami :)).
          Moim zdaniem wypadek to suma błędów każdego z uczestników ruchu. Zarówno tego z pierwszeństwem jak i podporządkowanego w danym momencie. Płeć ma tu drugorzędne znaczenie. :)) Chyba jednak większe znaczenie ma kultura na drodze niż to czy się jest na prawie. Ale ten ogólnik można odnieść do każdej innej sfry naszego funkcjonowania w społeczeństwie.


          pozdrawiam
          klient
      • Gość: sadf Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 14:48
        bo nistety laza takie swiete krowy i mysla ze jak na przejsciu sa to samochod
        zatrzymuje sie w miejscu niewazne z jak predkoscia jedzie.
    • Gość: ola Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:04
      przyznaje że ludzie wchodza na pasy ale na takich przejsciach jak np. przy
      merkurym czy rosmanie wrecz trzeba wymusic zatrzymanie sie auta.
      A swoją drogą byłam niedawno za granicą w Norwegii i nie było takiej sytuacji
      żeby ktokolwiek musiał czekać na przejściu dla pieszych, mało tego gdy ktoś
      tylko dochodził do przejscia auta juz sie zatrzymywały. Takze nie dziwmy się że
      ludzie którym się śpieszy właza na jezdnie bo maja mniej czasu niż Ci co
      wygodnie dojadą wszędzie i napewno szybciej niż pieszy.
      Sama jestem kierowcą i zatrzymuje się wszystkim pieszym , nawet to miłe bo
      zawsze mi dziekują i niedowierzają ze ktoś sie zatrzymał.
      pozdrawiam
      • Gość: f Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.21.pl 29.01.07, 16:17
        a ja się dziwie takim ludziom co włażą na przejście bo: nie mają czasu, bo
        deszcz pada, bo autobus ucieknie. Oni ci ludzie stanowią zagrożenie dla siebie
        i innych przez takich delikfentów kierowca moze sie stać sprawca wypadku i
        dostanie 2 może 4 lata w zawieszeniu a poszkodowany czyli pieszy(poniekąd
        rzeczywisty sprawca zdarzenia) moze juz nie żyć. Ola napisałaś ze w Norwegii
        zatrzymują sie jak ktoś już dochodzi do przjścia a np. w Hiszpanii trzeba
        czekać przy przejściu aż kierowca sie zatrzyma i przepuści przechodnia "Co kraj
        to obyczaj" jesteśmy w Polsce a nie w Norwegii ani w innym panstwie wiec trzeba
        sie dostosować do istniejących norm
        • no-comments Re: Kobieta a ruch drogowy 29.01.07, 23:11
          Gość portalu: f napisał(a):
          jesteśmy w Polsce a nie w Norwegii ani w innym panstwie wiec trzeba
          >
          > sie dostosować do istniejących norm

          A które to są według Ciebie te normy? Za przyjętą normę uważasz to, że jak
          jedziesz sobie ciepłym autkiem, ktorym zdążysz najprawdopodobniej tam gdzie
          chcesz to pieszy ma z wdzięcznością i błaganiem w oczach stać na przejściu dla
          pieszych w deszczu albo śniegu w mrozie aż ktoś mu się łaskawie z kierowców
          zatrzyma? Zapomniało się jak się było pieszym co? Okey pieszy nie ma prawa wejśc
          na jezdnie przed nadjeżdzający samochód ale Ty będąc kierowcą masz obowiązek
          zatrzymać się i go przepuścić jeśli widzisz, że pieszy ma zamiar przez te
          przejście przejśc- a wierz mi, że raczej nikt przed tymi pasami dla przyjemności
          nie stoi. Gdyby kierowcy częsciej zatrzymywali się i ustępowali pieszym na
          pasach - Ci nie musieliby wymuszać tego pierszeństwa pchając się autom przed
          maskę (dobrze wiemy, ze czasem jak nie wymusisz to przez pasy nie przejdziesz-
          co najwyżej ktoś z nudów, komu się nie spieszy albo jakaś nauka jazdy Cię
          przepuści)- zacznijcie kierowcy częsciej wpuszczać pieszych to może nie będą wam
          się pchać przed maskę.
          • Gość: lukasik Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 23:24
            a pieprzysz głupoty!! myślał by kto że musisz stać poł godziny i czekać aż Cię
            ktoś przepuści!! weź nie smuc...
    • Gość: fidel castro Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.prenet.pl 29.01.07, 18:46
      każdy taki głupi przechodzień ryzykuje życiem wchodząc na przejście bez
      zastanowienia się bez popatrzenia czy coś nie jedzie. Mialem taką sytuacje:
      było ciemno, deszczowo jechalem ok 50/60Km/h w ostatniej chwili zobaczylem
      kobite jak w biega na przejście ledwo co wychamowałem zaczołem ja opieprza ze
      tak nie wolno itd. a ona mi na to ze jak mam hamulce to zebym hamowal i
      tyle.
      Jak bym ją potrońcił to idiotka by mogła zycie straci i tyle by sie
      pospieszyła a ja dostal bym wyrok pewnie jakieś 4 latka w zawieszeniu
      • Gość: qża tfaż Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 00:06
        Fidel, za to "potrońcił", to już sam nie wiem co bym Ci dał. Albo ze 4 latka i to bez zawiasów, albo Złote Usta kurczę!
    • Gość: duo Re: Kobieta a ruch drogowy IP: *.21.pl 30.01.07, 09:34
      ja jednego na pasach trafiłem hehe sku..el nie poczekał tylko się wladował
      ja wychamowałem tylko cięzarówka mi w dupsko auta wiechala i siłą rzeczy
      pie..ołem idiote co mu sie cholernie spieszyło non-coments lepiej uwarzaj
      jak przełazisz przez zebre mozesz być nastepny boś chojrak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka